Syrenka

13.12.10, 21:46
Witam.

Czy ćwiczenie syrenki (wygięcie się dziecka do tyłu i dotknięcie piętami do czoła) może być w jakiś sposób niebezpieczne? Pytam, bo mój 4-letni synek po zrobieniu tego ćwiczenia skarży się na bóle karku.
    • kasienka43 Re: Syrenka 13.12.10, 22:16
      ja jako dziecko po takich akrobacjach też wiecznie narzekałam na bóle karku - po zrobieniu prześwietlenia stwierdzono zmiany zwyrodnieniowe a teraz już jako osoba starsza jak dłużej schylam się to mnie rwie ...
      • scarlet_s Re: Syrenka 13.12.10, 23:06
        Ja mam zwyrodnienia, więc syn może mieć po mnie :(
    • pawel.zawitkowski Re: Syrenka 27.12.10, 10:33
      Tak, może być niebezpieczne, jeżeli:
      - dziecko ma taką konstytucję ciała, która nie pozwala mu na takie wyginania (dzieci, które mogą to zrobić jest naprawdę niewiele)
      - dziecko do tego nie jest przygotowane
      - ma zmiany w ciele, w szczególności w kręgosłupie, które na to nie pozwalają
      Pytanie, po co młody takie ćwiczenie robił i kto mu na to pozwolił?
      Paweł Z.
      • scarlet_s Re: Syrenka 27.12.10, 23:11
        Siostra ćwiczy woltyzerke i maly był na kilku zajęciach. Syrenke robił bez rozrzewki i bez specjalneo przyotowania. Wygina się mocno, dostaje piętami do czoła, podobnie jest ze szpagatami, robi bez rozciąania prawie cały szpagat. Ortopeda nam mówiła, że mały ma luźne stawy, może dlateo tak potrafi? Czy to jest dla nieo w jakiś sposób niebezpieczne?
        • pawel.zawitkowski Re: Syrenka 28.12.10, 07:47
          Witam,
          już odpowiedziałem
          - kiedy dziecko nie jest na to przygotowane
          Inną sprawą jest fakt, że nie są to ćwiczenia dla czterolatka, niezależnie od tradycji rodzinnych i spójności struktur stawowych.
          Ćwiczenia, które pielęgnują jego gibkość, obok ćwiczeń mobilizujących mięśnie - najlepiej w formie zajęć parasportowych - proszę bardzo. Ekstremalne sprawdzanie możliwości jego ciała - proszę z tym poczekać.
          Do kiedy, to już trzeba by było sprawdzić widząc i badając dziecko.
          Pozdrawiam
          Paweł Z.
Pełna wersja