Dodaj do ulubionych

Internowani i...

26.02.16, 12:13
Z książki Solidarność w Województwie Koszalińskim 1980-1989


(A.Frydrysiak,T. Wołyniec):
"W chwili przyjazdu do Jaworza nie było wytycznych dotyczących postępowania z internowanymi, zastosowano zatem regulamin ośrodka obowiązujący wczasowiczów podczas turnusu wypoczynkowego.(...)
przywieziono 106 paczek Było w nich pełne wyposażenie, a więc:
ubrania, kosmetyki, żywność, książki i notatki. Przywieziono również owoce południowe: pomarańcze, banany, cytryny, ananasy.(...)
W czasie wolnym internowani prowadzili wykłady(...)
Słuchaczami wykładów byli internowani oraz żołnierze i milicjanci będący po służbie.?
"Ponieważ planowano przejście na gospodarkę rynkową, transformację pierwszej komuny w III RP, potrzebne były kadry konstruktywnych opozycjonistów, którym można byłoby przekazać władzę?

W tym celu w Jaworzu podlegali procesowi uwiarygodniania zdobywając status pokrzywdzonego m.in.:



Wł.Bartoszewski, A.Małachowski, T. Mazowiecki, B.Geremek, St.Niesiołowski, A. Czuma, B.Komorowski, A. Celiński, A. Drawicz, R.Bugaj, A.Szczypiorski, W.Woroszylski, A.Kijowski, H.Mikołajska, G. Kuroń, J.Jedlicki, J.Holzer, St. Amsterdamski, J. Kusnierek, M.Rayzacher, R.Zimand.'"


Patrząc z perspektywy 30 lat kogo internowano w Jaworze można dojść do wniosku, że scenariusz obecnej gangreny Polski, już wtedy był planowany.

Jaworze



Ośrodek w Jaworzu był jednym z kilku zaledwie obozów internowania stanu wojennego, który umieszczono nie w więzieniu, lecz w wojskowym domu wczasowym podległym dowództwu wojsk lotniczych. Działał do 22 maja 1982 r.


W tym dniu przeniesieni zostali do ośrodka odosobnienia w Darłówku m.in. przyszły premier Tadeusz Mazowiecki, przyszły minister spraw zagranicznych Bronisław Geremek, późniejszy ambasador Krzysztof Śliwiński. Powodem przeniesienia była konieczność przygotowania ośrodka w Jaworzu do sezonu wczasowego. Był to obóz niewielki, liczba internowanych rzadko przekraczała 60 osób. Większość internowanych przywieziono z Warszawy - mężczyzn z więzienia w Białołęce, a kobiety z Olszynki Grochowskiej. Była także grupa uwięzionych ze śląska i po kilka osób z Kielc, Lublina, Torunia i Łodzi. Cechą najbardziej charakterystyczną, odbiegającą od przeciętnej innych obozów był skład osobowy Jaworza: przebywali w nim intelektualiści - pisarze, artyści, naukowcy i - jak się po kilku latach okazało - przyszli politycy z pierwszych miejsc w kraju. Ośrodek odosobnienia w Jaworzu, jako jeden z bardzo niewielu w kraju, odpowiadał warunkom internowania zapowiadanym przez władze stanu wojennego: dwa pawilony spełniały standard wczasowy, w pokojach ok. 10 m2, z przedpokojem mieszczącym szafę i umywalkę, mieszkały 3 osoby. Dwa prysznice i cztery kabiny WC na piętrze przypadały na 20-30 osób. Czystość w pokojach, na korytarzu i w pomieszczeniach sanitarnych utrzymywali sami internowani. W oknach nie było krat, pokoje były otwarte, panowała swoboda poruszania się po korytarzach i wewnątrz pawilonu - ale już nie swoboda wychodzenia na zewnątrz, na teren bez muru i wieżyczek strażniczych. Spacery odbywały się pod nadzorem, w kółko po wyznaczonym terenie. Posiłki, przyrządzane smacznie, podawano do stolików w stołówce.



Osobistą kontrolę nad obozem sprawował adiutant gen. Kiszczaka, pułkownik Romanowski - on eskortował transport helikopterami z Warszawy do Jaworza, on też odwiedzał regularnie obóz. Stała, SB-cka część załogi Jaworza, nie ulegała zmianie, nie zmieniali się podoficerowie - prawdziwa władza w obozie, zmieniali się za to co kilka tygodni żołnierze z poboru i członkowie formacji ROMO. W kwietniu pojawił się nowy zastępca komendanta ds. nadzoru politycznego; przyniosło to znaczne zaostrzenie np. warunków widzeń z rodzinami - zaczęły się one odbywać pod ścisłym nadzorem funkcjonariuszy. Cywilni funkcjonariusze SB próbowali też, od połowy kwietnia, rozmów indywidualnych z internowanymi.


Opiekę duszpasterską nad obozem sprawował początkowo sam ordynariusz diecezji koszalińskiej, bp Ignacy Jeż; kiedy nadmiar obowiązków nie pozwolił mu na dalsze regularne przyjazdy do Jaworza, władze obozu zaczęły mnożyć trudności z wyznaczeniem jego następcy. W obozie istniała doskonała samoorganizacja dla zagospodarowania czasu: działała ,,wszechnica jaworzyńska?, której wykłady odbywały się początkowo codziennie - później dwa razy w tygodniu, co sobotę odbywały się wieczory PEN-Clubu, a także wieczory poezji, seminaria historyczne i filozoficzne, spotkania okolicznościowe, działały lektoraty językowe. W Jaworzu - i tylko w nim - pojawił się poważny problem, którego nie znały inne obozy. Była w nim świadomość wyraźnego uprzywilejowania w stosunku do innych miejsc odosobnienia, stworzenia przez władze - niewątpliwie celowo - nie tylko odmiennych warunków zewnętrznych, ale i odmiennej ,,socjologii? internowanych, zniszczenia panującego przez 16 miesięcy legalnej działalności poczucia zbratania wszystkich warstw społecznych składających się na fenomen "S". Wymowa tych działań była przejrzysta: zróżnicować i podzielić, oderwać i przeciwstawić. Niebezpieczeństwo to zostało natychmiast dostrzeżone i zdefiniowane. Już na Boże Narodzenie'81 wysłane zostało na ręce ministra spraw wewnętrznych PRL pismo protestujące przeciw internowaniu tysięcy ludzi w Polsce, ale także przeciwko ,,rażącemu zróżnicowaniu ich sytuacji?. ,,Widzimy w tym próbę świadomego dzielenia nas na lepszych i gorszych. Protestujemy przeciwko temu podziałowi. Jeśli stworzenie takich samych warunków wszystkim nie jest możliwe, gotowi jesteśmy dzielić los pozostałych naszych kolegów?. Protest podpisało 38 obecnych w Jaworzu internowanych."
Obserwuj wątek
    • m.maska Re: Internowani i... 26.02.16, 12:17
      Dla odmiany, A.Macierewicz nie zostal umieszczony w osrdoku wypoczynkowym na Wybrzezu, ale w wiezieniu...

      16 grudnia 1981 został internowany (w tym czasie została internowana na kilka miesięcy także jego żona). Osadzono go najpierw w zakładzie karnym w Iławie, następnie w Kielcach-Piaskach, Rzeszowie-Załężu i Łupkowie. W listopadzie 1982 został skierowany do szpitala powiatowego w Sanoku, skąd wkrótce się oddalił.
      • m.maska Re: Internowani i... 26.02.16, 12:20
        Andrzej Gwiazda

        Po wprowadzeniu stanu wojennego został aresztowany 13 grudnia 1981 i internowany w Strzebielinku. Wkrótce przeniesiono go do aresztu śledczego w Białołęce, a we wrześniu 1982 (po wizycie przedstawicieli Międzynarodowego Czerwonego Krzyża) do jednego z ośrodków dla internowanych. 22 grudnia 1982 aresztowano go (wraz z 10 innymi internowanymi) i oskarżono o ?próbę obalenia ustroju siłą?. Zwolnienie uzyskał 22 lipca 1984 na mocy amnestii.
      • al-szamanka Re: Internowani i... 26.02.16, 12:26
        Wyraźnie widać, że ci uprzywilejowani w wypoczynkowych ośrodkach internowania byli od samego początku przewidziani na kastę rządzącą w późniejszej demokratycznej (tylko z nazwy) Polsce.
        Kto wtedy zajadał w kraju ananasy i popijał szampana jak Wałęsa? Hihi, ci ciężko pokrzywdzeni działacze, torturowani dobrym jadłem i rozrywkami.
    • m.maska Re: Internowani i... 26.02.16, 12:28
      Trzeba przyznac, ze to internowanie bylo prawdziwie strasznym wydarzeniem... wtedy w grudniu 1981 roku

      "Przywieziono również owoce południowe: pomarańcze, banany, cytryny, ananasy.(...)"

      kto w tamtym czasie mial takie frykasy na stolach? w czasach kiedy wszystko bylo na kartki?
      Nalezy sie dokladniej przyjrzec kto byl GDZIE internowany, bo jakos wszyscy sa pod jedna kreske podciagani a jednak Kiszczak i jego pomocnicy zaplanowali dla jednych wczasy z wyszynkiem albo wycieczke na zachod do Wolnej Europy a dla innych wiezienia ...
      Dzisiaj jak na dloni widac, ze w Jaworzu przygotowywano przyszla "elite wladzy"...
      • al-szamanka Re: Internowani i... 26.02.16, 12:33
        m.maska napisała:

        > Dzisiaj jak na dloni widac, ze w Jaworzu przygotowywano przyszla "elite wladzy"
        > ...

        A jaki ta elita miała stosunek do jej "ciemiężcy i kata", tego, który nakazał mord na ks.Popiełuszko pokazuje chociażby to, że dla nich Kiszczak to człowiek honoru.
      • m.maska Re: Internowani i... 26.02.16, 12:34
        A ci najbardziej niepokorni, nieustraszeni byli po prostu w bestialski sposob mordowani... blogoslawiony ks.Popieluszko czy G.Przemyk.
        • al-szamanka Re: Internowani i... 26.02.16, 12:44
          m.maska napisała:

          > A ci najbardziej niepokorni, nieustraszeni byli po prostu w bestialski sposob m
          > ordowani... blogoslawiony ks.Popieluszko czy G.Przemyk.
          >

          Bo to byli ludzie, którzy nigdy by nie zdradzili...
          • rena-ta49 Re: Internowani i...K.Morawiecki 26.02.16, 14:24
            został wsadzony siła do samolotu i wywieziony za granice,
            jako wróg
            https://pbs.twimg.com/media/CcDZNZZW4AAOc8h.png

            Syn Kornela Morawieckiego jako dziecko został zmuszony do kopania grobu!
            A te świnie szampana pili w Arłamowie!
            • m.maska Re: Internowani i...K.Morawiecki 26.02.16, 15:58
              35 lat, klamstwa i oszustwa, rzady kofidentow i udawanie demokracji - cale stracone pokolenie.
            • al-szamanka Re: Internowani i...K.Morawiecki 26.02.16, 22:09
              rena-ta49 napisała:

              > został wsadzony siła do samolotu i wywieziony za granice,
              > jako wróg

              > https://pbs.twimg.com/media/CcDZNZZW4AAOc8h.png
              >
              Niektorzy "wszystkowiedzacy" twierdza, ze podczas gdy inni byli internowani (w osrodkach wczasowych, pijac szampana i zajadajac delikatesy) on wolal uciec za granice i bezpiecznie sobie zyc

              > Syn Kornela Morawieckiego jako dziecko został zmuszony do kopania grobu!

              Jak to zmuszony? Przez kogo i dla kogo?
    • m.maska Re: Internowani i... 26.02.16, 12:51
      A potem byl "Okragly Stol" gdzie znowu spotkali sie na kolejnej imprezie, gdzie mogli sobie popic razem na oczach wszystkich i znowu dostarczyli ludowi igrzysk.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka