Dodaj do ulubionych

Czy upijają was japonki ?

16.07.03, 14:54
No wlasnie, juz chyba wiadamo z czyjej inspiracji ten nowy watek ;o)
Po prostu nie chcialem za bardzo tamtego skrecac.

W stylu upijajacych (moze tez upojnych?) japonek slyszalem (tylko w Warszawie
i okolicach ) :

- "Nie lubie, gdy snieg lezy na ulicach, bo sie wtedy robie taka przewrotna"

- "Moj syn jest bardzo wplywowy" (w sensie - latwo ulega wplywom -
wersje "Cezary Baryka byl bardzo wplywowy" uslyszalem w liceum, z ust swojej
polonistki ;oD)

Jako amator-kolekcjoner kfiatkow polskih mam prosbe : znacie jeszcze jakies,
rownie piekne ?

Klaniam nisko

B.
Obserwuj wątek
    • baloo1 Re: Czy upijają was japonki ? 16.07.03, 14:56
      Aha. zapomnialem dodac, ze kopyrajt i tantiema z tytulu tytulu naleza
      oczywiscie do Podwojnej Joli numer 1.

      ;o)
    • ma.la.wi Re: Czy upijają was japonki ? 16.07.03, 23:37
      do kolekcji dodaje:
      - jestem strasznie obrzydliwa (czyli obrzydzaja mnie te okropne rozmowy o
      czynnosciach fizjologicznych, itp.)

      niektorzy naprawde tak mowia wink
      • jacklosi Re: Czy upijają was japonki ? 17.07.03, 09:18
        ma.la.wi napisała:

        > do kolekcji dodaje:
        > - jestem strasznie obrzydliwa (czyli obrzydzaja mnie te okropne rozmowy o
        > czynnosciach fizjologicznych, itp.)
        >
        > niektorzy naprawde tak mowia wink
        Ale mówią jednak zwykle z dużym cudzysłowem.
        • baloo1 Re: Czy upijają was japonki ? 17.07.03, 09:26
          Jacklosi, odnosze wrazenie , ze jestes niepoprawnym optymista ;o)

          "Obrzydliwosc" przyszla do mnie natychmiast po wyslaniu drugiego posta (niech
          zyje moje ukochane "esprit d'escalier"), alem sie wstydzil tak nachalnie watek
          podbijac trzy razy z rzedu. Teraz to co innego - rozhowor towarzyski
          podtrzymuje ;o)
          • millefiori Re: Czy upijają was japonki ? 17.07.03, 12:17
            Nastepne stwierdzenie o byciu (bycie) i zwiazanych z tym problemami: niektorzy
            mowia, ze sa alergiczni i uzywaja tego takze jako zwrotu: byc alergicznym na
            kogos.
            Dygam,
            Millefiori
        • ma.la.wi Re: Czy upijają was japonki ? 17.07.03, 23:42
          jacklosi napisał:

          > Ale mówią jednak zwykle z dużym cudzysłowem.

          śmiem w to niestety wątpić sad
    • anchan Re: Czy upijają was japonki ? 17.07.03, 15:45
      Kwiatki sklepowe:
      "Nie sprowadzamy tych jogurtów, bo nie cieszyły się odbytem"
      i "pomidor polny"
      • nemala Re: Czy upijają was japonki ? 17.07.03, 17:02
        ze sklepowej półki: zawór kulawy (podpis pod baterią umywalkową stojącą)
        i z życia: moja była (mało lubiana) koleżanka z pracy miała zwyczaj
        mówić "jestem uziemniona"

        pozdrawiam z ziemniaka
        nemala
        • baloo1 Re: Czy upijają was japonki ? 17.07.03, 17:23
          nemala napisała:
          i z życia: moja była (mało lubiana) koleżanka z pracy miała zwyczaj
          > mówić "jestem uziemniona"

          a to jest chyba jeszcze insza inszosc. W okolicach Warszawy (a moze jeszcze
          gdzies ?) sporo wstawia "n" midzy "m" a "i" , produkujac takie kwaitki
          jak "mnialem", "mniod" i "mnisio".

          ;o)
          • kicior99 Re: Czy upijają was japonki ? 17.07.03, 19:53
            to mi przypomina kolege kierownika ze skeczow Fedorowicza...
          • millefiori Re: Czy upijają was japonki ? 17.07.03, 20:08
            baloo1 napisał:

            > nemala napisała:
            > i z życia: moja była (mało lubiana) koleżanka z pracy miała zwyczaj
            > > mówić "jestem uziemniona"
            >
            > a to jest chyba jeszcze insza inszosc. W okolicach Warszawy (a moze jeszcze
            > gdzies ?) sporo wstawia "n" midzy "m" a "i" , produkujac takie kwaitki
            > jak "mnialem", "mniod" i "mnisio".
            >
            > ;o)

            Ta joj, taz we Lwowi, we lwowskim balaku:

            "Kamnien na kamnieniu, na kamnieniu kamnien,
            a na tym kamnieniu jeszcze jeden kamnien"

            albo:
            "Na Lyczakowi, za rogatkami
            Mnieszkala sobie z rodzicielami(...)
            Piekna jak aniol, gruba jak beczka,
            Na imnie mniala panna Franczeska"

            "A panny to ma slodziutkie ten grod,
            Jak slod, czekulada i mniod"

            Dygam,
            Millefiori
            • baloo1 Re: Czy upijają was japonki ? 17.07.03, 22:35
              aha, znaczyt'sia Kolega Kerownik byl zakamuflowanym lwowiakiem mazowiecko-
              podlaskim ;o)
            • mkw98 Re: Czy upijają was japonki ? 18.07.03, 19:07
              millefiori napisała:


              > "(...)
              > Piekna jak aniol, gruba jak beczka,
              > Na imnie mniala panna Franczeska"

              a ja znam
              "piękna jak anioł, gruba jak kiszka,
              na imnię mniała panna Franciszka"
              • millefiori Re: Czy upijają was japonki ? 18.07.03, 20:13
                mkw98 napisała:

                > millefiori napisała:
                >
                >
                > > "(...)
                > > Piekna jak aniol, gruba jak beczka,
                > > Na imnie mniala panna Franczeska"
                >
                > a ja znam
                > "piękna jak anioł, gruba jak kiszka,
                > na imnię mniała panna Franciszka"
                Swieta racja, tak brzmial oryginal lwowski, a ta druga wersja to
                juz "warsiaska".

                A Kolega Kierownik, Baloo... z lokalizacja jego cedzacego akcentu mnialam
                zawsze klopoty. Zdarzyl mi sie kiedys kolega kierownik, przerzucony w ramach
                rotacji klucza z kultury fizycznej do, powiedzmy, kultury materialnej.
                Jego teksty przebijaly lotnoscia Kolege Kierownika i Miska Rewinskiego razem
                wzietych, wiec wypisalam sie z tego kabaretu...
                Dygam,
                Millefiori
                • mkw98 franciszka 19.07.03, 10:20
                  millefiori napisała:

                  > Swieta racja, tak brzmial oryginal lwowski, a ta druga wersja to
                  > juz "warsiaska".

                  Ano pewnie tyle wersji, ile wykonawców... "moja" panna Franciszka jest
                  zdecydowanie lwowska (i mieszkała na Kliparowie, nie Łyczakowie). Wersję
                  warszawską widziałam gdzieś napisaną (zaraz poszukam) i była
                  zdecydowanie "grzeczniejsza" i "ładniejsza" - żadnych porównań do kiszek smile
                  pozdrawiam
    • lukaszka Re: Czy upijają was japonki ? 22.07.03, 14:15
      I ja coś dodam.
      "Wyglądam w tym niezbyt efektywnie" (efektownie)
      "Inżynierzy"
      "Ja to jestem bardziej jakościówka" chodziło o to, że interesuje się jakością
      (ISO itd., ale mnie skojarzyło się z tirówką)
      I wiele innch, których nie pamiętam, a wszystko w wykonaniu koleżanki z pracy
      (podwójna mag. inż + doktorat w toku).
      Czasami musiałam wyjść...
      • millefiori Re: Czy upijają was japonki ? 22.07.03, 20:51
        Bardzo Pani twarzowa w tym kapeluszu...
        serdecznosci,
        M
    • zbigniew_ Re: Czy upijają was japonki ? 23.07.03, 12:45
      Znam takich, których za ciasne buty "piłują"
      • millefiori Re: Czy upijają was japonki ? 23.07.03, 18:52
        zbigniew_ napisał:

        > Znam takich, których za ciasne buty "piłują"
        Zdarzaja sie tez piłowani przez pasek spodni...
        • baloo1 Re: Czy upijają was japonki ? 23.07.03, 20:54
          Krawcy pytali sie tez swego czasu "Czy ten pach pije ?"

          Aha, "Swoj czas" byl czasem, kiedy w TVP pracowal spiker o nazwisku Pach, ktory
          podobno za kolnierz nie wylewal ;o)
          • gacus2 Re: Czy upijają was japonki ? 24.07.03, 14:47
            z -ówkami to jest inny problem... mam już ich po dziurki w nosie. Nie dośc ze
            robi sie obiegówki, pracuje sie na kolejówce, robi sie zmianówki to do tego
            ciągłe wymówki i pyskówki...
    • jacklosi Re: Czy upijają was japonki ? 28.07.03, 14:30
      Ale co te japonki w końcu robią jak nie upijają ani nie piją? Dla mnie
      osobiście upijanie jest dwuznaczne, jakkolwiek by to brzmiało w wydelikaconych
      uszach, chociaż upijanie się jest jednoznaczne raczej.
    • juna klasyk klasyków 28.07.03, 16:11
      Fan do swojego bożyszcza:
      "Jestem pana idolem".

      Znajomy mawiał "scesja". Podejrzewam, że połączył scysję z cesją (lub sesją). A
      zamiast "u mnie wszystko musi być tip-top" stwierdzał "u mnie wszystko musi być
      ganz egal".
      • baloo1 Re: klasyk klasyków 28.07.03, 17:23
        Eno, do kogo to alibi ? Do mie ?
        ;o)

        Kiedys sie mowilo (nawet Mlynarskitego gdzies uzyl) : Ja jestem , proszem
        Paniom, Pani wybitnym ulubiencem. (Wtedy nie uzywano slow "idol" ani "fan", a w
        kazdym razie znacznie rzadziej, z umiarem )


        A propos jezykow obcych autorom wypowiedzi, to skladam uroczyste slowo honoru,
        ze sam na wlasne wielkie uszy slyszalem, co nastepuje. Uwaga, prosze zapiac
        pasy :

        - No i wiecie, jak on powiedzial? "Petunia non olet", glupek jeden. A przeciez
        wiadomo (tu wyjasnienie skierowane do mnie, owczesnego mlodzieza mlodszego), ze
        mowi sie "Penis non olet". Ale go nie poprawialam, niech sie dalej kompromituje.

        Klaniam nisko

        B.


        • jacklosi Re: klasyk klasyków 29.07.03, 10:06
          Pewna dama raz spytała mojego ojca, siedzącego z wędką nad jeziorem: To pan też
          jest melomanem rybołówstwa?
          • millefiori Re: klasyk klasyków 31.07.03, 18:51
            Ekspedientka w sklepie do klientki:
            -Bedzie pani zamierzac?
        • sunday Re: klasyk klasyków 01.08.03, 12:13
          > Eno, do kogo to alibi ? Do mie ?
          > ;o)

          Alez oczywiscie - nie ulega frekwencji, ze do Ciebie!

          smile Luki
        • arana Re: klasyk klasyków 02.08.03, 11:56
          Baloo, dales slowo, wiec Ci wierze, ale sam rozumiesz, ze to jest nie do
          uwierzenia! smile
    • grrrrw Re: Czy upijają was japonki ? 01.08.03, 22:30
      To już tylko zostało "Proszę się rozpłaszczyć" - chodzi o rozebrać, zdjąć
      płaszcz.
      • arana Re: Czy upijają was japonki ? 02.08.03, 12:12
        grrrrw napisała:

        > To już tylko zostało "Proszę się rozpłaszczyć" - chodzi o rozebrać, zdjąć
        > płaszcz.

        O, nie, sa jeszcz rózne zargony srodowiskowe, np. wystawiasz sie pod dachem
        czy w plenerze? (dotyczy malarzy, oczywiscie).
        • millefiori Re: Czy upijają was japonki ? 02.08.03, 21:27
          arana napisała:

          > grrrrw napisała:
          >
          > > To już tylko zostało "Proszę się rozpłaszczyć" - chodzi o rozebrać, zdjąć
          > > płaszcz.
          >
          > O, nie, sa jeszcz rózne zargony srodowiskowe, np. wystawiasz sie pod dachem
          > czy w plenerze? (dotyczy malarzy, oczywiscie).

          na moim roku mowilo sie o dziewczynach ze zbyt ostrym makijazem
          ze sobie fasade wypolichromowaly...
          • millefiori Re: Czy upijają was japonki ? 02.08.03, 21:33
            Przypomnialo mi sie ogloszenie:
            "Sedes kompatybilny z bidetem sprzedam".
            (Brak danych na temat rodzaju kompatybilnosci.)
        • grrrrw Re: Czy upijają was japonki ? 02.08.03, 23:39
          I jeszcze - u nas w pracy tak sie mówiło: "kierownik X jest na adresie" - to
          znaczyło, że jest w konkretnym mieszkaniu u jakiegos lokatora, który go
          wezwał "na odbiór" jakiejś wykonanej pracy.
          • arana Re: Czy upijają was japonki ? 03.08.03, 11:30
            Sporo tego. No, to jeszcze odpowiedz pewnego cudzoziemca:
            - Idziesz na obiad?
            - Nie, dziekuje, dzisiaj jestem zrezygnowany.

            (oczywiscie, w sensie: rezygnuje z obiadu)
            • viki2lav Re: Czy upijają was japonki ? 04.08.03, 16:12
              niemiertelne ugotowany zamiast gotowy! ah , to moja codziennosc
    • marcsi Re: Czy upijają was japonki ? 05.08.03, 10:46
      Musimy się skompromitować!
      Sporo czasu upłynęło zanim się zorientowałam, że chodzi o kompromis.
      • millefiori Re: Czy upijają was japonki ? 06.08.03, 11:49
        Dziecko niezaspokojone fizycznie.

        Dygam,
        Millefiori
        • millefiori Re: Czy upijają was japonki ? 06.08.03, 11:56
          w sklepie przy kasie (Gorny Slask)
          - Zgodne macie?
          • arana Re: Czy upijają was japonki ? 06.08.03, 12:19
            millefiori napisała:

            > w sklepie przy kasie (Gorny Slask)
            > - Zgodne macie?


            ...czyli dokladnie co do grosza???
            • millefiori Re: Czy upijają was japonki ? 06.08.03, 12:21
              arana napisała:

              > millefiori napisała:
              >
              > > w sklepie przy kasie (Gorny Slask)
              > > - Zgodne macie?
              >
              >
              > ...czyli dokladnie co do grosza???

              Tak!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka