megalomaniac 02.11.03, 11:04 Panuje powszechna opinia o popularności Jolek, czy rzeczywiscie tak jest...? pzdrw megalo... Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
reptar Re: Czy rzeczywiście lubicie - "Jolki" ? 02.11.03, 16:13 Masz oczywiście na myśli czasopismo "Rozrywka. Jolki", prawda? Jeśli tak, to myślę, że tak, tzn. że rzeczywiście jest to popularne. Choć dla mnie wciąż niezachwianymi filarami "Rozrywki" pozostają dwutygodnik "Rozrywka" oraz "Rewia Rozrywki" - ta druga głównie ze względu na wszystko, co nie jest zadaniami. Bardzo brakuje mi publicystyki w szaradziarskich czasopismach. Lektura działu "Listy" w "Jolkach" to zdecydowanie nie to samo   :-( Odpowiedz Link
kicior99 Re: Czy rzeczywiście lubicie - "Jolki" ? 02.11.03, 19:04 filary pomalu murszeja, ale dalej sa filarami. Oby7 tylko ten most nie walnal... Odpowiedz Link
mainecoon Re: Czy rzeczywiście lubicie - 'Jolki' ? 02.11.03, 21:10 A ja za rzeczonym periodykiem nie przepadam. Lubię, gdy zadanie, za które się biorę "stawia opór" i wymaga większego zaangażowania. Taka na przykład "Jolka na godziny" z "Rewii" sprawia mi naprawdę dużą przyjemność. A z jakim sentymentem wspominam "Trzy małe Jasie" z Głogowa... Byc może poprzeczka w "Jolkach" została podniesiona ( od dośc dawna nie nabyłam ), ale te krzyżówki, które pamiętam były zbyt sztampowe. Mam nadzieję, że nie urażę zbytnio żadnego autora, ale określenia nie zachwycały mnie oryginalnością. Ale tak to już bywa, gdy stawia się na ilość, a nie jakość. W moim przypadku doszło do tego, że każdy numer "Jolek" zaczynałam od wierszowanych drobiazgów, a w końcu definitywnie pożegnałam się z tym tytułem. Pozdrowionka ht Odpowiedz Link
julesw Re: Czy rzeczywiście lubicie - 'Jolki' ? 03.11.03, 09:47 A ja w Jolkach najbardziej lubię to, o czym wspomina mainecoon, czyli drobne formy szaradziarskie. Natomiast zdecydowanie ciekawsza jest różnorodność, jaką oferują R i RR. Odpowiedz Link
zb.wo Lubię? 03.11.03, 12:42 Pamiętam taki przypadek. Jako dziecko bardzo lubiłem budyń. :) Wydawało mi się, że mogę go jeść w nieograniczonych ilościach. Ale zdarzyło się, iż w domu "dopieścili" mnie i przez dłuższy czas ten budyń jadłem codziennie. Skutków się domyślacie... Teraz też jeszcze jadam ten budyń - ale z umiarem, czasami. Czy z tym nadmiarem jolek nie jest podobnie? Pierwsze numery były dla mnie sporą atrakcją, bo ten typ zadań ceniłem sobie od początku. Kupuję całą ofertę spółdzielni Rozrywka z wyjątkiem "panoram". Rozwiązuję niewiele, nie mam czasu tyle co dawniej, ale są to częściej jolki z innych niż "R.J" pisemek. Żal mi trochę czasów kiedy czekało się długo na następny numer czegokolwiek, a jak już się to pokazało, to rozwiązywało się, niekoniecznie do końca, wszystkie zadania. Masówka coś zabiła, nie wiem jednak czy warto tego żałować. Nie potrafię być obiektywny. Myślę, że na takie fascynacje, poprzez bagaż doświadczeń życiowych, każdy z nas patrzy jakoś podobnie - to co pierwsze - pamięta się miło i wybiórczo. Hm... nie jestem pewien czy odpowiedziałem na pytanie... lubię... Odpowiedz Link
megalomaniac dzieki... 03.11.03, 17:46 dzieki za wszystkie wypowiedzi na temat Rozrywki Jolki, oraz na temat typu zadań jakim sa Jolki, po czesci laczac wypowiedz reptara i zb.wo: lubie roznorodność jaka daje nam Rozrywka... budyń czasami moze stanac w gardle... i jak pisze mainecom... lubie tam drobne formy:-))) pzdrw megalo... p.s. kto doda cos jeszcze...?! Odpowiedz Link
reptar Re: dzieki... 05.11.03, 08:40 megalomaniac napisał: > dzieki za wszystkie wypowiedzi na temat Rozrywki Jolki, oraz na temat typu > zadań jakim sa Jolki, po czesci laczac wypowiedz reptara i zb.wo: lubie > roznorodność jaka daje nam Rozrywka... Moje "tak" dotyczyło tylko tego, że chyba rzeczywiście "Jolki" są popularne. Nie chciałbym, żeby moją wypowiedź potraktowano jako akt poparcia dla "Jolek". Ona generalnie są mi obojętne. A lubię - tak zdecydowanie - R i RR. Odpowiedz Link
megalomaniac Re: dzieki... 05.11.03, 20:52 reptar napisał: > Moje "tak" dotyczyło tylko tego, że chyba rzeczywiście "Jolki" są popularne. > Nie chciałbym, żeby moją wypowiedź potraktowano jako akt poparcia dla "Jolek". > Ona generalnie są mi obojętne. A lubię - tak zdecydowanie - R i RR. ja wlasciwie Cie zrozumialem:-))) tylko czy popularnosc ich rzeczywiscie jest prawdziwa a nie sztucznie nakrecona???? :-) pzdrw megalo... Odpowiedz Link
totet Lubię Jolki? 05.11.03, 08:47 Lubiłem jolki. Zwłaszcza wtedy, kiedy ukazywało się ich kilka w miesiącu. To tak jak z tym budyniem - monotonność rozwiązywania taśmowo jakiegoś typu zadania zabija radość i satysfakcję. Obecnie rozwiązuję średnio kilka jolek z każdego numeru rzeczonego miesięcznika - właściwie tylko takie, w których dostrzegam nowe pomysły lub czasem nazwisko autora daje nadzieję na to, że poznam parę nowych, ciekawych słów lub nietuzinkowych, zaskakujących skrzyżowań (to drugie to względy bardziej techniczne).Ćwiczę także drobne formy - specyficzny układ czasopisma daje taką niepowtarzalną szansę. Co do samego periodyku - ciekawi mnie jego przyszłość. Dwutematyczność rodzi pewne niebezpieczeństwa koniunkturalne. W moim mniemaniu obecnie stopień zainteresowania jolkami chyba nieco przygasł w porównaniu z "boomem" obserwowanym jeszcze kilka lat temu. Przy okazji jedno małe pytanko: czy wyobrażacie sobie forumowicze jakieś inne monotematyczne wydawnictwo szaradziarskie (prócz istniejących jolek, przymrużek, panoram)? Odpowiedz Link
julesw Re: Lubię Jolki? 05.11.03, 09:18 Wydaje się, że to co pisze totet i inni forumowicze na temat "przejedzenia" jednym typem zadań ma swoje uzasadnienie. Z drugiej strony, Jolki cieszą się sporym zainteresowaniem, o czym świadczy chociażby lektura listów zawarta w tym periodyku (pytanie tylko, na ile te fragmenty oddają faktyczny stan opinii o Jolkach, ale to już temat na zupełnie inny wątek). Natomiast, co chyba bardziej zastanawiające, dziwi zalew wszelkiego rodzaju wydawnictw zawierających tylko krzyżówki panoramiczne (abstrahując od poziomu) - przecież ktoś musi to kupować. A nawet bez wdawania się w szczegółową analizę - wystarczy spojrzeć okiem po ofercie tego typu pism w kiosku - jest ich, lekko licząc, kilkanaście razy więcej. One wciąż się nie przejadły? Odpowiedz Link
jw1969 Re: Lubię Jolki? 05.11.03, 10:10 julesw napisał: "Z drugiej strony, Jolki cieszą się sporym zainteresowaniem, o czym świadczy chociażby lektura listów zawarta w tym periodyku (pytanie tylko, na ile te fragmenty oddają faktyczny stan opinii o Jolkach, ale to już temat na zupełnie inny wątek)." Inny, ale też ciekawy. Czy na przykład sądzicie, że wszystkie listy dotyczące "Rozrywki dla Każdego" kioncentrują się na jakości oprawy tego periodyku? I na tym, ze okładka jest estetyczna? Tak można by przypuszczać po lekturze zamieszczanych w nim listów. A wracając do tematu: też należę do grona przsyconych jolkami. Miesięcznika "Jolki" nie kupuję, rozwiązuję niektóre z jolek zamieszczanych w innych tytułach "Rozrywki". Kiedyś systematycznie mierzyłem się z jolką z "Wyborczej", teraz nawet i ona mnie znużyła. POrównanie z budyniem dobrze oddaje to, co i ja czuję. Odpowiedz Link
jw1969 Re: Lubię Jolki? 17.11.03, 08:53 Tym, którym przejadły się jolki, przynajmniej w tej formie, w jakiej goszczą w dużych ilościach w "Jolkach" właśnie, polecam zestaw przygotowany przez Tadeusza Olejarczyka i Tomka Tokarskiego na turniej "Tylko z jolką". Niezwykła róznorodność, wiele świetnych pomysłów! Żałuje, ze nie miałem okazji zmierzyć się z nimi na turnieju. Odpowiedz Link
megalomaniac Re: Lubię Jolki? 05.11.03, 20:58 totet napisał: > Lubiłem jolki. Zwłaszcza wtedy, kiedy ukazywało się ich kilka w miesiącu. odnosze takie samo wrazenie... To tak jak z tym budyniem:-))) >monotonność rozwiązywania taśmowo jakiegoś typu zadania >zabija radość i satysfakcję. oj tak oj tak... > Przy okazji jedno małe pytanko: czy wyobrażacie sobie forumowicze jakieś inne > monotematyczne wydawnictwo szaradziarskie (prócz istniejących jolek, >przymrużek,panoram)? moze krzyzowki klasyczne...? pzdrw megalo... Odpowiedz Link
ewusia52 Re: Czy rzeczywiście lubicie - "Jolki" ? 25.11.03, 13:15 rozwiazuje "Rozrywki Jolki" oraz "Diagram Jolki", bardzo to lubie mi trudniejsze tym lepsze. Trudniejsze sa w " Diagram Jolki" Odpowiedz Link