m.maska 15.06.11, 03:31 jak wroce do siebie zescanuje te "opowiesc" wierszem pisana... Te ksiazeczke dostala moja Mama i Jej brat w upominku od siostry Generala Hallera, Anny Hallerowny - jest dedykacja...czy to jest moze "bialy kruk"? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
al-szamanka Re: Czytam na dobranoc... :-) 15.06.11, 10:08 No, ta książeczka ma już swoje lata, ale nie mam pojęcia czy jest białym krukiem...może nim w przyszlosci zostanie. A swoją droga, skąd w Twojej Rodzinie takie kruki, o jednym wiem, że lekką ręką podarowałaś go Ulemu Odpowiedz Link
m.maska Re: Czytam na dobranoc... :-) 15.06.11, 10:45 AL... te dedykacje trzeba widziec... Kochanym Dzieciom itd... Kiedys kopne Cie w kostke... podarowalam i bylam wdzieczna, ze zechcial przyjac - bo sa pewne rzeczy, ktore nie powinny kraju opuszczac, albo powinny do kraju wracac, bo to wlasnie kraju dziedzictwo. Nie wywozi sie z Wroclawia obrazow, ktore przedstawiaja przedwojenny Wroclaw, nawet jesliby go namalowal Chinczyk... Jestem przeciwna wywozeniu z kraju np. Kossakow czy innych obrazow, ktore naleza do "dziedzictwa narodowego" podobnie jesli chodzi o ksiazki i inne tego rodzaju rzeczy. Odpowiedz Link
al-szamanka Re: Czytam na dobranoc... :-) 15.06.11, 10:51 nie powinny kraju opuszczac z tym się zgodzę Odpowiedz Link
m.maska Re: Czytam na dobranoc... :-) 15.06.11, 11:04 AL poza krajem nie maja one wartosci, egzystuja w oderwaniu od historii, od tego co jest sola tej ziemi Odpowiedz Link
m.maska Re: Czytam na dobranoc... :-) 15.06.11, 11:07 Tak jak ta ksiazeczka... kto gdzies tam na "dzikim zachodzie" bedzie czytal "opowiesc prawdziwa wierszem pisana" o Generale Hallerze? nie, nie zabiore jej ze soba - sfotokopiuje te ksiazeczke tutaj. Kiedys znalam ja na pamiec, bo babcia czytala nam ja dobranoc... Odpowiedz Link
m.maska Błękitny Jenerał 15.06.11, 23:04 a to Wam tutaj przynajmniej początek przepiszę... WIERSZEM BAŚŃ PRAWDZIWA Gdy wielkiej wojny rodziła się burza i Polską były - jeszcze trzy mogiły, ruszył ze Lwowa, z pod Karpat podnóża, w chmury, co zniszczeń piorunami lśniły, legjon walecznych - a młodości róża i wiosny blaski nad nimi świeciły. Rycerska w górę podniosła się szpada, w wędrówkę krwawą szła Druga Brygada. A chociaż gniewem płonęły im skronie, że w austryjackich wojsk walczą szeregu, myśl ich krzepiła, że idą w obronie tej czci rycerskiej, co, bielsza od śniegu, każe broń obcą w polskie ująć dłonie, przez otchłań męki dojść wolności brzegu i światu rzucić hasło, krwią wciąż świeże: Choć Polski nie ma, polscy są żołnierze. (pisownia oryginalna) Odpowiedz Link
al-szamanka Re: Błękitny Jenerał 16.06.11, 18:10 Właśnie przeczytałam, hmm bardzo wzniosłe słowa, nawet na głos to zadeklamowałam dwukrotnie i to z wielką powagą, hmm... Zaprawdę nie mam pewności, czy to biały kruk Odpowiedz Link
m.maska Re: Błękitny Jenerał 16.06.11, 18:14 Te niedobre Austryjaki... wlasnie dlatego to wpisalam... Unikalne, nigdzie na rynku nie znajdziesz...ale ja sie na "bialych krukach" nie znam, na czarnych tez nie... na kosach troche tylko, dzieki Tobie i "gniazdku" Odpowiedz Link
al-szamanka Re: Błękitny Jenerał 16.06.11, 18:36 Austryjaki? Niedawno właśnie dowiedziałam się, że są bardzo złe, może nawet kąśliwe Odpowiedz Link
m.maska Błękitny Jenerał c.d. 17.06.11, 23:44 W upokorzeniu szli drogą cierniową i w utrapienia trudów niezliczonych, wpół pacholęta - a ponad ich głową sztandarów nie kwitł blask białoczerwonych. Szarą gromadą w puszczę szli lodową, w dzikie przełęcze Karpat ośnieżonych, by pierś chłopięcą, jako mur ze stali, stawić naprzeciw nawale Moskali. Był w trzecim pułku, w pierwszym bataljonie dowódcą wówczas mąż czterdziestoletni. Marzeń zadumą oczu lśniły tonie, niezłomną wolą rys twarzy szlachetnej i dziwnie dobrej. Lecz w zadum zasłonie palił odwagi płomień prześwietny i gwiazdą nieraz w oczach tryskał czarnych, prawdziwie polskich: mężnych i ofiarnych. Zwal się oficer ów, ten zadumany, kapitan Haller. W marzeniu oddawna sen o potędze śnił mu się wiośnianej, wojsk polskich siła zmartwychwstała, sławna. Pod jego wodzą ubrana w łachmany garść młodych chłopców. Ale prawda jawna marzeń - błyskawic nowych niesie świty; na czapkach orzeł polski - przez wiek skryty. Odpowiedz Link
m.maska Re: Czytam na dobranoc... :-) 12.07.11, 03:52 Przeciez obiecalam Wam pokazac te ksiazke... nie zwyklam wypowiadac slow bez pokrycia... Zrobilam fotokopie a teraz bede po kawalku umieszczac na tym watku... Oto okladka: i dedykacja o ktorej wspominalam, znajduje sie na wewnetrznej stronie okladki... a tutaj strona tytulowa: Mam oczywiscie skopiowany caly tekst tej "basni prawdziwej"...ale na razie dobranoc Kalejdoskop Odpowiedz Link
m-maska Re: Czytam na dobranoc... :-) 23.05.12, 15:13 No i wlasnie widze, ze czesc obrazkow poznikala... eeeh - internet Odpowiedz Link
m-maska Re: Czytam na dobranoc... :-) 23.05.12, 16:44 m.maska napisała: > Przeciez obiecalam Wam pokazac te ksiazke... nie zwyklam wypowiadac slow bez po > krycia... > Zrobilam fotokopie a teraz bede po kawalku umieszczac na tym watku... > > Oto okladka: > > > i dedykacja o ktorej wspominalam, znajduje sie na wewnetrznej stronie okladki.. > . > > > a tutaj strona tytulowa: > > > Mam oczywiscie skopiowany caly tekst tej "basni prawdziwej"...ale na razie dobr > anoc Kalejdoskop Odpowiedz Link
m-maska [...] 23.05.12, 16:52 Post został usunięty przez adminów lub założyciela forum . Odpowiedz Link
m-maska Re: Czytam na dobranoc... :-) 23.05.12, 17:08 Mysle, ze teraz juz wszystko gra - chociaz jesli ktos chcialby czytac - to musi to robic zygzakiem... moze zanim znowu wyfruna adresy [img], lepiej umiescic to na galerii Kalejdoskopu.... Odpowiedz Link