Dodaj do ulubionych

Anagramy rysunkowe

10.12.03, 09:48
Pojawia się od czasu do czasu na forum wątek, nt. upodobań dotyczących danego
typu zadań szaradziarskich. Było już coś o jolkach, przymrużkach, szaradach,
itd. Ja chciałbym poruszyć wątek anagramów rysunkowych i to może nawet nie
pod kątem popularności, ile sposobu rozwiązania. Z nimi mam zawsze najwięcej
problemów, zwłaszcza jeśli są to długie wyrazy jednoliterowe (czasami autor
nie podaje też liczby liter rozwiązania).
Z takich zadań, które mi utkwiły w pamięci, 2 lata temu w pierwszym etapie
eliminacji do MP (zadania z Rozrywki) był anagram bodaj z Cook'iem, którego
rozwiązaniem był porzeczkoagrest - słowo, którego nie ma w słowniku
ortograficznym. Wiem, że to nie jedyne źródło, ale zawsze to dodatkowe
utrudnienie.
Czy macie podobne trudności? Jak sobie z nimi radzicie?
Dzięki z góry za wszelkie uwagi.
Obserwuj wątek
    • totet Re: Anagramy rysunkowe 10.12.03, 10:44
      julesw napisał:

      > Z takich zadań, które mi utkwiły w pamięci, 2 lata temu w pierwszym etapie
      > eliminacji do MP (zadania z Rozrywki) był anagram bodaj z Cook'iem, którego
      > rozwiązaniem był porzeczkoagrest - słowo, którego nie ma w słowniku
      > ortograficznym. Wiem, że to nie jedyne źródło, ale zawsze to dodatkowe
      > utrudnienie.

      Przy supertrudnych anagramach rysunkowych ważna jest niezłomna wiara, że zadanie na pewno ma rozwiązanie i nie należy się poddawać :)
      Porzeczkoagrest był trudny, ale z eliminacji do Mistrzostw Polski nie zapomnę do końca moich dni słówka pastrami...
    • reptar Re: Anagramy rysunkowe 10.12.03, 11:53
      W warunkach turniejowych lub w przypadku wysyłania rozwiązań - a więc wszędzie
      tam, gdzie jeden rozwiązuje, a drugi mu to zalicza albo nie - lubię jak jest
      jednoznaczność. Żeby ją osiągnąć, najlepiej jest przedstawić takie zadanie
      w formie szyfrografu (ojej, żebym zaraz nie wpakował się na skały klasyfikacji
      gatunkowej)... no, w każdym razie w takiej postaci, że są kratki na wpisanie,
      co przedstawiają człony, jest numeracja konkretyzująca sposób przestawiania
      liter. Wtedy zadanie jest łatwiejsze i unika się rozwiązań alternatywnych,
      kwestii spornych, trudnych werdyktów.

      Jeśli ktoś nie wysyła rozwiązań i nie rozwiązuje takiego zadania na turnieju,
      to mu takie dookreślenie nie jest potrzebne, z tym że bez tego dla mnie są to
      zadania jedne z najtrudniejszych; zresztą ja w ogóle nie lubię rozpoznawania
      wyrazu na podstawie rysunku Wiola.
      Jednak choć zaliczam ten rodzaj do najtrudniejszych, to jednocześnie lubię go o
      tyle, o ile daje możliwości szukania rozwiązań nieautorskich - taka zabawa jest
      dla mnie ciekawsza od znalezienia właściwego rozwiązania.

      A z takich, które zapadły mi w pamięć, to wymienię "imponderabilia" (mali po
      drabinie) z zestawu finałowego Mistrzostw Polski w 1996 r.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka