Wróciliśmy z Tunezji

. Polecany przez Exim czterogwiazdkowy hotel Kheops to
totalne nieporozumienie- lepki od brudu, pięciocentymetrowy karaluch leżał
pod
naszym stołem w jadalni kilka dni, brudne obrusy i serwetki. Karaluchy były
także w pokoju (uwieczniliśmy je na filmie

. Popsute windy, w których
regularnie zacinali się hotelowi goście (półgodzinny pobyt w windzie bez
wentylacji do przyjemnych nie należy)- na szczęście mieszkaliśmy na trzecim
piętrze, a nasze dzieci nie używają już wózków, więc po prostu chodziliśmy
schodami. Pościel nie zmieniona ani razu przez 2 tygodnie- a przecież to
tylko
2 prześcieradła. Jedzenie beznadziejne- no ale są restauracje w mieście. Brak
mini-klubu, który figuruje w katalogowej ofercie. Dodam, że hotel polecany
jest
rodzinom z dziećmi, poza półgodzinną dyskoteką dla najmłodszych ( o 21-szej)
w
hotelu nie ma absolutnie żadnych atrakcji dla dzieci. Jedyny plus hotelu to
basen. To był najgorszy wyjazd ze wszystkich - do krajów arabskich jeździmy
już
od ładnych paru lat przynajmniej raz w roku- pogoda nie zawodzi- ale na pewno
już nigdy nie skorzystamy z usług Exim Tours, które nie wykazało najmniejszej
chęci uwzględnienia zastrzeżeń klientów. Inne polskie biura też mają ten
hotel
w swojej ofercie, ale nie robiły problemów, kiedy goście załamani zastanymi w
Kheopsie warunkami, żądali zmiany hotelu.