Dodaj do ulubionych

Hocki-klocki, fiddle-faddle, tittle-tattle

04.06.08, 00:41
Hocki-klocki, fiddle-faddle, tittle-tattle

Bylem w sobote na Biesiadzie, rozgladalem sie bardzo uwaznie, ale
niestety nie dojrzalem na niej zadnego z naszych szaradzistow. Co
sie stalo?
Ach, prawda! Znalazlem sie na zupelnie innej imprezie biesiadnej.
Byla to bowiem pierwsza Slaska Biesiada w Chicago w Portage Theater
przy Milwaukee Avenue. Gwiazda Biesiady byl znany wszystkim Slazakom
Miroslaw SZOLTYSEK i Wesole Trio. Wystapil charytatywnie, a
pieniadze ze sprzedazy biletow przeznaczono dla najbardziej
potrzebujacych.

Dlaczego w tym miejscu o tym pisze? Bo spodobala mi sie
szaradziarska kwintesencja tego wystepu, ktory zatytulowalbym SHOW-
TYSKIE wystepy, choc z tyskim browarem niewiele mialy wspolnego,
jednakze o tyle mi bliskie, ze sam mieszkam w Tychach. A teraz tylko
chwilowo w tym drugim najwiekszym polskim miescie, mniejszym
wprawdzie od Warszawy, ale wiekszym od Lodzi.

Probuje znalezc tutaj jakies przejawy ruchu szaradziarskiego, nie
tylko chicagowskiego, ale wyglada na to, ze czegos podobnego, jak
zorganizowana dzialalnosc szaradziarska w naszym rozumieniu, to
tutaj raczej nie ma. Udalo mi sie wprawdzie traffic na niejeden Klub
Szaradziarski CROSSWORD CLUB, ale mieszcza sie one w magazynach, nie
tych, oczywiscie, na zapleczu sklepow czy hurtowni, lecz w
czasopismach. A szukam takich klubow jak nasze. Na ile mi czas
pozwala. Na razie z mizernym skutkiem. Jak cos znajde, dam znac. A
moze jakies namiary na czikagowskie srodowisko szaradziarskie?

Co innego skrablisci. Ci maja na przyklad wkrotce swoje krajowe
mistrzostwa US National SCRABBLE Championship w Orlando 25-29 lipca.
Moze ktos ze skrablistow sie tam wybierze?

Wyglada na to, ze dominuja tutaj dosc monotonne, stereotypowe
krzyzowki, nie tak pomyslowe i az tak roznorodne jak u nas. Zarowno
w wydaniu ksiazkowym, jak i prasowym. Te bardziej urozmaicone
publikowane sa w dosc licznych wydaniach specjalnych. W ksiegarni
drugiej najwiekszej sieci ksiegarskich Borders Book Store,
przypominajacej nasz Empik (z zachowaniem wszelkich proporcji,
toutes proportions gardées, na rzecz wielopoziomowych,
wielkopowierzchniowych tutejszych ksiegarni) znalazlem az dwie
poleczki gromadzace tego rodzaju wydawnictwa.
W takich wydaniach specjalnych mozna natrafic na inne zadania, jak
przykladowo po bardzo pobieznym przegladzie: cryptograms, logic
problems, wykreslanki word search, spadajace litery quotation
puzzles (tyle ze tutaj podnoszone do diagramu), syntezy fill-in
puzzles, krzyzowki liczbowe, akrostychy anacrostics, i tak dalej,
and so on.

Tymczasem, tak przy okazji, chcialbym zapytac, czy ktos z naszych
szaradzistow mialby tu cos do zalatwienia, w czym moglbym pomoc. Nie
wiem: cos znalezc, cos przywiezc, zrobic jakies zdjecie konkretnego
obiektu, osoby lub wydarzenia. Do konca tygodnia zostalo jeszcze
tylko pare dni.

A nara pozdro z Wietrznego Miasta! Best greetings from Windy City!




Obserwuj wątek
    • tonieja1 Re: Hocki-klocki, fiddle-faddle, tittle-tattle 04.06.08, 09:31
      Adamo, jesteś w Chicago i tylko dwie poleczki znalazłeś??? ;-)))

      Przyjeżdżaj szybko, bo czas na ostatnią rundę naszych potyczek
      klubowych.
      Pozdrawiam w imieniu klubowiczów.

      Ariadna
      • zeta52 Re: Hocki-klocki, fiddle-faddle, tittle-tattle 04.06.08, 21:33
        Gosiu, wiem, ze wiesz, iz chodzi o [puUeczki], tylko mialem problem
        na tej klawiaturze z polskimi znakami diakrytycznymi. Bo Poleczek i
        poleczek tych na scenie, jest tutaj zdecydowanie wiecej.

        Wczoraj w ksiegarni najwiekszej w Stanach sieci Barnes and Noble
        znalazlem dwa stoiska z ksiazkami, jedno poswiecone wydawnictwom
        krzyzowkowym, drugie Mensie i innym zagadnieniom doskonalacym
        sprawnosc umyslowa, ale niestety tylko pol poleczki z czasopismami.
        A ksiegarnia wielkosci parteru Palacu Kultury.

        Jeszcze tylko pare dni. Pozdrawiam!
        Adamo
    • reptar Re: Hocki-klocki, fiddle-faddle, tittle-tattle 04.06.08, 11:01
      zeta52 napisał:

      > chwilowo w tym drugim najwiekszym polskim miescie, mniejszym
      > wprawdzie od Warszawy, ale wiekszym od Lodzi.


      > Tymczasem, tak przy okazji, chcialbym zapytac, czy ktos z naszych
      > szaradzistow mialby tu cos do zalatwienia, w czym moglbym pomoc.


      Powiedz im w tym Czikagu, że z tą Łodzią to już nieaktualne:
      wyborcza.pl/1,76842,4333671.html     ;-)
      • zeta52 Re: Hocki-klocki, fiddle-faddle, tittle-tattle 04.06.08, 21:37
        reptar napisal:

        > Powiedz im w tym Czikagu, że z tą Łodzią to już nieaktualne:
        > wyborcza.pl/1,76842,4333671.html ;-)

        Jurek Reptarowicz, jestes jak zwykle niezwykle reaktywny i
        precyzyjny, co mi niezwykle imponuje.

        Widac ten czikagowski GUS nie jest na biezaco w tych sprawach.
        Zreszta i tak dane w tym temacie sa bardzo zroznicowane, najczesciej
        od 900 tysiecy do poltora miliona (sic!). I sa to raczej dane mniej
        oficjalne. I chyba nikt tak naprawde nie wie, jaka jest prawdziwa
        prawda, bo to tez zalezy od tego, jaki miernik liczenia przyjac. To
        nasze kryterium meldunkowe tez w znacznym stopniu wplywa na wyniki
        liczenia. Chociaz mozna zwrocic uwage takze na stwierdzenie, ze
        władze Łodzi nie przejmują się chwilowym zwycięstwem Krakowa i kto
        wie, czy w tak zwanym miedzyczasie Lodz nie wrocila juz do
        poprzedniego stanu populacji.

        Pozdro!
        Adamo

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka