mala_an
19.01.11, 23:22
Witam
Moja córka przedwczoraj skończyła 6 miesięcy.
W drugiej połowie 4 miesiąca zaczęła przewracać się z pleców na brzuszek i zaczęło jej to tak sprawnie wychodzić że praktycznie nie było możliwości by leżała na plecach (momentalnie przewracała się na brzuszek). Jednak od jakiegoś półtora miesiąca przestała to robić. Od tego czasu przewróciła się może 2-3 razy.
Kładę na łóżku (mamy dość twardy materac) i turlam ją - co ją straszliwie bawi, jednak sama już się nie przewraca, jedynie gdy za długo leży na plecach to zaczyna marudzić.
Nie wkładała sobie nigdy też stópek do buzi, łapie je ale tak jakby od niechcenia gdy nie ma w pobliżu innych zabawek (na przykład na przewijaku), jedynie skarpetkami z grzechotką się interesuje na tyle że próbuje je ściągnąć z nóżek.
Gdy kładę zabawki poza zasięgiem jej rączek zamiast próbować pełzać znalazła sposób i ciągnie za kocyk/matę/materac i przyciąga sobie zabawkę ;)
Dodam że bardzo późno polubiła pozycję na brzuszku. Do dnia w którym skończyła 3 miesiące zaczynała płakać nawet gdy wyczuła że próbujemy ją w tej pozycji położyć (dokładnie w pierwszym dniu 4tego miesiąca tą pozycję pokochała a znielubiła pozycję na plecach).
Poza tym jest wesołym dzieckiem, próbuje gaworzyć, rączkami włada całkiem sprawnie (przekłada zabawki z rączki do rączki, obraca zabawkami i zmienia ich położenie tak by wsadzić sobie do buzi ten kawałek na który ma ochotę ;) ), dodatkowo świetnie jej idzie przewracanie się na boki - bardzo często łapie położone po lewej stronie główki zabawki prawą ręką i odwrotnie.
Czy to że przestała się przewracać i jednocześnie nie widzi zainteresowania w przewracaniu się z brzuszka na plecy, nie wkłada nóżek do buzi i nie próbuje pełzać to powód do niepokoju? Nie chce ją w sezonie grypowym ciągnąć niepotrzebnie po lekarzach (już w ten sposób złapała katar jakiś czas temu) ale też nie chce dodatkowo zaszkodzić nie reagując na czas.