List Pani Zorzety M

27.11.18, 20:50
niezalezna.pl/247595-wiceszef-msz-dla-niezaleznapl-o-liscie-ambasador-usa-forma-i-tresc-nieznane-przyjetym-obyczajom
Hmmm, a gdzie slachetne godlo , juz nie wspomne o bledach .
Ale zadziwiajace ,ze w Hamericzce ciagle skladaja oficjalne listy na cztery big_grin big_grin
Fake!.
    • a74-7 Re: List Pani Zorzety M 27.11.18, 21:01
      I po co bylo pokazywac te dyplomy w sieci smile, no po co big_grin ???
      Ziecius by lepiej ten list napisal smile
      • a74-7 Re: List Pani Zorzety M 28.11.18, 12:18
        gwoli wyjasnienia- nigdzie nia napisalam ,ze list jest autorstwa srelci big_grin
        Ale owszem , miec tyle dyplomow i nie podkreslic bledow w tym 'dokumencie' to dla mnie jest zagadka . ;-D
        • a74-7 Re: List Pani Zorzety M 28.11.18, 13:13
          dorzuce tylko pytanie : co to takiego fijołek albioński ?
          Tu dyplomy nie pomoga ,na jemiole tez sie ciutke wylozylas;-D big_grin
          Milego dnia smile
          • a74-7 Re: List Pani Zorzety M 28.11.18, 16:53
            "Wszystkie współczesne słowniki z Wielkim słownikiem ortograficznym PWN pod red. E. Polańskiego na czele podają jedynie obowiązującą formę zapisu fiołek, w dobie staropolskiej jednak była używana forma fijołek. W XV wieku częste były nazwy osobowe Fijoł i Fijołek, a nazwiska o nietypowej w stosunku do współczesnej normy pisowni są właśnie pozostałością po dawniejszej formie. Sama nazwa kwiatu pochodzi od łacińskiej nazwy botanicznej viola, która do polszczyzny dotarła prawdopodobnie za pośrednictwem średnio-górno-niemieckiego vîal (w którym łacińskie v było wymawiane jak f) oraz staroczeskiego fijala, fijola (czeskie fiala, fialka), zob. A. Bańkowski Etymologiczny słownik języka polskiego, A. Brückner Słownik etymologiczny języka polskiego.

            no coz ,lepiej kojarzy sie lekki fijolek ,niz rozlozysta huba ;-D big_grin
    • al-szamanka Re: List Pani Zorzety M 27.11.18, 21:02
      W takim razie ciekawe czy amerykańska ambasador w ogóle wie, że to napisała.
    • a74-7 Re: List Pani Zorzety M 27.11.18, 21:18
      Ciekawe co Potus na to ? big_grin
      Pewnie skomentowal by :" another beauty like CNN"big_grin big_grin
    • a74-7 Re: List Pani Zorzety M 27.11.18, 22:10
      wpolityce.pl/polityka/423035-nasz-wywiad-waszczykowski-mosbacher-jest-celebrytka
      Obawiam sie ,ze to kolejny kroliczek wyciagniety z kapelusza ,min Waszczykowski ma 100 % racji.
      • czarek_sz Re: List Pani Zorzety M 28.11.18, 07:38
        Nieważne czy celebrytka, ważne ile smrodu tym listem narobiła. Byłaby aż tak głupia nie wiedząc jakie reperkusje i ile zamieszania wywoła list z takimi oskarżeniami ? może nasz ambasador w USA wyśle do prezydenta Trumpa list o podobnej treści ?
    • rena-ta49 Re: List Pani Zorzety M 28.11.18, 09:27
      Może ta cała Georgetta Mosbacherowa dała w palnik i jej się we łbie poplątało od gorzały?
    • m.maska Re: List Pani Zorzety M 28.11.18, 13:19
      - Nie zamierzamy bezpośrednio odnosić się do treści listu ambasador USA Georgette Mosbacher ani faktu jego opublikowania w mediach; Polska i Stany Zjednoczone pozostają w bardzo dobrych relacjach i nie zmieni tego jeden incydent - podkreśliła rzeczniczka rządu Joanna Kopcińska w oświadczeniu przekazanym w środę PAP.

      Czytaj więcej na fakty.interia.pl/polska/news-list-mosbacher-do-premiera-morawieckiego-jest-komentarz-rzec,nId,2700699?fbclid=IwAR2JxgkpD40CFfbG9USPlPox_qC_dXF7mWBmuEEoPDMfErBw292oKv6bf9w#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox
      • m.maska Re: List Pani Zorzety M 28.11.18, 13:27
        "Polska tak samo jak USA ceni sobie wolność słowa i w żaden sposób nie ogranicza wolności mediów. Rynek medialny w Polsce jest pluralistyczny, a media prezentują pełne spektrum opinii" - przekazała Joanna Kopcińska.

        Wczoraj dziennikarze ujawnili treść listu, jaki ambasador Stanów Zjednoczonych w Polsce Georgette Mosbacher skierowała do premiera Mateusza Morawieckiego. W liście Mosbacher strofuje polskie władze za imputowanie, jakoby tzw. urodziny Hitlera były "ustawką" telewizji TVN. Jako pierwszy o sprawie napisał tygodnik "Do Rzeczy".

        -----------------------------------

        Przeciez to jest niepowazne, w co ta paniusia wchodzi? w kompetencje sadu? prokuratury? gdyby sobie to powiedziala w "Sowie" jak Radek, to niech jej bedzie, ale pisac note dyplomatyczna? artystke cyrkowa przyslali na ambasadora? niech sie zglosi na swiadka obrony w tej sprawie.
        Mnie sie to nie podoba z innego powodu - ze Amerykanie przyslali na ambasadora idiotke, ktora nie wie jak sie zachowac.
        Jak takie "pismo" moglo wycieknac do publicznej wiadomosci? sama ta paniusia to opublikowala? czy MSZ uznal to za godne obsmiania?
        W kazdym razie osmieszyla siebie juz definitywnie.
        • m.maska Re: List Pani Zorzety M 28.11.18, 13:33
          Tajemnica interwencji ambasador w nie swoje sprawy. "Ludzie kierujący stacją zdecydowali się prawdopodobnie na ryzykowny krok"



          Trudno nie zgodzić się z większością komentarzy publicystów, polityków oraz sporej ilości internautów, zarzucających pani ambasador Stanów Zjednoczonych Georgette Mosbacher przekroczenie dobrego obyczaju oraz – nie wiem, co z dwojga złego w tym wypadku jest gorsze – swoich kompetencji.

          Kiedy przeczytałem pierwsze informacje o przesłanie przez panią ambasador na ręce premiera Mateusza Morawieckiego, interwencyjnego listu, w którym broni stacji TVN w sprawie reportażu „Polscy Neonaziści”, przecierałem oczy ze zdumienia. Tym bardziej, iż zdawałem sobie sprawę, że wiadomość o liście i jego treści nie może być fake newsem. Poza szaleńcem lub jakimś agentem obcych służb, chcącym zaszkodzić Polsce w relacjach z Ameryką, nikt nie pozwoliłby sobie na taką nieodpowiedzialność, aby oczerniać niesłusznie ambasador Ameryki w Warszawie.

          Niezależnie od bardzo negatywnej oceny tego rodzaju inicjatywy pani ambasador, jaką podjęła, zadałem sobie od razu proste pytanie, jakie mi się narzucało.

          — Czy pani ambasador tak dogłębnie śledzi na co dzień wydarzenia medialne i z taką intensywnością aktywnego obserwatora uczestniczy w sporach medialnych, angażując swój autorytet przedstawiciela światowego mocarstwa numer jeden na globie. I jako kto? W jakiej roli? Arbitra? Oskarżyciela? Obrońcy?

          Odpowiedź była jednoznaczna. W ostatnich tygodniach w Europie ma miejsce tak wiele ważnych, również z punktu widzenia zainteresowań Stanów Zjednoczonych, wydarzeń, że ambasador musiałaby by być medialnym maniakiem, żeby angażować się czynnie w medialne polskie spory. Tym bardziej, że przecież nie chodzi np. o przeprowadzenie strukturalnych zmian własnościowych mediów (a więc tzw. repolonizacji), lecz o materiał dziennikarski i jego ocenę z punktu widzenia standardów obowiązujących w świecie mediów. Zaś ze względu na reperkusje polityczne dla Polski, idzie tylko o rozstrzygnięcie, czy nie był on manipulacją, noszącą znamiona prowokacji. W sytuacji obecnego rządu, który od pierwszych tygodni jest oskarżany w Europie o sprzyjanie środowiskom homofobicznym, ksenofobicznych, antysemickim i neofaszystowskim, reportaż mówiący o grupie osób czczących rocznicę urodzin Hitlera, staje się wyjątkowo atrakcyjną pożywką dla krytyków i przeciwników obecnego obozu władzy.

          Czy wobec tego dziwić może zainteresowanie rządzących ustaleniem prawdy materialnej o kulisach powstania owego reportażu? I to dopiero wówczas, kiedy czystość prawdy zaprezentowanej w reportażu, jest kwestionowana przez organa śledcze? Czy dziwić może prezentacja dorobku śledztwa prokuratury przez inne media? Czy można zakazać innym mediom samodzielne pogłębianie szczegółów związanych z reportażem? Lub zarzucać im, że dławią wolność mediów w Polsce?

          Twórcy reportażu mają prawo się bronić i to robią. Kierownictwo stacji telewizyjnej ma prawo stać twardo w obronie swoich dziennikarzy i własnej reputacji i z tego prawa w pełni korzysta.

          Skąd więc nagle do sprawy wkracza ambasador przyjaznego nam, to prawda, ale jednak obcego państwa? I to wówczas, gdy w ramach jej obowiązków sprawa jest dla niej praktycznie niemal nie znana, a z pewnością ma czwarto- lub pięciorzędne znaczenie. A na pewno wykracza poza jej uprawnienia.

          Otóż wydaje mi się, że pani ambasador została nakłoniona do interwencji przez kierownictwo TVN. Być może impulsem wniesienia sprawy przez TVN na ręce pani ambasador jest fakt, że amerykańska Discovery ma w stacji nieco ponad 32 procent udziałów. Dbając o reputację stacji i jej wizerunek, co przekłada się w ostatecznym rozrachunku na twarda walutę, ludzie kierujący stacją zdecydowali się prawdopodobnie na po trosze ryzykowny krok.

          Czemu jednak wmieszała się do tego ambasador Georgette Mosbacher, trudno mi zrozumieć.

          autor: Jerzy Jachowicz
    • a74-7 Re: List Pani Zorzety M 28.11.18, 14:49
      "Zdania, że Georgette Mosbacher powinna zostać przywołana do porządku przez polskie władze, jest europoseł PiS prof. Ryszard Legutko. Polityk stwierdził w rozmowie z „WP”, że pozwala sobie na zbyt wiele i wychodzi poza swoje kompetencje. – Nie ma żadnego napięcia między rządem a ambasador USA, bo nie są dwie strony równorzędne. Pani ambasador może co najwyżej zostać wezwana przez przedstawicieli polskiego rządu i może zostać jej udzielona reprymenda; Ambasador Mosbacher powinna być wezwana przez ministra spraw zagranicznych. Żeby ten zwrócił jej uwagę. Bo jej zachowanie jest po prostu niestosowne i zależeć rządowi powinno na tym, by się już nie powtarzało. Pani ambasador nie może wciągać nas w tego typu awantury – czytamy. Legutko jest także zdania, że to nie prezydent Donald Trump, przełożony Mosbacher stoi za treścią wymienionego wcześniej listu. Jak twierdzi, amerykański przywódca nie zająłby się taką sprawą, jeśli sam wdaje się w poważne dyskusje z mediami, a z niektórymi redakcjami żyje w otwartym konflikcie. – Prezydent Trump raczej takimi sprawami się nie zajmuje. Przecież on sam walczy z dziennikarzami na prawo i lewo. Wykłóca się z nimi i wdaje się w dość konkretne utarczki. Byłoby absurdalne, gdyby przywódca największego na świecie mocarstwa interesował się tym, czy jedna z prywatnych redakcji zrobiła „ustawkę” w swojej walce z polskim rządem, czy nie – powiedział europarlamentarzysta. "
      Legutko z wyjatkowo europejskim spojrzeniem .Brawo.
      A te strachy co powie swiat -
      schowajcie sobie tchorze.....

      Przy okazji poznalismy zdolnosci dyplomatyczne pani GMsmile
      Szybciej pisze jak mysli wink
      Pamietacie jak' ruski' ambasador byl zawolany na dywanik ? I co byla wojna i skandal na CALY swiat ???hehehe

      • m.maska Re: List Pani Zorzety M 28.11.18, 15:06
        To czego dokonala ta pani jest delikatnie mowiac zabawne, moze przyszlaby na forum tam moglaby sie wykazac w pyskowkach.
        Nie jej malpy nie jej cyrk - w tej sprawie nie jest ona strona i nalezaloby oczekiwac, ze wstrzyma sie z ocenami dopoki sad nie wyda wyroku - a tak pokazala, ze poza tym, ze jest celebrytka, nie jest nikim wiecej, a juz na pewno nie jest w najmniejszym stopniu politykiem.
        • a74-7 Re: List Pani Zorzety M 28.11.18, 16:55
          Ale polska opozycja lubi cyrk w kraju i zagranicznych celebrytowbig_grin
        • rena-ta49 Re: List Pani Zorzety M 28.11.18, 21:12
          m.maska napisała:

          > To czego dokonala ta pani jest delikatnie mowiac zabawne, moze przyszlaby na fo
          > rum tam moglaby sie wykazac w pyskowkach.
          > Nie jej malpy nie jej cyrk - w tej sprawie nie jest ona strona i nalezaloby ocz
          > ekiwac, ze wstrzyma sie z ocenami dopoki sad nie wyda wyroku - a tak pokazala,
          > ze poza tym, ze jest celebrytka, nie jest nikim wiecej, a juz na pewno nie jest
          > w najmniejszym stopniu politykiem.
          >

          Smutne, że niektórym ambasadorom wciąż trzeba przypominać o obowiązkach wobec państwa przyjmującego, a są to:
          1. poszanowanie ustaw i innych przepisów państwa przyjmującego
          2. obowiązek nie mieszania się do spraw wewnętrznych tego państwa
          Art. 41 konw o stosunkach dyplomat (1961)
          twitter.com/GGenowefa/status/1067550760454549504
          Pani profesor,jak zawsze,trafnie ocenia bieżące wydarzenia.
      • al-szamanka Re: List Pani Zorzety M 28.11.18, 18:19
        a74-7 napisał:

        > "Zdania, że Georgette Mosbacher powinna zostać przywołana do porządku przez pol
        > skie władze, jest europoseł PiS prof. Ryszard Legutko. Polityk stwierdził w roz
        > mowie z „WP”, że pozwala sobie na zbyt wiele i wychodzi poza swoje kompetencje.
        > – Nie ma żadnego napięcia między rządem a ambasador USA, bo nie są dwie strony
        > równorzędne. Pani ambasador może co najwyżej zostać wezwana przez przedstawici
        > eli polskiego rządu i może zostać jej udzielona reprymenda; Ambasador Mosbacher
        > powinna być wezwana przez ministra spraw zagranicznych. Żeby ten zwrócił jej u
        > wagę. Bo jej zachowanie jest po prostu niestosowne i zależeć rządowi powinno na
        > tym, by się już nie powtarzało. Pani ambasador nie może wciągać nas w tego typ
        > u awantury – czytamy. Legutko jest także zdania, że to nie prezydent Donald Tru
        > mp, przełożony Mosbacher stoi za treścią wymienionego wcześniej listu. Jak twie
        > rdzi, amerykański przywódca nie zająłby się taką sprawą, jeśli sam wdaje się w
        > poważne dyskusje z mediami, a z niektórymi redakcjami żyje w otwartym konflikci
        > e. – Prezydent Trump raczej takimi sprawami się nie zajmuje. Przecież on sam wa
        > lczy z dziennikarzami na prawo i lewo. Wykłóca się z nimi i wdaje się w dość ko
        > nkretne utarczki. Byłoby absurdalne, gdyby przywódca największego na świecie mo
        > carstwa interesował się tym, czy jedna z prywatnych redakcji zrobiła „ustawkę”
        > w swojej walce z polskim rządem, czy nie – powiedział europarlamentarzysta. "
        > Legutko z wyjatkowo europejskim spojrzeniem .Brawo.
        > A te strachy co powie swiat -
        > schowajcie sobie tchorze.....
        >
        > Przy okazji poznalismy zdolnosci dyplomatyczne pani GMsmile
        > Szybciej pisze jak mysli wink
        > Pamietacie jak' ruski' ambasador byl zawolany na dywanik ? I co byla wojna i sk
        > andal na CALY swiat ???hehehe
        >

        Profesor Legutko to szalenie błyskotliwy, inteligentny człowiek. Myślę, że należy pójść za jego radą.
    • a74-7 Re: List Pani Zorzety M 28.11.18, 18:03
      Pani Zorzeta na twitterze cwierknela :

      "Relacje PL-USA są bardzo dobre, a moim priorytetem jest pogłębianie tej przyjaźni. Wśród podstawowych wartości niesamowicie ważnych dla USA i dla mnie jest wolność słowa, wolność mediów i wolność intelektualnego dyskursu "

      Juz teraz chyba wiemy na jakim poziomie intelektualnym bedziemy poglebiali te przyjazn ....
      Do nastepnego razu.
      • m.maska Re: List Pani Zorzety M 28.11.18, 22:34
        a74-7 napisał:

        > Pani Zorzeta na twitterze cwierknela :
        >
        > "Relacje PL-USA są bardzo dobre, a moim priorytetem jest pogłębianie tej przyja
        > źni. Wśród podstawowych wartości niesamowicie ważnych dla USA i dla mnie jest w
        > olność słowa, wolność mediów i wolność intelektualnego dyskursu "
        >
        > Juz teraz chyba wiemy na jakim poziomie intelektualnym bedziemy poglebiali te
        > przyjazn ....
        > Do nastepnego razu.

        No nie... juz pisalam, ze zabawne... teraz tylko dodam big_grinbig_grinbig_grin
        • al-szamanka Re: List Pani Zorzety M 29.11.18, 11:13

          … i nic innego nie pozostaje tylko sie smiac… bo to kabaret przeciez.
    • a74-7 Re: List Pani Zorzety M 29.11.18, 11:48
      nie...no obsmialam sie jak norka big_grin big_grin ;-D
      Kuf Drahrepus
      srelciu ,szczegolnie tobie polecam opinie tego amerykanskiego gienerala ; likoz powinien ci to na recepte.... przed snem ... a moze przed lustrem ...
      • rena-ta49 Re: List Pani Zorzety M 29.11.18, 12:55
        a74-7 napisał:

        > nie...no obsmialam sie jak norka big_grin big_grin ;-D
        > Kuf Drahrepus
        > srelciu ,szczegolnie tobie polecam opinie tego amerykanskiego gienerala ; li
        > koz powinien ci to na recepte.... przed snem ... a moze przed lustrem ...

        Opinie tego generała są dowcipne
        • a74-7 Re: List Pani Zorzety M 29.11.18, 13:11
          Jego nazwisko czytane w lustrze -rowniez wink
          szalenie do.w.cipne.
Pełna wersja