Dodaj do ulubionych

"Horror" w serwisie

01.04.09, 16:22
Zmuszony niepokojącymi dźwiękami dochodzącym z samochodu (bus Citroen Jumper) oddałem go do autoryzowanego serwisu. Po minucie oględzin zapadła diagnoza: pompa wspomagania układu kierowniczego. Po trzech dniach dostałem telefon - samochód naprawiony. Proszę płacić i zabierać auto. Wierząc że mam do czynienia z profesjonalistami najpierw zapłaciłem (trzy tysiące euro) a potem sprawdziłem. Niestety usterki nie usunięto. Stwierdzono że trzeba zamontować jeszcze jeden element o którym zapomniano. Samochód został. Następnego dnia telefon - samochód sprawny. Sprawdzenie i kolejny blamaż. Usterka występuje nadal. Godzina awantura przed lunchem i dwugodzinna po lunchu. Diagnoza - trzeba wymienić jeszcze łożysko i dopłacić! Pytanie zasadnicze: czy wymiania pompy i czegoś tam była niezbędna skoro usterka występuje nadal, spotkało się ze stanowczym stwierdzeniem, że oczywiście tak. Konsultowałem się z polskim mechanikiem, który zna ten samochód i bez cienia wątpliwości stwierdził że powodem opisanego hałasu było łożysko. Czyli część o której "profesjonaliści" z serwesu pomyśleli za trzecim razem.
Zamierzam odzyskać pieniądze za niepotrzebną wymianę dobrych części. Jaką przyjąć strategię? Do kogo się zwrócić? Sąd zostawiam w ostateczności.
Obserwuj wątek
    • ela.tu-i-tam Re: "Horror" w serwisie 02.04.09, 00:30
      Jak Ci sie uda, to daj znac. Serdecznie Ci zycze, aby sie udalo.

      3 tys euro to jest wielka kasa. Ja zawsze na papierze pisze, ze maja
      podac ile w devis, zanim cokolwiek rusza (renault w moim przypadku).
      Moja osobista regula jest ze w takiej sytuacji to sprzedaje i kupuje
      nowe - zwlaszcza ze teraz dostajesz ilestam za stary, ale nie za
      bardzo stary. Ja coprawda jezdze malymi samochodami, wiec moze na
      duzy to ciut strategia nie pasuje - ale 3 tys jest duzo jakby nie
      liczyc.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka