Ukończyłam Nauczycielskie Kolegium Języka Angielskiego na UW, ale nie chcę
pracować jako nauczycielka. Znam perfect angielski, piszę teksty internetowe
w tym języku dla pewnej firmy, chodziłam przez pół roku na warsztaty
przekładu literackiego, mam mnóstwo czasu, chęci i chyba też odrobinę
talentu, ale myślę, że to wszystko nie wystarczy... Czy da się coś zrobić,
żeby bez wykształcenia w tym kierunku zacząć tłumaczyć? Chodzi o to, że mam
26 lat i powinnam szybko zacząć zarabiać i usamodzielnić się, nie mam czasu
na 2 lata studiów dziennych ani kasy na zaoczne. Mogłabym znowu zacząć
chodzić na te warsztaty, ale pod koniec zajęć dowiedziałam się, że byłam
jedyną osobą w grupie, która żywiła nadzieję, że warsztaty otworzą jej jakieś
drzwi; pozostali przychodzili dla rozrywki, a prowadzący popatrzył na mnie,
jakbym się urwała z choinki, kiedy powiedziałam, że u mnie cele rozrywkowe są
na drugim miejscu... Dzięki z góry za rady. Pozdrawiam