Świdnicka beczka goryczy

14.12.08, 22:29
Doskonałą intuicją i trafną oceną sytuacji wykazali się uczestnicy Mistrzostw
Lublina, którzy postanowi nie kontynuować szaradziarskiej przygody w Świdniku.
Zamiast zapowiadanego turnieju o beczkę piwa, w którym uczestnicy sami
decydują o stopniu trudności rozwiązywanych zadań, organizator zaserwował nam
serię głupawych zgadywanek niewiele mającą wspólnego z szaradziarstwem.
Najpierw było grupowe układanie krzyżówki filmowej na diagramie konstrukcją
odbiegającym od przyjętych standardów a potem konkursik na zgadywanie haseł
typu "kurka pod latarnią", czy "komik garbusek grający w operze". Śmieszne i
zabawne aż do bólu! Na koniec gdy wszyscy po cichu liczyli na zestawik zadań
do rozwiązywania dobito nas odgadywaniem rekordów Guinessa, np. ile wynosi
ślimaczy rekord w biegu na 5 metrów. Kto wygrał "turniej" nie wiem bo zabrakło
mi cierpliwości na dalsze jego kontynuowanie. Dodatkowego niesmaku całemu
wydarzeniu dodaje fakt, że organizator nie zapomniał skasować wpisowego 12 zł
za te wątpliwe atrakcje. Dla mnie żenada, o straconym bezsensownie czasie nie
wspomnę.
    • cherrywt Re: Świdnicka beczka goryczy 14.12.08, 22:40
      Proszę piloje choć o garść informacji z Lublina, bo nikt z organizatorów nie
      raczył nawet drobnej informacji zamieścić.
      • piloje Re: Świdnicka beczka goryczy 14.12.08, 23:10
        W Lublinie wygrał Marcin Zieliński zdobywając komplet 80 pkt i oddając pracę na
        minutę przed regulaminowym czasem, który wynosił 90 minut. Drugi był Marcin
        Radoń bodajże 60 punktów, a trzeci Tomek Tokarski. Zestaw zawierał wyłącznie
        zadania diagramowe o poziomie nie wybiegającym ponad przeciętność. Kilka jolek,
        szkotkę z określeniami nierzadko dwuliterowymi, mieszaninę biskówki z syntezą,
        arytmokrzyżówki oraz parę klasycznych krzyżówek. Startowało około 30 uczestników
        ustanawiając tym samym rekord w kategorii: gęstość usadzenia szaradzistów na 1
        metr kwadratowy . Można było rozmawiać, odpisywać rozwiązania od sąsiadów itd.
        Przed Mistrzostwami uczestnicy dostali do rozwiązania zestaw zagadek logicznych
        o przygodach komisarza Przygody od banalnie prostych po nierozwiązywalne. Po
        turnieju szaradziści rozwiązywali grupowo rebusy przygotowane przez redaktorów
        Rozrywki ( dodam, że ciekawe).I to tyle
    • yksy31102 Re: Świdnicka beczka goryczy 15.12.08, 01:10
      Cóż, nie pozostaje mi nic innego, jak dołączyć do obozu
      niezadowolenia z świdnickich potyczek antyszaradziarskich. Po - moim
      zdaniem - lepszym niż w zeszłym roku zestawie zadań w Lublinie
      nastąpiło całkowite zaskoczenie in minus w pubie Desperado w
      Świdniku. Rozczarowałem się. W porównaniu do dwóch poprzednich
      piwnych turniejów ten nie zasłużył na miano Szaradziarskiego, jak to
      napisała na swej stronie Rozrywka. Dlaczego? - to już powiedział mój
      przedmówca. A kto wygrał? Kolejny z tzw. gości, czyli Arek Dybała.
      Przyznam jednak, że chyba nie było w tej salce takiego, kto by
      potrafił powiedzieć, w jaki sposób były punktowane
      poszczególne "rundy". Raz punkty ujemne, raz dodatnie, na koniec, że
      tylko ujemne - summa summarum zwyciężył ten, kto miał tych niby-
      ujemnych najmniej. Żal tylko tych, którzy przyjechali z Krakowa,
      Gdyni czy Poznania, zapłacili za hotel i za - no właśnie za co?
      Zmarnowali tylko swój czas i zapewne tu prędko nie wrócą. Ja
      poczekam na wpisy przyszłoroczne - jeśli pędą pozytywniejsze od
      tegorocznych - może tam jeszcze zawitam. Choć na 2009 rok
      zapowiadane są ponoć I Szaradziarskie Mistrzostwa Świdnika. Ale
      może - cytując prezesa Luksa - będzie to znowu impreza quasi-
      szaradziarska... Cytując dalej, tym razem za Perfectem - "Po co?"...
      • megalomaniac Re: Świdnicka beczka goryczy 15.12.08, 01:21
        skoro miał być quasi...to był;)

        obie imprezy, LUKS-a?
        • yksy31102 Re: Świdnicka beczka goryczy 15.12.08, 02:06
          Czy ja gdzieś - może między wierszami - napisałem, że miał być
          quasi? Prezes Luksa taką frazę puścił podczas ogłaszania wyników?
          Gdybym wiedział, że będzie quasi, to by na pewno mnie tam nie było.
          I profilaktycznie w przyszłym roku nie będzie.
          Tak, obie organizowane przez jednoosobowego Luksa ;-)
    • uhuhu Re: Świdnicka beczka goryczy 15.12.08, 10:26
      Niezbyt optymistyczny casus turnieju o beczkę piwa skłania do refleksji nad tym,
      czy bój ów wliczyć do klasyfikacji Pucharu Neptuna. Zgodnie z regulaminem pucharu:

      1) Impreza musi być wcześniej zapowiedziana w ogólnopolskiej prasie szaradziarskiej.
      2) Impreza musi być ogólnopolska.
      3) Impreza musi być ogólnodostępna (np. nie będą brane pod uwagę zawody
      nauczycieli).
      4) Końcowa klasyfikacja imprezy musi liczyć co najmniej 20 miejsc (nie będą więc
      uwzględnione imprezy o małym zainteresowaniu, a co za tym idzie, o niskiej randze).

      Zakładając, że jednak wyniki czołowej dwudziestki gdzieś są i będą podane,
      turniej winien zostać wliczony do PN, bo reszta warunków ewidentnie jest
      spełniona. Winien? A jeśli nie (np. ze względu na jego quasiszaradziarski
      charakter), to jak zmodyfikować regulamin PN, by następnym razem sytuacja była
      jasna?
      • n.s Re: Świdnicka beczka goryczy 15.12.08, 11:39
        Ponoć w świdnickim turnieju wystartowało mniej niż 20 osób, więc turniej nie będzie wliczany do PN - ale faktycznie problem quasiturniejów pozostaje.
        • taddy01 Re: Świdnicka beczka goryczy 15.12.08, 12:20
          uhuhu napisał:
          "Zakładając, że jednak wyniki czołowej dwudziestki gdzieś są i będą
          podane,turniej winien zostać wliczony do PN, bo reszta warunków
          ewidentnie jest spełniona. Winien? A jeśli nie (np. ze względu na
          jego quasiszaradziarski charakter), to jak zmodyfikować regulamin
          PN, by następnym razem sytuacja była jasna?"

          W regulaminie jest także punkt
          6. Wszelkie kwestie nieuwzględnione w tym regulaminie oraz wszelkie
          kwestie sporne rozpatrywane będą w trybie natychmiastowym przez
          Komisję powołaną przez prezesa Gdańskiego Klubu
          Szaradzistów "Neptun". Decyzje Komisji są ostateczne.

          Nie wiem czy trzeba zaraz uwzględniać coś takiego w regulaminie.
          Bo ktoś wpadnie na pomysł turnieju sudoku.
          Zadanie takie występuje w periodykach Rozrywki. Miłośnicy tych zadań
          mają nawet swój miesięcznik wydawany przez Rozrywkę.
          W wydawnictwach Rozrywki w okresie jednego miesiąca znajdziemy
          kilkadziesiąt sudoku a tylko jedną krzyżówkę hetmańską. Wyniki
          turnieju hetmańskiego są uwzględniane w rankingu PN. Czy turniej
          sudoku winien być tak samo traktowany?
          Zostawmy to osądowi komisji. Niech ona się z tym męczy.
          • uhuhu Re: Świdnicka beczka goryczy 15.12.08, 21:27
            taddy01 napisał:

            > Zostawmy to osądowi komisji. Niech ona się z tym męczy.

            Załóżmy, że w przyszłym roku o triumfie w PN decydować będzie megazacięta walka w pubie o antał wiśniaka. Nie chciałbym być wtedy w skórze szacownej komisji...
            • piloje Re: Świdnicka beczka goryczy 15.12.08, 22:53
              Leszek umawiamy się w przyszłym roku w Desperado na walkę o antał wiśniaka. Nie
              zapomnij tylko zabrać jakichś zadań do rozwiązywania.
              • totet Świdnicka beczka goryczy 16.12.08, 00:35
                Mogę stwierdzić, że mnie również tegoroczny turniej niedzielny raczej nie
                zachwycił. Nie uważam ogólnie za słuszne łączenie rund drużynowych z
                indywidualnymi, a i wprowadzanie rundy kompozycyjnej czyli tzw. zadań otwartych
                mocno ryzykowne organizacyjnie z uwagi na ograniczone możliwości sprawdzenia
                wiedzy (jedynie laptop z dostępem do Internetu pomógłby rozwiać wątpliwości
                twórcze). Ponadto osobiście wolę jasne reguły gry od początku do końca tzn.
                znany wszystkim z góry program rund turnieju i przejrzysta punktacja.
                Nieporozumieniem jest w tym przypadku chyba również zaskakująca zmiana planów
                wobec zajawek z ogłoszenia. Mam nadzieję, że przyszłoroczne podniesienie rangi
                turnieju do mistrzostw miasta pozwoli dopasować formę do oczekiwań większości.
                Nie pamiętam do końca, ile ostatecznie osób zostało sklasyfikowanych (na pewno
                przynajmniej 16-17), niemniej teoretycznie turniej ten mógł decydować o
                ostatecznej kolejności PN i wyłonieniu jego triumfatora (taka możliwość istniała
                jeszcze ze 2 tygodnie temu). A skoro tak, to wydaje mi się słuszny pogląd uhuhu,
                że regulamin powinien być może precyzować więcej niezbędnych kryteriów, także
                pod kątem ewentualnych remisów końcowych. Nie wyobrażam sobie za bardzo, aby to
                komisja przy zielonym stoliku decydowała ex post czy turniej X nadaje się akurat
                do zaliczenia czy też nie i kto w związku z tym może wygrać i tejże komisji nie
                życzę takiego położenia. Takich dylematów można też uniknąć poprzez modyfikację
                regulaminu w kwestii progu – wszak postulowana od dawna i aprobowana obecnie
                przez większość zabierających głos na forum (dodaję swój za podwyższeniem progu
                do 8 imprez, proporcjonalnie do ich ogólnej aktualnie ilości). Przypomnę tylko
                jeszcze, że wciąż ważne jest też rozstrzygnięcie kwestii zaliczania do PN
                eliminacji strefowych i finału SzMP. Zmiany powinny zostać wprowadzone możliwie
                najszybciej. Nie tylko że przed nowym sezonem, ale i z szansą na jakieś
                powiadomienie szerokiego kręgu zainteresowanych.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja