Wojewoda lubelska

01.02.14, 17:59
"Donald Tusk ruga wojewodę lubelskiego i wydaje polecenie, by natychmiast pojechała do odciętych od świata wsi"

"- Dzwoniłem do wojewody lubelskiej w sprawie sytuacji pogodowej w regionie."

Czyli ruga wojewodę lubelskiego, ale dzwoni do wojewody lubelskiej?

"Około godziny 16, wojewoda poinformowała, że od piątku na drogach regionu pracuje ciężki sprzęt i usuwa śnieg."

Czy można by to wszystko powiedzieć jakoś zgrabniej?...

wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,15384405,Donald_Tusk_ruga_wojewode_lubelskiego_i_wydaje_polecenie_.html#BoxWiadTxt
    • akimiri Re: Wojewoda lubelska 01.02.14, 18:33
      aiwom2 napisała:

      > Czy można by to wszystko powiedzieć jakoś zgrabniej?...

      A pewnie. W tym akurat wypadku 'wojewodzini' brzmiałaby z powagą odpowiednią do piastowanego urzędu i (być może) zadowoliłaby wymagania wojujących feministek.

      No bo 'wojewódka' to raczej kupa śmichu...
      • arana Re: Wojewoda lubelska 02.02.14, 08:28
        akimiri napisał:

        >... W tym akurat wypadku 'wojewodzini' brzmiałaby z powagą odpowiednią do
        > piastowanego urzędu i (być może) zadowoliłaby wymagania wojujących feministek.


        No to z równą powagą: wojewodzianka (córka), wojewodzic (syn). A mąż? Wojewodzin?
        • stefan4 Re: Wojewoda lubelska 02.02.14, 12:25
          arana:
          > No to z równą powagą: wojewodzianka (córka), wojewodzic (syn). A mąż?
          > Wojewodzin?

          Skoro w Wlk.Brytanii syn królowej ma tytuł ,,Książę Walii'', to w woj. lubelskim syn wojewodzini mógłby mieć np. tytuł ,,Radny Kraśnika'', albo ,,Burmistrz Włodawy''. Oczywiście byłby to tytuł czysto honorowy.

          - Stefan
          • akimiri Re: Wojewoda lubelska 02.02.14, 12:32
            stefan4 napisał:

            > Skoro w Wlk.Brytanii syn królowej ma tytuł ,,Książę Walii'', to w woj. lubelski
            > m syn wojewodzini mógłby mieć np. tytuł ,,Radny Kraśnika'', albo ,,Burmistrz Wł
            > odawy''. Oczywiście byłby to tytuł czysto honorowy.

            A jako że we Francji od XIV do XIX wieku następca tronu zwał się delfinem, to może u nas, dla propagandy bałtyckiego rybołówstwa, wojewodzica nazwać by śledziem. Oczywiście byłby to tytuł czysto honorowy.

            Tylko jak nazwać wojewodziankę w roli następczyni wojewodzini?
            • arana Re: Wojewoda lubelska 02.02.14, 13:38
              akimiri napisał:

              > Tylko jak nazwać wojewodziankę w roli następczyni wojewodzini?

              Jest precedens: w powieściach angielskich z XIX w. najstarszą córka rodu przedstawiano po nazwisku - młodsze, tylko po imieniu i nazwisku. A więc proponuję brzmienie: panna Wojewodzianka (znaczy się następczyni) oraz jej siostrzyce wedle imienia.
              • akimiri Alemi... 02.02.14, 13:43
                ... chodziło o żeński odpowiednik śledzia (jako honorowego tytułu następcy).
                Nie zaproponuję flądry, bo mi jakaś wojewodzianka może proces wytoczyć o zniesławienie na forum publicznym.
                • arana Re: Alemi... 02.02.14, 13:49
                  akimiri napisał:

                  > ... chodziło o żeński odpowiednik śledzia (jako honorowego tytułu następcy).
                  > Nie zaproponuję flądry, bo mi jakaś wojewodzianka może proces wytoczyć o zniesł
                  > awienie na forum publicznym.

                  Rybka zwana wojewodzianką?
                  • akimiri Re: Alemi... 02.02.14, 13:52
                    arana napisała:

                    > Rybka zwana wojewodzianką?

                    Fraza zdecydowanie za Długa.
                    Język dąży do Zagregowania przekazu.
                    • arana Re: Alemi... 02.02.14, 14:00
                      akimiri napisał:

                      > Fraza zdecydowanie za Długa.
                      > Język dąży do Zagregowania przekazu.

                      No to Rybka (nie mylić z rybką - tekstem do malodii, choć niejakie powinowactwo widzę).
                      • akimiri Re: Alemi... 02.02.14, 14:04
                        arana napisała:

                        > [...] malodii, [...]

                        Jakież BOgactwo skojarzeń to mal + odia!
                        • arana Re: Alemi... 02.02.14, 14:12
                          akimiri napisał:

                          > Jakież BOgactwo skojarzeń to mal + odia!

                          Mal fonetycznie? Mâle?
                          • akimiri Re: Alemi... 02.02.14, 14:30
                            arana napisała:

                            > Mal fonetycznie? Mâle?

                            Nie. Mal fonetycznie. Mal.
                            • arana Re: Alemi... 02.02.14, 14:39
                              akimiri napisał:

                              > Nie. Mal fonetycznie. Mal.

                              Jeszcze jestem zdrowa.
            • stefan4 Re: Wojewoda lubelska 02.02.14, 13:43
              akimiri:
              > następca tronu zwał się delfinem, to może u nas, dla propagandy bałtyckiego
              > rybołówstwa, wojewodzica nazwać by śledziem.

              Dlaczego delfin skojarzył Ci się z śledziem? Gdzie zwykłemu śledziowi do delfina? Jeśli wojewodzica nie chcesz nazwać morświnem, to już lepiej nazwij go hipopotamem, z którym jest spokrewniony w nadrzędzie Whippomorpha.

              - Stefan
              • akimiri Re: Wojewoda lubelska 02.02.14, 13:45
                stefan4 napisał:

                > Dlaczego delfin skojarzył Ci się z śledziem?

                Nie delfin, tylko wojewodzic. A dlaczego? Ech, chyba Niezbadane są Drogi Mojego Myślenia...
        • akimiri Re: Wojewoda lubelska 02.02.14, 12:44
          arana napisała:

          > A mąż? Wojewodzin?

          Oczywiście. Określenie to wskazuje jednoznacznie na przynależność oraz zależność określanta - wojewodzin, czyli czyj? - wojewodziny.
          • stefan4 Chyba zabrakło literek... 02.02.14, 13:29
            akimiri:
            > Określenie to wskazuje jednoznacznie na przynależność oraz zależność
            > określanta - wojewodzin, czyli czyj? - wojewodziny.

            mama
            • akimiri Re: Chyba zabrakło literek... 02.02.14, 13:35
              stefan4 napisał:


              > mama
    • bimota Re: Wojewoda lubelska 01.02.14, 22:29
      TO JEST BABSKOBRZMIACE STANOWISKO, JAK KIEROWCA.
      • akimiri Re: Wojewoda lubelska 02.02.14, 12:51
        bimota napisał:

        > TO JEST BABSKOBRZMIACE STANOWISKO, JAK KIEROWCA.

        i jak mężczyzna.

        (a jakież tu pole to dywagacji! mężczyzna jako stanowisko... wpływ babskobrzminia 'mężczyzny' na jego postępujące zbabienie... etc. itd. usw.)

        ps:
        moje małoliternictwo może być: a) mechanizmem obronnym wobec upartego wielkoliternictwa bimoty; b) odbiciem mego kompleksu niższości wobec całego świata; c) i tego, i tego; d) .... czekam na propozycje.
        • stefan4 Re: Wojewoda lubelska 02.02.14, 13:31
          akimiri:
          > czekam na propozycje.

          Proponuję: olewaj denerwujące wrzaski Bimoty i stosuje wielkie i małe litery tam, gdzie pasują do Twoich zasad i do sensu.

          - Stefan
          • akimiri Re: Wojewoda lubelska 02.02.14, 13:40
            stefan4 napisał:

            > Proponuję: olewaj denerwujące wrzaski Bimoty i stosuje wielkie i małe litery ta
            > m, gdzie pasują do Twoich zasad i do sensu.

            Tak teŻ zroBię. Tyle żE to MożE byĆ barDZiej DenerwUjące od WrzaskÓw biMoty...
            • bimota Re: Wojewoda lubelska 03.02.14, 00:44
              TRENUJ... SA W TYM LEPSI.. smile

              CO DO BABSKIEGO MEZCZYZNY... MOZE DLATEGO TE FEMINISTKI SIE TAK MNOZA... smile
        • arana Re: Wojewoda lubelska 02.02.14, 13:46
          akimiri napisał:

          > i jak mężczyzna
          > (a jakież tu pole to dywagacji! mężczyzna jako stanowisko... wpływ babskobrzmin
          > ia 'mężczyzny' na jego postępujące zbabienie... etc. itd. usw.)

          Zatem trzeba tak uhonorować płeć piękną, żeby końcówka -a brzmiała zaszczytnie, o!

          > ps:
          > moje małoliternictwo może być: a) mechanizmem obronnym wobec upartego wielkolit
          > ernictwa bimoty; b) odbiciem mego kompleksu niższości wobec całego świata; c) i
          > tego, i tego; d) .... czekam na propozycje.

          Daj spokój, Bimota po prostu nie wierzy, że i tak możemy go lubić; a nawet bardziej, gdy zdobędzie się na kształt uprzejmości.
          • akimiri Re: Wojewoda lubelska 02.02.14, 13:50
            arana napisała:

            > Zatem trzeba tak uhonorować płeć piękną, żeby końcówka -a brzmiała zaszczytnie,
            > o!

            Honorować? A niby za co? Za to, że Płeć? Czy za to, że Piękna?
            Obie powyższe zresztą rzeczami Względnymi.
            Są.

            > Daj spokój, Bimota po prostu nie wierzy, że i tak możemy go lubić; a nawet bard
            > ziej, gdy zdobędzie się na kształt uprzejmości.

            Ależ... ja nie Lubię biMoty. Ja go Kocham!
            • arana Re: Wojewoda lubelska 02.02.14, 14:05
              akimiri napisał:

              > Honorować? A niby za co? Za to, że Płeć? Czy za to, że Piękna?
              > Obie powyższe zresztą rzeczami Względnymi.
              > Są.

              W swoim własnym interesie. (Chodzi o końcówkę...)


              > Ależ... ja nie Lubię biMoty. Ja go Kocham!

              Postępowyś!
              • akimiri Re: Wojewoda lubelska 02.02.14, 14:08
                arana napisała:

                > Postępowyś!

                Jaki to tam Postęp. Wszak miłość Bliźniego stara jest jak Chrześcijaństwo (przynajmniej).
                (Nawiasem - nie ma tam mowy o miłości Bliźniej).
                • arana Re: Wojewoda lubelska 02.02.14, 14:16
                  akimiri napisał:
                  > (przynajmniej)

                  Platon (w jaskini)?





                  > (Nawiasem - nie ma tam mowy o miłości Bliźniej).
                  • akimiri Re: Wojewoda lubelska 02.02.14, 14:34
                    arana napisała:

                    > Platon (w jaskini)?

                    Platon w Jaskini kochał się z cieniami.

                    Nie wiadomo zresztą czy w jaskini. Może to był jaskin.
                • arana Re: Wojewoda lubelska 02.02.14, 14:18
                  akimiri napisał:

                  > (Nawiasem - nie ma tam mowy o miłości Bliźniej).

                  A jak jest Bliźni w sukience?
                  • akimiri Re: Wojewoda lubelska 02.02.14, 14:31
                    arana napisała:

                    > A jak jest Bliźni w sukience?

                    Proboszcz.
                    • arana Re: Wojewoda lubelska 02.02.14, 14:46
                      akimiri napisał:

                      > Proboszcz.

                      No popatrz, zatem wiemy, kogo przykazanie nie obejmuje. I dlaczego kobiety noszą spodnie.
    • zbyfauch A taka Unia Lubelska? 02.02.14, 16:32
      W męskiej formie, Uń Lubelski?
      Bo z makar-nim (narzędnik od "makar-on") i makar-nią, wiadomo.
      • akimiri Re: A taka Unia Lubelska? 02.02.14, 17:12
        zbyfauch napisał:

        > W męskiej formie, Uń Lubelski?

        Myślę, że skoro jest Niunia i Niuniek, to powinna być też unia i uniek (w tym wypadku lubelski).

        > Bo z makar-nim (narzędnik od "makar-on") i makar-nią, wiadomo.

        Pewnie, że wiadomo. Ja tam przeciw makarniemu i makarniej (czyli makarnim) nic nie mam. Chociaż mi czasem makarjego i makarjej (czyli makarich) kształty nie bardzo odpowiadają.
        • stefan4 Re: A taka Unia Lubelska? 02.02.14, 17:18
          akimiri:
          Chociaż mi czasem [...] makarjej [...] kształty nie bardzo odpowiadają.

          Za chuda w biodrach?

          - Stefan
          • akimiri Re: A taka Unia Lubelska? 02.02.14, 17:19
            stefan4 napisał:

            > Za chuda w biodrach?

            To jeszcze ujdzie. Gorzej, jak ma świdra.
            • zbyfauch Re: A taka Unia Lubelska? 02.02.14, 17:24
              > stefan4 napisałsuspicious
              > To jeszcze ujdzie. Gorzej, jak ma świdra.

              Ja, w mej przaśności, uwielbiam grube rury.
              • zbyfauch A propos, czy 02.02.14, 17:25
                bezpańska, japońska kluska to makaronin?
                • akimiri Re: A propos, czy 02.02.14, 17:32
                  zbyfauch napisał:

                  > bezpańska, japońska kluska to makaronin?

                  Najwidoczniej. Słyszałem, że jest nawet 47 takich klusek
            • stefan4 Re: A taka Unia Lubelska? 02.02.14, 17:25
              akimiri:
              > Gorzej, jak ma świdra.

              Ale te kolanka...

              - Stefan
              • akimiri Re: A taka Unia Lubelska? 02.02.14, 17:37
                stefan4 napisał:

                > Ale te kolanka...

                Taaaa... Kolanka warte są Grzecha. Ze nie wspomnę już o muszelkach... Ups.
      • aiwom2 Uń Lubelski 03.02.14, 00:02
        zbyfauch napisał:

        > W męskiej formie, Uń Lubelski?
        > Bo z makar-nim (narzędnik od "makar-on") i makar-nią, wiadomo.

        : ) : ) : )
        "Kuń lubelski" - to jeszcze można by zrozumieć, jakaś np. odmiana roztoczańskiego kucyka...
    • randybvain A dlaczego nie zmienić wojewody... 02.02.14, 17:13
      ...na wojewodza? Byłby wojewódz lubelski i wojewoda lubelska.
      • akimiri Re: A dlaczego nie zmienić wojewody... 02.02.14, 17:17
        randybvain napisał:

        > ...na wojewodza? Byłby wojewódz lubelski i wojewoda lubelska.

        Wojewódz mi się podoba (i wojewodzie też by się pewnie spodobał; wódz, wiadomo, nie woda), gorzej z jego samiczką. Od wodza to chyba jednak wciąż wodzini (wódzini?). Wódzka też może być, ale to już nie brzmi tak dumnie.
    • aiwom2 Ale... 03.02.14, 00:08
      aiwom2 napisała:

      > "Donald Tusk ruga wojewodę lubelskiego i wydaje polecenie, by natychmiast pojec
      > hała do odciętych od świata wsi"
      >
      > "- Dzwoniłem do wojewody lubelskiej w sprawie sytuacji pogodowej w regionie."
      >
      > Czyli ruga wojewodę lubelskiego, ale dzwoni do wojewody lubelskiej?
      >
      > "Około godziny 16, wojewoda poinformowała, że od piątku na drogach regionu prac
      > uje ciężki sprzęt i usuwa śnieg."
      >
      > Czy można by to wszystko powiedzieć jakoś zgrabniej?...
      >
      > wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,15384405,Donald_Tusk_ruga_wojewode_lubelskiego_i_wydaje_polecenie_.html#BoxWiadTxt

      Ale załóżmy, ze wszystko jest w porządku, ze właściwą formą dla określania zarówno kobiet jak i mężczyzn na tym stanowisku jest "wojewoda".
      Czy zdanie:

      "Donald Tusk ruga wojewodę lubelskiego i wydaje polecenie, by natychmiast pojechała do odciętych od świata wsi"

      nie powinno raczej brzmieć:

      "Donald Tusk ruga wojewodę lubelską i wydaje polecenie, by natychmiast pojechała do odciętych od świata wsi"?
      • arana Re: Ale... 03.02.14, 08:15
        aiwom2 napisała:

        > nie powinno raczej brzmieć:
        >
        > "Donald Tusk ruga wojewodę lubelską i wydaje polecenie, by natychmiast pojechał
        > a do odciętych od świata wsi"?

        Masz rację, tak będzie, gdy tylko ludzie przestaną potykać się językowo o żeńskie funkcje.

        A tak nawiasem: to dobry przykład na "jedną nóżkę bardziej", a przysłowiowym wróbelkiem jest rodzaj w języku polskim.
Pełna wersja