Dodaj do ulubionych

12 m-cy stawia nóżki jak Charlie Chaplin

03.11.07, 21:37
Witam serdecznie
Mój 12 miesięczny syn jeszcze nie chodzi , raczkuje i stoi sobie
przy kanapie zauważyliśmy źe przy wstawaniu ustawia stópki na
wewnętrznej krawędzi jak stoi to paluszki ma tak śmiesznie
rozciągnięte i stoi jak Charlie Chaplin.
Pediatra podpowiedziała aby pójść do ortopedy.
Pani stwierdziła źe to za wcześnie przychodzę bo mały sam nie chodzi
a tu cytat" a jak ma stopy końsko-szpotawe to i tak już za póżno" no
i co o tym myśleć ?????
słyszałam o bucikach profilaktyczno-ortopedyczne Postęp czy mogę
maluszkowi zakładać jako papcie w domku aby prosto stawiał stopki.

pozdrawiam
MAgdalena
Obserwuj wątek
    • Gość: Paweł Z. Re: 12 m-cy stawia nóżki jak Charlie Chaplin IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.07, 11:44
      Witam :)
      Po pierwsze, jezeli dziecko stawia stopy na wewnętrznej krawędzi to
      na pewno nie jest stopa końsko-szpotawa, jeżeli już to koślawa. Ale
      w przypadku państwa dziecka, podejrzewam, ze ani jedna, ani druga.
      Najprawdopodobniej mały ma nieco niższe napięcie od średniej
      krajowej (oczywiście norma, ale norma mieści się w pewnych ramach).
      Bardzo możliwe, że stanie i wstawanie w stosunku do możliwości jego
      mięśni to pozycja i zadanie jeszcze zbyt trudne, dlatego dziecko
      wykrzywia przedziwnie stopy i stawia je na wewnętrznej krawędzi.
      Próbuje nimi "złapać" podłoże - ustabilizować swoją pozycję. Jest
      wiele rodzajów takich "ratunkowych" stabilizacji. Jedne dzieci
      układają nóżki tak jak Państwa syn, inny podkurczają palce i stają
      na szczytach stóp. To zalezy od tempa i charakterystyki rozwoju,
      napięcia mięśniowego, spójności stawów, tego czy malec był szybko
      pionizowany, czy miał szerokie pieluchowanie, czy był wcześnie
      prowadzany za rączki, czy jest wysoki lub dużo waży... W takich
      przypadkach ostatnią rzeczą jaką moglibyśmy zrobić to zakładać mu
      buciki, a już na pewno nie buciki takie jak Postępu (profilaktyczno-
      ortopedyczne). Takie buty teoretycznie mają zabezpieczać pozycję
      stopy (to raczej niemożliwe), ale przy okazji "obezwładniają"
      mięśnie własne stóp - te mając taki gorset, nie musza pracować, a od
      ich pracy właśnie zależy kształt i efektywność pracy stopy.
      Najchętniej skierowalbym Państwa do fizjoterapeuty, który oceniłby
      stan przygotowania malca do pozycji stojącej. Bez zobaczenia dziecka
      trudno wyrokować co tak naprawdę się dzieje, ale nawet bez "wizji
      lokalnej" :) mogę zaryzykować opis następujący. trochę za wcześnie
      na wstawanie, trochę wiotkie (co nie znaczy słabe) mięśnie i trochę
      mała spójność stawów (co też nie jest złą rzeczą). Jeżeli dodamy
      jeszcze trochę detali z jego wcześniejszego rozwoju, razem te
      wszystkie czynniki mogły spowodować tak spektakularny obraz Państwa
      dziecka. Reasumując: buty nie, stopę końsko-szpotawą pominę
      milczeniem :), prosze zasięgnąć rady fizjoterapeuty, ale tak żeby
      mógł zobaczyć dziecko :). Pozdrawiam. Paweł Z.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka