mamawojtka86
10.09.13, 09:17
Witam, niepokoi mnie krzyżowanie nóżek u mojego synka. Leżąc na brzuchu ciągle krzyżuje nogi w kostkach i trze stopą o stopę, próbując się podnieść do czworakowania raz mu to wychodzi (opiera się na stopach i wysoko podnosi pupę) raz nie ze względu na to krzyżowanie nóżek, podobnie podczas prób pełzania- widzę, że chce, że próbuje, ale te stopy chyba mu przeszkadzają, złości się jakby ich nie mógł rozdzielić.
Może to nic takiego, ale jest częste i widzę, że frustrujące, również przed snem synek krzyżuje nóżki i mocno trze stopami o siebie, nie może przez to zasnąć, dopiero jak sama je rozdziele - uspokaja się i zasypia (zasypia mi tylko na brzuchu ostatnio, jakiś cięższy okres ma). Na forum piszą, że to może świadczyć o wnm, ale ani pediatra ani neurolog (w 9 tyg) nic takiego nie stwierdzili. Czy to normalny etap czy trzeba to skontrolować, pomagać mu rozdzielać nóżki, czy zostawić w spokoju?
Ciekawi mnie też dlaczego potrafi świetnie i szybko pełzać po mnie i po mężu- położony w okolicy kolan szybko dopełznie do szyi i trochę dalej- a po płaskiej powierzchni nie. Bez względu czy to panele, czy mata piankowa. Pełzając po nas odpycha się naprzemiennie nogami, przechylając trochę na boki, natomiast ręce są nie wykorzystywane, noskiem trze o nasze brzuchy. Na macie próbuje się tak odpychać, ale nie rusza z miejsca (czasem mam wrażenie, że przez te skrzyżowane nogi, ale nie zawsze tak ma). Podpór ma dosyć słaby- na zamkniętych lub półotwartych dłoniach, na chwilę się podnosi cały, wytrzyma maks 2-3 sekundy i opada. Ręce są dużo słabsze niż nogi, chodzi mi o wytrzymałość- bo manualnie z tego co widzę jest do przodu, świetnie manipuluje przedmiotami, puszcza, rzuca, podnosi, obraca, przekłada, stuka, pojawia się chwyt nożycowy.
Zachęcam go często do pełzania, gdyż niestety jest bardzo zorientowany na pionizacje, nieraz odpycha mi się z półleżenia na moim udzie do stania (łapie za coś rączką i odpycha się nogami) i na próbę sprawdziłam- postoi na całych stopach kilka sekund, a to za wcześnie przecież, boję się, że będzie się upierał przy tym staniu. Bawimy się dużo na podłodze, co rano i wieczorem w łóżku przewalanki, basen 3-4 razy w tygodniu. Na spacery tylko w chuście bo nie toleruje wózka, ani gondoli ani spacerówki.