kationit
07.11.02, 12:26
Franek wyjął z gnoju widły,
Weźmie, rzuci w dom przebrzydły
I zadusi wredną żonę,
Co gotuje zupy słone.
Potem ruszy w świat szeroki,
Będzie strzelać z procy w sroki.
Co ustrzeli, to upiecze,
Na tę myśl mu ślinka ciecze.
Jeszcze kopa da Burkowi
Za ten jazgot, który robi,
Beknie, piardnie, z bata strzeli,
By się wszyscy dowiedzieli.