failte
08.10.10, 10:12
Witam!
Panie Pawle, jestem mamą 5.5-mies Żarłoczka (od 2. mca życia 75 centyl, obecnie 8600g), który dopiero od końca 3 mca życia polubił leżenie na brzuchu. W zw. z wagą i z niechęcią do brzuszkowania, w 3 mies. życia nie przeszedł testu trakcji. Główka leciała na boki, do tyłu i do przodu. W 5 mies już główkę utrzymuje, ale chwiejnie. Pediatra skierowała nas do neurologa prosząc o dokładną ocenę rozwoju psychomotorycznego i skonsultowanie innych podobno niepokojących objawów (które neurolog określił: "Proszę pozwolić, że nie skomentuję").
W kwestii rozwoju ruchowego neurolog określił, że Maluch ma słabą kontrolę osi głowa-tułów i słabą obręcz barkową (w relacji do wieku, przy czym jest naprawdę spory i ma dość dużą głowę). Zaobserwował też lekką asymetrię tułowia w prawo i mm. przykręgosłupowych (m. łopatkowe). Nic nie wymaga rehabilitacji. Neurolog zabronił tylko jakiegokolwiek podtrzymywania główki przy pielęgnacji, zalecił sporo brzuszkowania, plus około 15' dziennie ćwiczeń na piłce (bujanie na brzuszku, by ćwiczyć szyję i obręcz barkową) i sadzanie Malucha na kolanach, trzymając pod boczki i nie opierając o siebie. Zakazał mi nosić Malucha w chuście, bo "tam ma podparcie i nic nie będzie ćwiczył" (tu chyba się nie dogadałam z lekarzem, zdaje się, że mówił o innej pozycji niż ta, w jakiej noszę...). Dodatkowo, nosimy Małego kątem po podłoza, jak zaleca Pan w swoim poradniku.
Co do zaleceń neurologa - stosujemy się, ale po tygodniu uznałam, że sadzanie naszego Pysia ;-) na kolanach jest przedwczesne. Główka nie trzyma się prosto, tylko 'wpada' w ramiona, dziecko się dziwacznie wykrzywia w linii kregosłupa i usiłuje uniknąć tej pozycji podnosząc pupę i wyślizgując się do przodu. Czy dobrze myślę, że możemy sobie darować ten akurat typ 'aktywizacji' mięśni?
Mam też wątpliwość dot. chusty, bo wydawało mi się, że w niej właśnie Pysiek był zmuszony do kontroli głowy - noszę go mało, bo ok. 2 x w tygodniu wychodzimy na spacer na 40-60', tylko w pozycji "kieszonki", bez podtrzymywania główki (www.chustomania.pl/online/chustomania/CiS-web2_chust.nsf/Inhalt/Kieszonka_instrukcja). Właśnie wtedy Pysiek obraca głowa na prawo i lewo, mocno zainteresowany otoczeniem, wydaje mi się, że bardzo ją wówczas ćwiczy. Co Pan na to?
Rodzina mi panikuje, bo "dziecko sąsiadki rwie się do siadania", "ty w jego wieku 'twarda' byłaś a nie taka wiotka", "wielka głowa i waga nie ma nic do tego" etc. Robi się 'gęsta atmosfera'. :-) Tymczasem Pysio robi wszystko co opisuje Pan w poradniku jako repertuar pieciomiesięczniaka. Oprócz wkładania stóp do buzi stópek. Jest też niesamowicie rozgadany. Wiec generalnie nic, poza ta główką, mnie nie niepokoi.
Panie Pawle, mogę malucha NIE SADZAĆ bez szkody dla rozwoju mięśni główki?
Mogę go nosić w chuście jak dotychczas (2x tydzień 40-60')?
Martwic się tą główką i obr. barkową?
Jak jeszcze ćwiczyć?
Pozdrawiam!
failte