19.11.02, 07:13
Właściwie powinienem z tym raczej wystąpić na Forum rzadkich języków, ale tu
też dobrze. Tutaj też była dyskusja o języku międzynarodowym, więc chyba
znajdą się chętni do tego, by coś dopisać.


W swoim „Słowniku wyrazów obcych i zwrotów obcojęzycznych z almanachem”
Władysław Kopaliński odnotował takie hasło:

jerkish [wym. dzö:kisz] - język opracowany w USA dla porozumiewania się ludzi
z szympansami, zawierający 225 wyrazów.


Powiedzcie, czy nie warto się go nauczyć? Wysiłek niewielki, a jeden język
obcy już się w CV ma wink

A tak przy okazji: czy istnieje jakaś nazwa na język opracowany (tylko gdzie?)
dla porozumiewania się ludzi z końmi, zawierający 4 wyrazy: hetta, wiśta, prr
i wio?
Obserwuj wątek
    • sze Re: Jerkish 19.11.02, 15:59
      > Powiedzcie, czy nie warto się go nauczyć? Wysiłek niewielki, a jeden język
      > obcy już się w CV ma wink

      Czy on jest migowy?

      > A tak przy okazji: czy istnieje jakaś nazwa na język opracowany (tylko gdzie?)
      > dla porozumiewania się ludzi z końmi, zawierający 4 wyrazy: hetta, wiśta, prr
      > i wio?

      A czy 'wio' nie jest przypadkiem synonimem 'wiśta'?

      W języku używanym do komunikacji z wołami jest słowo 'ksob', oznaczające jeden
      z kierunków - prawy albo lewy, już nie pamiętam. Nie wiem też, jak się nazywał
      drugi kierunke, a wiem, że jakoś. Jeśli ktoś trzyma w domu wołu, niech
      skonsultuje.
      • reptar Re: Jerkish 19.11.02, 16:32
        sze napisał:

        > Czy on jest migowy?



        Czy jest migowy, hihi...? Chyba raczej szturchańcowy wink

        Bo Kopaliński podaje również etymologię, i w haśle jerkish pisze tak:
        Etym. - amer.ang. od jerk 'szarpnięcie; fizj. odruch; pop. oferma'.
        • kicior99 Re: Jerkish 19.11.02, 20:01
          a brzydkie "jerk off"? Nie osmielam sie tlumaczyc, coby nie kalac forum...
      • _jazzek_ Re: ksob 21.11.02, 13:00
        Co do wołów, to mamy dwa kierunki: ksobie i odsie (lokalne formy mogą być
        inne). Wyciągnij prawą rękę przed siebie, i machnij przedramieniem ku sobie, a
        potem od siebie, i już wiesz, który jest lewy, a który prawy (spytaj mnie o to
        jeśliś ciekawy wink
    • reptar taś, taś 28.02.03, 07:40
      Proponuję nieco odświeżyć wątek (proponuję! dobre sobie... odświeżam!)
      i dopisać wszystko, co wiemy, na temat porozumiewania się ludzi ze zwierzętami
      (i wcale nie mam tu na myśli kontaktów milicjanta z rybką w akwarium, bo chodzi
      mi tylko o porozumiewanie się werbalne).

      A zatem do dzieła:

      na któreś coś woła się „taś, taś”. Chyba na kaczki.
      • ja22ek cip cip 28.02.03, 11:26
        Na inne coś woła się "cip cip". Zdaje się na kurczęta (a może i kury). Stąd
        lokalna (okołoprzemyska) nazwa kurcząt: cipeczki.
        • brunosch Re: cip cip 28.02.03, 12:32
          W Beskidach na kury woła się tju tju tju (w razie jakichkolwiek wątpliwości
          wyjaśniam - gospodyni nie była szczerbata i nie sepleniła smile).
          Uniwersalne (w stosunku do wszelkiej gadziny) jest : "a pódzies ty!".
        • kicior99 Re: cip cip 28.02.03, 14:31
          Czasem stosuje sie w wielkopolsce - slyszalem...
          Kici kici...
          tuś tuś - na golebie
          • brunosch Re: cip cip 28.02.03, 14:37
            truś, truś - na króliki,
            taś, taś - na gęsi,
            kici, kici na kota, oczywiście
            Chodź tu, głupia małpo - uniwersalne wink))

            • al.1 Wołania na zwierzęta 23.07.16, 15:57
              brunosch napisał:

              > truś, truś - na króliki,
              > taś, taś - na gęsi,
              > kici, kici na kota, oczywiście
              > Chodź tu, głupia małpo - uniwersalne wink))
              >
              >

              Taś, taś - jest na kaczki, a na gęsi to chyba gę, gę.

              Jak byłem dzieckiem, to od babci, która chowała różne zwierzęta dowiedziałem się, że oprócz wymienionych w tym wątku, na świnki wołało się - nyś, nyś, a na indyki - libuś, libuś. Jednakże nie mam pewności czy były to lokalne przywoływania, czy też o szerszym zasięgu http://searlsolution.freeforums.org/images/smilies/creative.gif
              • the-great-inuk Re: Wołania na zwierzęta 23.07.16, 18:14
                al.1 napisał:

                > brunosch napisał:


                > > kici, kici na kota, oczywiście
                ============================

                W Angli: Pusi, pusi!

                Żyłem kiedyś jeden miesiąc w Brighton u angielskiej rodzinki.

                Mieli kotka. A ja chyba miałem uczulenie na kocie włosy. Cały czas ciekło mi z nosa.

                Na promie do Hamburga przestało cieknąć...
        • stefan4 Re: cip cip 28.02.03, 15:45
          ja22ek:

          > Stąd lokalna (okołoprzemyska) nazwa kurcząt: cipeczki.

          Fakt, że lokalna. Globalnie to cipeczki nie biegają po
          podwórkach.

          A czy na ptactwo zawsze woła się dwa razy? Samo ,,cip''
          albo ,,taś'' nie wystarczy?

          Co do słownictwa końskiego, to mi jeden furman dawno
          temu wyjaśniał, że

          wio == naprzód
          prr == stop
          wiśta == w lewo
          hetta == w prawo
          naza == bieg wsteczny

          - Stefan
          • krachj hetta! wio! 28.02.03, 16:36
            A ja mówię, że nad pana najszczęśliwszy los furmana
            Het, wio, wista wio!
            Hetta, wiśta, prr!
            bo nie ma problemów językowych. Isn't it?
          • analog Re: cip cip 28.02.03, 18:33
            stefan4 napisał:
            > wio == naprzód
            > prr == stop
            > wiśta == w lewo
            > hetta == w prawo
            > naza == bieg wsteczny

            naza to skrot od "nazat" (czyli "nazad" czyli "na zad")
            jest jeszcze "kseee" czyli skrocone "k'sobie" ("sobie" = "se", tak se mysle)
            "wio" to czesto "wia"
          • goch25 słownictwo końskie 05.03.03, 13:37
            stefan4 napisał:



            >
            > Co do słownictwa końskiego, to mi jeden furman dawno
            > temu wyjaśniał, że
            >
            > wio == naprzód
            > prr == stop
            > wiśta == w lewo
            > hetta == w prawo
            > naza == bieg wsteczny
            >
            > - Stefan
            A w mojej (lubelskiej)wersji to brzmi tak:
            wio
            prr
            wiśta
            hejta
            nazad (wymowa nazat)
          • trefl_1807 są chyba dialekty tego końskiego... 26.07.16, 20:05
            stefan4 napisał:

            > wio == naprzód
            > prr == stop
            > wiśta == w lewo
            > hetta == w prawo
            > naza == bieg wsteczny

            Są chyba dialekty tego końskiego. Ja znam: wio, prr, wiśta, hejta (nie hetta) i nazad (nie naza). To "nazad" to chyba po prostu "na tyłek". Można jeszcze dodać "idziesz ku..., czy nie?!" wink

            > - Stefan
    • viki2lav Re: Jerkish 11.03.03, 17:30
      jezyk wozakow jest obszerniejszy, dodam ci :
      nazad o oc' sie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka