kjojik
24.07.09, 23:05
mam 9 - miesięczną córkę, ok 2,5 miesiaca temu zdiagnozowano u niej
nadwrażliwość na dotyk, sama nie wiem co o tym myśleć, gdyż córcia jest bardzo
radosnym dzieckiem, pełnym energii, nie ma z nią większych problemów, może
poza tym, że jest jak króliczek z baterią duracel. potrafi tez skupić się na
zabawie sama ze sobą, gada do siebie i tak nawet godzinę, jeśli potrzebujemy
czasem (czasem to znaczy bardzo rzadko, 1-2 razy w miesiącu) coś zrobić i nie
możemy się na dziecku skupiać puszczamy jej teletubisie, na które reaguje
żywiołowo i z zaciekawieniem, a także ze skupieniem, ale po kolei. Nie ma i
nigdy nie było problemów ze spaniem, zasypianiem, etc. Nie ma w domu chodzenia
na palcach po dziecko śpi. Oczywiście jest moment wyciszania i usypiania i to
jedyna chwila, kiedy w domu jest ciszej.
Miałam ciąże zagrożoną, 2 x OCP, fenoterol podany w ICZMP w 8 miesiącu, po
którym czułam się bardzo źle, dopiero ginekolog - ordynator w innym szpitalu
zalecił 1/4 tabletki i stopniowe zwiększanie, dzięki czemu, było o wiele
lepiej i łatwiej, ja mam wysokie tętno, więc po tym leku skakało mi do 160-180
uderzeń na minutę i to chyba był najgorszy moment w mojej ciąży.
poród drogami natury - urodziłam po ludzku - z mężem, przy muzyce bez
nacinania, I i II faza aktywna. 2,40 + 35 min więc szybciutko, córcia dostała
10 APG, karmiona tylko piersią od pierwszych chwil (dziecko miałam na brzuchu
po porodzie, 1 karmienie godzinę po już na sali) i od tej chwili była cały
czas przy mnie, położne zabierały ją na przewinięcie, mycie i
badania/szczepienia, wiec wątpię aby była dokarmiana.
a teraz objawy na podstawie których została stwierdzona nadwrażliwość:
na pewno była ssakiem, ssała pierś długo potrafiła nawet 1,5 godziny, pomimo,
ze już dawno była opróżniona, dlatego wprowadziłam smoczek, smoczek był tylko
jako uspokajacz, jak usnęła, sama go wypluwała przez sen, w ciągu dnia nigdy
nie dawała, i zawsze zabierałam jak widziałam że nie jest potrzebny, była
dzieckiem nadruchliwym i zostało jej to do tej pory, były krzyki przy
karmieniu w ciągu dnia i wieczorem, to były drogi przez mękę, ale ja
zachowywałam spokój i byłam konsekwentna, przez sen jadła bez problemów w
nocy. Córcia od 4 tyg życia jest pod opieka alergologa, ja sama jestem
alergikiem i astmatykiem,a co do innych objawów na podstawie, których została
zdiagnozowana:
1. protesty przy ubieraniu, rozbieraniem, do dzisiaj (chociaż współpracuje).
2. ulewnie, a nawet chlustanie, ulewanie ma być reakcją na sytuację stresową,
tylko często zastawiam się czym ona właśnie się stresuje, przyczyny medyczne
zostały wykluczone (nie ulewa przez sen, ma dobrą morfologię, USG wykluczyło
wady w budowie układu pokarmowego).
3. zmiana pieluchy za każdym razem, do dziś zaczyna się marudzenie jak zrobi
siusiu, używamy pieluszek Pampers, w których inne dzieci nie odczuwają wilgoci.
4. około 4-5 miesiąca pojawił się śluz w kupce
6. bardzo szybki rozwój ruchowy - w pierwszym tygodniu życia, już przewraca
się sama na boczek, z brzuszka sama przewróciła się mając 12 tyg., w 18 sama
na brzuszek, mając 5,5 miesiąca zaczęła sama blokować nóżki i próbowała
stawać, mając pół roku zaczęła siedzieć, bez podparcia, a 1-2 tygodnie później
sama siadać z pozycji na brzuchu, a nawet na plecach, przewracając się
uprzednio na brzuch, mając 6 miesięcy i 3 tyg zaczęła raczkować, od 1,5
miesiąca staje samodzielnie i chodzi przy meblach (własne skończyła 9 miesięcy).
6. najlepszy sposób na opanowanie na początku był rożek, w rożku spała przez 3
miesiące i to był jedyny sposób żeby spała, żeby ją opanować musiałam ją mocno
trzymać, "obezwładniając".
7. teraz ciągnie nas za włosy, szczypie, drapie, zwłaszcza podczas karmienia.
8. nigdy nie chciała leżeć na rękach, ciągle musiała być noszona pionowo, żeby
widzieć świat, wszystko ją interesuje, teraz żeby zjadła obiad, trzeba
wyłączyć telewizor, wszyscy muszą wyjść, bo wszystko ja rozprasza - nadmiar
bodźców, więc obiadki jemy w ciszy i najlepiej bez osób trzecich.
9. straszna pieszczocha, uwielbia być przytulana, tulona, uwielbia
cycusia,ssanie piersi uwielbia.
10. sapka, chrumkanie
11. pokasływania, kichania w zasadzie bez przyczyny - brak objawów
osłuchowych, podczas wizyty lekarskiej.
12. oddech, niby równy, ale u mojej zdarza się, teraz rzadziej, że przestaje
oddychać na kilka sekund.
15. marmurkowe nóżki / rączki, ciepłe-letnie, ale nie zimne, a jednak
marmurkowe, jakby było dziecku zimno.
16. córcia się krztusiła, nie ważne butelka, pierś, raz tak bardzo się
zachłysnęła ze myślałam ze już pogotowie będę wzywać, ale udało się opanować
sytuację.
Mała lgnie do ludzi, jeśli ci się tylko do niej uśmiechną.Tak na prawdę to
płac ze / marudzi jak ma mokro, jest śpiąca, uderzy się lub jest głodna,
ewentualnie jak ją coś boli, np idą zęby, albo obudzi się kiedy jeszcze nie
czuje się wyspana, a może po prostu chce się przytulić. Ale są to konkretne
sygnały, które łatwo rozszyfrować i które maja wyraźną przyczynę. Ale nie
płacze bez powodu, albo nie wiadomo z jakiego powodu.
czy powinnam odwrażliwić córcię, czy faktycznie jest coś na rzeczy, czy to
kolejny wymysł?? Sama jestem dzieckiem z ADHD ze 122 uwagami w zeszyciku, bo w
dzienniczku brakowało już miejsca, z chorobą lokomocyjną, dysleksją i
dysortografią, problemami z koncentracją, bałaganiarą, a jednocześnie wrażliwą
empatką o ponadprzeciętnej inteligencji (wszystko na podstawie badań
przeprowadzonych w okresie dzieciństwa i dorastania). Nie lubię być dotykana,
przytulana przez więcej lub mniej obce osoby, narusza to moją przestrzeń
intymną. Wiem ile to niesie ze sobą problemów i chce tego oszczędzić swojemu
dziecku.
CO mam robić??