izydor88
31.10.14, 17:37
Wracam z pracy i już przy furtce przypomina mi się,że nie kupiłam cukierków.
I znowu na skrzynce pocztowej słodkie dzieciątka napiszą mi czerwonym mazakiem - HUJ.
Aż tu nagle zza węgła domu wychodzi NL trzymając się za głowę,a po twarzy ścieka mu stróżka krwi.
- Co się stało?
- Przycinałem begonie na tarasie i wpadłem na agawę.
Życie pisze jednak najlepsze scenariusze...