Dodaj do ulubionych

Jak wykrzywia sie znaczenie wyrazow

05.10.04, 18:58
W sobotnim TIMESIE w rubryce kulinarnej byl przepis na choucroute alsacienne
(alzacka odmiane bigosu, juz o tym byla mowa). Przepis dla Angoli polegal na
tym, ze kiszona kapuste zastapiono slodka z dodatkiem octu!!! Choucroute to
po francusku kiszona kapusta wiec przepis z miejsca staje sie bez sensu.
Zalozywszy ze Anglikom zasmakuje, bedziemy mieli kiszona kapuste bez kiszonej
kapusty!!!
Obserwuj wątek
    • stefan4 Re: Jak wykrzywia sie znaczenie wyrazow 05.10.04, 19:33
      kicior99:
      > W sobotnim TIMESIE w rubryce kulinarnej byl przepis na choucroute alsacienne

      Kiciorze, w obecności brzydkiej kobiety nie rozmawia się o damskich wdziękach; w
      obecności Polaka nie mówi się o uczciwości w polityce; w Ameryce o wykształceniu
      ogólnym; w Anglii nie rozmawia się o dobrej kuchni. Bądźże dżentelmenem i
      zarzuć firankę miłosierdzia...

      - Stefan

      www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
    • stefan4 Re: Jak wykrzywia sie znaczenie wyrazow 05.10.04, 19:47
      kicior99:
      > Zalozywszy ze Anglikom zasmakuje, bedziemy mieli kiszona kapuste bez kiszonej
      > kapusty!!!

      Mam inny przykład wykrzywionego znaczenia. Otóż właśnie ze zdziwieniem
      stwierdziłem, że moja hmmm... bielizna podspodnia, nie pytajcie o szczegóły,
      pokryta jest napisami ,,You have only one choice!''. Otóż ja sądzę, że autorzy
      napisu chcieli mi wmówić w języku obcym naszej kulturze, że ja w ogóle nie mam
      wyboru, mam po prostu brać TE majtki i już.

      Od kiedy powiedzenie ,,tylko jeden wybór'' stało się równoważne ze stwierdzeniem
      ,,całkowity brak wyboru''? Mam w końcu ten wybór, czy nie?

      - Stefan

      www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
      • ala200 Re: Jak wykrzywia sie znaczenie wyrazow 06.10.04, 08:12
        stefan4 napisał:

        > Otóż ja sądzę, że autorzy
        > napisu chcieli mi wmówić w języku obcym naszej kulturze, że ja w ogóle nie mam
        > wyboru, mam po prostu brać TE majtki i już.
        >
        > Od kiedy powiedzenie ,,tylko jeden wybór'' stało się równoważne ze
        stwierdzenie
        > m
        > ,,całkowity brak wyboru''? Mam w końcu ten wybór, czy nie?

        Ja Ci to wytłumaczę. Masz: te albo żadne. Można przecież bez. A
        • stefan4 Re: Jak wykrzywia sie znaczenie wyrazow 06.10.04, 09:29
          ala200:
          > Ja Ci to wytłumaczę. Masz: te albo żadne. Można przecież bez.

          Witam nową dyskutantkę!

          Naprawdę można? Czy wiesz to z własnego doświadczenia?

          - Stefan

          www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
          • ala200 Re: Jak wykrzywia sie znaczenie wyrazow 06.10.04, 09:36
            stefan4 napisał:

            > ala200:
            > > Ja Ci to wytłumaczę. Masz: te albo żadne. Można przecież bez.
            >
            > Witam nową dyskutantkę!
            >
            > Naprawdę można? Czy wiesz to z własnego doświadczenia?
            >
            > - Stefan
            >

            Są zdjęcia, więc na nic by się zdały moje zaprzeczenia, znaczy - z
            doświadczenia. Ale w razie czego sie wyprę, bo jestem tam w wieku trudno
            ozpoznawalnym. A
    • pamusz Re: Jak wykrzywia sie znaczenie wyrazow 05.10.04, 23:31
      kicior99 napisał:


      ...........bedziemy mieli kiszona kapuste bez kiszonej
      > kapusty!!!
      Wygląda,że to silnie przeżywasz,ale podobne przypadki uszły Twojej uwadzę i w
      Polsce. Mamy kotleciki jarskie, zwiazane z nazwą tylko kształtem; flaki
      drobiowe przypominajace jedynie konsystencją pierwowzór.W cukierniach sa ciepłe
      lody. Eksperymenty z soją też namąciły sporo. Poniewaz hasło wątku jest
      bardziej pojemne niż gastronomia, można wspomnieć, jak reagowało się na
      rozszerzanie lub zmiany tresci takich słów jak kochanka (ta romantyczna),
      kociak, babka, rwanie, flota. Fajna dupa stała sie komplementem, a bez
      przymiotnika - to juz zależnie od kontekstu. - Pójdziemy wyrwać z dyskowni
      jakieś dupy? Z nasza kasą to chyba tylko własne.
      Tak wyszło Kiciorze - Cudze chwalicie, swego.... Przepraszam, to nie było
      jednak chwalenie.
      • ardjuna Re: Jak wykrzywia sie znaczenie wyrazow 06.10.04, 00:58
        pamusz napisał:

        > Pójdziemy wyrwać z dyskowni
        > jakieś dupy? Z nasza kasą to chyba tylko własne.

        Tey, Pamusz... Ty mów za siebie, dobra? smile))
        • pamusz Re: Jak wykrzywia sie znaczenie wyrazow 07.10.04, 00:13
          ardjuna napisał: > pamusz napisał:
          > > Pójdziemy wyrwać z dyskowni jakieś dupy?
          Z nasza kasą to chyba tylko własne.
          > Tey, Pamusz... Ty mów za siebie, dobra? smile))
          Napisałem rzeczywiście i rzeczywiście nie w Twoim imieniu. Podrywaj bez kasy!
          Zacytowałem podsłuchana rozmowę i okazało się,że wetknałem kij - powiedzmy - w
          mrowisko.Ten jeden aspekt przysłonił pozostałe, tak jakby skrzywienie dotyczyło
          tylko komplementowania i jak jest odbierane.Jak widać,jedności nie ma, a nawet
          wystapiły pogróżki (slownie:jedna),którą przyjąłeś ze zrozumieniem.Mnie sie
          zarzuca zły dobór przyładów, choc bez obietnic ekstremalnych działań.Kicior nas
          jednak chwali, a on tu jest szefem. więc możemy czuć się pewnie - nie wywali
          nas!.
          pam
      • h_hornblower Re: Jak wykrzywia sie znaczenie wyrazow 06.10.04, 01:31
        pamusz napisał:
        Fajna dupa stała sie komplementem

        Doprawdy? Ale chyba nie powszechnie usankcjonowanym? Jak dotychczas VIVA! o Pani
        Prezydent tak nie pisze?

        W róznych środowiskach różne słowa są i bywają komplementami. Ale nie wyciągajmy
        z tego zbyt daleko idących wniosków!

        Horatio
        • ardjuna Re: Jak wykrzywia sie znaczenie wyrazow 06.10.04, 01:39
          h_hornblower napisał:

          > Doprawdy? Ale chyba nie powszechnie usankcjonowanym? Jak dotychczas VIVA! o
          Pani Prezydent tak nie pisze?

          Nie pisze, bo ma cykora. Zresztą, czy pani prezydentowa (przepraszam za małe
          litery) rzeczywiście załuguje na miano fajnej dupy? Eeeeeee...... Znam znacznie
          fajniejsze.

          > W róznych środowiskach różne słowa są i bywają komplementami. Ale nie
          wyciągajmy z tego zbyt daleko idących wniosków!

          Przepraszam, drogi Horacy, ale określenie 'fajna dupa' w każdym środowisku jest
          komplementem nad wyraz porządanym (szczególnie przez podmioty określane).
          • emka_1 Re: Jak wykrzywia sie znaczenie wyrazow 06.10.04, 01:45
            od podmiotu określanego możesz dostać w pysk i jak rozumiem to będzie
            jednoznaczne docenienie twojego machismo
            • ardjuna Re: Jak wykrzywia sie znaczenie wyrazow 06.10.04, 03:05
              Ależ oczywiście! Przyjmę z najwyższą satysfakcją!
              smile
              • ardjuna PS 06.10.04, 03:05
                Szczególnie o tej porze smile
              • emka_1 trzymam 06.10.04, 13:41
                za słowo, w chwili stosownej wymienimy komplementysmile
            • ala200 Re: Jak wykrzywia sie znaczenie wyrazow 06.10.04, 08:22
              emka_1 napisała:

              > od podmiotu określanego możesz dostać w pysk i jak rozumiem to będzie
              > jednoznaczne docenienie twojego machismo

              Może, ale lepiej żeby podmiot określany zmienił się w określający i rzeczowo
              ocenił walory określającego.

              Apropos zauważyłam, że te walory ocenia się zupełnie analogicznie, ale
              przeciwnie jeśli chodzi o rodzaj gramatyczny. Z filmów znam okreslenie "ma
              fajny tyłek". Czy to juz sie przeniosło na real? Ja może słabo znam zycie, ale
              wydaje mi się, że to nie żeński punkt widzenia. A

        • jacklosi Re: Jak wykrzywia sie znaczenie wyrazow 06.10.04, 08:47
          h_hornblower napisał:

          > Doprawdy? Ale chyba nie powszechnie usankcjonowanym? Jak dotychczas VIVA! o
          Pani
          > Prezydent tak nie pisze?
          >
          Proszę uprzejmie o zwrócenie uwagi na rozszerzenie zakresu znaczeniowego słowa
          prezydent.
          • pamusz Re: Jak wykrzywia sie znaczenie wyrazow 06.10.04, 15:02
            Bardzo przepraszam. Zabrałem głos w związku z tematem Kiciora i podałem
            przykłady, ale nie eksponowałem akurat komplementu, który skierował dyskusje w
            wąski zaułek. Wrócmy na szeroki trakt i rozwińmy własciwy temat. Nie chodzi tu
            o nazwy z terminologii technicznej (Ferszlus trzeba roztrajbować, bo
            drozerklapa tandetnie blindowana i ryksztosuje)ale będące w powszechnym użyciu
            albo tylko powszechnie rozumiane. Kontrowersyjny komplement prosze usunąc z
            protokółu.
            • emka_1 umiejętność 06.10.04, 18:47
              doboru przykładów jest sztuką, wielce cenioną w dyskusji.

              p.s.
              nie 'drozerklapa' lecz 'drozelklapa tandetnie blindowana'
            • kicior99 Re: Jak wykrzywia sie znaczenie wyrazow 06.10.04, 18:47
              dlaczego niby? Dawno nie bylo tak odjazdowej dyskusji. Niezle sie ubawilem...
              • ardjuna Re: Jak wykrzywia sie znaczenie wyrazow 06.10.04, 18:53
                No, dyskusja, jak to w polskim gronie, zeszła w końcu na żywotną kwestię rzyci.
                Dobrze, że i majtki jakieś się znalazły...
                • emka_1 Re: Jak wykrzywia sie znaczenie wyrazow 06.10.04, 18:56
                  nieno, jaka to dyskusja gdy sie rzuca przykład, a potem stwierdza, że nie o to
                  chodziło i źle zrozumiany ten przykład został i w ogóle nie o to chodziło smile))
                  • ardjuna Re: Jak wykrzywia sie znaczenie wyrazow 06.10.04, 19:15
                    Całkiem, pani kochana, jak w tej tam polityce, conie?
                  • flyap Re: Jak wykrzywia sie znaczenie wyrazow 06.10.04, 21:41
                    Emko Pierwsza! Nie smęć niezadowoleniem z przbiegu dyskusji, tylko twórczo ją
                    rozwiń w kierunku Ci odpowiadającym. Krytykowanie wypowiedzi innych bez
                    twórczego wkładu własnego jest tylko pozą: Zrobiłabym to lepiej,ale jeszcze
                    poczekam, az poziom dyskusji nieco wzrośnie.
                    Wpłyń na ten wzrost!
                    • emka_1 Re: Jak wykrzywia sie znaczenie wyrazow 06.10.04, 21:55
                      hehe tanie sztuczki socjotechniczne?sad wstyd.
                      teoria pamusza zupełnie mnie nie ruszasad
                      myli pojęcia - poszerzenie znaczenia nie jest równoznaczne z całkowitą zmianą
                      znaczenia, a o tej kicior pisał.

                      • pamusz Re: Jak wykrzywia sie znaczenie wyrazow 06.10.04, 23:28
                        emka_1 napisała:

                        > hehe tanie sztuczki socjotechniczne?sad wstyd.
                        > teoria pamusza zupełnie mnie nie ruszasad
                        > myli pojęcia - poszerzenie znaczenia nie jest równoznaczne z całkowitą zmianą
                        > znaczenia, a o tej kicior pisał.
                        Zerknij w tym watku na tekst Kiciora. Krytykuje Anglików, że kapustę na "bigos"
                        zakwaszają octem, co ma im za złe. Gdzie tu jest "całkowita zmiana znaczenia" ?
                        Mnieisza nż w kotletach schabowych z soi. Sam tytuł wątku mówi o "wykrzywianiu"
                        (się) znaczenia wyrazów, co byłas uprzejma zdefiniować w sposób dosyc dowolny,
                        bo właśnie "wykrzywienie" jest raczej we wskazanych przykładach.
                        Co z kolei uważasz za "poszerzenie znaczenia"? Czy objęcie jedna nazwą matkę
                        matki, ciasta , rosliny, kowadełka do klepania kosy - babka - jest nim, czy też
                        nazwa zmienia "całkowicie znaczenie". Bez definicji możemy sie spierać i
                        zarzucać sobie socjotechnikę + hehehe, co w Twoim wykonaniu ma pewien urok.
                        A o co chodzi konkretnie w tym fragmencie mowy wiazanej? Co mogłoby ruszyć?
                        Zdrówka!
                        pam
                        • emka_1 Re: Jak wykrzywia sie znaczenie wyrazow 07.10.04, 00:11
                          i jak tu nie przyzywać nadaremnosad
                          kicior napisał po polsku i do tego całkiem wyraźnie.
                          moze lepiej najpierw przeczytać ze zrozumieniem, a dopiero potem zastanawiać się
                          co autor miał na myśli
                          nie chodzi o zakwaszanie bigosu, ale zrobienie z 'kapusty kiszonej' 'kapusty
                          potraktowanej octem'. i nie o gotowanie chodzi, ale wprowadzanie błędnego
                          wytłumaczenia słowa obcego. jeśli anglik, zamiast w słownik, zajrzy w timesa,
                          szacowną (jeszcze) gazetę, może nabrać błędnego przekonania, że to jakakolwiek
                          kwaśna w smaku kapusta, a przeciez tak nie jest. sauerkraut to nie każda kwaśna
                          kapusta.

                          dodawanie nowych znaczeń obok funkcjonujacych jest poszerzaniem. wypieranie
                          starych, przez nowe nie jest wykrzywianiem.

                          a nie ruszają mnie teksty, które pozostają obok tematu a wynikają z
                          niezrozumienia intencji watkodawcy czy autorów innych postów, natomiast
                          rozkoszne dygresje lubię pasjami.
                        • kicior99 Re: Jak wykrzywia sie znaczenie wyrazow 09.10.04, 12:10
                          pamusz napisał:
                          > zakwaszają octem, co ma im za złe. Gdzie tu jest "całkowita zmiana
                          znaczenia" ?

                          Tu ze BIGOS to potrawa z kapusty kiszonej. Te ze slodkiej ksiazki kucharskie
                          nazywaja bigosik i zaraz dodaja "ze slodkiej kapusty" U mnie w domu tez dziala
                          ta terminologia
    • pamusz Re: Jak wykrzywia sie znaczenie wyrazow 07.10.04, 00:50
      kicior99 napisał:

      > Zalozywszy ze Anglikom zasmakuje, bedziemy mieli kiszona kapuste bez kiszonej
      > kapusty!!!
      Wyjaśnij ,proszę, co rozumiesz przez "wykrzywianie sie zaczenia wyrazów" bo
      zarzuca mi się,że wypaczyłem Twoja ideę bijąca w oczy z wpisu inicjującego
      wątek. Czym sie rózni nazwanie zakwaszonej kapusty - kiszoną, od nazwania
      potrawy niemięsnej - nazwa związaną z mięsem.Inne przykłady w dyskusji.
      • emka_1 oj wypaczyłeś 07.10.04, 02:05
        kotlet z twojego przykładu nie musi być mięsny, ma prawo być potrawą z czego
        innego np. ryby czy jajka. mleko wapienne nie musi pochodzić od krowy, żeby
        można je było nazwać mlekiem. kapusta kiszona musi być poddana procesowi
        kiszenia inaczej nie jest kiszonasad
        • ala500 Re: oj wypaczyłeś 07.10.04, 10:05
          emka_1 napisała:

          > kotlet z twojego przykładu nie musi być mięsny, ma prawo być potrawą z czego
          > innego np. ryby czy jajka. mleko wapienne nie musi pochodzić od krowy, żeby
          > można je było nazwać mlekiem. kapusta kiszona musi być poddana procesowi
          > kiszenia inaczej nie jest kiszonasad

          Bo to jest sprawa perspektywy, albo jak kto woli rozdzielczości. Mnie też
          wszystko jedno, bylebym nie ja to gotowałała.

          Ale jakby tak podłubać, to w kwestii kotlet vs kapusta rację ma emka. Autorytet
          twierdzi:
          "kotlet m IV, D. -a, Ms. ~ecie; lm M. -y
          «potrawa otrzymywana głównie z mięsa (bitego lub mielonego), rzadziej z ryb,
          jaj, ziemniaków; smażona na tłuszczu, ma formę placka lub plastra»"

          Kotlet jest teraz niekoniecznie mięsny, ale może pamusz jest bardzo
          ortodoksyjny, bo kiedyś chyba jednak był mięsny.

          Skoro już jestem w tak kompetentnym gronie, to poprosiłabym o wyjaśnienie
          palącej sprawy kiszonki. Nie wiem dlaczego, ale zdanie "wiem, że lubisz
          kiszonki" wypowiedziane do dziewczyny w sytuacji bardzo lirycznej wywołuje we
          mnie reakcję przeciwną do zamierzonej przez wypowiadającego tę kwestię. Czy
          słusznie? To jest, dodam, tłumaczenie z angielskiego. A
          • emka_1 Re: oj wypaczyłeś 07.10.04, 19:57
            ala500 napisała:

            > Kotlet jest teraz niekoniecznie mięsny, ale może pamusz jest bardzo
            > ortodoksyjny, bo kiedyś chyba jednak był mięsny.

            tak, dawno dawno temu, przed wiekami kotlet narodził się z 'côtelette'( bo o
            średniowieczny francuski możemy sobie darować) i z wolna poszerzał znaczenie o
            inne formy tej potrawy, dla odróżnienia opatrzone przymiotnikiem. tak więc nawet
            kotlet siekany nie jest ortodoksyjna wersja, bo ta była z kawała wołowiny z
            kością. znaczy wystąpiło dodawanie wariantów znaczeniowych a nie podstawienia
            innego, jedynego znaczenia.

            > Skoro już jestem w tak kompetentnym gronie, to poprosiłabym o wyjaśnienie
            > palącej sprawy kiszonki. Nie wiem dlaczego, ale zdanie "wiem, że lubisz
            > kiszonki" wypowiedziane do dziewczyny w sytuacji bardzo lirycznej wywołuje we
            > mnie reakcję przeciwną do zamierzonej przez wypowiadającego tę kwestię. Czy
            > słusznie? To jest, dodam, tłumaczenie z angielskiego. A

            no nie ma tu mowy o sytuacji lirycznej, a jedynie intymnejsmile lirycznie by było
            gdyby wyszeptał 'noc bez ciebie taka pusta" a tu zwykła sprośność: sauekraut
            występuje w towarzystwie kiełbaseksad
            wg. mnie reakcje masz zupełnie prawidłowe smile
            • ala001 Re: oj wypaczyłeś 08.10.04, 00:00
              emka_1 napisała:

              > no nie ma tu mowy o sytuacji lirycznej, a jedynie intymnejsmile lirycznie by było
              > gdyby wyszeptał 'noc bez ciebie taka pusta" a tu zwykła sprośność: sauekraut
              > występuje w towarzystwie kiełbaseksad

              Eeee, nonieno! Nic z tych rzeczy! Księżyc był i spojrzenia były, i "wiem, że
              lubisz kiszonki" było. Wszystko jak należy!

              > wg. mnie reakcje masz zupełnie prawidłowe smile

              Ale chyba następnym razem się wzruszę. A
              • emka_1 Re: oj wypaczyłeś 08.10.04, 01:40
                ala001 napisała:


                > Eeee, nonieno! Nic z tych rzeczy! Księżyc był i spojrzenia były, i "wiem, że
                > lubisz kiszonki" było. Wszystko jak należy!
                >
                anturaż nie ważny, albo namawiał do współżycia, albo podkreślał odrębność
                kulturowąsad tak czy inaczej oryginał wyznania konieczny, bo zakładam, że nie nie
                posłużył sie słowem 'silage'smile
                >
                > Ale chyba następnym razem się wzruszę. A

                ja bym się nie wruszyła, ew. mogłabym wzruszyć ramionami
                • h_hornblower kiszonki 08.10.04, 08:11
                  smile

                  Odważnie, nie ma co gadać. Chyba, że była to jednak jakaś megasprośność... Albo
                  megaromantyczność ("Noc bez Ciebie taka pusta emko/ jak słój kiszonek gdzie
                  prześwieca denko")

                  Ja lubię czosnek, ale nawet gdy księżyc w pełni w sytuacjach intymnych i
                  romantycznych zdecydowanie nie polecam...

                  pzdr
                  horny
                  • ala001 Re: kiszonki 08.10.04, 12:48
                    emka_1 napisała:


                    > anturaż nie ważny, albo namawiał do współżycia, albo podkreślał odrębność
                    > kulturowąsad tak czy inaczej oryginał wyznania konieczny, bo zakładam, że nie
                    ni
                    > e
                    > posłużył sie słowem 'silage'smile

                    Anturaż ważny, bo Julia bez balkonu, to już zupełnie inna Julia.

                    Odrębność kulturowa niewątpliwa, ale dotyczy chyba tłumacza. Czy w takiej
                    sytuacji, niesprośnej dodam (że też wam się wszystko kojarzy), można użyć
                    polskiej kwaszonki może?

                    > >
                    > > Ale chyba następnym razem się wzruszę. A
                    >
                    > ja bym się nie wruszyła, ew. mogłabym wzruszyć ramionami

                    Nieno, mnie takie niespodziewane teksty rozbrajają zupełnie.

                    h_hornblower napisał:

                    > smile
                    >
                    > Odważnie, nie ma co gadać. Chyba, że była to jednak jakaś megasprośność...
                    Albo
                    > megaromantyczność ("Noc bez Ciebie taka pusta emko/ jak słój kiszonek gdzie
                    > prześwieca denko")

                    Eeee. Wyczuwam tu różnice pokoleniowe albo kulturowe. Bo mnie by raczej
                    pasowało:

                    ("Noc bez Ciebie taka pusta emko/ jak silos kiszonek gdzie prześwieca denko")

                    >
                    > Ja lubię czosnek, ale nawet gdy księżyc w pełni w sytuacjach intymnych i
                    > romantycznych zdecydowanie nie polecam...

                    To już zależy od preferencji. Czy to przypadkiem nie jest dobre na wampiry? A
                    • h_hornblower Re: kiszonki 08.10.04, 19:08


                      h_hornblower napisał:
                      "Noc bez Ciebie taka pusta emko/ jak słój kiszonek gdzie prześwieca denko"

                      ala001 napisała:
                      > Eeee. Wyczuwam tu różnice pokoleniowe albo kulturowe. Bo mnie by raczej
                      > pasowało:
                      > "Noc bez Ciebie taka pusta emko/ jak silos kiszonek gdzie prześwieca denko"

                      Choć narzuca się pełen zachwytu pisk: Och, to zobacz jak sie pięknie różnimy!,
                      to jednak muszę Ci powiedzieć, że z silosem kiszonek to się jednak raczej nie
                      zaleca. Jesli jest na forum jakiś rolnik, to może Ci wyjaśni dlaczego... smile

                      pzdr
                      horny
                      • emka_1 Re: kiszonki 08.10.04, 19:46
                        ta kiszonka jakiś niezdrowy ferment sieje, choć poezja piękna. bym sie
                        wzruszyła, ale zasadniczo mam serce z kamienia (twardszego niż irydoplatyna i
                        tytan razem wzięte).
                        • stefan4 Re: kiszonki 08.10.04, 19:59
                          emka_1:
                          > mam serce z kamienia (twardszego niż irydoplatyna i tytan razem wzięte).

                          A razem wzięte w jakich proporcjach? Bo wiesz, tytan jest miękki. Więc może
                          jeszcze nie wszystko jest stracone z Twoim sercem?

                          - Stefan

                          www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
                          • emka_1 Re: kiszonki 08.10.04, 21:20
                            proporcja właściwa, stop twardszy niż ten z jakiego wykonany szpadel fiskarsa.
                            wzruszają mnie tylko zwirzątkismile
                            • h_hornblower mrowrrr 08.10.04, 22:11
                              To wiedz, że na klawiaturze lezy mi piękna niebieska kotka. To nie żart - tonki
                              bywają niebieskie!

                              pzdr
                              horatio
                              • emka_1 Re: mrowrrr 09.10.04, 00:04
                                nieno, wierzę, że bywają niebieskie i wzruszam się. a razem ze mną wzruszają się
                                moje kotysmile

                                skoro leży na klawiaturze polecam:

                                www.bitboost.com/pawsense/
                                smile
                                • h_hornblower Re: mrowrrr 09.10.04, 09:27
                                  CAT-LIKE TYPING DETECTED! Fenomenalne!

                                  Ale nie dla mnie, bo moja układa się na klawiaturze tylko wtedy, kiedy siedzę
                                  przed kompem. Spędzam ją ale ona się nie obraża i zaraz wraca - jest bardzo
                                  towarzyska (np praktycznie ciągle "rozmawia" - chyba, że zbójnikuje albo śpi)...

                                  Ostatnio wylała mi na niego kawę (laptop), ale przetrwał smile

                                  Pozdrawiam Ciebie i Twoje koty

                                  horny
                      • ala001 Re: kiszonki 08.10.04, 20:39
                        h_hornblower napisał:

                        > Choć narzuca się pełen zachwytu pisk: Och, to zobacz jak sie pięknie różnimy!,
                        > to jednak muszę Ci powiedzieć, że z silosem kiszonek to się jednak raczej nie
                        > zaleca.

                        Pewnie, że poręczniej ze słojem! To oczywiste. Tutaj agronom niepotrzebny. Tym
                        bardziej, że ja jestem wiejska dziewucha.

                        Zdaje się, że niejasno opisałam sytuację. Księżyc, ich dwoje, on jej tołkuje,
                        że jest dla niej, bo cos tam, cos tam ...no i przeciez wszystko o niej wie.
                        Druga połówka znaczy. I nagle słyszę:"wiem, że lubisz kiszonki". Dziewczyny to
                        nie ruszyło, chociaż ja spadłam z krzesła. Wnioskuję, że u nich w Ameryce to
                        nic nadzwyczajnego. Jednakowoż u nas na wsi to robi wrażenie!

                        Pozdrawiam. Ala


      • kicior99 Re: Jak wykrzywia sie znaczenie wyrazow 09.10.04, 12:11
        o kiszonej kapuscie jest pasjonujacy watek gdzies na poczatku forum
    • karta2 Jak wykrzywia sie znaczenie wyrazow - thanksgiving 07.10.04, 18:10
      Kliknijcie, prosze, na ten adres.
      To bardziej nadaje sie do watku o wypaczonych znaczeniach niz do watku o
      thanksgiving, bo wypaczenie jest tak monstrualne, ze az nieprawdopodobne.
      Dzis swietuje sie thanksgiving aby podziekowac indianom amerykanskim za goscine
      (chlebem i sola !!!) udzielona nowoprzybylym przyjezdnym osadnikom ze starego
      swiata.
      Zaklamanie siega szczytu.
      www.law.ou.edu/hist/thanksgiv.html




    • kicior99 Re: Jak wykrzywia sie znaczenie wyrazow 11.10.04, 18:03
      W Bridgewater KRNAWAL jes tpiatego listopada, na Guy Fawkesa. Podobno
      najwiekszy w Anglii =)
    • jacklosi Re: Jak wykrzywia sie znaczenie wyrazow 13.10.04, 11:56
      Z terminologią kulinarną to już niestety tak chyba jest, trudno tu się
      doszukiwać jakiejkolwiek logiki. Knedle to jednocześnie kluski z ciasta
      ziemniaczano-mącznego ze słodkim nadzieniem (bardzo lubię) i czeska buła
      drożdżowa na parze rozmoczona w sosie mięsnym - ohyda. Z drugiej strony
      dokładnie takie same kopytka ugotowane we Włoszech już nazywają się gnocchi. A
      sławne polskie potrawy: fasolka po bretońsku, o której nie słyszeli w Bretonii
      i ryba po grecku, o której nie słyszeli w Grecji?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka