pseudo_ 20.03.03, 15:28 czy to jakis idiom?co to znaczy dokladnie? np. w piosence: "Red-neck-burn-out-mid-west-mind" spotkalam sie z tym tez w jakims innym kontekscie,ale nie pameitam juz( pomozecie?;P Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
pulbek Re: red-neck....-->? 20.03.03, 22:39 Redneck mozna przetlumaczyc na: wsioch. To pogardliwe okreslenie. Pulbek. Odpowiedz Link
kanarek2 Re: red-neck....-->? 21.03.03, 15:08 > Redneck mozna przetlumaczyc na: wsioch. To pogardliwe okreslenie. > Albo pogardliwe pochodne od "kmiecia"; np kmiotek. I chodzi o czerwony tłusty kark, i malutkie czółko. pozdrawiam, k. Odpowiedz Link
kobo Re: red-neck....-->? 23.06.03, 20:17 pulbek napisał: > Redneck mozna przetlumaczyc na: wsioch. To pogardliwe okreslenie. > > Pulbek. analogiczne określenia to np hillbilly czy hick Odpowiedz Link
bluetab70 Re: red-neck....-->? 24.03.03, 10:04 może też być : "burak" ( oczywiście nie warzywo Odpowiedz Link
lalka74 Re: red-neck....-->? 05.05.03, 04:08 a chodzi o to, ze wlasnie panowie z mid-west pracowali w polu nachyleni i mocno opalal im sie kark - po takim wlasnie red neck mozna bylo poznac chlopa malorolnego. Odpowiedz Link
gwendal Re: red-neck....-->? 04.08.03, 11:40 Co ciekawe, kiedyś na jednej z list dyskusyjnych poświęconej jęz. irlandzkiemu, miałem okazję przeczytać wypowiedź pewnej mieszkanki Środkowego-Zachodu, która twierdziła, że z przyczyn podanych wyżej (czerwony kark spalony słońcem podczas pracy w polu) słowo "red-neck" było tam odbierane jako mniej-więcej "a hard-working man" i wcale nie było pejoratywne, a wręcz przeciwnie. Było to dla mnie sporym zaskoczeniem, ale nie będę kwestionował wypowiedzi osoby bezpośrednio w całą sprawę zaangażowanej. Gwendal Odpowiedz Link
cleo14 Re: red-neck....-->? 11.05.03, 05:37 mozna to tlumaczyc jako wiesniak. bardzo obrazliwe i lepiej przy prawdziwym red- necku okreslenia tego nie uzywac. Odpowiedz Link
millefiori Re: red-neck....-->? 19.06.03, 19:07 me_me napisała: > Prostak. > Albo, eufemistycznie, ze sloma z butow wychodzi. Odpowiedz Link
millefiori Re: red-neck....-->? 16.07.03, 18:49 W "The Chamber" Grishama termin uzyty takze w sensie "zakuty leb". M. Odpowiedz Link
solaire Re: red-neck....-->? 16.07.03, 19:03 kto byl tym zakutym lbem..? tak z ciekawosci, bo zapomnialo mi sie, choc ksiazke czytalam pare razy (w obu wersjach jezykowych) rgds, solaire millefiori napisała: > W "The Chamber" Grishama termin uzyty takze w sensie "zakuty leb". > M. Odpowiedz Link
millefiori Re: red-neck....-->? 18.07.03, 20:18 solaire napisała: > kto byl tym zakutym lbem..? > tak z ciekawosci, bo zapomnialo mi sie, choc ksiazke czytalam pare razy (w obu > wersjach jezykowych) > > rgds, solaire > > millefiori napisała: > > > W "The Chamber" Grishama termin uzyty takze w sensie "zakuty leb". > > M. Chodzilo o konserwatywnych poludniowcow. Znajde w oryginale i wkleje cale zdanie. serdecznosci, M Odpowiedz Link
ibl4 Re: red-neck....-->? 21.07.03, 17:24 pseudo_ napisała: > czy to jakis idiom?co to znaczy dokladnie? > np. w piosence: "Red-neck-burn-out-mid-west-mind" > spotkalam sie z tym tez w jakims innym kontekscie,ale nie pameitam juz( > pomozecie?;P > ... Koledzy odpowiedzieli, więc zilustruję przykładem mentalność rednecka. Zresztą oni sami się tego nie wstydzą, robią dowicipy o sobie, mają gadżety, strony internetowe. W sklepie widziałem pocztówki o nich. Na jednej była scenka jak redneck wpatruje się w puszkę koncentratu soku pomarańczowego, zamiast ją otworzyć. Kolega podchodzi i pyta go "co robisz?" - a on na to "koncentruję się". Po ang. "concentrate" znaczy koncentrat i koncentrować się. al Odpowiedz Link
dono_siciel Re: red-neck....-->? 04.08.03, 06:01 nie jest pogardliwym okresleniem ludzie wypowiadaja to z szacunkiem bo sie ich boja Odpowiedz Link
lngmar Re: red-neck....-->? 04.08.03, 11:14 dono_siciel napisał: > nie jest pogardliwym okresleniem > ludzie wypowiadaja to z szacunkiem bo sie ich boja Cóż za logika? Szanują, bo się boją? W PRL-u ludzie bali się ubeków, ale pogardzali nimi, jak mało kim. Nie przypominam sobie, by ktoś wypowiadał z szacunkiem słowa: "ty ubeku!". A propos - kawały o red-neckach mocno przypominają mi te z lat 80. o milicjantach. Odpowiedz Link
azm Re: red-neck....-->? 04.08.03, 20:40 czyli red-neck to coś w rodzaju "chłopca z miasta"? Odpowiedz Link
patkag Re: red-neck....-->? 14.08.03, 20:08 termin ten ma zabarwienie rasistowskie i jest baaardzo obrazliwy dla mieszkancow poludniowej czesci USA, sa na tym punkcie przewrazliwieni - taka jest przynajmniej opinia mojej kolezanki z pracy ktora sie na poludniu urodzila. Patka Odpowiedz Link