06.05.17, 16:40
W TOK FM toczy się rozmowa z pewnym otorynolaryngologiem. Rozmówczyni zapytała, a on potwierdził, że wszystkie części składowe słowa otorynolaryngologia, mianowicie ucho, nos, krtań i nauka pochodzą z łaciny. Zgłaszam do tego stwierdzenia moje kategoryczne votum separatum, a może nawet demarché!

Po łacinie:
  * ucho = auris, bez związku z oto-,
  * nos = nasus, bez związku z -ryno-,
  * krtań = faux, bez związku z -laryngo-,
  * nauka = scientia, bez związku z -logia.
Otorynolaryngologia pochodzi w całości z greki.

Kiedyś już krytykowałem łacinę prawniczą. Teraz skrytykowałem lekarską. Została mi jeszcze do skrytykowania kościelna.

- Stefan
Obserwuj wątek
    • arana Przystawka 06.05.17, 19:37
      stefan4 napisał:


      > Została mi jeszcze do skrytykowania kościelna.

      A to było na przystawkę?



      • kalllka Re: Przystawka 06.05.17, 20:45
        Stefan to mizogin..
        kościelnego nigdy by nie skrytykował.
      • stefan4 Re: Przystawka 06.05.17, 23:56
        arana:
        > A to było na przystawkę?

        Tu skrytykowałerm łacinę pedagogiczną, czyli nauczanie dzieci.

        Chciałem zniszczyć ogniem krytyki kościelną liczbę mnogą od caelum = niebo. Sa takie pieśni:
          * Rorate, caeli desuper
        • arana Niebo w płomieniach i gramatyka 07.05.17, 07:37
          stefan4 napisał:
          >
          > Ale okazało się, że kiedyś istniał męski rzeczownik caelus, więc z tego kierunku krytyki na razie zrezygnowałem.

          Sieniemartw, i tak niebo staje w płomieniach, i to niezależnie od rodzaju. Który zresztą też staje, ale okoniem (wobec genderu). Zaczyna jednak przegrywać po dwóch tysiącach lat seksualizującej gramatyki.





    • randybvain Re: otoryno 06.05.17, 21:01
      Aby otorynolaryngologia była zapożyczona w całości z greckiego, musiałoby się to słowo najpierw pojawić w greckim. Tymczasem wymyślono je we Francji, w 1884 roku. Użyto do tego celu Nowej Łaciny, a nie Klasycznej Łaciny sprzed dwu tysięcy lat.
      • zbyfauch Re: otoryno 06.05.17, 22:13
        randybvain napisał:

        > Aby otorynolaryngologia była zapożyczona w całości z greckiego,

        ῥίς (rhis) - nos

        idę dalej szukać
        • zbyfauch Re: otoryno 06.05.17, 22:15
          αυτί - ucho
          • zbyfauch Re: otoryno 06.05.17, 22:17
            λάρυγγας - krtań
            • zbyfauch Re: otoryno 06.05.17, 22:19
              Toć to kurwa wszystko po grecku.
              Dziękuję za lekcję. smile
              • randybvain Re: otoryno 07.05.17, 18:57
                Podkreślę jeszcze raz: w całości.
      • arana Re: otoryno- nazwa 07.05.17, 08:46
        randybvain napisał:

        > Aby otorynolaryngologia była zapożyczona w całości z greckiego, musiałoby się to słowo najpierw pojawić w greckim. Tymczasem wymyślono je we Francji, w 1884 roku. Użyto do tego celu Nowej Łaciny, a nie Klasycznej Łaciny sprzed dwu tysięcy lat.
        >

        Randy, podaj link, proszę, bo nie mogę znaleźć,
        • randybvain Re: otoryno- nazwa 07.05.17, 18:55
          Proszę bardzo: www.cnrtl.fr/etymologie/oto-rhino-laryngologie
          • arana Otorynolaryngologia a sprawa polska 08.05.17, 06:47
            randybvain napisał:

            > Proszę bardzo: www.cnrtl.fr/etymologie/oto-rhino-aryngologie
            >

            Dzięki, Randy!

            Przy okazji ciekawostka. Szukając wiadomości o słowie otorynolaryngologia natrafiłam na nazwisko Wacława Pelikana. Poznajecie? Tak, to ten sam Pelikan, którego zna każde polskie dziecko z lektury III części „Dziadów”. Mickiewicz przedstawił go jako zdrajcę i przyjaciela Nowosilcowa. A czy wiecie, że był również wybitną postacią polskiej otolaryngologii, choć wówczas nie istniało to słowo, a Pelikana nazywano chirurgiem?

            PS

            Chopin, choć pośrednio, też miał związek z osiągnięciami światowej laryngologii. Info we wspomnianym artykule.

            • randybvain Re: Otorynolaryngologia a sprawa polska 08.05.17, 20:01
              Aż trudno uwierzyć, że takie operacje, jak przedstawione w tym artykule, działy się w czasach "Pana Tadeusza"!
              • arana Re: Otorynolaryngologia a sprawa polska 08.05.17, 20:16
                randybvain napisał:

                > Aż trudno uwierzyć, że takie operacje, jak przedstawione w tym artykule, działy
                > się w czasach "Pana Tadeusza"!
                >

                Ba, to mógłby być serial lepszy od Knicka.
    • zbyfauch Re: otoryno 06.05.17, 22:16
      stefan4 napisał:
      > Kiedyś już krytykowałem łacinę prawniczą. Teraz skrytykowałem lekarską. Zosta
      > ła mi jeszcze do skrytykowania kościelna.
      >
      > - Stefan

      Zapomniałeś o kuchennej.
    • suender Re: otoryno 07.05.17, 11:38
      stefan4 06.05.17, 16:40

      > Została mi jeszcze do skrytykowania kościelna.

      - Są ludzie opanowani nie odpartą chęcią krytykowania prawie wszystkiego, co uznają za niezgodne z ich poglądem.
      Mnie, co uważam za niezgodne z moim oczekiwaniem zwykle skłania do dziwowania się.
      DZIWOWANIE SIĘ choć pochodzi od PODZIWIAĆ jest w istocie w innym znaczeniu tj. Dlaczego tak jest?; Jak to jest możliwe? Więc DZIWOWANIE SIĘ zaliczam do jednej z najwyższych pozytywnych umiejętności człowieka!

      - W temacie meritum wątku:
      Język grecki i łaciński istniały po sąsiedzku i na pewno wiele słów przechodziło z jednego do drugiego, czego nie odnotowuje oficjalna łacina podręcznikowa. Czy było tak w przypadku: otorynolaryngologia z greckiego, albo tak jak wyszukał Randybvain z nowej łaciny, nie wiem. Zatem chyba jesteśmy dalej na etapie poszukiwań i DZIWOWANIA SIĘ!

      - Traktowanie języka statycznie prowadzi do generowania nowych ZADZIWIEŃ.
      Mój przykład z autopsji technokraty:
      Uzwojenie silnika zewnętrzne razem z obudową nauczona mnie zwać STOJAN (bo to coś stoi).

      forbot.pl/blog/wp-content/uploads/2014/10/silnik.jpg
      Jakie było moje wielkie ZDZIWIENIE, kiedy na Targach POZNAŃ - (1968 ALBO 72) zobaczyłem STOJAN silnika ( w maszynie do pisania IBM co się kręcił, a wirnik był nieruchomy (teraz znalazłem taką maszynę na szrocie i mam ten silnik w domu, a ma taką głowicę:

      next.gazeta.pl/internet/51,104530,19045919.html?i=1
      ). Można wirujący STOJAN nazywać STOJANEM (przecież on nie stoi!)?

      Wtedy jako młody człowiek doszedłem do wniosku, że chyba wszystko jest względne, że nie wiem czy na karuzeli siedząc kręcę się, czy otoczenie się kręci.
      Obecnie w mocno dojrzałym wieku jestem wręcz przekonany, że wszelkie doświadczenie człowieka jest zależne od jego punktu siedzenia, a na dodatek jest i tak tylko dostępne jemu i na dodatek jedynie coś co się jemu zdaje.
      W tym kontekście prawdziwe mogą być słowa z pożółkłych stron:

      "Niech przeto ten, komu się zdaje, że stoi, baczy, aby nie upadł."

      Pozdr.
      • stefan4 Re: otoryno 07.05.17, 15:07
        suender:
        > Język grecki i łaciński istniały po sąsiedzku i na pewno wiele słów przechodziło
        > z jednego do drugiego, czego nie odnotowuje oficjalna łacina podręcznikowa.

        Tak, ale raczej w jednym kierunku, przynajmniej w czasach klasycznych: z greki do łaciny. Oryginalnie te języki należą do różnych grup: ,,odległość'' między greką a łaciną jest większa niż ,,odległość'' między polskim a litewskim. I owszem, te przejścia starannie odnotowywane przez fachowców.

        Otorynolaryngologia jest słowem zbudowanym współcześnie ze słów greckich. W starożytności niczego takiego nie było. Wiele nauk ma nazwy utworzone nowożytnie, ze słów greckich, lub łacińskich, lub i z jednych i z drugich.

        suender:
        > nie wiem czy na karuzeli siedząc kręcę się, czy otoczenie się kręci.

        Na to jest prosty test: sprawdź, czy siedzisz w układzie inercjalnym. Jeśli tak, to możesz twierdzić, że się nie kręcisz, a inni się kręcą. Jeśli nie, to nie możesz. Inercjalność poznasz po nieistnieniu sił pozornych.

        Na karuzeli w ruchu znajdziesz co najmniej dwie odrębne siły pozorne: odśrodkową i Coriolisa. To powinno odpowiedzieć na Twoją wątpliwość.

        - Stefan
      • arana Re: otoryno 08.05.17, 06:56
        suender napisał:

        > stefan4 06.05.17, 16:40
        >
        > > Została mi jeszcze do skrytykowania kościelna.
        >
        > - Są ludzie opanowani nie odpartą chęcią krytykowania prawie wszystkiego, co uznają za niezgodne z ich poglądem.


        Suenderze, ja w informacji Stefana wyczułam żart i dystans do samego siebie. Przecież pisząc to, on po prostu śmieje się ze swojej forumowej roli "pana od łaciny".
      • the-great-inuk Re: otoryno 08.05.17, 10:28
        suender napisał:

        > ł nieruchomy (teraz znalazłem taką maszynę na szrocie i mam ten silnik w domu,
        > a ma taką głowicę:

        https://bi.gazeta.pl/im/83/29/12/z19046019Q,IBM-Selectric.jpg

        > ). Można wirujący STOJAN nazywać STOJANEM (przecież on nie stoi!)?
        =====================================================
        Pamiętam, pamiętam.
        Chciałem swego czasu zgłębić jak ta głowica była sterowana, ale nie dałem rady.
        System się nie przebił, bo sterowanie głowicy było za głośne.


        Kilka lat później kulę zastąpiono daysy flower.

        https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/0/0e/Xerox_Roman_PS_Daisywheel_-_mono.jpg

        Zleciłem przerobienie takiej maszyny na drukarkę do mego coputera Comodore 24.
        Pisałem nawet programy w BASIC.
        Koszty coś około 2000 DM
        Po kilku latach zbierania kurzu, skończyła swój żywot na szrocie.
        Starą Maszynę ADLER z lat 60-tych nadal używam... (Trochę się smucę, że moi spadkobiercy ją wystawią na szrot!)

        Przeminęło z wiatrem.
        • suender Re: otoryno 08.05.17, 15:30
          the-great-inuk 08.05.17, 10:28

          > Pamiętam, pamiętam.

          Bardzo mi miło kogoś z tamtych lat spotkać!

          >Chciałem swego czasu zgłębić jak ta głowica była sterowana, ale nie dałem rady.

          Ja przy jej b. uważnym rozbieraniu na zespoły próbowałem tego samego uparcie dociec. Efekt pozytywny tylko częściowy. Od razu zauważyłem, że to b. skomplikowane ustrojstwo jest całkowicie mechaniczne, oprócz napędu silnikiem, zamiast niego mógł by być zwykły mechanizm pedałowy jak w maszynie do szycia mojej mamy f-my PFAFF.
          Ten osobliwy silnik (stojan się kręci, wirnik stoi) jest cichszy niż wahnięcie skrzydłem motyla) chcę nagrać i wrzucić taki filmik na jutube dla człowieka co mi nie chce wierzyć, ale nie wiem jak się to robi. Może mnie ktoś z forum pouczy....

          > System się nie przebił, bo sterowanie głowicy było za głośne.

          - Tego nie wiedziałem.

          - Twórca pomysłu na taką schreibmaszynę to zwykły wariat. Dla konstruktora i wykonawcy to był koszmar i wyzwanie na miarę lotu na księżyc. Oni ten egzamin zdali na szóstkę.
          O odkrytych w tym urządzeniu szczegółach i trikach nie wypada tu wypisywać, na forum "O języku". Po prostu boję się, że królowie tego forum, forumowicze na "S" "A"; "D" ponownie mnie wyśmieją jako prostaka. Tym nie mniej dalej będę twierdził uparcie, że język i technika trochę od siebie zależą, a dalej tak myśląc można dojść do wniosku, że "język" jest tym dziwadłem co może nawet wywołać III W.Ś.

          Pozdr.

          "Wir muessen wissen, - und wir werden wissen! [D.H.]"
          • the-great-inuk There should be no fear 08.05.17, 15:54
            suender napisał:

            Po prostu boję się, że królowie tego forum, forumowicze na "
            > S" "A"; "D" ponownie mnie wyśmieją jako prostaka. Tym nie mniej dalej będę twie
            > rdził uparcie, że język i technika trochę od siebie zależą, a dalej tak myśląc
            > można dojść do wniosku, że "język" jest tym dziwadłem co może nawet wywo
            > łać III W.Ś.

            ===================================================
            There should be no fear – we are protected, and we will always be protected.

            We will be protected by the great men and women of our military and law enforcement and, most importantly, we are protected by God.
            ===================================================
            Źródło: President of the USA - Donald Trump
    • keekees I tak i nie 07.05.17, 11:46
      stefan4 napisał:

      > W TOK FM toczy się rozmowa z pewnym otorynolaryngologiem. Rozmówczyni zapytała
      > , a on potwierdził, że wszystkie części składowe słowa otorynolaryngo
      > logia
      , mianowicie ucho, nos, krtań i nauka pochodzą z łaciny. Zgłaszam do
      > tego stwierdzenia moje kategoryczne votum separatum, a może nawet dem
      > arché
      !
      > Po łacinie:
      >   * ucho = auris, bez związku z oto-,
      >   * nos = nasus, bez związku z -ryno-,
      >   * krtań = faux, bez związku z -laryngo-,
      >   * nauka = scientia, bez związku z -logia.
      > Otorynolaryngologia pochodzi w całości z greki.

      I tak i nie. Jeśli do polskiego przeszła greka poprzez łacinę (jako grecka pożyczka w łacinie) to w polskim pochodzi to z greki, czy z łaciny? Czy "fontanna" to italianizm czy latynizm? Uważana jest za italianizm, bo przyszła do polskiego bezpośrednio z włoskiego, ale do włoskiego przecież z łaciny (fontanus=źródlany).
      Nazwa "otorynolaryngologia" jest zresztą niepełna, bo ci lekarze zajmują się nie tylko uchem, nosem i krtanią, ale tez gardłem i zatokami przynosowymi, które przecież nie są nosem, powinno być wiec: "otorynofaryngolaryngosinuologia". Nie wiem zresztą, czy "sinus" (zatoka) jest czysto łacińskie, czy tez jest to grecka pożyczka w łacinie.

      > Kiedyś już krytykowałem łacinę prawniczą. Teraz skrytykowałem lekarską. Zosta
      > ła mi jeszcze do skrytykowania kościelna.

      Kościół też używa greki, np. napisy z tytułem biblijnej księgi wyjścia ("Exodus") wiszą wszędzie na lotnisku w Atenach, a nie w Rzymie wink

      > - Stefan
      >
      • stefan4 Re: I tak i nie 07.05.17, 15:36
        keekees:
        > Jeśli do polskiego przeszła greka poprzez łacinę (jako grecka pożyczka w łacinie)
        > to w polskim pochodzi to z greki, czy z łaciny? Czy "fontanna" to italianizm czy
        > latynizm? Uważana jest za italianizm, bo przyszła do polskiego bezpośrednio z
        > włoskiego, ale do włoskiego przecież z łaciny (fontanus=źródlany).

        Odróżnianie latynizmu od italianizmu jest zadaniem niewdzięcznym, szczególnie właśnie dla słów, które przyszły z Włoch. Odróżnianie greczyzmu od latynizmu nie jest już takie beznadziejne, bo te języki różnią się od siebie dość znacznie, upodobnienia są wtórne (np. nigdy nie doprowadziły do importowania do łaciny rodzajników).

        keekees:
        > powinno być wiec: "otorynofaryngolaryngosinuologia". Nie wiem zresztą, czy "sinus"
        > (zatoka) jest czysto łacińskie, czy tez jest to grecka pożyczka w łacinie.

        Znalazłem, że po grecku zatoka to κόλπος. Ale nie wiem, czy tylko zatoka morska, czy również ta, o którą Ci chodzi.

        Jeśli tak, to nazwijmy omawianą dyscyplinę ,,otorynokolpolaryngologia''. Myślę, że ,,-faryngo-'' możemy opuścić, skoro lekarze uważają, że ,,-laryngo-'' dotyczy również gardła, chociaż formalnie oznacza tylko krtań.

        keekees:
        > Kościół też używa greki

        Np. Κύριε ελέησον? Ale znacznie więcej jest łaciny.

        keekees:
        > napisy z tytułem biblijnej księgi wyjścia ("Exodus") wiszą wszędzie na lotnisku
        > w Atenach

        A nie exodos? Po łacinie exitus. Forma exodus musi chyba kojarzyć się z Biblią, a nie ze zwykłym wyjściem.

        - Stefan
        • keekees Re: I tak i nie 07.05.17, 16:10
          stefan4 napisał:

          > Odróżnianie latynizmu od italianizmu jest zadaniem niewdzięcznym, szczególnie w
          > łaśnie dla słów, które przyszły z Włoch.
          Odróżnianie greczyzmu od latynizmu ni
          > e jest już takie beznadziejne, bo te języki różnią się od siebie dość znacznie,
          > upodobnienia są wtórne (np. nigdy nie doprowadziły do importowania do łaciny r
          > odzajników).

          No ale tak samo jest z np. komputerem, niby z angielskiego, ale przecież z łaciny (ang. "compute" pochodzi z lac. "con" + "putare"). Czy należy wiec powiedzieć, ze słowo "komputer" przyszło do polskiego z łaciny? Angielski tez różni się od łaciny "znacznie". Musiałbyś zresztą sprecyzować, co to znaczy "znaczne" i "nie-znaczne" różnienie się języków, i uzasadnić, dlaczego akurat mamy to brać pod uwagę przy klasyfikowaniu pożyczek językowych.

          > Znalazłem, że po grecku zatoka to κόλπος. Ale nie wiem, czy tylko zatok
          > a morska, czy również ta, o którą Ci chodzi.

          Przynosowe to takie same zatoki jak morskie, nazwa bierze się z podobieństwa kształtu. "Kolpos" to w medycynie nie zatoka, lecz pochwa (stad "kolposkopia" - wziernikowanie pochwy).

          > Jeśli tak, to nazwijmy omawianą dyscyplinę ,,otorynokolpolaryngologia''.

          To będzie wtedy nowa dyscyplina laryngologiczno-ginekologiczna. Jestem za smile Zeby było równouprawnienie pci, to można by tam jeszcze gdzieś fallusa wetknąć.

          > Myślę
          > , że ,,-faryngo-'' możemy opuścić, skoro lekarze uważają, że ,,-laryn
          > go-
          '' dotyczy również gardła, chociaż formalnie oznacza tylko krtań.

          Gardło i krtań to całkowicie różne struktury.

          > keekees:
          > > Kościół też używa greki
          >
          > Np. Κύριε ελέησον? Ale znacznie więcej jest łaciny.

          Więcej, niż co?

          > keekees:
          > > napisy z tytułem biblijnej księgi wyjścia ("Exodus") wiszą wszędzie na lo
          > tnisku
          > > w Atenach
          >
          > A nie exodos? Po łacinie exitus. Forma exodus musi chyba
          > kojarzyć się z Biblią, a nie ze zwykłym wyjściem.

          Chyba exodos, tak, łacina przerabia to przecież, po łacińsku jest exodus, ja znalem to słowo jako exodus i myślałem, ze jest czysto łacińskie do czasu wylądowania kiedyś na lotnisku w Atenach.

          > - Stefan
          >
          • stefan4 Re: I tak i nie 07.05.17, 18:11
            keekees:
            > No ale tak samo jest z np. komputerem, niby z angielskiego, ale przecież z
            > łaciny (ang. "compute" pochodzi z lac. "con" + "putare").

            Komputer jest niewątpliwie z angielskiego. Gdyby był z łaciny, to brzmiałby raczej komputator, albo komputant. Computare to czasownik pierwszej koniugacji i przyrostek -er mu nie przysługuje. Za to dawny komput (wojsko komputowe) jest z łaciny.

            keekees:
            > Musiałbyś zresztą sprecyzować, co to znaczy "znaczne" i "nie-znaczne" różnienie się
            > języków

            Ja nie muszę, bo to już wiele razy zrobili mądrzejsi ode mnie. Patrz:

            https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/b/b6/IE_schemat.png/800px-IE_schemat.png

            Główne podrodziny to np. italoceltycka z łaciną, heleńska z greką, i bałtosłowiańska zarówno z polskim jak z litewskim. Skoro polski i litewski są z tej samej podrodziny, a łacina i greka z różnych, to coś mówi o odległościach. (tutaj jest precyzyjniejsze drzewo genealogiczne.

            keekees:
            > Przynosowe to takie same zatoki jak morskie, nazwa bierze się z podobieństwa kształtu.

            Morskie są dwuwymiarowe, a nosowe trójwymiarowe, więc jak porównywać kształt?

            keekees:
            > "Kolpos" to w medycynie nie zatoka, lecz pochwa (stad "kolposkopia" - wziernikowanie
            > pochwy).

            Aha. Przyjmuję na wiarę, bo sam nigdy nie wziernikowałem. A czy Grecy w ogóle wiedzieli o istnieniu zatoki przynosowych? Nowoczesna anatomia to sprawa znacznie nowsza, a zatoki nie są tak oczywiste jak głowa czy nogi.

            - Stefan

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka