Dodaj do ulubionych

Być w Sevilli

26.09.16, 01:49
Sorellino, jesli pokazujesz foty to przynajmniej poszukaj sobie w necie co pokazujesz, ja rozumiem, ze zrobilas fote i reszte sobie wymyslilas... pokazalas Puerta del León, brame wejsciowa do palacu krolewskiego i zatytulowalas ja jako brame do miasta... to nie jest ani brama do miasta ani nie sa to mury miejskie... znowu wywijasz podobny numer jak z fontanna w Barcelonie... troche przyzwoitosci zamiast fantazji.

www.wikiwand.com/es/Puerta_del_Le%C3%B3n_(Real_Alc%C3%A1zar_de_Sevilla)
Obserwuj wątek
    • al-szamanka Re: Być w Sevilli 26.09.16, 10:16
      Ach, Maseczko, pofantazjować zawsze można, przecież pamiętasz historię Soni, której "zakażenie ebolą" było utrzymywane przez włoski rząd w tajemnicy, ale wszyscy na forum wściekłych o tym wiedzieli i bez ograniczeń rozmawiali jak o przeziębieniu.
      • al-szamanka Re: Być w Sevilli 26.09.16, 12:56
        al-szamanka napisała:

        > Ach, Maseczko, pofantazjować zawsze można, przecież pamiętasz historię Soni, kt
        > órej "zakażenie ebolą" było utrzymywane przez włoski rząd w tajemnicy, ale wszy
        > scy na forum wściekłych o tym wiedzieli i bez ograniczeń rozmawiali jak o przez
        > iębieniu.


        Tak prawdę mówiąc, za bezpardonowe rozgłaszanie tajemnicy rządowej powinno się takich podać do sądu, aby ich przykładnie ukarano: więzienie ze ścisłą dietą (praktycznie dobrodziejstwo dla tych, co rozwalają zadem mury), sok z buraka (trzy krople) tylko za zaliczeniem dwustu pompek, lewatywa rano i wieczorem, oraz wyuczenie się na pamięć wszystkiego, co kiedykolwiek powiedział Tusk, Michnik i Rzepliński.
    • a74-7 Re: Być w Sevilli 26.09.16, 11:48
      swojego czasu bylo pokazywanie sympatycznych foci z Londynu,
      tylko sie nie wiedzialo czy jest to City of London czy tez London City.big_grin
      Ja juz przyzwyczailam sie ,czekam z niecierpliwosciOM na kolejne zachwycajace picssmile
      • m.maska Re: Być w Sevilli 26.09.16, 12:57
        No przeciez mozna ostatecznie pokazac foty i nie probowac dopelniac informacjami, ktorych sie nie ma, wtedy bedzie wszystko jasne - wycieczka obwozna, autobus podjezdza, wypluwa i odjezdza a potem cala grupa chodzi zgodnie za niesiona przez przewodnika parasolka czy tez choragiewka... jesli panstwo chcecie, mozecie sobie pospacerowac po Santa Cruz.... to nic nie kosztuje. smile Wejscie do katedry to juz jednak moze byc wydatek.... podobnie do Alcazaru.
        Bylam w 2002 roku w Sevilli wiec wiem jakimi sciezkami chodza te wycieczki - z pewna roznica, ja bylam na wycieczce organizowanej przez hiszpanskie biuro turystyczne i wejscie do katedry bylo w programie... po dzis dzien zalega mi Alcazar a zlosci mnie dlatego, ze mielismy czas i nie wiedzielismy co ze soba zrobic bo nie wiedzielismy, ze tuz obok byla rezydencja krolewska - poszlismy na obiad... inna rzecz, ze temperatury byly wtedy zabojcze.
        Tak, tak, szczegolnie z poziomu autobusu i podczas wycieczki obwoznej poznaje sie mieszkancow smile z opisu przewodnika smile
        • al-szamanka Re: Być w Sevilli 26.09.16, 13:06
          m.maska napisała:

          > wszystko jasne - wycieczka obwozna, autobus
          > podjezdza, wypluwa i odjezdza a potem cala grupa chodzi zgodnie za niesiona pr
          > zez przewodnika parasolka czy tez choragiewka... jesli panstwo chcecie, mozecie
          > sobie pospacerowac po Santa Cruz.... to nic nie kosztuje. smile

          Byłam raz jeden na takiej i NIGDY więcej!
          Najfajniejsze jest, jak ktoś, mimo parasolki, jednak się zgubi - wtedy już nie ma zmiłuj się, cała grupa musi grzecznie czekać, aż się taki znajdzie, często w upale, oganiana przez zdenerwowanego nosiciela parasolki, no bo czas ucieka... autobus stoi i tarasuje drogę, a nie daj Boże trzeba wtedy płacić za parking big_grin
          • m.maska Re: Być w Sevilli 26.09.16, 15:10
            Nie zapomne takiego wyjazdu do Sieny - w programie na ten dzien byla Siena i Piza.... dwie godziny czekalismy na pana, ktory sie "zgubil" - podejrzewam, ze raczej poszedl sobie obejrzec wiecej niz bylo w programie.... no i efekt byl taki, ze w Pizie mielismy tyle czasu zeby przejsc w obu kierunkach przez Piazza dei Miracoli, nie bylo nawet czasu zeby zajrzec do wnetrza.
            • m.maska Re: Być w Sevilli 26.09.16, 15:12
              Analogicznie wygladalo to w Barcelonie - no i kazdorazowo wracalam w te miejsca juz na wlasna reke - nie ogladajac sie na autobus, ktory gdzies tam czeka a w nim 50 osob...
    • a74-7 Re: Być w Sevilli 26.09.16, 14:17
      Kola mlynskie jakie, sa kazdy widzi https://andycoughlanart.files.wordpress.com/2015/06/11393147_10204795811190511_4269177537060860880_n.jpg
    • m.maska Re: Być w Sevilli 26.09.16, 17:20
      I o co ten krzyk? kiedy popelnilam pomylke w tlumaczeniu tutaj, po prostu przyznalam sie do bledu i przeprosilam... napisalam errate a nie brnelam w bzdety...

      forum.gazeta.pl/forum/w,101385,156105817,156105817,Bella_Italia_Padwa.html

      No nie chce byc inaczej, przez Puerta del León wchodzi sie na teren rezydencji krolewskiej (Alcazar) gdybys Sorellino byla, jak piszesz w ogrodach Alcazaru, przeszalbys przez te brame i nie pisala bzdur smile
    • m.maska AL-Andaluz 27.09.16, 13:12
      Wiele lat temu pisalam o Andaluzji... ale chce tam powrocic, nawet do tych samych miejsc, ktore juz widzialam, bo takie objazdowe wycieczki pozostawiaja niedosyt: forum.gazeta.pl/forum/w,101385,121947048,121947048,Voyage_Voyage.html
    • m.maska Re: Być w Sevilli 19.10.16, 18:13
      Gdyby trzymac sie bzdetow pisanych przez sorelline i poswiadczanych przez wu, to co tutaj widzimy byloby brama miejska, no wiec trzymajmy sie tego... ta kolejka, ktora mozna tam ogladac do poznych godzin popoludniowych raz jest troche krotsza, raz dluzsza ale stoi caly dzien... o ktorej godzinie byli tam sorellina i wu, mozna sie tylko domyslac... no wiec tak - kolejka kieruje do kontroli podobnej do kontroli bagazu podrecznego na lotnisku, to co w lapkach, na tasme a nastepnie przejscie przez dzwiekajaca bramke, a ze potrafi zadzwieczec przekonalam sie o tym sama, bo wprawdzie zostawilam torebke do kontroli na tasmie ale aparat fot. nadal trzymalam w dloni, no i wlazlam w bramke, zadzwieczalo, pan sie usmiechnal, bo sama zorientowalam sie o co biega, cofnelam sie, odlozylam aparat i przeszlam na druga strone - dopiero po przejsciu tej procedury mozna kupic bilety... tak wyglada wg sorelliny przechodzenie przez brame miejska - "myto" trzeba placic po uprzednim odstaniu w kolejce big_grin A pod czerwona wskazowka swoje odstaje AL smile

      https://fs5.directupload.net/images/user/161019/7tcnk2ia.jpg
      • al-szamanka Re: Być w Sevilli 19.10.16, 19:29
        m.maska napisała:

        > Gdyby trzymac sie bzdetow pisanych przez sorelline i poswiadczanych przez wu, t
        > o co tutaj widzimy byloby brama miejska, no wiec trzymajmy sie tego... ta kole
        > jka, ktora mozna tam ogladac do poznych godzin popoludniowych raz jest troche k
        > rotsza, raz dluzsza ale stoi caly dzien... o ktorej godzinie byli tam sorellina
        > i wu, mozna sie tylko domyslac... no wiec tak - kolejka kieruje do kontroli po
        > dobnej do kontroli bagazu podrecznego na lotnisku, to co w lapkach, na tasme a
        > nastepnie przejscie przez dzwiekajaca bramke, a ze potrafi zadzwieczec przekona
        > lam sie o tym sama, bo wprawdzie zostawilam torebke do kontroli na tasmie ale a
        > parat fot. nadal trzymalam w dloni, no i wlazlam w bramke, zadzwieczalo, pan si
        > e usmiechnal, bo sama zorientowalam sie o co biega, cofnelam sie, odlozylam apa
        > rat i przeszlam na druga strone - dopiero po przejsciu tej procedury mozna kupi
        > c bilety... tak wyglada wg sorelliny przechodzenie przez brame miejska - "myto"
        > trzeba placic po uprzednim odstaniu w kolejce big_grin A pod czerwona wskazowka swoj
        > e odstaje AL smile
        >
        > https://fs5.directupload.net/images/user/161019/7tcnk2ia.jpg


        A taaak, stałam w pełnym słońcu i czekaaaaaaaaaaaaaałam, a kolejka wcale nie chciała być krótsza, za mną też rosła... i tak przez cały dzień.
        • m.maska Re: Być w Sevilli 19.10.16, 19:54
          A nie slonce tego dnia wylazlo troche pozniej, dlatego znosnie bylo... w pelnym sloncu to bylo poprzedniego dnia w kolejce po bilety na wejscie do Katedry, ktora wg wu jeszcze miesiac wczesniej byla calkiem zaslonieta, wewnatrz, zewnatrz a tymczasem foty, ktore pokazali byly zrobione z bocznego wejscia, przez ktore nie mozna wejsc do Katedry, a co najwyzej mozna obejrzec kolejke wchodzaca na Giralde smile
          • al-szamanka Re: Być w Sevilli 19.10.16, 20:25
            m.maska napisała:

            > A nie slonce tego dnia wylazlo troche pozniej, dlatego znosnie bylo... w pelnym
            > sloncu to bylo poprzedniego dnia w kolejce po bilety na wejscie do Katedry, kt
            > ora wg wu jeszcze miesiac wczesniej byla calkiem zaslonieta, wewnatrz, zewnatrz
            > a tymczasem foty, ktore pokazali byly zrobione z bocznego wejscia, przez ktore
            > nie mozna wejsc do Katedry, a co najwyzej mozna obejrzec kolejke wchodzaca na
            > Giralde smile
            >

            Ale jak już wspomniałaś, dla nas natychmiast się odsłoniła big_grin... oprócz tych dwóch małych fragmentów, które to właśnie lekarz domowy sfotografował i przedstawił jako dowód na całkowite zasłonięcie big_grin
            • m.maska Re: Być w Sevilli 19.10.16, 20:39
              O nie, tego drugiego fragmentu nawet nie widzieli, on znajdowal sie dokladnie tam gdzie stala potezna kolejka, po to zeby kupic bilety wstepu - chociaz, moze kiedy tamtedy przechodzili, tez tej kolejki juz nie bylo, bo katedra byla zamknieta, podobnie jak Real Alcazar...
      • m.maska Re: Być w Sevilli 21.10.16, 20:21
        I kolejna bujda na resorach... gdzie ty umiesciles te soreline do tej foty, bo wejscie do katedry w Sevilli wyglada tak... ze nie wspomne o nieustajacych kolejkach stojacych po bilety... a wyjscie tak jak ponizej... ustawiles ja przy bocznym wyjsciu, ktore jest wyjsciem z Giraldy... nie bylo wam dane przejsc przez Puerta del Perdón...

        https://fs5.directupload.net/images/user/161021/yfulbo9w.jpg
        • m.maska Re: Być w Sevilli 21.10.16, 20:33
          Ustawila sie sorelina gdziestamgdziestam, a tymczasem wyjscie z pomaranczowego patio, ktore znajduje sie w obrebie katedry jest bardzo charakterystyczne a przy wejsciu widoczny jest cennik.. no to jak to bylo wsciekniety? polaziliscie po uliczkach Barrio Santa Cruz bo tyle bylo w programie, nawet nie lypneliscie do katedry - bo przewodnik przelicza i trzeba sie trzymac ogona - ale pociesz sie, nie miales problemu z parkingiem smile

          https://fs5.directupload.net/images/user/161021/7q6ig2w7.jpg
          • al-szamanka Re: Być w Sevilli 21.10.16, 20:50
            m.maska napisała:

            > polaziliscie po
            > uliczkach Barrio Santa Cruz bo tyle bylo w programie, nawet nie lypneliscie do
            > katedry - bo przewodnik przelicza i trzeba sie trzymac ogona - ale pociesz sie
            > , nie miales problemu z parkingiem
            smile

            Ach, wygląda na to, że brak problemów z parkingiem był największą atrakcją tej ich wycieczki big_grin
            • m.maska Re: Być w Sevilli 21.10.16, 21:17
              No i jaka ogromna oszczednosc, przeciez wu zebral dokladne informacje na temat parkingow... oto cennik na parking w Sevilli na ktorym stalysmy dwie doby... smile

              Parking Cano Cueto Sevilla...www.visitasevilla.es/es/transporte/cano-y-cueto
              • al-szamanka Re: Być w Sevilli 21.10.16, 21:26
                m.maska napisała:

                > No i jaka ogromna oszczednosc, przeciez wu zebral dokladne informacje na temat
                > parkingow... oto cennik na parking w Sevilli na ktorym stalysmy dwie doby... smile
                >
                > Parking Cano Cueto Sevilla...www.visitasevilla.es/es/transporte/cano-y-cueto
                >

                A jako że strasznie biedne jesteśmy i forsy u nas niet, to przetrzepałyśmy wszystkie nasze skarpetki, torebki i kieszenie i jakoś nam się tę sumę udało wysupłać. Na szczęście wszystkie następne (bo już nie za dwie doby tylko za jedną) kosztowały tylko połowę.
                • m.maska Re: Być w Sevilli 21.10.16, 21:30
                  O nie... jeszcze w Granadzie byly dwie doby plus trzy razy taxi... ufffff...
          • m.maska Re: Być w Sevilli 31.10.16, 18:52
            No tos sie wsciekly napstrykal w katedrze w Ávila a ile pisania miales na jej temat... wiadomo, tam byles...
            Real Alcazar w Sevilli nazywany mala Alhambra zilustrowales dwiema fotami zerznietymi z netu i olales...hmmm
            A katedre sevillska, trzecia najwieksza katedre na swiecie tez olales, twierdzac, ze byla zaslonieta... hahaha.... tak a ludzie stali w kolejce zeby kupic bilety coby mogli sobie rusztowania poogladac - i po co te klamstwa? co to komu da? oczywiscie, ze to obciach byc w Sevilli i nie widziec katedry, ale skoro nie bylo tego w programie, to mozna sie na to wylacznie zrzymac...
            Nie widziec katedry o ktorej powiedzial Teofil Gauthier, że paryska Notre-Dame mogłaby spacerować we wnętrzu sewilskiej katedry z podniesioną głową, ale wg twojej relacji pewnie nie moglaby spacerowac no bo... te rusztowania, co to ich nie bylo.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka