Dodaj do ulubionych

baby bjorn

02.01.08, 22:19
Panie Pawle, co sadzi Pan na temat nosidelka Baby Bjorn? W
Holandii , gdzie mieszkam jest ono szalenie popularne, ale odnioslam
wrazenie ogladajac program Mamo to ja, ze nie jest Pan za
nosidelkami. Generalnie nie, czy moze BAby Bjorn jest bezpieczne?
Moja corka ma w tej chwili 8 tyg.W opisie podano, ze mozna je uzywac
od 6 tyg/ 3500 kg. Podobno polecaja to nosidelko terapeuci i
lekarze. Czy moze jest to jednak chwyt marketingowy?

Bardzo prosze o Pana opinie.

MS
Obserwuj wątek
    • pawel.zawitkowski Re: baby bjorn 04.01.08, 01:56
      Witam, wielokroć wypowaidałem się na temat noszenia pionowego małych
      niemowlat. taka pozycja w nosidełku stwarza zbyt duże wymagania dla
      niedojrzzałego organizmu. Wiem, zę niektórzy lekarze i terapeuci to
      polecają, ale uzasadnienie nieużywania czegoś takiego jako
      standardowej formy "transportu" dziecka jest naprawdę logiczne. Pani
      dziecko nie siedzi, nie stoi, nie utrzymuje główki - jak ma sobie
      poradizć z pionowąpozycją, anwet przy usztywnieniu jakie reklamuja
      producenci? Nie twierdzę, ze noszenie w czymś takim grozi śmiercią
      lub kalectwem, ale z punktu widzenia możliwości i potrzeb
      niemowlęcia jest nieporozumieniem. Pzodrawiam. Paweł Z.
      • mama-cudownego-misia Re: baby bjorn 04.01.08, 14:05
        A no właśnie, a od kiedy mozna nosic niemowlę bezpiecznie w
        nosidełku powiedzmy przez godzinę? Mamy koło domu piekny las, ale
        bez ścieżek, więc musimy jeździć na spacery 20 km do innego lasu
        (Młodziez się emocjonuje drzewami :-), ale może na wiosnę, jak
        będzie miała te 9-10 miesięcy (korygowane 7-8) by już można było?
        • mart94 Re: baby bjorn 04.01.08, 18:40
          a po co w nosidle sztywnym skoro można w chuście lub MeiTai?
          zdrowsze, wygodniejsze, lepsze dla naszych kręgosłupów.
          • mama-cudownego-misia Re: baby bjorn 04.01.08, 19:38
            bo chusta obciąża bardziej jedno ramię, albo kręgosłup w takich
            miejscach, w jakich z racji zawodów oboje z męźem mamy skrzywienia,
            wyskakujące kręgi, pouciskane korzonki i inne atrakcje. Ja już nawet
            torebki na ramie nie noszę, tylko specjalny plecaczek, chyba, że
            etykieta tego wymaga. A ten specjalny plecaczek ma układ pasków
            dokładnie jak to nosidełko... Szmatki tak nie zawiniesz.
            • mart94 Re: baby bjorn 04.01.08, 19:44
              ale ja mówię o chuście z prawdziwego zdarzenia czyli chuście wiązanej. w takiej
              chuście możesz nosić dziecko na plecach lub z przodu na kilka sposobów.
              podstawowe z nich (koala, kieszonka, plecak z krzyżem) fantastycznie
              SYMETRYCZNIE rozkładają ciężar dziecka na oba ramiona. zanim poznałam wiązane
              nosiłam w bebelulu lulu i przy 6 kilo miałam serdecznie dosyć (a raczej mój bark
              i kręgosłup). ten sam ciężar w chuście wiązanej.... znikł. spróbuj - to sto razy
              lepsze od nosidła!
              • alexkieszek Re: baby bjorn 04.01.08, 22:09
                i ja polecam chustę wiązaną lub MT.
                Posiadałam Baby Bjorn przez kilka tygodni i uważam to za wyrzucone w błoto
                pieniądze. Bolały mnie plecy, brzuch Franio czuł się w tym strasznie wręcz
                płakał jak próbowałam go włożyć.

                W chuście nie ma takiego problemu, nic mnie nie boli, Franio sam się pakuje do
                środka. Teraz ma rok i waży ponad 11 kg, ja jestem droba (160cm/50kg) i bardzo
                sobie chwalę.

                Więcej info macie na kawałku szmaty lub tu www.chusty.info/forum

                warto rozważyć chustę wiązaną. Po kilku motaniach sprawa jest załatwiona w minutę :)
                • mama-cudownego-misia Re: baby bjorn 04.01.08, 22:36
                  Zlitujcie się dziewczyny, naprawdę rozpoznałam temat, w szkole
                  rodzenia miałyśmy nawet prezentację. Chusta nie zapewnia równego
                  obciążenia kręgosłupa. Jak ktoś ma zdrowy, prosze bardzo, ale my od
                  lat 10 przyrośliśmy do komputera, a wczesniejsze urazy (karate i
                  męża, upadek z konia u mnie) tez nie pomagają. Chusta nie jest
                  lekiem na wszystko. Nosidełko naprawdę stanowi w naszym wypadku
                  lepsze rozwiązanie.

                  Poza tym, tak na marginesie, mam wrazenie, że nie chodzi tu o dobrą
                  radę, ale o wciągnięcie w forumową awanturę o chusty mozliwie
                  największej ilosci osób i zagranie na nosie ekspertowi. Naprawdę,
                  gdybym chciała porad dotyczących chusty, napisałabym na forum
                  chustowym. Moje pytanie dotyczyło nosidełka, a zdanie już sobie
                  wyrobiłam. Myślę więc, że szkoda Waszego wysiłku na przekonywanie
                  mnie.
                  • alexkieszek Re: baby bjorn 04.01.08, 22:50
                    ja nie chcę nikomu grać na nosie, miałam BB i dla mnie noszenie małego w BB to
                    był koszmar a ważył wtedy może ze 6 kg.

                    Nie chcesz chusty nikt Cię nie zmusi. Zapytałaś a jako posiadaczka i BB i
                    wiązanki i MT Ci odpowiedziałam. Skoro uważasz, że BB jest najlepsze dla dziecka
                    to noś i sprawdź jak Wam pasuje.
                  • aniuki Re: baby bjorn 04.01.08, 23:19
                    hmm to prawie pewne ze Ty i poprzedniczki macie na mysli dwie rozne chusty!
                    Ty prawdopodobnie myslisz o tzw. pouchu z firmy chusta.pl (faktycznie na jedno
                    ramie) albo o ofercie firmy bebelulu nazywajacej swe produkty chustami (rowniez
                    faktycznie na jedno ramie).
                    natomiast dziewczyny polecajace ci chusty wiazane maja na mysli chuste wlasciwa
                    :)) czyli wiazana wlasnie.

                    jest to dlugi prostokat odpowiedniej tkaniny o wym. 0,7 x 5 m, ktory da sie
                    zawiazac na 16 bodaj sposobow.
                    najbardziej popularne z tych szesnastu to wiazanie koala na brzuchu i plecaczek
                    na plecach. i wtedy dwa szerokie pasy materialu krzyzuja sie na plecach/brzuchu
                    noszacego i przechodza przez OBA ramiona.

                    sproboje inaczej: wyobraz sobie plecak turystyczny wypchany i ciezki. odepnij
                    jeden pasek. przeloz drugi przez ramie i klatke piersiowa. kiepsko, nie?
                    teraz dopnij drugi pasek i daj na oba ramiona. tez kiepsko, paski sie wrzynaja.
                    teraz wyobraz sobie ze bierzesz mocny szeroki pas tkaniny i scisle
                    obandazowujesz siebie i plecak, przywiazujesz go scisle do ciala. tak ze mozesz
                    podskoczyc a plecak razem z toba, nie odrywa sie od ciebie.
                    teraz nie czujesz ciezaru plecaka.
                    to idea chusty wiazanej.

                    uff ale elaborat :P
                    pozdrawiam i powodzenia.
                    • aniuki moj post mial byc pod postem mamy_cudownego_misia! 04.01.08, 23:28
                  • pawel.zawitkowski Re: baby bjorn 04.01.08, 23:22
                    :)
                    Rozumiem Pani argumentację, ale nie moge polecić nosidełek do
                    noszenia dzieci. Byłoby to wbrew mojej wiedzy i przekonaniom. Paweł
                    Z.
                    • mama-cudownego-misia Re: baby bjorn 04.01.08, 23:50
                      Dziękuję za odpowiedź na moje pytanie - w takim razie pozostaje
                      wózek, az sama zacznie chodzić.
              • pawel.zawitkowski Re: baby bjorn 04.01.08, 23:21
                Chusty z prawdziwego zdarzenia to chusty wiązane i chusty kółkowe :)
                Obydwa "typy" sto razy lepsze od nosidełka - owszem. PZ
            • pawel.zawitkowski Re: baby bjorn 04.01.08, 23:20
              Są chusty wiązane, które obciążają równomiernie obydwa ramiona
          • pawel.zawitkowski Re: baby bjorn 04.01.08, 23:19
            Chusty tak, nie Meitai
            • tulipowna Pytanie o mei tai 04.01.08, 23:55
              Prosze o doprecyzowanie - mei tai - nie sa dobre dla naszych plecow?
              czy nie sa dobre dla dzieci wogole? czy nie sa dobre dla dzieci w
              pewnym wieku? prosze o odpowiedz. dziekuje :)
              • pawel.zawitkowski Re: Pytanie o mei tai 05.01.08, 01:49
                W ogóle, dla nikogo, to moje zdanie. PZ Juz bardziej precyzyjnie nie
                potrafię.
        • pawel.zawitkowski Re: baby bjorn 04.01.08, 23:19
          Sa chusty, ale nie MeiTai
          • hanti panie Pawle 04.01.08, 23:39
            wreszcie dochodzimy do jakiś wspólnych wniosków (tzn Pan i mamy noszące z
            chustach) miłe to :)
          • donkaczka Re: baby bjorn 05.01.08, 00:17
            i podaegi, zapomnieliscie o podaegach :)

            tulipanku, miekke nosidla sa dla siedzacych juz dzieci, choc podobno mozna na
            wymiar uszyc dla maluszka mt, tyle ze trzeba by co miesiac nowy szyc, biorac pod
            uwage rozwoj dziecka


            co do dyskusji o bb, na niemieckich forach tez bywa goraco
            a sporo tu osob nosi w bb, choc pod nosem maja najlepsze firmy chustowe
            mi kolezanka wciskala, miala i chuste didymosa i bb, ale nie obczaila wiazania,
            bb bylo niewygodne i proponowala mi jedno i drugie, "zebym nie wyrzucala kasy w
            bloto, bo i tak do niczego to"
            jakby dzis zobaczyla moj stos 20 wiazanek i chusty wiszace wszedzie, chyba by
            nie uwierzyla :)))



            do zalozycielki watku: pozyjesz, zrozumiesz
            gdy poltoraroczne, 12 kilowe, zabkujace dziecko wiesza sie na mamie z malymi
            przerwami przez caly dzien, to tylko chusta ratuje spokoj w domu
            pamietaj tylko, ze na chuste nie jest za pozno nawet dla polroczniaka, gdyby
            zycie zweryfikowalo Twoje poglady
            a moj matczyny nos tak mi mowi :)
    • undomestic_goddess mam zrujnowany kregoslup 05.01.08, 17:10
      i nosze w chuscie ale to dluga wiazana chusta o ktore pisaly
      dziewczyny wyzej - nic mnie nie boli ani nie dokucza a mam b
      wrazliwy kregoslup i od razu by protestowal

      nosze nawet 14kg dziecko i nie boli

      nikogo nie namawiam ale skoro juz padlo haslo 'kregoslup' to
      poczulam sie wywolana

      po BB tez nie bolal ale BB mnie stresowalo bo dziecko nie bylo tak
      stabilnie i pewnie przytroczone do mnie i nie dawal tylu mozliwosci
      jak chocby okrycie glowki a to wszystko daje mi chusta i tylko ode
      mnie i mojej sprawnosci/techniki wiazania zalezy komfort dziecia i
      moj a tego BB nie daje bo sa fabryczne ustawienia nie rosnace tak
      plynnie z dzieckiem jak chusta

      rozumiem ze kazdy ma swoje argumenty ale proponuje najpierw
      poczytac/sprobowac a potem ferowac wyroki bo chusta wiazana to nie
      pouch czy kolkowa na jedno ramie :-)
      chusta to bardzo szeroki termin pod ktorym czesto dla kazdego kryje
      sie inny obiekt

      wiec moze dodefiniowac trzeba
      bebelulu/premax/carrycot = torebka na dziecko - trudna w obsludze i
      niewygodna obciazajaca 1 ramie
      kolkowa = kawalek materialu na 1 ramie - wymaga wprawy - obciaza 1
      strone ciala
      wiazana dluga/krotka - kawalek/pas materialu pozwalajacy przywiazac
      do siebie dziecko w sposob rownomiernie obciazajacy ramiona i plecy -
      istnieje wiele sposobow przywiazywania w zaleznosci od wieku
      dziecka i jego preferencji
      itd - oczywiscie definicje sa zdziebko stronnicze ;-)
      • mama-cudownego-misia Re: mam zrujnowany kregoslup 05.01.08, 18:03
        Tylko pogratulowac kregosłupa.

        Nie mogę jedynie zrozumiec jednego - dlaczego zakładasz, że jeśli
        ktoś odrzuca chustę, to z niewiedzy i dlatego, że jest nieoczytany?
        Zapewniam Cię, że przyjście na świat dziecka przygotowałam jak
        kampanię wojskową, i naprawdę nie szcędziłam czasu na "poczytanie"
        czy specjalistów, również w tej dziedzinie. Po prostu nie uważam
        chusty za dobre rozwiązanie i tyle.

        Spytałam eksperta o to, od kiedy można stosować nosidełko,
        otrzymałam odpowiedź, że wcale, i wyciągnęłam wniosek, że musi nam
        wystarczyć wózek. I tyle.

    • saha_ra Re: baby bjorn 07.01.08, 18:24
      a ja dla równowagi proponuję, aby fanki chust zalożyły "na próbę"
      nosidło Baby Bjorn Aktive Sport. Jest to nisidło ze wzmocnieniem na
      plecach rodzica. Załóżcie je sobie proszę nie w ciąży, nie puste
      tylko z przynajmniej 9kg dzieciątkiem. Posiadam i takie dzieciątko i
      wspomniane nosidlo. Do tego miewam nawroty rwy kulszowej, a mimo
      tego z nosidła korzystam już trzeci miesiąc, bo...... nie znam
      lepszego sposobu przenoszenia mojego dziecka. Mam na myśli zwłaszcza
      sytuacje typu zejście ze schodów (brak windy), powrót po schodach z
      zakupami, dojście do garażu gdzie mamy wózek itp. Zdarza mi się
      także zabierać nosidło do samochodu i stanowi ono genialne ogniwo
      pomiędzy fotelikiem samochodowym a np przychodnią. Niestety
      ciężkiego fotelika z 9kg bobasem już nie udźwignę, a podjazdu dla
      wózków brak (wpięłabym fotelik w stelaż). Tak więc nie wyobrażam
      sobie życia bez BB. Nie znam -przyznaję uczciwie- zalet motanej
      chusty, ale widzę jedną wadę. Już na pierwszy rzut oka chusty wydają
      się mniej bezpieczne dla główki dziecka niż dobre nosidła z
      kołnierzami i specjalnymi wzmocnieniami. Jestem na tym punkcie
      przewrażliwiona, bałabym się trzymać dziecko tylko w kawałku
      materiału bez zabezpieczenia przed urazami. Każdy kto próbował
      otworzyć drzwi od klasycznego uchylnego garażu z dzieckiem na ręku
      wie o co mi chodzi.... Także - choć przyznaję 100% racji panu
      Pawłowi- to w sytuacji gdy dziecko po prostu trzeba gdzieś
      przemieścić a samo nie pójdzie, nosidło BB AS jest w mojej prywatnej
      opinii genialne i niezastąpione.
      • mariken wydają się 08.01.08, 12:43
        ale nie są
        bo istnieją wiązania (mówię o chuście długiej), które podtrzymują i ochraniają
        główkę dziecka


        j.
      • lacertaa Re: baby bjorn 08.01.08, 18:10
        > a ja dla równowagi proponuję, aby fanki chust zalożyły "na próbę"
        > nosidło Baby Bjorn Aktive Sport.

        Tylko że ja wcale nie chcę zakładać na próbę tego nosidła, ponieważ
        nie ma znaczenia czy jest ono wygodne dla noszącego. Problem w tym
        że jest ono niedobre dla dziecka i tyle w tym temacie.

        Mam na myśli zwłaszcza
        > sytuacje typu zejście ze schodów (brak windy), powrót po schodach
        z
        > zakupami, dojście do garażu gdzie mamy wózek itp

        Jezeli służy Ci w takich sytuacjach to super. Nie mam nic przeciwko
        takiemu krótkiemu przenoszeniu dziecka w tego typu nosidle, o ile
        nie trwa to dłużej niż 10 minut dziennie :-)

        Już na pierwszy rzut oka chusty wydają
        > się mniej bezpieczne dla główki dziecka niż dobre nosidła z
        > kołnierzami i specjalnymi wzmocnieniami.

        Rzut oka? Na co? Jakie wiązanie, jaka chusta, na jakim zdjęciu to
        widziałaś? Dobrze zawiązana chusta nie daje możliwości żeby dziecko
        nie było zabezpieczone. Nawet przy otwieraniu drzwi garażu :-)





    • zona_mi Sugestie dla dyskutantek 08.01.08, 19:11
      1. Trzymamy się tematyki forum/wątku.
      2. Unikamy wycieczek osobistych.

      Będzie łatwiej :)
    • kropkaa Re: baby bjorn 09.01.08, 22:03
      Używałam BB i uważam, że jest genialne. Mam porównanie z BBlulu,
      która jest ... (ze względu na to, co chcę napisać, bezpieczniej
      będzie wykropkować). Nosidełko było przewygodne, dziecko uwielbiało,
      a mnie nie bolało nic. Chusty używam, odkąd mogę dziecko wziąć na
      biodro, ale moja szyja tego nie wytrzymuje; normalnie mnie rwie jak
      przy przewianiu, a na ramieniu jest niewygodnie, ustrojstwo się
      zsuwa, nie mogę ruszyć ręką. Moja rada - nie używaj zamiast wózka,
      tylko, gdy trzeba na krótszy czas, a nic się dziecku nie stanie.
      Musi być to wygodne, bo moje nawet w nosidełku spało, gdy było
      zmęczone.
      • donkaczka Re: baby bjorn 09.01.08, 22:50
        kropkaa o czymkolwiek piszesz nazywajac chusta, sadzaqc z opisu, nia nie jest
        wiec prosze nie uzywaj "chusty" jako zamiennika, bo robi sie zamieszanie i
        chustom obrywa sie za podszywajace sie produkty

        "mialam" bb, uwierz mi chusty sa genialne


        podziwiam zdecdyowane wypowiedzi osob, ktore chust nie mialy okazji uzywac
        naprawde posiadanie beblulu czy innego worka na dziecko nie zapewnia
        wyczerpujacej wiedzy nt chust
        • kropkaa Re: baby bjorn 09.01.08, 23:18
          Bebelulu jest chustą, czy tego chustomanki chcą, czy nie. Może
          gorszą niż wiązane, może dla innych lepszą, ale jest. Tak samo dla
          posiadacza Mercedesa czy BMW maluch nie jest samochodem, ale nie
          tylko tacy o klasyfikacji decydują.
          • donkaczka Re: baby bjorn 10.01.08, 00:13
            bebelulu nie jest chusta, tak samo furmanka nie jest samochodem, choc jedno i
            drugie sluzy do przemieszczania sie, choc z roznym komfortem

            nosidlo owszem

            i o ile chuste mozna nazwac nosidlem, to nosidla bebelulu chustą juz nie

            bebelulu dla wiekszosci uzytkowniczek to noszaca porazka, ale nieprecyzyjne
            wypowiedzi w jej temacie rzucaja cien na chusty ogolnie, z odkrecaniem tego mamy
            niezly cyrk
            uwierz mi, o bebelulu nie tylko Ty piszesz kropkami, sama mam jedno takie
            piiiiiii, a o zwyklej kolkowej czy wiazance nikt sie tak nie wyraza

            duzo przyjemniejsza bylaby atmosfera okolochustowa, gdyby wlasnie takie
            "chustowe" negatywne opowiesci byly doprecyzowane
            wiec mam prosbe, jesli piszesz o swoich doswiadczeniach z bebelulu, to pisz
            bebelulu, nie chusta, ok? tych dwoch rzeczy nie ma co nawet porownywac
            • kropkaa Re: baby bjorn 10.01.08, 20:36
              > wiec mam prosbe, jesli piszesz o swoich doswiadczeniach z
              bebelulu, to pisz bebelulu, nie chusta, ok? tych dwoch rzeczy nie ma
              co nawet porownywac

              ok, zgoda
              • donkaczka Re: baby bjorn 10.01.08, 21:42
                :DDD
                bardzo dziekuje :)
                • andziulindzia Re: baby bjorn 10.01.08, 23:57
                  Jestem chustomaniaczką! Ale mam jedno zasadnicze zastrzeżenie.

                  Bebelulu to nazwa firmy. Firma bebelulu produkuje 3 rodzaje chust:
                  kangalu czyli pouch (kieszonka) i to jak najbardziej JEST chusta,
                  hamalu czyli chusta kółkowa z otwartym ogonem - to także JEST chusta
                  i sporne lulu, które wg firmy bebelulu jest chustą z zamkniętym
                  ogonem (utrudnia regulację), a wg większości chustujących osób jest
                  torbą na dziecko.

                  W związku z tym co wyżej opisałam uogólnienia są po obu stronach:
                  nie wszystkie produkty bebelulu są be - to do chustomama,
                  a bebelulu to nie synonim chusty - to dla nie znających tematu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka