Dodaj do ulubionych

Z Hitlerem na Moskwę

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.05.10, 12:02
Z Hitlerem na Moskwę

Skoro niektórzy rosyjscy publicyści twierdzą, że winę za wybuch II wojny
światowej ponosi Polska - kto nie wierzy, niechaj zerknie tutaj - tedy warto
zastanowić się nad kwestią, która od lat spędza sen z powiek historykom. Co by
się stało, gdyby w 1939 roku Polska przyjęła ofertę Hitlera? A przypomnijmy,
że było to nie tylko żądanie przyłączenia Wolnego Miasta Gdańska do III Rzeszy
i wydzielenie przez Pomorze eksterytorialnego "korytarza" łączącego Prusy
niemieckim wówczas Pomorzem Zachodnim, ale przede wszystkim przystąpienie
naszego kraju do paktu antykominternowskiego, wymierzonego przeciwko ZSRR.
Zacznijmy od tego, iż wiele źródeł historycznych - że wymienię tu
pamiętniki Heinza Guderiana, twórcy niemieckich wojsk pancernych czy też
adiutanta Hitlera Nicolausa von Bielowa - wspomina, iż władze III Rzeszy do
ostatnich dni sierpnia 1939 roku czekały na gotowość naszego rzędu do
przyjęcia warunków niemieckich, gdyż obawiały się walki na dwa fronty.
Polska jednak propozycje Hitlera odrzuciła stawiając na sojusz z Wielką
Brytanią i Francją, które w cyniczny sposób nas zdradziły i nie udzieliły
pomocy wojskowej skazując na pewną klęskę. Co więcej gwarancje brytyjskie
zostały udzielone w sytuacji, gdy rządowi Anglii wiadomo było z góry, że nie
będzie w stanie szybko interweniować na kontynencie. Dając owe gwarancje
premier Chamberlain wiedział dobrze, że wystawia Polskę na atak Hitlera -
jednak nasi sojusznicy łudzili się, że dzięki zniszczeniu Polski w 1939 roku
uzyskają więcej czasu na przygotowanie się do wojny.
Co zatem stało się przyczyną tego, że rząd II RP zdecydował się postawić
na współpracę z wątpliwymi sojusznikami? Wydaje się, że nie chodziło tylko i
wyłącznie o Gdańsk i korytarz, gdzie zresztą Hitler mógł poczynić pewne
ustępstwa - np. zgodzić się na wydzielenie z Gdańska kawałka nabrzeża dla
Polski. Niemiecka oferta kryła bowiem w sobie coś znacznie groźniejszego -
totalną wasalizację Polski, podobną do tej z czasów, gdy PRL był kompletnie
uzależniony od sowieckiej Rosji. Rząd polski obawiał się po prostu, że II RP
będąca członkiem paktu antykominternowskiego stanie się wkrótce bezwolnym
satelitą Niemiec, a być może zostanie kiedyś przez nie po prostu anektowana.
Co bowiem wydarzyłoby się, gdyby Polska przyjęła propozycje Hitlera i
przystąpiła do wojny po jego stronie? Wielu historyków twierdzi, iż los
naszego kraju byłby znacznie lepszy niż ten, który stał się udziałem RP po II
wojnie. A więc - że wspólnie z Niemcami można by pobić ZSRR, a kiedy III
Rzesza poniosłaby klęskę, po prostu zdradzić ją i przyłączyć się do
zwycięzców. Ja osobiście nie jestem pewien tej wersji historii. Przystąpienie
Polski do paktu Osi zmieniłoby w sposób diametralny sytuację w Europie i
wydarzenia wcale nie musiałby potoczyć się tak, jak przekazują podręczniki
historii - a więc zgodnie z kalendarium II wojny, tyle, że nie byłoby kampanii
wrześniowej.
A zatem spróbujmy odtworzyć - z żelazną logiką - co wydarzyłoby się, gdyby
w sierpniu, albo w marcu 1939 roku II RP oddała Gdańsk i korytarz, a potem
podpisała pakt wojskowy z III Rzeszą?
Jest pewne niemal na 100%, że niemal natychmiast po ujawnieniu tego faktu,
nastąpiłyby dwa wydarzenia. Po pierwsze Anglia i Francja rozpoczęłyby starania
o podpisanie sojuszu z ZSRR. Pamiętajmy bowiem, że po odpadnięciu Polski, oba
państwa za wszelką cenę szukałyby kolejnego sojusznika, który zagroziłby tyłom
Niemiec. Całkiem możliwe, że Stalin zgodziłby się na podpisanie z nimi paktu
wojskowego. Anglia i Francja bowiem mogłyby dać mu więcej, niż Hitler. W
pakcie Ribbentrop-Mołotow linią podziału Polski miała być Wisła. Jest zaś
prawie pewne, że Daladier i Chamberlain daliby ZSRR hojną ręką nie tylko całą
Polskę, ale także część Niemiec, dzieląc w ten sposób przysłowiową skórę na
niedźwiedziu. Za taką cenę Stalin zapewne zgodziłby się współpracować z Anglią
i Francją.
Drugim aktem polityki aliantów byłaby próba wywołania przewrotu wojskowego
w Polsce. Całkiem możliwe, że na jego czele stanąłby np. pro francusko
nastawiony Władysław Sikorski i grupa oficerów niezadowolonych z ustępstw
Becka i Rydza-Śmigłego; oskarżających marszałka o zdradę interesów Polski.
Załóżmy jednak, że próba ta spaliłaby na panewce. Być może opozycja polityczna
(a była ona całkiem liczna) sformowałaby przy rządzie Anglii lub Francji coś w
rodzaju alternatywnego rządu polskiego - w każdym bądź razie zakładam, że nasi
niedoszli sojusznicy popieraliby takie nowe władze ze wszystkich sił.
Co jednak uczyniłby Hitler? Kiedy wybuchłaby wojna?
Sądzę, że wydarzenia potoczyłyby się podobnie, jak w podręcznikach
historii. A zatem Hitler zaatakowałby zachód najpóźniej na wiosnę 1940 roku, a
być może jesienią 1939, zgłaszając np. pretensje do Alzacji i Lotaryngii.
Dlaczego Francję, a nie ZSRR? Ano dlatego, że w wypadku wojny ze Stalinem,
Francja mogłaby uderzyć bezpośrednio na jego tyły. Natomiast w wypadku ataku
na zachód tyłów Niemiec broniłaby II RP, dając III Rzeszy czas na pobicie
Francji i Anglii. Sytuacja zatem przypominałaby tę z roku 1914, tyle, że
frontu wschodniego broniłoby sojusznicze Królestwo Polskie.
Niezależnie od tego, jak potoczyłyby się wydarzenia na froncie, pewno jest
jedne - Francja i Anglia przegrałyby kampanię równie żałośnie jak tę w 1940
roku, kiedy to armia III Rzeszy rozgromiła je w ciągu 2 tygodni, a w czasie
pozostałego miesiąca spokojnie zajęła resztę kraju. Do takiej wojny bowiem
Anglia i Francja byłyby równie nieprzygotowane w KAŻDEJ możliwej wersji
historii Europy.
Tak więc mamy rok 1940. Następuje totalna porażka i unicestwienie Francji.
A co w takim razie uczyni ich sojusznik ZSRR? Czy Stalin uderzyłby na Polskę i
III Rzeszę w 1940 roku?
W znanej wersji historii nie uczynił tego. Nie przyszedł z pomocą Francji.
Czekał, zbrojąc się na moment kiedy będzie mógł zadać śmiertelny cios
Hitlerowi. Jak by zachował się w chwili, gdy na zachodzie chwieje się Francja,
lecz Polska jest sojusznikiem Hitlera?
Moim zdaniem ruszyłby do ataku. Z kilku przyczyn.
Po pierwsze w prawdziwej wersji historii Stalin nie zaatakował, bo łączył
go przecież pakt o nieagresji z Hitlerem, w dodatku został zaspokojony połową
ziem polskich i mógł w spokoju uderzyć na Finlandię. Czy jednak nie pokusiłby
się na atak na osamotnioną II RP - osamotnioną, bo zakładam, że Hitler
ściągnąłby na zachód większość swoich jednostek?
Po drugie - Stalin związany paktem z Anglią i Francją nie odpuściłby
okazji, aby spróbować zniszczyć odwiecznego wroga - Polskę i powetować sobie
klęskę 1920 roku. W 1940 roku, w znanej wersji historii Polska nie istniała -
nie było zatem powodu dla wszczęcia wojny. A paktu z Anglią i Francją ZSRR nie
zawarł - właśnie dlatego, że obowiązywał układ Ribbentrop-Mołotow, wymierzony
wcześniej przeciwko Polsce.
A zatem wojna zaczęłaby się także na wschodzie. Pytanie zatem, czy nasze
wojsko zdołałoby zatrzymać Armię Czerwoną do czasu pokonania przez Hitlera
Francji?
Odpowiadam twierdząco: tak. Nasz kraj był o wiele lepiej przygotowany do
wojny z ZSRR niż z Niemcami. Prawdopodobnie za cenę dużych strat i oddanie
części terytorium Armia Czerwona zostałaby zatrzymana - być może nad Wisłą, a
potem, po powrocie wojsk niemieckich z Francji pobita wspólnymi siłami i
odrzucona daleko na wschód.
I teraz zaczyna się ta część alternatywnej historii, którą bardzo ciężko
przewidzieć. A zatem: czy wspólna, polsko-niemiecka wyprawa na wschód
doprowadziłaby do zniszczenia ZSRR? Co byłoby gdyby skrzydeł 6 armii Paulusa
pod Stalingradem bronili nie Rumuni i Włosi, ale polskie wojska pod dowództwem
marszałka Rydza-Śmigłego i Wielkopolany generała Kutrzeby, Stanisław Maczek i
jego zuchy jeżdżący na niemieckich "czwórkach" (PzKmpfw IV), a potem na
Panterach i Tygrysach?
Bardzo trudno odpowiedzieć na to pytanie. Rozważmy zatem obie wersje.
Niestety w obydwu przypad
Obserwuj wątek
    • Gość: Jacek Komuda Re: Z Hitlerem na Moskwę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.05.10, 12:22
      Niestety w obydwu przypadkach los Polski nie wydaje mi się szczególnie świetlany.
      Co stałoby się, gdybyśmy wygrali, zmiażdżyli sowiecką Rosję, doszli do Uralu, a
      może i dalej? Wówczas w Europie powstałoby gigantyczne imperium hitlerowskie,
      któremu Polska musiałaby - nie łudźmy się - ulec. Kto stanąłby po naszej stronie
      gdyby Hitler - mający na Uralu granicę z Japonią, zażądał Wielkopolski i
      Pomorza, oferując w zamian przesunięcie granic Polski na wschód? Wydaje się, że
      wzmogłyby się także naciski na germanizację Polski w ramach powołania
      germańskiego imperium w Europie, a III Rzesza otwarcie mieszałaby się do
      polskiej polityki wewnętrznej, np. obalając niewygodne sobie rządy - jak na
      Węgrzech. Prawdobopbnie plan Ost zakładałby wówczas po prostu masową
      germanizację narodu polskiego i nie byłoby dla nas ratunku. Proponowałbym też,
      aby poniechać żadnych złudzeń, że wielki i tryumfujący Hitler traktowałby Polskę
      lepiej niż w 1939 roku, bo jak by nie patrząc leżałaby ona pomiędzy Niemcami, a
      wielkimi posiadłościami III Rzeszy na wschodzie. Walka przeciwko Hitlerowcom
      miała małe szanse powodzenia w 1939 roku. Jakie byłyby one, gdyby imperium
      niemieckich faszystów rozciągało się od Hiszpanii aż po Azję?
      Równie niewesoły byłby los Polski, gdybyśmy wojnę z ZSRR przegrali. Jako członka
      koalicji faszystowskiej czekałaby nas wegetacja w państewku wielkości Generalnej
      Gubernii, wcielonym pewnie do ZSRR jako 17. republika. A w dodatku wegetacja z
      odium morderców. Któż zająknałby się wówczas pisząc: polskie obozy
      koncentracyjne, gdyby Polska była sojusznikiem Hitlera?
      Tak czy owak wydaje mi się, że nasz rząd w 1939 roku miał taką sytuację na
      uwadze, skoro postanowił bić się z Hitlerem. I mi osobiście decyzja ta wydaje
      się właściwa. Owszem, ponieśliśmy ogromne straty, zostaliśmy zdradzeni i
      sprzedani przez rzekomych sojuszników, a jednak o wiele lżej mi teraz patrzeć na
      Polaków, którzy nigdy nie wydali Quislingów i Petaine'ów i mimo wszystko
      przetrwali bez odium faszystów, morderców i kolaborantów. Lepiej mieć dziadka,
      który zginął w Katyniu, niż SS-mana, mordercę Żydów, bo po naszych przodkach
      pozostała nam przynajmniej nieśmiertelna chwała, która z czasem odrodzi nam nową
      i wspaniałą Polskę. A ducha narodu polskiego nie złamała nawet przegrana
      kampania wrześniowa.
      • nahtahni Re: Z Hitlerem na Moskwę 21.05.10, 11:51
        "a jednak o wiele lżej mi teraz patrzeć na
        Polaków, którzy nigdy nie wydali Quislingów i Petaine'ów i mimo wszystko
        przetrwali bez odium faszystów, morderców i kolaborantów. Lepiej mieć dziadka,
        który zginął w Katyniu, niż SS-mana, mordercę Żydów, bo po naszych przodkach
        pozostała nam przynajmniej nieśmiertelna chwała, która z czasem odrodzi nam nową
        i wspaniałą Polskę."
        Tak właśnie napisał Jaśnie Wielmożny Pan Jacek Komuda herbu Kościesza, i była by
        to może i prawda ale tu na tym forum znajdują się takie indywidua jak "
        szydlo4","goście": "awer" ,"Szczery", "Irek",czy lech.niedzielski którzy jak
        jakieś bydło bezrogie kpią drwią i ubliżają Patriotom , Elicie, Narodowi
        Ljędsiechskiemu padłemu w Katyniu, Charkowie, Miednoje,na Wyspach
        Sołowieckich,Kamczatce, Sybirze, w Archangielsku, Bykowni, Łukiszkach, Ponarach,
        Łubiance, Kazachstanie, Kyrgizji, Kaukazie, Stawropolsku,przy tzw."budowie"
        kanału białomorskiego,Koniuchach i wielu , wielu innych miejscach z rozkazu
        5-03-1940 Anno Domini, komisarz (po ludzku min.)ludowy spr. wew. zw. sowi.
        ლავრენტი ბერია Lawrenti Pawles dze Berija-jeden ze współpracowników najbliższych
        Jahweosifa Wissarionowicza Dżugaszwiliego "Soso", "Koba", "Stalin", inspirator
        zbrodni licznych ludobójstwa w okr. represyjności największej ustroju
        marksistowsko-leninowskiego, socjalistycznego, proletariackiego, biedniackiego,
        parobczańskiego, tzw. "kl.robot." a naprawdę niewolniczej, ateistycznego, sowi.
        - skierował do CK W KP(b) towarzyszowi Stalinowi ściśle tajną notę nr. 794/G, w
        której napisał, że "polscy : jeńcy i więźniowie przetrzymywani w więzieniach
        >>zach. Białorusi<< i >>zach. Ukrainy<< są >>zatwardziałymi i nie rokującymi
        poprawy wrogami >>władzy<< sowi. ". Zaproponował ich zamordowanie ("rozpatrzyć
        bez wzywania skazanych, bez przedstawiania zarzutów , bez decyzji o zakończeniu
        śledztwa i aktu oskarżenia"). Propozycję zbrodniczą min. lud. spr.wew. sowietów
        ლავრენტი ბერია Lawrenti Pawles dze Beriji zaakceptowali podpisami własnymi ,
        poza żydem gruzińskim(ojciec żyd noszący nazwę gruzińską "Żydowski syn", matka
        Gruzinka)Josifem Wissarionwiczem Dżugaszwilim,
        Ukrainiec Kliment Woroszyłow,
        Moskal Wiaczesław Skriabin pseud. "Mołotow"
        Ormianin Anastas Mikojan
        Moskiewski parobek Michaił Kalinin
        Łazar Mojsiejewicz Kaganowicz (pochodził z rodziny drobnego żydowskiego
        handlarza bydła-dane z "Wiki")

        .Miesiąc później rozpoczęła się jedna z najohydniejszych w dziejach
        nowożytnej Europy zbrodnia na bezbronnych jeńcach wojennych.(...)Pojawiają
        się różne liczby dotyczące ofiar zbrodni ludobójstwa opartej na rozkazie
        Politbiuro Centralnego Komitetu Wszechzwiązkowej Komunistycznej
        Partii(bolszewików)a opartej na ściśle tajnej notatce Związku Sowieckich
        Socjalistycznych Republik Ludowego Komisariatu Wew. Spr.( bo na takim druku jest
        ta nota do CK W KP(b) tow. Stalinowi od ) ლავრენტი ბერია Lawrenti Pawles dze
        Beriji z 5-03-1940 r.Należy się oprzeć na notatce ლავრენტი ბერია Lawrenti Pawles
        dze Beriji.Była ona dokładna , skoro była poufna po ros. "sow.(sjem)
        sjekrjetno" i przeznaczona tow. Stalinowi a nie Telegraficznej Agencji
        Sowieckiego Sojuza-TASS.Beria proponuje zamordowanie "14 736 wrogów >>po
        kłasu(klasowych)<< b. oficerów, Urzędników, obszarników, policjantów, żandarmów,
        funkcjonariuszy służb więziennych, osadników i leśników, kolejarzy,
        architektów, artystów malarzy, itp.których określa jak to Judeo-bolszewicki
        wieprz jako "agentów wywiadu": ponad 97% ludności ljędsiechskiej. Te 14 736 to
        byli jeńcy obozów w Kozielsku, Starobielsku i Ostaszkowie. Ponad to ludowy
        komisarz wew. spr. sowietów ლავრენტი ბერია Lawrenti Pawles dze Berija proponuje
        wymordowanie "18632(wśród nich 10685 Ljędchów)" z więzień "w zach. obwodach
        Ukrainy i Białorusi", czyli z 7 województw zagrabionych Lęchji po agresji
        dżugaszwiliowskiej na Lęchję. Trzymając się tych danych, to należy
        skonstatować, iż plan zbrodni katyńskiej ludobójstwa dotyczył 25421 Ljęchów.
        Dlaczego pamięć o zbrodni ludobójstwa w Katyniu jest ważna?
        Po 01 , uświadamia Ljęchom i światu całemu iż Sojuz Sowieckich Socjalistycznych
        Republik to państwo zbrodnicze, a wyroki śmierci na 25421 niewinnych ludzi
        wydawały gremia skupione w strukturach o charakterze przestępczym i mafijnym ,
        takie jak Politbiuro CK W KP(b).
        Po 02, pamięć o Katyniu jest prawdopodobieństwem powodzenia na zmianę stosunku
        samych Moskali do tego zbrodniczego "państwa" .Chcemy, by pamiętali o swych
        współobywatelach( jak ci Rosjanie, którzy powiadomili ljędsiechskich robotników
        przymusowych pracujących w pobliżu Smoleńska na wiosnę 1943), którzy zostali
        zamordowani w tym samym Lesie Katyńskim, zanim przyjechał tam 01 transport
        oficerów ljędchskich.
        Po 03, chcemy , BY WSZELKIE PRZEJAWY KULTYWOWANIA IDEOLOGII ZBRODNICZEJ,
        ATEISTYCZNEJ SYNA RABINICZNEGO MORDECHAJA HIRSZELOAHA LEVIEGO KSYWA "KARLHEINZ
        MARX" I SYFILITYKA W.ILJAHWEICZA ULJANOWA PSEUD."LENIN" TZW. "KOMUNIZMU", W
        JAKIEJKOLWIEK POSTACI, BYŁY NA ŚWIECIE CAŁYM ŚCIGANE TAK SAMO KONSEKWENTNIE JAK
        KULTYWOWANIE NAZIZMU (ZRESZTĄ PRZYJAŹNIĄCEGO SIĘ Z BOLSZEWIZMEM OD 23-08-1939
        DO 22-06-1941, I OD 01-08-1944 DO 13-01-1945).
        Po 04, pamięć o Katyniu to obowiązek nasz, Narodowy wobec Inteligencji
        Lęchskiej, zamordowanej i zakopanej w dołach haniebnych.TO PRAWDOPODOBIEŃSTWO
        POWODZENIA NASZEGO NA POWRÓT DO LĘCHJI W PEŁNI SUWERENNEJ, KTÓRY PO WIOSNACH
        WALCA SOWIECKIEGO JESZCZE SIĘ NIE DOKONAŁ I KTÓREJ JESZCZE NIE WIDAĆ NA KOŃCU
        TUNELU.
    • klosowski333 Re: Z Hitlerem na Moskwę 20.05.10, 13:55
      Temat walkowany byl setki razy. Adolf Hitler bardzo jasno sprecyzowal niemiecka
      doktryne, okreslil plany i cele dla narodu niemieckiego, wytyczyl i opisal
      niemiecki lebensraum na wschodzie (przeciez nie tylko dotyczacy korytarza i
      Gdanska). Nikt zdrowy na umysle nie moze uwazac, ze pozwolil by jakiemus
      narodowi untermenschen zamieszkiwac w samym srodku niemieckiego lebensraum,
      zabierajac niemieckim ubermenschen przestrzez do zycia.
      Hitler lubil wykorzystywac male narody do swoich celow, by potem zwyczajowo
      obietnic nie dotrzymywac. Jego slowo dane slabszym nie bylo nic warte. Sojusz z
      Hitlerem przypieczetowalby wiec los narodu polskiego i panstwa polskiego. Po
      przegranej wojnie z aliantami, a z pewnoscia predzej czy pozniej wojna z Rosja
      sowiecka bylaby przegrana, Polska jako sojusznik Hitlera na nic nie moglaby
      liczyc, na zadna litosc, na zadne Ziemie Odzyskane, na zadne rekompensaty
      terytorialne. W najlepszym razie zostalaby okrojona do panstwa wielkosci
      Ksiestwa Warszawskiego. Rosjanie w gruncie rzeczy zawsze sie z Niemcami liczyli,
      ale kto liczylby sie z malym, przegranym narodem polskim? Nie chce sobie nawet
      wyobrazac jaka tez ten nedzny narod mialby reputacje gdyby to na nim ciazyla
      glowna odpowiedzialnosc za wymordowanie 3 milionow wlasnych Zydow, zgodnie z
      prosba wujaszka Hitlera.

      POlska dla Rosjan i Niemcow zawsze byla cierniem, inaczej niz np Wegry. Te
      panstwa, gdyby mialy wowczas okazje zalatwic problem z tym polskim panstwem
      sezonowym, nawet nie wahaliby sie sekundy. O ile po IWS Francja, USA, a nawet
      Wielka Brytania zaakceptowaly plan utworzenia panstwa polskiego a dwa pierwsze
      kraje mocno za tym optowaly, o tyle po IIWS, z kretesem przegranej przez Niemcy
      i jej sojusznikow, w kontekscie niesamowitych zbrodni wojennych popelnionych
      przez wladze polskie i wojsko polskie na ludnosci zydowskiej (hipotetycznie) o
      zadnym wspolczuciiu, polittycznym wspraciu czy protekcji mowy by byc nie moglo.


      • Gość: konrad_dk Re: Z Hitlerem na Moskwę IP: *.dip.t-dialin.net 28.05.10, 02:07
        klosowski333 napisał:

        > Temat walkowany byl setki razy.

        Tak.Ale tendencyjnie i bardziej w kontekscie " 4 Pancernych".
        Hitler byl szalencem,ale bardziej cywilizowanym jak Stalin.
        Pakt z Hitlerem uratowalby Polske przed eksertminacja ludnosci
        polskiej,zydowskiej i romskiej.

        > Gdanska). Nikt zdrowy na umysle nie moze uwazac,

        Demagogia czy prowokacja?

        Jest wiele tez na ten temat.


        >ze pozwolil by jakiemus
        > narodowi untermenschen zamieszkiwac w samym srodku niemieckiego
        lebensraum

        Rasista Hitler mial na mysli tereny Zwiazku Sowieckiego.


        Po
        > przegranej wojnie z aliantami, a z pewnoscia predzej czy pozniej
        wojna z Rosja
        > sowiecka bylaby przegrana, Polska jako sojusznik Hitlera na nic
        nie moglaby
        > liczyc, na zadna litosc, na zadne Ziemie Odzyskane,

        Ziemie Wyzyskane.

        Polska nie podpisala paktu z Hilterem i Stalinem.
        To Francja,Anglia i USA zdradzily Polske i zaczely pertraktowac z
        Sowietami.


        > ale kto liczylby sie z malym, przegranym narodem polskim? Nie chce
        sobie nawet
        > wyobrazac jaka tez ten nedzny narod mialby reputacje gdyby to na
        nim ciazyla
        > glowna odpowiedzialnosc za wymordowanie 3 milionow wlasnych Zydow,
        zgodnie z
        > prosba wujaszka Hitlera.

        A kto liczylby sie z malym, niezdolnym do walki narodem
        zydowskim.Nie chce sobie nawet wyobrazac jaka tez ten nedzny narod
        mialby reputacje gdyby to na nim ciazyla odpowiedzialnosc za
        wymordowanie wlasnych Zydow i Polakow zgodnie z prosba wujaszka
        Stalina.
        To tyle co do demagogii.
        Czlowieku jak juz chcesz troche filozofowac to sie doksztalcac a nie
        glos tutaj buraczanych teorii

    • Gość: awer Poska powinna podjąć walkę z Niemcami i ZSRR w 39 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.10, 10:25
      a nie poddawać się (za wyjątkiem małych oddziałów Westerplatte, Kocka, Helu,
      Wizny, Bzury i małych innych). Gdyby podjęła walkę to Francja i Wk. Brytania
      utworzyłyby II front osłabiający Niemcy od zachodu. Z ZSRR po czystkach w 1937 i
      38 Poska poradziłaby sobie podobnie jak Finlandia w Wojnie Zimowej. Po wygranej
      Polska wraz z Francją i Wk. Brytanią dyktowałaby warunki kapitulacji Niemiec.
      Łatwe zwycięstwo Niemiec nad Polską dało Niemcom powód do realizacji misji (skąd
      to znamy) Hitlera i marzeniach o wielkich niemczech.
    • obrotowy mialem naa ten tenat watek 28.05.10, 12:00
      kilka lat temu.

      przypomne mojee tezy w najbliszych dniach,


      a teraz krtkie sentencje.

      Hitler doszedl by z Polska zapewne do Wolgi, ale Rosja bronilaby sie dalej.
      Zawolge by nie poszedl, bo wszystkie mosty na Woldze zostalyby zniszczone.

      Wojna trwalaby dluzej, a w roku 1946 Berlin bylby zbombardowany amerykanskimi
      bombami atomowymi.

      Ostatecznie Polska mialaby garnce zachodnie z 1939
      a wschodnie z 1945 i mialby 200 tas km2, tyle, ze bylaby mniej zniszczona.
        • nahtahni Re: A może byście sobie kretyni kupkę zrobicie 02.06.10, 21:40
          Gość portalu: Zatroskany napisał(a):

          > na wasze durne półgówki.
          Boli cię debilu od pentagramu żyda Lejby Bronsteina ksywa "L.Trocki" iż tak
          mogło by być.Dupku żołędny Czechy Morawy Śląsk i Słowacja w wyniku poddania się
          utracili tylko 365 000 ludzi i żaden z nich mimo Zachodniosłowiańskiego
          pochodzenia nie trafił do Vernichtungslager Narodowosocjalistycznego
          Niemieckiego Robotniczego .Zaś Ljędsiechy straciły 15 000 000 ludzi
      • Gość: konrad_dk Re: mialem naa ten tenat watek IP: *.dip.t-dialin.net 28.05.10, 15:49
        obrotowy napisał:

        > kilka lat temu.
        >
        > przypomne mojee tezy w najbliszych dniach,
        >
        >
        > a teraz krtkie sentencje.
        >
        > Hitler doszedl by z Polska zapewne do Wolgi, ale Rosja bronilaby
        sie dalej.
        > Zawolge by nie poszedl, bo wszystkie mosty na Woldze zostalyby
        zniszczone.
        >
        > Wojna trwalaby dluzej, a w roku 1946 Berlin bylby zbombardowany
        amerykanskimi
        > bombami atomowymi.
        >
        > Ostatecznie Polska mialaby garnce zachodnie z 1939
        > a wschodnie z 1945 i mialby 200 tas km2, tyle, ze bylaby mniej
        zniszczona.

        Nie wiem,czy jest prawda fakt,ze Hitler pertraktowal z rzadem
        polskim do sierpnia 1939,majac nadzieje na sojusz z Polska.
        Moze widzial w niejbardziej sojusznika jak wroga?
        Nie zmienia to faktu,ze Slowian traktowal rasowo nizej jak Germanow.
        Gdy jednak ocenimy bilans zyskow i strat takich panstw jak
        Bulgaria,Rumunia to wydaje sie,ze sojusz Polski i nazistowskimi
        Niemcami bylby rozsadniejszy jak konflikt.
        • stasi1 ale faktem jest że hitler 06.06.10, 16:51
          bułgarii czy też rumunii na wstępie nie pozbawiał terytorium jak
          Polski(korytarz). Co sie udało tym państwom nie znaczy że się mogło udać i nam.
          Inna sprawa że sojusz z Hitlerem to sojusz z większym zbrodniarzem niz ze
          zbrodniarzem stalinem do którego później w mniejszym czy większym stopniu doszlo
          • Gość: konrad_dk Re: ale faktem jest że hitler IP: *.dip.t-dialin.net 07.06.10, 02:06
            stasi1 napisał:

            > bułgarii czy też rumunii na wstępie nie pozbawiał terytorium jak
            > Polski(korytarz). Co sie udało tym państwom nie znaczy że się mogło udać i nam.
            > Inna sprawa że sojusz z Hitlerem to sojusz z większym zbrodniarzem niz ze
            > zbrodniarzem stalinem do którego później w mniejszym czy większym stopniu doszl
            > o

            Spojrz i przeanalizuj statystyki panstw,ktore byly sojusznikami Hitlera.
            Nie wiem,czy odpowiada to prawdzie,ale wlasnie Bulgaria i Rumunia najmniej
            ucierpialy podczas II wojny swiatowej.
            • stasi1 Re: ale faktem jest że hitler 07.06.10, 22:55
              pl.wikipedia.org/wiki/Ofiary_w_II_wojnie_%C5%9Bwiatowej
              Akurat tutaj jest że rumunia jednak miała te straty nawet znaczne.
              Akurat najwięcej w żołnierzach ale jednak. Węgry które też były
              sojusznikiem Niemiec jeszcze większe miały straty osobowe, akurat u
              nich to w ostatnich miesiącach wojny wymordowano żydów( w
              Oświęcimiu). Pewnie były by te nasze straty trochę mniejsze( w końcu
              byliśmy pod okupacją Niemec przez te 5 lat. Jakby n am się udało
              sprawnie przejść na strone właściwą to oczywiście było by ich sporo
              mniej. Ale to jest tylko gdybanie
          • Gość: Iwan syn Mongołki Re: Z Hitlerem to tylko NSZ ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.06.10, 15:12
            Z tego co mi jest wiadomo z autopsji a nie z agitek przyjaciół Judeo-NSDAP-u(
            zawierającej ponad 77 000 Żydów na kierowniczych stanowiskach zgodnie z
            zaleceniem twórcy Judeo-NSDAP po zgrabieniu jej jako DAP, z rąk jej założyciela
            Antona Drexlera robotnika Zakładów Królewskich Bawarskich Naprawy Taboru
            Kolejowego w Monachium, przez agenta kahału z Wall Street Broadway 120 the
            Order Skull and Crossbones, A.Hitlera za fundusze bankiera Max Warburga von
            Hamburg ,Mendelssohn & Co Bank von Amsterdam, Kuhn Bank, Loeb & Co Bank,
            L.Morgan & Co Bank, Samuel & Samuel Bank, Ernst Hanfstaengl, Moses Pinkeles
            alias Trebitsch-Lincoln)takich jak Wszechzwiązkowa Komunistyczna Partia
            (bolszewików) przyjaźniących się z Towarzyszami swymi Narodowosocjalistycznymi
            Niemieckimi Robotniczo-partyjnymi od 23-08-1939 r.Pań. tajnie a od
            28-09-1939r.Pań.po Układzie kremlowskim, moskiewskim o Przyjaźni,Granicach i
            Wzajemnej Pomocy Gospodarczej, nadzwyczaj sumiennie wypełnianej przez Związek
            Socjalistycznych Republik Rad Delegatów Niewolniczych ksywa" Robotniczych",
            Parobczańskich, Biedniackich i Soldateski Żydowskiej, podległych im zdrajców
            Narodu Ljędsiechskiego z rozwalonej przez Wszechzwiązkową Komunistyczną Partię
            (bolszewików) byłą Komunistyczną Partię Polski, którzy w ramach Układu o
            Granicach i Przyjaźni moskiewskiego donosili do Gestapo na Służbę Zwycięstwu
            Polski, Związek Walki Zbrojnej jak to czynił Żyd Marian Spychalski pseudonim
            "Marek" Komendant Główny band o fałszywej nazwie zrabowanej wojskowej formacji
            Polskiej Partii Socjalistycznej Wolności, Równości i Niepodległości,G.L.Nie
            tylko tak czynili w Lędsiech ale wszędzie gdzie były agendy Międzynarodówki
            Komunistycznej. Związek Jaszczurczy stał na stanowisku obrony Ojczyzny
            Ljęchskiej przed agresją żydowską tak bolszewicką jak i wkroczeniem
            Judeo-NSDAP-u
    • jeepwdyzlu historię piszą zwycięzcy... 07.06.10, 14:33
      Hitler uderzyłby na Francję i Anglię w 1940
      Stalin prawdopodobnie czekałby do 42 roku dalej, inntensywnie się
      zbrojąc
      więc atak na sowietów mógłby byc wczesniejszy - 2, 3 miesiące...
      Wehrmacht wraz z polską armią pokonałby armię czerwoną...
      brytyjczycy przegraliby więc walki w basenie morza śródziemnego...
      Całą Europa należałabay do Hitlera. A Rydz obok Mussoliniego byłby
      jego najwazniejszym sojusznikiem...
      Historia potoczyłaby się inaczej..
      Brytyjczycy - nawet gdyby za pomocą usa utrzymaliby Wyspy - stracili
      by imperium..
      Stany - walczyłyby o życie w basenie Pacyfiku.
      Zapewne ok 1945 wojna skończyłaby się wymuszonym pokojem, ale Niemcy
      panujące nad Europą az po Ural, północną afryką, bliskim wschodem,
      moze indiami... miliby silniejsza kartę przetargową niż Amerykanie.
      Przewaga technologi atomowej - ok 47 roku zostałaby przez Hitlera
      zniwelowana - przypomnę, że Niemcy dysponowali techologiami np
      rakietowymi - niedostępnymi amerykanom..
      Polska - razem z Węgrami i Włocjami - byłaby jednym z
      najwazniejszych państw nowego sojuszu.

      Niewiele brakowało szanowni forumowicze..
      Niewiele...

      jeep
      • nahtahni Re: historię piszą zwycięzcy... 07.06.10, 16:43
        A po co by miał 3/4 Austriak, Germanin Zachodni który marzył o stworzeniu
        Imperium o przewadze Germanów Zachodnich napadać na Zjednoczone Królestwo
        Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej Brytyjskiego Imperium, tym bardziej iż
        miał tam swoich Narodowosocjalistycznych Towarzyszy, a 80 ochotników biło
        się w British Free Corps Britisches Freikorps Waffen die Schutzstaffeln der die
        Nationalsozialistische Deutsche Arbeiterpartie Genossen(Brytyjskim Wolnym
        korpusie Zbrojnych Szwadronów ochronnych dla Narodowosocjalistycznych
        Niemieckich Robotniczo-partyjnych Towarzyszy).Dla przypomnienia po klęsce
        Królewskiego Korpusu Interwencyjnego Zjed.Król.Wlk.Br.i Ir.Pn.Br.Im. w Republice
        francuskiej pod Dunkerque(Dunkierką) w 194O r.Pań. rozkazał zatrzymanie się
        zagonów pancernych Wehrmachtu, aby ich bracia zachodniogermańscy, angielscy
        mogli się wydostać do Dover.Operacja Dynamo rozpoczęła się 27 maja. W ciągu
        pierwszych trzech dni ewakuacji udało się uratować około 70 000 żołnierzy, z
        każdym dniem nasilały się jednak ataki niemieckich bombowców (Adolf Hitler,
        chcąc oszczędzić siły pancerne na dalszą część kampanii, rozkazał wstrzymanie
        ofensywy lądowej - miały atakować siły powietrzne, tymczasem niemieckie
        lotnictwo początkowo nie mogło atakować z powodu gęstej mgły). Dzięki ofiarności
        marynarzy i lotników, osłaniających ewakuację, ostatecznie 4 czerwca kontynent
        opuściło 338 226 żołnierzy brytyjskich i francuskich. Pod Dunkierką do niewoli
        dostało się 40 000 żołnierzy alianckich. Straty Korpusu Ekspedycyjnego w
        ludziach wyniosły 15%, jednak znacznie większe Brytyjczycy zanotowali w
        wyposażeniu – na francuskich plażach pozostawiono praktycznie całość ciężkiego
        sprzętu. Alianci stracili także około 300 okrętów różnego typu.

        Ewakuacja wojsk spod Dunkierki zakończyła pierwszy etap kampanii zachodniej. W
        dniu zakończenia ewakuacji Churchill przemawiał w parlamencie: „Musimy bardzo
        uważać, aby nie przypisywać tej ewakuacji mianem zwycięstwa. Wojen nie wygrywa
        się dzięki ewakuacjom. Lecz w tym ocaleniu było jednak zwycięstwo, które należy
        uznać. Zostało ono osiągnięte przez siły powietrzne (…)”.A po za tym iż jak
        byśmy nie ulegli żydowskiemu pułkownikowi legunowemu, "uzdrowicielskiemu
        obyczjnie"(sanacja moralna) Jahwe Osifowi Beckowi i przyjęli rzeczywistość a nie
        nadmiar zaufania w UK GB & NI BI, oraz RF, to państwa te nie były by na
        polecenie kahału Wall Str Broadway 120 w stanie wojny z Judeo-NSDAP-em, od
        03-09-1939 A.D. formalnie w obr. RP.Formalnie bo po agresji żyd-bolszewii to już
        ich nic nie zmusiło do obr. Lęchji.
        • jeepwdyzlu Re: historię piszą zwycięzcy... 07.06.10, 16:58
          ale bredzisz
          rzeczywiście - Hitler nie chciał niszczyć korpusu i liczył na pokój
          z GB
          ale ten twój anyżydowski bełkot jest nie do czytania..
          jesteś żałosnym śmieciem nahtaahni czy jak sobie tam wymysliłeś..
          pownieneś się nazywać małyfiutek
          wspólczuję
          jeep
          • Gość: B-53 Re: Z Hitlerem to tylko NSZ ! IP: *.chello.pl 07.06.10, 19:47
            jeepwdyzlu napisał:

            > ale bredzisz
            > rzeczywiście - Hitler nie chciał niszczyć korpusu i liczył na
            pokój
            > z GB
            > ale ten twój anyżydowski bełkot jest nie do czytania..
            > jesteś żałosnym śmieciem nahtaahni czy jak sobie tam wymysliłeś..
            > pownieneś się nazywać małyfiutek
            > wspólczuję
            > jeep
            nahtahni to zboczony pedryl.
            • klosowski333 Re: Z Hitlerem to tylko NSZ ! 08.06.10, 07:31
              Nahtani jest psychicznie chory, dajcie mu spokoj. Takich ludzi pojawia sie
              calkiem sporo na forach netowych. Nie wyżywajcie sie na nich, bo naprawde
              mozecie im zaszkodzic.

              Co do Hitlera, wiadomo, ze on male kraje traktowal wylacznie instrumentalnie.
              Polacy znajdowali sie w samym srodku wymarzonego dla Hitlera lebensraum. Nie ma
              absolutnie takiej mozliwosci, by Hitler zgodzil sie hodowac w srodku swojej
              Ojczyzny narod slowianskich podludzi. Roszczenia wobec Polski nie dotyczyly
              tylko Pomorza, Slaska i Wielkopolski (z Poznaniem), ale tez czesci Malopolski i
              Mazowsza. Co by z Polski po tym zostalo? Poza tym Hitler gral tez karta
              ukrainska, w najlepszym razie napuscilby jednych podludzi slowianskich na drugich.
              Polacy na poczatku wojny mogliby mu sie przydac jako mieso armatnie. Tak
              przeciez wykorzystal Wegrow i Rumunow na froncie wschodnim. Na szczescie dla
              tych krajow, w pierwszej fazie nie planowal rozszerzenia lebensraum o jakies
              fragmenty tych panstw.
              Tak czy owak sojusz z Hitlerem bylby prawdopodobnie koncem Polski, zwlaszcza
              gdyby Niemcy wojne jakims cudem wygrali, a potem ustalili warunki zakonczenia
              wojny na korzystnych dla siebie warunkach. Gdyby Niemcy wojne przegrali a tak
              by sie raczej stalo, bo jedna slabiutka Polska losow wojny by nie przechylila na
              korzysc nazistow, to los Polski jako sojusznika zbrodniarzy bylby oplakany. Na
              zadne reparacje lub rekompensaty wojenne nie moglibysmy liczyc. Armia Czerwona
              przetoczylaby sie przez ziemie polskie jak walec. Niemcy pozostawiliby po sobie
              zgliszcza. Po wojnie nikt nad losem zbrodniczej i skompromitowanej Polski by nie
              zaplakal. Zreszta zdecydowana wiekszosc historykow jest tego zdania, nie ma co
              sie z tym sprzeczac. W Polsce chyba tylko profeor Wieczorkiewicz mial zdanie
              pronazistowskie, ale nalezal do absolutnego marginesu, poza tym uwazany byl za
              czlowieka mocno ekscentrycznego, przypominajacego pod pewnymi wzgledami Janusza
              Korwina-Mikke.


              • jeepwdyzlu a jednak 08.06.10, 13:54
                Gdyby Niemcy wojne przegrali a tak
                by sie raczej stalo, bo jedna slabiutka Polska losow wojny by nie
                przechylila na
                korzysc nazistow, to los Polski jako sojusznika zbrodniarzy bylby
                oplakany.
                --------------
                co do drugiej częśći zdania - pełna zgoda..
                co do losów wojny - ha...
                PRZYSPIESZENIE konfliktu z GB, brak polskich pilotów, słaba jeszcze
                produkcja nowoczesnych mysliwców - obawiam się że bitwa o anglie
                wyglądałaby inaczej..
                podobnie konflikt z zsrr
                milion (moze półtora) polskich żołnierzy - miałoby w grudniu 41
                rozstrzygajace znaczenie..
                poza tym - armie hitlera byłyby pod moskwą wcześniej..
                słowianie podludzie - bełkot
                przypomnę los Czechów czy życzliwy stosunek do Ukraińców..
                Hitler szanował Polskę do konca 38 roku
                inna rzecz - za co ten szacunek
                za antysemityzm, pełzającą dyktaturę, duże wpływy armii

                A Profesor Wieczorkiewicz nie był pronazistowski (co za skandaliczne
                określenie)
                Był historykiem rozważającym alternatywne scenariusze..
                jeep
                • klosowski333 Re: a jednak 08.06.10, 17:51
                  Profesor Wieczorkiewicz, poza tym, ze byl oczywiscie historykiem i to nie
                  najgorszym, to absolutnie w tym temacie nie mozna powiedziec, ze zaledwie
                  "rozwazal" scenariusze, on wrecz byl zwolennikiem tego jednego konkretnego
                  scenariusza - pronazistowskiego (przedrostek pro oznacza w takim kontekscie
                  wlasnie zwolennika). Wszystkie inne opcje w czambul przeciez potepil.

                  Hitler nie cackalby sie z Polakami, w sposob oczywisty istnienie Polski w takim
                  ksztalcie w jakim ona byla w 39 roku kolidowalo z jego planami strategicznymi.
                  On chetnie zapraszal Polske do paktu antykominternowskiego, bo widzial w tym
                  dorazny interes. Wobec Czechoslowacji tez wczesniej wysuwal rozne balamutne
                  propozycje, ale ostatecznie ten kraj unicestwil. Z glownym wrogiem - ZSRR tez
                  sie w 39 roku porozumial i doraznie poprzez uklad ubil konkretny interes.

                  Nie chce mi sie probowac przekonywac przekonanych. Poza Wieczorkiewiczem w
                  Polsce zaden powazany historyk nie mial podobnych pogladow. Polska przezyla
                  gehenne wojenna, ale formalnie zakonczyla wojne w gronie zwyciezcow, no i
                  ostatecznie przetrwala, choc w mocno zmienionym ksztalcie. Zgadzasz sie z moim
                  stwierdzeniem, ze gdyby Hitler wojne przegral to bylaby to dla Polski, jego
                  sojusznika, katastrofa wprost niewyobrazalna. Ja uwazam, ze jeszcze wieksza
                  katastrofa byloby gdyby Hitler te wojne jednak wygral. Bylaby to katastrofa na
                  bardzo wielu plaszczyznach i dotyczylaby nie tylko losow samej Polski, ale calej
                  ewolucji spoleczno-politycznej w Europie.

                  Trzeba tez pamietac co bylo realne politycznie i co bylo do zaakceptowania przez
                  Polakow w roku 39. Jest oczywiste, ze poza Gdanskiem (zwiazanym formalnie z
                  Polska unia celna) musielibysmy z marszu oddac Hitlerowi Gorny Slask wraz ze
                  wszystkimi kopalniami oraz zachodnia Wielkopolske az po Poznan. Przed wojna
                  prowadzona byla dyskusja na ten temat i tak naprawde byl w srodowiskach
                  politycznych consensus - do czegos takiego doprowadzic nie wolno. Poznan to
                  jedna sprawa, a Gorny Slask zupelnie odrebna, zywotna dla Polski z ekonomicznego
                  pktu widzenia. Mimo przyjaznych relacji polsko-niemieckich do konca 38 roku
                  Hitler kilka razy wyraznie mowil, ze ustalenia plebiscytowe musza zostac
                  przywrocone. Jak wiadomo dotyczyly, na wniosek polski, przekazania stronie,
                  ktora plebiscyt na Slasku wygrala, CALOSCI Gornego Slaska.
                  Hitler wspominal tez, ze Kraj Warty musi wrocic do Niemiec, byl to jeden z pktow
                  jego wystapien, w ktorych krytykowal ustalenia wersalskie jako krzywdzace Niemcy
                  jako panstwo i narod.

                  Tak wiec nie miejmy zludzen. Hitler slowa nie dotrzymywal. Okroilby Polske i
                  skupilby ja na wschodzie, gdzie polska ludnosc wcale wiekszoscia nie byla.
                  Napytalibysmy sobie biedy ze az strach. Konflikty etniczne bylyby istota
                  funkcjonowania (tymczasowego) panstwa o nazwie Polska, do tego w warunkach
                  wojennych, gdy polski przemysl zostalby przekierowany na potrzeby niemieckiej
                  machiny wojennej. Wystarczy spojrzec co sie w wyniku podobnego potraktowania
                  stalo z gospodarka rumunska.

                  Polska gospodarka i tak kiepsko przedla przed wojna, zreszta posrednio w wyniku
                  wojny ekonomicznej z Niemcami z konca lat 20-tych, ktora to wojna spotegowala u
                  nas katastrofalne skutki kryzysu swiatowego. Przestawienie przemyslu na
                  produkcje zbrojeniowa wg wskazan i pod nadzorem hitlerowcow byloby gwozdziem do
                  trumny. Jak mowie - Rumunia jest tutaj swietnym przykladem. Warto przeanalizowac
                  co sie stalo z jej polami naftowymi, jak byly wykorzystywane i jaki odsetek
                  zyskow trafial do budzetu rumunskiego.
                  • jeepwdyzlu Re: a jednak 09.06.10, 11:46
                    podobaja mi się Twoje klosowski333 argumenty, ale...
                    Czechy jako państwo zostały zniszczone
                    ale Czesi nie. Więcej - mieli się w czasie okupacji całkiem nieźle,
                    a zamach na Heydricha - jak zapewne wiesz - był rozpaczliwym aktem
                    sterowanym z Londynu... lub z samej SS (Heydrich zaczynał dla
                    Himlera byc zbyt potężny). Kulisy zamachu są do dziś nieznane..
                    Jak przezyli okupację oni jak my - wystarczy pojechać na wycieczke
                    do Pragi...
                    Co do żądań Hitlera w stosunku do Polaków. Tu tez od lat mamy do
                    czynienia z mitami. Korytarz - to POLSKI pomysł. Eksterytorialna
                    autostrada - tak samo. Zwrot Górnego Śląska? Podaj mi JEDEN fakt -
                    sprzed 39 roku kiedy stosunki z Polska były juz napiete, kiedy
                    Hitler zgłaszał takie żądania na poważnie...

                    Piszesz - Hitler nie cackałby się z Polakami..
                    A Węgrów żle traktował? Włochów? Bułgarów? Chorwatów?
                    Tak - wszystkie te kraje były wciagnięte w wir wojny..
                    Ale powtórzę - historię piszą zwycięzcy.. A Hitler - miał w 41 roku
                    szansę wojnę wygrać. I ta szansa byłaby większa z Polakami jako
                    sojusznikami. Zwłasza że bylibyśmy wartościowym sojusznikiem.
                    Inna rzecz - że polscy Żydzi zapewne by takiego sojuszu nie
                    przeżyli..
                    Z punktu widzenia przegranej Hitlera - zgodzę się, że mieliśmy
                    szczęście - jakby to paradoksalnie nie zabrzmiało - byc ofiarą
                    Niemiec..
                    Pozdrawiam
                    jeep
                    • jeepwdyzlu Re: a jednak 09.06.10, 11:54
                      Jeszcze jedno..
                      Niemcy zabili w czasie wojny 3/4 mojej rodziny, w tym dziadków,
                      których nigdy nie poznałem..
                      Patrzmy jednak na wydarzenia z lat 39-45 na chłodno..
                      Pozdrawiam
                      jeep
                      • klosowski333 Re: a jednak 09.06.10, 14:07
                        Ja staram sie patrzec na chlodno. Oczywiscie brzydze sie nazizmem,
                        antysemityzmem i innymi tego rodzaju zwyrodnieniami moralnymi, ale wlasnie
                        patrzac na chlodno, na chlodno rozwazam szanse Polski. Zamach w Czechach byl
                        sterowany z Londynu, bo taka sie konstelacja wojenna uksztaltowala po operacji
                        Barbarossa. Rumunia i Wegry... zadne ich terytoria nie byly w gestii
                        zainteresowania Hitlera w kontekscie niemieckiego lebensraum. To byl jeden z
                        podstawowych jego postulatow - by poszerzyc przestrzen zyciowa dla Niemcow na
                        wschodzie, na ziemi odwiecznie germanskiej, chwilowo administrowanej przez
                        slowianskich podludzi. Ani Wegrzy ani Rumuni nie byli Slowianami, ich ziemie
                        znajdowaly sie na poludnie od niemieckiego lebensraum. Na drodze do stworzenia
                        lebensraum stali najpierw Polacy, ale z nimi nie nalezalo sie za bardzo liczyc
                        ze wzgledu na ich marny potencjal. Dlatego warto bylo doraznie wykorzystac ich
                        niechec do Moskali i dokooptowac ich do paktu antykominternowskiego tuz przed
                        atakiem na ZSRR. Po zwycieskiej batalii to co z Polakow pozostalo mozna bylo
                        eksterminowac albo germanizowac zgodnie z najlepszymi wzorcami eugeniki i
                        kryteriami rasowymi. Polska nie miala prawa istniec, jako dziwaczny slowianski
                        klin pomiedzy wschodnimi a zachodnimi ziemiami germanskimi. Na pewno plany
                        1000-letniej Rzeszy takiego kuriozum nie przewidywaly.
                        Z pewnoscia zlikwidowane mialyby byc tez Niderlandy - w sposob naturalny, jako
                        ziemie germanskie, zamieszkale przez Germanow mowiacych dziwnym dialektem
                        niemieckim mialy zostac przylaczone do Niemiec. Podobny los czekal Luksemburg i
                        poludnie Danii.
                        A propos Rumunii, wiadomo, ze miasta srodkowej Rumunii mialy spora mniejszosc
                        niemiecka (saksonska) i Hitler prowadzil rozmowy z Antonescu dotyczace
                        ustanowienia dla nich specjalnego statusu na zasadzie wewnetrznych miejskich
                        autonomii...
                        Polska to byl pryszcz, ktorego nalezalo sie pozbyc tuz po wyleczeniu kiły (ZSRR).
                        • Gość: konrad_dk Re: a jednak IP: *.dip.t-dialin.net 10.06.10, 18:18
                          klosowski333 napisał:

                          > Ja staram sie patrzec na chlodno. Oczywiscie brzydze sie nazizmem,
                          > antysemityzmem i innymi tego rodzaju zwyrodnieniami moralnymi, ale wlasnie
                          > patrzac na chlodno, na chlodno rozwazam szanse Polski. Zamach w Czechach byl
                          > sterowany z Londynu, bo taka sie konstelacja wojenna uksztaltowala po operacji
                          > Barbarossa. Rumunia i Wegry... zadne ich terytoria nie byly w gestii
                          > zainteresowania Hitlera w kontekscie niemieckiego lebensraum. To byl jeden z
                          > podstawowych jego postulatow - by poszerzyc przestrzen zyciowa dla Niemcow na
                          > wschodzie, na ziemi odwiecznie germanskiej, chwilowo administrowanej przez
                          > slowianskich podludzi. Ani Wegrzy ani Rumuni nie byli Slowianami, ich ziemie
                          > znajdowaly sie na poludnie od niemieckiego lebensraum. Na drodze do stworzenia
                          > lebensraum stali najpierw Polacy, ale z nimi nie nalezalo sie za bardzo liczyc
                          > ze wzgledu na ich marny potencjal. Dlatego warto bylo doraznie wykorzystac ich
                          > niechec do Moskali i dokooptowac ich do paktu antykominternowskiego tuz przed
                          > atakiem na ZSRR. Po zwycieskiej batalii to co z Polakow pozostalo mozna bylo
                          > eksterminowac albo germanizowac zgodnie z najlepszymi wzorcami eugeniki i
                          > kryteriami rasowymi. Polska nie miala prawa istniec, jako dziwaczny slowianski
                          > klin pomiedzy wschodnimi a zachodnimi ziemiami germanskimi. Na pewno plany
                          > 1000-letniej Rzeszy takiego kuriozum nie przewidywaly.
                          > Z pewnoscia zlikwidowane mialyby byc tez Niderlandy - w sposob naturalny, jako
                          > ziemie germanskie, zamieszkale przez Germanow mowiacych dziwnym dialektem
                          > niemieckim mialy zostac przylaczone do Niemiec. Podobny los czekal Luksemburg i
                          > poludnie Danii.
                          > A propos Rumunii, wiadomo, ze miasta srodkowej Rumunii mialy spora mniejszosc
                          > niemiecka (saksonska) i Hitler prowadzil rozmowy z Antonescu dotyczace
                          > ustanowienia dla nich specjalnego statusu na zasadzie wewnetrznych miejskich
                          > autonomii...

                          > Polska to byl pryszcz, ktorego nalezalo sie pozbyc tuz po wyleczeniu kiły (ZSRR
                          > ).

                          No ale dlaczego nalezaloby sie jej pozbyc.
                          Przeciez Hitler pertraktowal z Polska do konca sierpnia 1939.
                          Moze wolal ja jako sojusznika a nie przeciwnika?

                          A czy nie sadzisz,ze terror w Polsce nie mialby miejsca,gdyby Polska byla
                          sojusznikiem Niemiec.
                          A moze nalezalo isc na ustepstwa Niemiec w sprawie Gdanska i autostrady do Prus
                          Wschodnich, zeby uchronic ludnosc cywilna.
                          Moze bez sensu byl Ruch Oporu skoro zginelo tyle ludnosci cywilnej?

          • nahtahni Re: historię piszą zwycięzcy... 10.06.10, 14:04
            Nie mam już siły do tak pożytecznych idiotów jak was nazywał żyd-syn po
            gruzińsku Dżugaszwili Jahw Osif Wissarionowicz ksywa "Soso-Koba-Stalin".
            Ubliżając mi od małych, choć tak na marginesie 20cm, nie jest tym co ci się
            chrzani.Tępaku ja podaję ci nieustannie żródła, a tobie jak każdemu
            chamito-semickiemu rasiście chodzi o samo to iż jakiś goj po chamisko-semicku
            rasistowsku mówiąc zwierze odkrywa go i pisze nie poprawnie.Dlatego aby cię
            rasisto cham-semicki dobić nadam ci iż to o czym piszę pochodzi od
            Polski Związek Patriotyczny

            O.R.K.A.N.


            Katolicko-Narodowy Ruch Oporu kontr-judaizacji i kontr-depolonizacji

            Pro Patria semper:a na stronie Polskiego Związku Patriotycznego
            O.R.K.A.N.Katolicko-Narodowego Ruchu Oporu przeciw judaizacji i anty od
            polonizacji czytam:"Nowy Światowy Ład"Ks. prof.major kapelan założyciel
            Narodowo-Ludowej Organizacji Walki z zaborcą narodowosocjalistycznym
            ,niemieckim,robotniczo-partyjnym , po 1942 A.D. wcielonej do Narodowych Sił
            Zbrojnych Michał Poradowski, herbu Sas z Niedzwiadów.Poznań 1994 ISBN
            83-901606-1-7 Wydawnictwo WERS W ostatnich latach spotykamy się często w prasie
            z wiadomościami o Nowym Światowym Ładzie (The New World Order). Ukazało się też
            wiele książek, które obszerniej i głębiej, niż gazety i czasopisma, omawiają ten
            temat; jedne z nich przypominając jego początki, a drugie opisując jego obecną
            realizację. Wydawnictwo WERS ofiaruje swym czytelnikom całą serię
            najpoważniejszych prac, które mają na celu informować wszechstronnie kto,
            dlaczego, kiedy i gdzie wystąpił z tą inicjatywą, a przede wszystkim w czyim
            interesie i w jaki sposób realizuje się ów Nowy Światowy Ład.

            Niniejsza broszura stara się przypomnieć jak ów Nowy Światowy Ład był już
            realizowany w ramach Imperium Brytyjskiego i jakie to organizacje i
            stowarzyszenia angielskie brały w tym udział, a w szczególności The British
            Israel, Rhodes Scholars i Fabian Society.

            Wszystkie trzy najściślej związane z masonerią i z interesami światowego
            żydowstwa, które obecnie jest reprezentowane bardziej przez B'nai B'rith, niż
            przez The British Israel. Być może istnieje pewna analogia miedzy rolą The
            British Israel w realizowaniu Nowego Światowego Ładu w ramach Imperium
            Brytyjskiego, aż do drugiej wojny światowej, oraz rola B'nai B'rith po drugiej
            wojnie światowej, a zwłaszcza obecnie; tym razem głównie w ramach
            imperialistycznej polityki Stanów Zjednoczonych. To nie jest żaden przypadek, że
            The British Israel ma swą siedzibę w Londynie, a B'nai B'rith w Nowym Jorku.NOWY
            ŚWIATOWY ŁAD

            Obecnie, pod koniec wieku XX, coraz częściej nie tylko mówi się na temat Nowego
            Światowego Ładu, ale także zaczyna się go realizować i to najczęściej wbrew woli
            zainteresowanych narodów, państw i historycznych instytucji politycznych. Stąd
            też konieczność zaznajomienia się wszystkich z tym zagadnieniem, według zasady:
            "nic o nas bez nas".

            Powstają pytania:

            skąd się wzięła idea, pomysł i doktryna polityczna "Nowego Ładu Światowego"?

            Na czym ona polega, kto i jak go realizuje, i w czyim interesie?

            Czy może on rozwiązać najpilniejsze problemy pokojowego współżycia państw i
            narodów w naszych czasach, a przede wszystkim, czy dzięki temu "Nowemu Ładowi
            Światowemu" (The New World Order) można będzie uniknąć wojny atomowej?

            Od niepamiętnych czasów współżycie między różnymi państwami było zawsze bardzo
            skomplikowane, bo, z jednej strony usiłowano dojść do pokojowego ułożenia
            stosunków z sąsiadami, a z drugiej często uciekano się do podstępnych spisków, a
            także do zaskakującej wojny lub też do niszczących rewolucji, którymi usiłowano
            osłabić swego przeciwnika.

            Dzisiejszy SPISEK MIĘDZYNARODOWY, usiłujący narzucić siłą i gwałtem wszystkim
            krajom, narodom i państwom ów "Nowy Światowy Ład" został już zaplanowany przez
            niemieckiego Żyda Adama Weishaupta, w drugiej połowie osiemnastego wieku, co nie
            wyklucza, że być może miał on i jakieś dawniejsze początki. Ważne jest jednak
            przede wszystkim to, że pomysły te nie były wyłącznie polityczne, ale przede
            wszystkim ideologiczne, chodziło bowiem o zniszczenie ówczesnego "ładu
            historycznego", w którym przeważały jeszcze wpływy chrześcijaństwa.

            Celem głównym spisku Weishaupta było radykalne zniszczenie chrześcijaństwa lub
            co najmniej usunięcie go do roli religii wyłącznie prywatnej, a więc bez wpływów
            na życie społeczne i polityczne. To w tym celu Weishaupt zaplanował rewolucję we
            Francji, dla zniszczenia poprzez nią wpływów Kościoła, co zostało zrealizowane w
            latach 1789-1799.

            Dla realizacji swych zamiarów Weishaupt założył Zakon Iluminatów (w dniu
            pierwszego maja 1776 roku i aż do dziś obchodzi się we wszystkich krajach owe
            "święto" (?) pierwszego maja ), wykorzystując w tym celu ówczesną masonerię, co
            zresztą doprowadziło do konfliktu między nim i masonerią, gdyż masoneria chciała
            wykorzystać Weishaupta, a tenże masonerię6. Skończyło się tym, że Weishaupt
            został aresztowany, osądzony i skazany na śmierć przez sąd bawarski (ale to już
            inna sprawa, o czym obszerniej w przypisku szóstym).

            Po śmierci Weishaupta (1830), jego uczniowie założyli nową tajną organizację
            zwaną "Totenkopf und Knochens" (Czaszka i Piszczele), która miała na celu
            urzeczywistnienie owego "Nowego Światowego Ładu", dzięki któremu Niemcy staliby
            się panami świata.

            Do niej należał Adolf Hitler, który na serio zabrał się do dzieła realizacji
            "Nowego Światowego Ładu", oczywiście na swój sposób i przy pomocy swej
            organizacji "Czaszka i Piszczele" (stąd też owe symbole na czapkach Gestapo, tak
            nam dobrze znane z czasów ostatniej wojny).

            Za Hitlerem stało jednak "Wall Street". Jeszcze kiedy Hitler się nie narodził
            tym planem już się zainteresowali Żydzi amerykańscy z "Wall Street" i z
            "Broadway 120". Wysłali swą delegację do Niemiec, która zbadała całą sprawę i
            uzyskała upoważnienie założenia analogicznej organizacji tajnej w Stanach
            Zjednoczonych, pod tą samą nazwą, ale już po angielsku, a więc już nie
            "Totenkopf und Knochens" lecz "Skull and Bones".

            Początkowo należeli do niej tylko niektórzy milionerzy z "Wall Street" i z
            "Broadway 120". To oni wypracowali nowy plan "The New World Order", a przede
            wszystkim tajnego "rządu światowego". Plan ten miał być urzeczywistniony przez
            trzy kolejne wojny światowe, z których dwie już zostały zrealizowane. Istnieje
            jednak duża różnica między planami Weishaupta i "Skull and Bones". Ci ostatni
            włączyli weń przede wszystkim business, czyli fantastyczne zyski z wojny,
            przemysł wojenny okazał się bowiem jak najbardziej zyskowny. Każdy dzień walk
            dawał tym bankierom ogromne zyski finansowe, stąd też obie wojny światowe były
            przez nich sztucznie przedłużane.

            Niektórzy autorzy książek na ten temat przypuszczają, że tajna organizacja
            amerykańska "Skull and Bones" istniała już około roku 1830, gdyż już w tym
            czasie na dolarowym banknocie ukazał się symbol masonerii w formie nie
            dokończonej piramidy z napisem "Novus Ordo Seclorum", czyli "Nowy Ład Świecki",
            a więc ład bezreligijny.

            Symbol ten znajduje się na banknotach jednodolarowych aż do dziś, a więc Stany
            Zjednoczone jako państwo, oficjalnie deklarują się protektorem i realizatorem
            programu "Nowego Ładu Świeckiego", i to już od przeszło stu sześćdziesięciu lat.
            Tak więc już w pierwszej połowie XIX wieku centrum planowania "Nowego Ładu
            Światowego", czy też "Nowego Ładu Świeckiego" przeniosło się z Bawarii (Niemiec)
            do Stanów Zjednoczonych, z Ingolstadtu do Nowego Yorku.

            Jest jednak wiele danych, na podstawie których można przypuszczać, że projekt
            Nowego Ładu Światowego, jako jednego superimperium, usiłowano zrealizować
            posługując się także Imperium Brytyjskim, które - głównie w czasach rządów
            Benjamina Disraelego (druga połowa wieku XIX) - zaczęło się rozszerzać niemal na
            cały świat dochodząc do szczytu w przededniu drugiej wojny światowej,
            przekraczając aż 40 milionów km2 oraz 600 milionów mieszkańców. Cały szereg
            prywatnych instytucy
            • nahtahni Re: historię piszą zwycięzcy... 10.06.10, 14:16
              j, działających na terenie Imperium Brytyjskiego, w taki czy inny sposób, było
              zaangażowanych w realizację Nowego Ładu Światowego, a wśród nich przede
              wszystkim The British Israel , Rhodes Scholars10 oraz, do pewnego stopnia, także
              i Fabian Society.

              Można przypuszczać, że British Israel był zainteresowany głównie sprawą powrotu
              (choćby częściowego) Żydów do Palestyny i utworzenia tam nowego Państwa Izrael,
              co zostało zrealizowane zaraz po drugiej "wojnie światowej właśnie dzięki
              Imperium Brytyjskiemu i jako jeden z. głównych celów owego przyszłego Jednego
              Państwa Światowego.

              Nie brakowało także entuzjastów wśród Żydów, którzy uważali, że to Jerozolima
              powinna być stolicą przyszłego Jednego Państwa Światowego. Co do Rhodes Scholars
              to wiadomo, że ich założyciel Cecil Rhodes był fanatykiem poświęcającym wszystko
              (swoje zdrowie i swoje miliardy) na rzecz szybkiego budowania Nowego Ładu
              Światowego i w tym celu pozostawił swoją ogromną fortunę na zafundowanie
              stypendiów dla studentów Uniwersytetu w Oxfordzie, aby przygotować fachowców dla
              owego Jedynego Supermocarstwa Światowego.

              Także i słynna organizacja zwana Fabian Society, założona przez G.B. Shaw i
              Eleonorę Aveling, córkę Karola Marksa, współpracowała z grupami politycznymi
              Wielkiej Brytanii, które zajmowały się realizacją Nowego Ładu Światowego.
              Usiłowali oni nadać mu charakter państwa komunistycznego i jego zarodek widzieli
              w Związku Sowieckim.

              Wybitnym "fabianistą" był znany pisarz i historyk H. G. Wells, autor słynnej
              książki The New World Order, jednej z pierwszych książek wulgaryzujących ideę
              Nowego Ładu Światowego. Po przeniesieniu się ośrodka organizacyj oddanych
              sprawie realizacji Nowego Ładu Światowego do Stanów Zjednoczonych, powstają tam
              liczne i poważne instytucje oddane wyłącznie tej sprawie.

              Jedną z najważniejszych jest Foreign Policy Research Institute; instytucja ta
              związana jest z Departamentem Stanu, nie będąc jednak instytucją rządową.

              Jednym z najbardziej znanych i głośnych promotorów Nowego Ładu Światowego jest
              w Stanach Zjednoczonych Robert Strausz-Hupe, założyciel Foreign Policy Institut
              w Philadelphia, gdzie szkoli się przyszłych dyplomatów Stanów Zjednoczonych, a
              przede wszystkim przyszłych specjalistów dla Jednego Państwa Światowego; jest on
              także założycielem ważnego czasopisma politycznego, które zajmuje się analizą
              sytuacji politycznej we wszystkich krajach z punktu widzenia interesów
              przyszłego Superimperium Światowego; tym czasopismem jest kwartalnik ORBIS,
              ukazujący się regularnie od roku 1957.

              Już w pierwszym numerze tego kwartalnika, Strausz-Hupe umieszcza swój artykuł
              pt. "The Ballance of Tomorr
              • nahtahni Re: historię piszą zwycięzcy... 10.06.10, 14:22
                ow. Power and Foreign Policy in the United States", N. Y. 1945. Tak książka z
                roku 1945, jak i artykuł z roku 1957 zostały ostatnio przez autora przypomniane
                i zaktualizowane w artykule umieszczonym w tymże kwartalniku ORBIS, w roku 1992
                ("Winter", nr 36). Dają one autorską wizję przyszłego The New World Order, czyli
                Nowego światowego Ładu. Skoro Strausz-Hupe był przez czterdzieści lat
                ambasadorem Stanów Zjednoczonych w różnych krajach można przypuszczać, że jego
                poglądy co do Nowego Lądu Światowego są identyczne z poglądami i postawą rządu
                Stanów Zjednoczonych, stąd też warto je tutaj przypomnieć.

                W skrócie są one następujące: "jedynym wyjściem dla Stanów Zjednoczonych jest
                zjednoczenie polityczne całego świata pod swym przewodnictwem, w ciągu obecnej
                generacji" , "a to z dwóch powodów; pierwszym jest fakt, że wypływają
                polityczni" ludy azjatyckie o ogromnym przyroście naturalnym, co zmienia
                całkowicie międzynarodową i regionalną równowaga władzy (the balance of power),
                zapowiadając konflikty i wojny; drugim powodem jest, że wiele państw, a nie
                tylko USA, Anglia i Rosja, będą mieć wkrótce bronie atomowe i inne środki
                masowego zniszczenia. Stad też jedynym wyjściem jest narzucenie Nowego Ładu
                Światowego, co mogą zrealizować tylko Stany Zjednoczone". Co więcej,
                Strausz-Hupe uważa, że "tylko Stany Zjednoczone dzięki swej potędze militarnej,
                dzięki swym aliantom i dzięki swemu przywództwu w Narodach Zjednoczonych maja te
                możliwości".

                Nadto dodaje, że NATO jest obecnie zarodkiem (the nucleus) tworzącej się
                światowej Federacji. Obawia się on jednak, że ze strony państw narodowych mogą
                być trudności w realizacji owego Jednego Państwa Światowego, stąd też uważa, że
                "misja Amerykanów jest zniszczenie państw narodowych".

                Wynika z tego, że ów Nowy Światowy Ład ma być według planów amerykańskich
                grabarzem państw narodowych, takich jakimi w Europie są: Anglia, Francja,
                Niemcy, Włochy, Hiszpania, Polska, Rumunia, Węgry itd. i wiele innych na
                pozostałych kontynentach, ma on być także założycielem jakiegoś państwa
                kosmopolitycznego, czyli koszmaru, jak zapowiedziane są w Biblii Lewiatan i
                Bestia, a więc jakieś nieludzkie potwory w rodzaju upadłego Gułagu Związku
                Sowieckiego lub hitlerowskiego obozu koncentracyjnego.

                I nic dziwnego skoro mafia polityczna, która tym wszystkim kieruje, nazywa się
                Skull and Bones, a więc pieczętuje się symbolami śmierci: trupią czaszką i
                piszczelami, tak samo jak to robili hitlerowcy, bo jedni i drudzy wywodzą się od
                Iluminatów Weishaupta.

                Dla realizacji owego koszmaru, czyli Nowego Ładu Światowego, przy Departamencie
                Stanu powstają różne instytucje, jak np. Council on Foreign Relations (1919) i
                później Trilateral Commission oraz stopniowo cały szereg innych instytucyj, jak
                angielska Royal Institute of International Affairs, Aspen Institute of
                Humanistic Studies, Atlantic Institute, Bilderberg Group, Dartmouth Conference
                itd. oraz niektóre prywatne jak. wspomniana już Skull and Bones, B'nei B'rith,
                British Israel itd.

                Jest też wiele czasopism, jak np. wychodzący już w początkach XIX wieku The New
                Moral World (do którego pisywali także Karol Marks i Fryderyk Engels), Foreign
                Affaires, Orbis, National Message (wydawane przez British Israel) i wiele innych.

                Finansują owe Instytuty i wydawnictwa różne fundacje amerykańskie, jak np.
                Carnegie Endowment for Intemational Peace, Ford Foundation, Rockeffeler
                Foundation i wiele innych. Osobom zainteresowanym tym zagadnieniem poleca się
                następujące książki:

                Henry Coston, La conjuration des Ilumines,

                Yann Moncomble, L'expansion du mondialisme,

                Pierre Virion, Le Nouvel Ordre du Monde,

                Antony Sutton, An Introduction to the Order i 20 więcej,

                H. G. Wells, The New World Order.

                (...)



                KULISY NASZYCH NIESZCZĘŚĆ POLITYCZNYCH

                Wiadomo wszystkim, że pod koniec drugiej wojny światowej prawie cała Europa
                Środkowa została oddana Sowietom, ale mało kto wie dlaczego tak się stało.
                Chodzi tu o polityczne zakończenie drugiej wojny światowej, kiedy to Niemcy
                hitlerowskie zostały całkowicie pokonane, a kraje przez nie zajęte zostały
                wyzwolone.

                Dlaczego więc Europę Środkową (w tym Polskę) natychmiast oddano na łup Sowietów?

                Nie istniały żadne racje, żadne podstawy rzeczowe, gdyż Polska walczyła po
                stronie aliantów, skoro więc Niemcy zostały pokonane, powinna była uzyskać pełną
                wolność i sarna decydować o swej przyszłości politycznej, tak jak to
                przewidywała tzw. Karta Atlantycka ogłoszona przez aliantów w czasie wojny (14
                sierpnia 1941 roku).

                Polska należała do zwycięzców, a nie do zwyciężonych, więc nic nie
                usprawiedliwiało tego że wbrew jej woli oddano ją Sowietom. Pod koniec wojny
                wojska polskie były w Europie Zachodniej i mogły być natychmiast przerzucone do
                Polski, aby zapewnić jej niepodległość i należne jej granice, co właśnie miał
                zaplanowane generał Anders, a do czego alianci nie dopuścili, gdyż już
                politycznie "sprzedali" Polskę Sowietom.

                Armia generała Andersa, zamiast wkroczyć do Polski, została rozbrojona i
                przerzucona do Anglii dla demobilizacji, a Polska utraciła niepodległość na
                przeszło 45 lat.

                Mamy więc prawo i obowiązek dociekać dlaczego tak się stało. Po przeczytaniu
                licznych pamiętników głównych aktorów drugiej wojny światowej oraz wielu prac
                historyków tego wydarzenia, dochodzi się do wniosku, że poza istniejącymi
                niewątpliwie faktami, które nie byty jednak główną przyczyną, istniała także zła
                wola.

                Jak ją wytłumaczyć? Na czym polegała? Aby na te pytania odpowiedzieć trzeba
                najpierw przypomnieć, że druga wojna światowa przyszła jako dalszy ciąg
                pierwszej wojny światowej, i że obie mają swe tajemnicze kulisy, które dopiero w
                ostatnich dziesięciu latach zaczynają się odsłaniać. Czy wojny te przyszły jako
                skutek jakiś procesów gospodarczych, społecznych, politycznych i ideologicznych?
                Niewątpliwie istniały wówczas najrozmaitsze konflikty między największymi
                potęgami, ale czy nie można było ich rozwiązać bez wojny?

                Generał Władysław Sikorski, (który, przypomnijmy, zginął w podejrzanym wypadku
                lotniczym w czasie drugiej wojny światowej), na parę miesięcy przed nią,
                stwierdzał z bólem, że pierwsza wojna światowa była sztucznie przedłużana bez
                żadnego usprawiedliwienia z punktu widzenia wojskowego i politycznego, a jedynie
                dlatego, że fabrykanci broni i amunicji zarabiali miliardy na każdym dniu walki
                i dlatego ją przedłużali. Chodziło więc o business. Zapewne także druga wojna
                światowa była przede wszystkim sprawą business'u, czyli że przygotowano ją i do
                niej doprowadzono oraz sztucznie ją przedłużano, aby robić na niej fortunę,

                Ale... czy tylko business ukrywa się za kulisami tych obu strasznych katastrof?
                Otóż okazuje się - według opinii wielu, mających dostęp do odpowiedniej
                dokumentacji badaczy - że poza business'em istnieją jeszcze inne aspekty,
                wyłącznie polityczne, a mianowicie istnienie planu zaprowadzenia "Jednego
                Państwa Światowego" i jednego rządu światowego, a to przez wojny światowe, gdyż
                każda z nich toruje drogę ku urzeczywistnieniu "Nowego Ładu Świeckiego", czyli
                Novus Ordo Saeculorum.

                Plan ten jest co najmniej tak dawny, jak dawnym jest banknot jedno-dolarowy
                (1837), gdyż już na nim jest umieszczony symbol Masonerii (niedokończona
                piramida) i pod nim napis: Novus Ordo Seclorum (Nowy Ład Świecki), ten sam ład,
                o którym tak często mówi George Bush, Prezydent Stanów Zjednoczonych.

                Ale trzeba pamiętać, że ta dewiza-program-plan jest już znana Iluminatom,
                używał jej bowiem Weishaupt, gdy pierwszego maja roku 1776 ogłosił założenie
                swego Zakonu masońskiego. Jest to także rok, w którym dawne kolonie angielskie w
                Ameryce Północnej, po ośmiu latach walki, uzyskały niepodległość, która przez
                Anglię i mocarstwa europejskie zostaje uznana w pierwszym traktacie wersalskim w
                roku 1783.

                To nowe państwo, znane odtąd jako Stany Zjednoczone, okazuje wielką dynamikę
                mając od początku społeczeństwo różnego pochodzenia
                • nahtahni Re: historię piszą zwycięzcy... 10.06.10, 16:05
                  europejskiego i w miarę jak się rozwija i rozszerza, dochodząc stopniowo od
                  Atlantyku aż do Pacyfiku i zagrabiając na południu ogromną część Meksyku, ściąga
                  do siebie odważnych imigrantów i najrozmaitszych awanturników, zaprowadzając
                  szybko swoją "amerykańską demokrację", którą wkrótce uznają jako model dla
                  całego świata i który to model, nolens volens, powinny przyjąć wszystkie kraje.

                  Ta tzw. "wielka demokracja" (Stany Zjednoczone), która w Karcie Atlantyckiej
                  uznała, że najważniejszą zasadą demokracji jest, aby każdy naród sarn decydował
                  o swym losie, już w rok później sama tę zasadę depcze i plugawi, gdyż w poufnych
                  rozmowach z Sowietami "sprzedaje" politycznie całą Europę Środkową i w imię
                  demokracji oddaje ją pod władzę najokrutniejszego totalitaryzmu, aby w ten
                  sposób zadość uczynić żądaniom zakonspirowanego rządu światowego, którym jest de
                  facto "Wall Street - Broadway 120", końcem największych banków Stanów
                  Zjednoczonych, a co najważniejsze, że nie jest on tylko instytucją finansową,
                  lecz także polityczną. Ten końcem zainteresował się planem "Nowego Ładu
                  Świeckiego" (Novus Ordo Saeculorum), czyli utworzeniem jednego państwa
                  światowego i jednego rządu światowego, wpływając na postawę polityczną prawie
                  wszystkich krajów aby ten plan stopniowo urzeczywistnić.

                  Próby i dążenia utworzenia jednego mocarstwa światowego pojawiają się w
                  historii już w czasach najdawniejszych i częściowo były urzeczywistniane, jak
                  np. mocarstwo starożytnej Babilonii, a także Persji, Egiptu, Aleksandra
                  Wielkiego, imperium celtyckie, imperium rzymskie, cesarstwo Karola Wielkiego
                  itd. Ale, tylko w niektórych wypadkach uciekano się do tajnych spisków.
                  Natomiast Nowy Ład Światowy całkiem wyraźnie jest urzeczywistniany przez
                  politykę konspiracji, która wykorzystuje różne znane i uznane organizacje prawa
                  międzynarodowego, jak np. dawnej Ligi Narodów, a obecnie Organizację Narodów
                  Zjednoczonych i siatkę jej najrozmaitszych instytucji.

                  Trudno jest ustalić w jakim stopniu rząd Stanów Zjednoczonych oddaje się
                  świadomie na usługi owej polityki międzynarodowej, gdyż zależy to od kolejnych
                  prezydentów. Wiadomo jest, że wielu polityków amerykańskich sprzeciwia się tej
                  symbiozie rządu amerykańskiego z "Wall Street - Broadway 120", gdyż często
                  publicznie denuncjują tę sytuację. W każdym razie rządy prezydenta Wilsona, w
                  czasie pierwszej wojny światowej oraz wielu następnych prezydentów, szczególnie
                  prezydenta F. D. Roosevelta w czasie drugiej wojny światowej i prezydenta George
                  Busha, pracowały nad tym bardzo gorliwie, gdyż chciały jak najprędzej
                  doprowadzić do utworzenia owego jednego państwa światowego.

                  Otóż obie wojny światowe właśnie to głównie miały na celu, bowiem konspiracja
                  ta przewidywała, że tylko przez wojny światowe będzie można zredukować istnienie
                  wielkich mocarstw i doprowadzić do utworzenia jednego organizmu politycznego.
                  Dlatego zaprojektowała na przełomie wieku XIX i XX trzy kolejne wojny światowe,
                  z których dwie już zostały urzeczywistnione, a trzecia zbliża się, tym razem pod
                  pretekstem kontroli broni atomowych.

                  Ten Novus Ordo Saeculorum ma być całkowicie "świecki", co nie znaczy jednak,
                  aby nie było w nim żadnej religii, lecz aby nie było w nim żadnej religii
                  objawionej, czczącej Boga prawdziwego, a przede wszystkim żadnej religii
                  chrześcijańskiej, gdyż jego głównym celem jest radykalne odchrześcijanienie
                  całego świata i utworzenie społeczeństwa samowystarczalnego, immanentnego, a
                  więc bez Boga, ale z religijnym kultem człowieka; człowiek ma w nim zająć
                  miejsce Boga.

                  Stąd uciekanie się do radykalnych i absolutnych, rewolucyjnych chociaż
                  stopniowych zmian, stąd każda realizacja tych zmian ma na celu osłabienie
                  chrześcijaństwa, głównie zaś katolicyzmu.

                  Dzięki rewolucji urzeczywistnionej w Anglii za czasów O. Cromwell'a zniszczono
                  Kościół katolicki i zastąpiono go namiastką, czyli oszustwem jakim jest
                  anglikanizm. Podobnie stało się we Francji, kiedy to, dzięki rewolucji
                  (1789-1799), została ona radykalnie odchrześcijaniona.

                  Także pierwsza wojna światowa miała dla nich na celu zniszczenie mocarstw
                  chrześcijańskich, a więc katolickiego cesarstwa Habsburgów (Austro-Węgry) i
                  prawosławnego caratu Rosji.

                  Rewolucja bolszewicka była przygotowana jeszcze na wiele lat przed pierwszą
                  wojną światową i narzucona carskiej Rosji przez ów końcem z "Wali Street -
                  Broadway 120", który nią kierował i ją finansował, a później finansował Związek
                  Sowiecki i nadal finansuje obecną Rosję. Cel swój osiągnęli, gdyż Rosja została
                  prawie całkowicie odchrześcijaniona.

                  Druga wojna światowa dla Skull and Bones miała na celu przede wszystkim
                  radykalne odchrześcijanienie Niemiec, a to przez hitleryzm, finansowany przez
                  nich od początku aż do końca, czyli od zakończenia pierwszej wojny światowej, aż
                  do samobójstwa Hitlera (co tak dokładnie ostatnio opisał Jacques Attali,
                  gloryfikując za to bankiera Siegmunda G. Warburga, przez którego szły pieniądze
                  z "Wall Street" dla Hitlera).

                  Ale druga wojna światowa miała także na celu oddanie Europy Środkowej, Azji,
                  Afryki i Dalekiego Wschodu ateistycznemu komunizmowi. To nie tylko Polska
                  została zdradzona przez aliantów, lecz także i Chiny, Indochiny i cały kontynent
                  azjatycki, który po wojnie, wbrew swej woli, został oddany ateistycznemu
                  komunizmowi, aby przez rewolucję komunistyczną osiągnąć jego całkowite
                  odchrześcijanienie.

                  Pod koniec drugiej wojny światowej, Chaig-kai-szek miał wszystkie dane, aby
                  zwyciężyć w Chinach komunizm i zaprowadzić ustrój wolnościowy, ale Stany
                  Zjednoczone na to nie pozwoliły i poparły Mao-tse-tunga. Jeszcze brutalniej
                  postąpili w Indochinach, gdzie zlikwidowali rządy katolickie i usadowili u
                  władzy komunistów Ho-chin-mina. Przed drugą wojną światową chrześcijaństwo,
                  dzięki swym misjom, było obecne prawie na wszystkich kontynentach: w Azji, w
                  Afryce itd., a na skutek tejże wojny kontynenty te zostały oddane pod panowanie
                  ateistycznemu komunizmowi.

                  Przez kogo?

                  Przez antychrześcijańską organizację Skull and Bones, która, de facto,
                  identyfikuje się z "Wall Street - Broadway 120" przez te instytucje bankowe
                  wpływa decydująco na rząd Stanów Zjednoczonych i na rządy innych krajów,
                  posługując się nimi, jak i szeregiem różnych organizacji oraz instytucji;
                  Councii of Foreign Relations, Trilateral Commission, Atlantic Institute,
                  Bilderberg Group i dziesiątkami innych w różnych krajach. Organizacja ta została
                  założona w Niemczech, pod koniec XVII wieku, w środowisku uczniów Weishaupta,
                  aby zaprowadzić na całym świecie Novus Ordo Saeculorum (Nowy Ład Świecki),
                  oparty na zasadach przedchrześcijańskiej tradycji, czyli Gnozy, Kabały itd., a
                  zwłaszcza na satanizmie i dawnych germańskich, pogańskich wierzeniach, których
                  symbolem jest swastyka.

                  Po pierwszej wojnie światowej wciągnięto do tego także Adolfa Hitlera i
                  posłużono się nim, aby przez hitleryzm radykalnie odchrześcijanić Niemcy. Ale
                  już prawie sto lat przed Hitlerem podobną organizację i pod tą samą nazwą Skull
                  and Bones założono w Stanach Zjednoczonych w roku 1833, a która wkrótce
                  utożsamiła się z koncernem banków z "Wall Street - Broadway 120", gdyż prawie
                  wszyscy kierownicy Skull and Bones są bankierami i finansistami, a w większości
                  są to Żydzi lub osoby pochodzenia żydowskiego (w wieku XIX byli to głównie Żydzi
                  z Rosji carskiej, którzy wyemigrowali do Stanów Zjednoczonych już w pierwszej
                  połowie XIX wieku, gdyż zdali sobie sprawę z dynamizmu tego młodego kraju i z
                  wielkich możliwości robienia w nim szybko fantastycznych interesów).

                  Trzeba przyznać, że przyczynili się oni do szybkiego rozwoju przemysłu w tym
                  kraju i do jego rozwoju gospodarczego, szczególnie przez budowę sieci
                  kolejowych. Choć przenieśli się na stałe do Stanów Zjednoczonych nadal
                  utrzymywali łączność ze swymi krewnymi w Rosji, ubolewając, że rządy carskie nie
                  były skłonne zadłużać się w ich amerykańskich bankach w celu szybkiego rozwoju
                  kopalnictwa w Rosji. Stąd t
                  • nahtahni Re: historię piszą zwycięzcy... 10.06.10, 16:09
                    Stąd też usiłowali pozbyć się instytucji caratu i zastąpić go łatwą do
                    manipulowania "demokracją".

                    W tym celu przygotowywali rewolucję komunistyczną (nazwaną później Rewolucją
                    bolszewicką), aby objąć rządy w Rosji i aby móc eksploatować rosyjskie bogactwa
                    naturalne. Wykorzystując pewne tarcia i animozje między europejskimi mocarstwami
                    zrealizowali przy pomocy finansowanych przez siebie ugrupowań skrajnie
                    lewicowych, pierwszą wojnę światową, która nie tylko przyniosła im wspaniałe
                    dochody (przemysł wojenny), ale także pozwoliła na zniszczenie katolickiego
                    cesarstwa Habsburgów i prawosławnego caratu Rosji, a przede wszystkim na
                    opanowanie Rosji i przekształcenie jej w państwo komunistyczne, całkowicie
                    uzależnione od koncernu "Wall Street -Broadway 120", czyli od Skull and Bones.

                    Zaprowadzili komunizm w Rosji, aby ją w ten sposób złupić, ograbić i
                    wykorzystać jej surowce, a przede wszystkim, aby ją radykalnie odchrześcijanić
                    przez rewolucję bolszewicką. Analizując te historyczne wydarzenia, zwłaszcza zaś
                    wysiłek przygotowywania odpowiednich warunków do zaprowadzenia "Jednego
                    Światowego Państwa Świeckiego", czyli Novus Ordo Saeculorum, stwierdza się, że
                    jednocześnie popierane są dwa pozornie sobie przeciwne kierunki, mianowicie:
                    pierwszy, który otwarcie szerzy ideały demokratyczne Stanów Zjednoczonych
                    Europy, jako przygotowanie do Stanów Zjednoczonych Świata pod kierunkiem
                    Masonerii, Liga Narodów miała być tego zaczynem. Drugi zaś kierunek, to
                    rewolucja komunistyczna, najpierw narzucona Rosji, a po jej opanowaniu
                    rozciągana na cały świat. Było to stawianie jednocześnie na dwa konie,
                    obserwując, który z nich będzie skuteczniejszy i pierwszy dobiegnie do mety.

                    Ostatnia pierestrojka w Związku Sowieckim prawdopodobnie miała na celu
                    zredukować te dwie drogi do jednej, skoro dynamika światowej rewolucji
                    komunistycznej wyraźnie osłabła na skutek polepszania się sytuacji warstw
                    robotniczych niemal na całym świecie, a proletariat w wielu krajach zniknął
                    całkowicie, pozostając tylko - ale w innej formie - w Afryce, w Azji i w
                    niektórych krajach Ameryki Łacińskiej. Także rola Związku Sowieckiego została
                    prawie całkowicie spełniona, a więc można go obecnie też włączyć w proces
                    jednoczenia się państw według modelu amerykańskiego, czyli demokratycznego
                    (masońskiego).

                    Nowoczesny system demokratyczny nie ma prawie nic wspólnego z klasyczną
                    demokracją grecką, gdyż jest on oparty na ideologii J. J. Rousseau, która uważa
                    "lud" za suwerena absolutnego i samowystarczalnego, może on uchwalać większością
                    głosów to co chce, gdyż liczba, a nie racja (słuszność) zwycięża i decyduje nie
                    biorąc pod uwagę ani "prawa naturalnego", ani też Dekalogu, czyli woli Boga,
                    gdyż nie bierze się Go pod uwagę.

                    W istocie swej demokracja masońska nie różni się więc niczym od demokracji
                    marksistowsko-komunistycznej, jaką zaprowadzono w Rosji przez rewolucję bolszewicką.

                    Druga wojna światowa miała także na celu utworzenie Państwa Izraela.

                    Idea ta powstała wcześniej, bo już w połowie wieku XIX (Moses Hess), ale
                    możliwość jej zrealizowania przyszła dopiero po pierwszej wojnie światowej, gdyż
                    ta zmieniła zasadniczo sytuację polityczną na Bliskim Wschodzie, głównie w
                    Palestynie.

                    Dzięki drugiej wojnie światowej buduje się państwo Izraela w Palestynie
                    proponując repatriację Żydów z całego świata w ilości od 10 do 15 milionów, a
                    nawet z pretensją, aby w przyszłości Jerozolima stała się centrum świata i
                    siedzibą owego przyszłego jedynego rządu światowego, co rzekomo ma nastąpić po
                    trzeciej wojnie światowej.

                    Wracając do naszej sytuacji politycznej i do faktu, że alianci, w czasie
                    drugiej wojny światowej, "sprzedali" nas politycznie Sowietom depcząc przez to
                    brutalnie Kartę Atlantycką (o której dzisiejsi politycy prawie całkowicie
                    zapomnieli). Dopiero teraz mogliśmy się uwolnić/ a to dzięki zmianie polityki
                    prowadzonej przez Skull and Bones, organizacja ta uznała bowiem, że Rosja
                    Sowiecka spełniła już przewidziane dla niej zadanie i że, wobec tego, można ją
                    już "zdemokratyzować" i w bliskiej przyszłości włączyć ją do ewentualnych Stanów
                    Zjednoczonych Europy (które obecnie występują pod nazwą Wspólnoty Europejskiej).

                    Należy wyciągnąć wniosek, że obecnie tak zwana "niepodległość" i "suwerenność"
                    nie tylko Polski, ale wszystkich krajów na całym świecie jest nie tylko bardzo
                    względna, ale też poważnie zagrożona, a przez trzecią wojnę światową może być
                    całkowicie zniszczona.

                    W tej sytuacji, zamiast poddawać się łotrowskim decyzjom tak haniebnej
                    organizacji międzynarodowej (jak to czynią, niestety, od przeszło stu lat
                    "zawodowi" politycy), należy nam odważnie demaskować ich politykę i szukać
                    solidarnej współpracy niezależnych polityków wszystkich krajów i całej światowej
                    opinii publicznej w tej walce o wolność człowieka i narodów. Natomiast
                    złudzeniem jest postawa współpracy ze wspomnianą organizacją i przypuszczenie,
                    że dzięki niej można by coś dla swego kraju wytargować.

                    Skoro organizacja ta nie liczy się z takimi potęgami jak Stany Zjednoczone,
                    Anglia, Niemcy, Francja, Japonia, Chiny itd., to cóż mówić o Polsce, Węgrach,
                    Rumunii, Włoszech, Hiszpanii i innych krajach? Skoro ich głównym celem jest -
                    poza narzuceniem nam wszystkim owego bezbożnego Novus Ordo Saeculorum - także
                    radykalne odchrześcijanienie całego świata, w naszej walce o wolność polityczną
                    i religijną możemy z całą ufnością oczekiwać pomocy Bożej i opieki Najświętszej
                    Dziewicy Maryi, Królowej Polski, która przez swe objawienia w Fatimie okazała
                    swe zainteresowanie naszą sytuacją.


                      • Gość: Mosze bat na żydów Re: Hitler to żyd , taki sam jak ty !!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.06.10, 08:51
                        Organizacja ta została
                        założona w Niemczech, pod koniec XVII wieku, w środowisku uczniów Weishaupta,
                        aby zaprowadzić na całym świecie Novus Ordo Saeculorum (Nowy Ład Świecki),
                        oparty na zasadach przedchrześcijańskiej tradycji, czyli Gnozy, Kabały itd., a
                        zwłaszcza na satanizmie i dawnych germańskich, pogańskich wierzeniach, których
                        symbolem jest swastyka.

                        Po pierwszej wojnie światowej wciągnięto do tego także Adolfa Hitlera i
                        posłużono się nim, aby przez hitleryzm radykalnie odchrześcijanić Niemcy. Ale
                        już prawie sto lat przed Hitlerem podobną organizację i pod tą samą nazwą Skull
                        and Bones założono w Stanach Zjednoczonych w roku 1833, a która wkrótce
                        utożsamiła się z koncernem banków z "Wall Street - Broadway 120", gdyż prawie
                        wszyscy kierownicy Skull and Bones są bankierami i finansistami, a w większości
                        są to Żydzi lub osoby pochodzenia żydowskiego (w wieku XIX byli to głównie Żydzi
                        z Rosji carskiej, którzy wyemigrowali do Stanów Zjednoczonych już w pierwszej
                        połowie XIX wieku, gdyż zdali sobie sprawę z dynamizmu tego młodego kraju i z
                        wielkich możliwości robienia w nim szybko fantastycznych interesów).
                      • Gość: Mosze bat na żydów Re: Hitlerem toŻEŚ ty IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.06.10, 09:42
                        Dla cię żydziaku z żydowskiej,narodowosocjalistycznej, niewolącej Niemców
                        robotniczo-partii towarzyszy przyjaciół żydowskich bolszewików z
                        socjalistycznego sojuza sowietów deputatów niewolniczych ksywa "robotniczych",
                        parobczańskich,biedniackich i soldateski rozpasanej żydowski pentagram noszącej
                        wynaleziony przez Lejbę Бронштейн( Bronstein) ksywa "Лев Давидович Троцкий,Перо́,
                        Антид Ото, Л. Седо́в, Стари́к " od 23-08-1939 r.Pań. potąd !!!Związek
                        Ljędsiechski Patriotyczny Ogólnoświatowego Ruchu Katolickiej Awangardy Narodowej
                        - O.R.K.A.N.
                        Katolicko-Narodowego Ruchu Oporu kontr judaizacji i kontr depolonizacji

                        Pro Patria semper

                        AVE REGINA MARYJA!DEUS et Patria Semper Fidelis!Semper POLONIA!

                        Polonia Semper Fidelis!

                        Pro Fide Et Patria!

                        Prawda przeciw światu!

                        Przeciwko żyda-kreacji!

                        Polska bez żydostwa i żydzi-zmów!

                        "de non tolerandis Jud-eis!”
                        jest "nazistowski" wcale mnie nie dziwi.Bo jak dalej pisze Związek Ljęchski
                        Patriotyczny Ogólnoświatowego Ruchu Katolickiej Awangardy Narodowej - O.R.K.A.N.
                        Katolicko-Narodowego Ruchu Oporu kontr judaizacji i kontr depolonizacji

                        „Oni" nie atakują nas za to, czym jesteśmy dzisiaj, oni nas atakują, bo wiedzą,
                        kim możemy być jutro. których pożera głód i miłość wiedzy, sprawiedliwości i prawdy,

                        ...dla tych, którym nie jest obca sprawa nasza - Polska

                        ...dla tych, którzy mają ambicję poznawać i myśleć, oraz wszystkich tych, którzy
                        myślą lub czynem mogą wpływać na losy wspólnoty naszej - polskiej.


                        ...Słychać wark i skowyt oświeconych, ...i ciemnych, pytających z nie
                        dowierzaniem i trwogą: ...czy to prawda?


                        Informacje podawane przez nas, są porażające, ale nie jest to kwestia wiary -
                        wierzyć, czy nie wierzyć? - to jest kwestia wiedzy i świadomości.

                        Fakty publikowane na naszym portalu, mogą na początku wydawać się niewiarygodne,
                        ale po osiągnięciu pewnego pułapu wiedzy, przyjdzie świadomość, i wszystko
                        zacznie pomału układać się w logiczną całość...

                        Polecamy kontynuowanie czytania, lektura powala z nóg, ale później, pomału
                        człowiek więcej i lepiej widzi i rozumie, co się dzieje i dlaczego. Wiedza to
                        światło, które rozświetla mroki niewiedzy.

                        Jeśli FAKTY podważają cham-semicką,rasistowską propagandę poprawności,
                        tolerancyjności i liberalizmu,
                        tym GORZEJ dla faktów, ośmiesza się je,
                        wyszydza i na wszelkie sposoby udowadnia że nie są prawdziwe, ...lub pomija się
                        je jako NIEBYŁE. "CENZURA" jest "konieczna" dla ochrony cham-semickiej
                        ,rasistowskiej "prawdy" - talmudycznej propagandy żydowskiej.


                        A wszystkim tym, którzy wolą tkwić w niewiedzy, głupocie, oportunizmie i
                        ignorancji dedykujemy:


                        "Z kogo się śmiejecie głupcy ?Z samych siebie się śmiejecie..." I. Gogol



                        My, Polonica.net, Polski Związek Patriotyczny, O.R.K.A.N. i Katolicko-Narodowy
                        Ruch Oporu kontr judaizacji i kontr depolonizacji stwierdzamy

                        PRL trwa nadal i ma się znakomicie, podczas gdy bracia Kaczyńscy postawili
                        kolejną - po Mazowieckim - grubą kreskę, nad PRL i jej oszukańczym bękartem -
                        nad rzekoma "Trzecią RP", tryumfalnie proklamując narodziny ...już "Czwartej RP".

                        Powtórzmy więc głośno raz jeszcze, nie było żadnej "Trzeciej RP".

                        Nie zaistniały ani na chwilę okoliczności uprawniające do postawienia grubej
                        kreski za PRL-em morderców, stalinowców, zbrodniarzy, agentów sowieckich, katów
                        w mundurach, a od 1989 roku także złodziei, szabrowników, bandziorów,
                        zwyrodniałych geszefciarzy, agentów המוסד למודיעין ולתפקידים מיוחדים, Ha-Mossad
                        le-Modiin u-le-Tafkidim Mejuchadim, Instytutu Wywiadu i Zadań Specjalnych

                        Proklamowanie "Trzeciej RP" było werbalnym propagandowym nadużyciem, a
                        proklamowanie "Czwartej RP" to kontynuacja tego mydlenia oczu milionom Polaków,
                        szyderstwem z cierpień setek skrytobójczo pomordowanych oponentów PRL; kpina z
                        faktów, historii, prawdy i sprawiedliwości; szyderczo chichoczących przeróżnych
                        farbowanych hien nieprzerwanie okradających, zniewalających i rządzących Polską
                        od 1944 roku.

                        Od czasu "okrągłego stołu" nieprzerwanie prezydenturą biesiadnicy "Magdalenki" i
                        "okrągłego stołu", premie-rują biesiadnicy "Magdalenki" i "krągłego stołu",
                        ministrują biesiadnicy "Magdalenki" i "okrągłego stołu". Jeśli nie osobiście,
                        nie bezpośredni biesiadnicy, to ludzie KOR - marksiści, komuniści, masoni i
                        trockiści, wespół z agentami המוסד למודיעין ולתפקידים מיוחדים, Ha-Mossad
                        le-Modiin u-le-Tafkidim Mejuchadim, Instytutu Wywiadu i Zadań Specjalnych

                        „Bo w tym zabawa, aby machina-tor od własnej zginął machiny”
                        (Szekspir, „Hamlet”)
                        „E cui facit , qui prodest” - łac.

                        „głównym sprawcą zbrodni ten, kto na tym skorzystał”
                          • Gość: Mosze bat na żydów Re: lech.niedzielski matkojebca do czego nie wstyd IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.06.10, 22:48
                            mi się przyznać nawet tu , nie ma pojęcia o Wiązce, Pęku czyli po łacinie,
                            białemu, aryjskiemu FASCES, albowiem tego rebe w Riazaniu nie nauczył parobka,
                            biedniaka z dworu, tępaka, absolwenta szkoły post. do 18 r.życia a po tym
                            dokształconego p.Ojca mego na Wyższym Kursie Dla Debili Dorosłych, aby mógł
                            podjąć zaszczytną pracę robola nie wykwalifikowanego w wielkoprzemysłowym
                            zakładzie Pr. jako młodszy pod h...a-szczy i nosić łopatę za panem robotnikiem po
                            2.letniej szkole przyzakładowej zawodowej.A jak się trafił mu przez pomyłkę
                            jakiś niewydarzający się agent esbecki to ten down uciekł do esbeków i tera sra
                            na Patriotów Ljędsiechskich, a pole zgreda jego odłogiem leży, i taki to skutek
                            reformy rolny czyli złodziejstwa żyd-bolszewizmu z 21-07-1944 Anno Domini
                            ukutego na moskali kremlu a sfałszowanym iż to rzekomo w Chełmie.
                          • Gość: AntyŻyd-bolszewik Re: Czy każdy esbek jest mordercą Błogosławionego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.06.10, 23:18
                            takimi samymi epitetami jak"gnida", "durny" czysty rusycyzm, matko-jeb ca
                            obdarowywali zbrodniarze i bandyci esbeccy Błogosławionego Księdza Białego
                            Rusina, któremu Ludowy Komisariat Wew. Dzieł Sojuza Socjalistycznego, Sowietów
                            Deputatów Niewolniczych ksywa" robotniczych", Parobczańskich, Biedniackich i
                            Soldateski rozpasanej żydowskiej, bolszewickiej zamordował wuja w 1945 Anno
                            Domini jako Żołnierza Miłującego Lęchję z Armii Krajowej Jery Popiełuszko.Takimi
                            samymi obelgami"kpt " moskal Gregor Piotrowski,"por." żydziak Lesie Pękala i
                            "por."Waldemarowi Chmielowski. Zbir moskiewski tzw."kpt"żyd-bolszewik Greg
                            Piotrow wyrwał język Błogosławionemu Ks. Jerzemu Popiełuszko a żyd tzw"por."
                            zakatował Błogosławionego Księdza dzięki któremu żyje Aharon Szechter
                            ksywa"A.Michnik" kijem do nie przytomności. Tylko tyle umieją tacy śmieciu
                            jak ty.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka