Gość: 123456789
IP: *.gwarbit.pl / *.internetdsl.tpnet.pl
09.05.05, 18:56
Zacznę od początku. Parę dni temu jeździłem sobie z kolegą na rowerze.
Zajechaliśmy również na rynek, chcieliśmy sobie „jak zawsze” usiąść na
ławkach na rynku. I co??? Okazało się, że nie ma na naszym rynku ławek.
Zwykłych ławek. Jak ktoś chce sobie usiąść to musi w tych knajpkach. I
oczywiście musi cos kupić. Bez sensu. Przecież mogę wyjść na rower bez kasy,
albo po prostu nie chcieć nic sobie kupić a posiedzieć. Ale już pal licho
mnie. Wyobraźmy sobie, że idzie jakaś starsza pani, jakaś młoda matka z
dzieckiem. Oni nigdzie sobie nie usiądą, toż to istny SKANDAL. Tak mnie to
wkurzyło, że na drugi dzień poszedłem do urzędu miasta, tam do ratusza.
Wchodzę i widzę dwóch rozmawiających panów. Podchodzę do nich, (nie
wiedziałem po prostu do kogo uderzyć z moim problemem) mówię: przepraszam,
czy mogę się panów o coś zapytać. I pytam się: z kim mógłbym porozmawiać o
problemie ławek (a raczej ich braku). Goście mówią, że oni nie wiedzą, że w
sumie to są tutaj, jak ja tylko w jakiejś sprawie. Mówię okej, sorry. Za
chwile widzę kobietę, podchodzę do niej i mówię to samo: ławki!!!! A ona
pokazuje mi tych gości, co przed chwilą mnie spławili i mówi ze jeden z nich
to kierownik jakiegoś referatu i na pewno będzie wiedział. Ludzie rozumiecie
to !!!!!!!!!. Facet, który dostaje wypłatę za nasze pieniądze, przed chwilą
spławił mnie, okłamał, bo nie chciało mu się ze mną gadać. No przecież to
zwykły ch....j. Ja pierdzielę, po prostu porażka. W końcu ta Pani,
powiedziała do kogo mogę się udać. Chwała jej za to, serdecznie dziękuję !!!
W końcu poszedłem do tego budynku przy Sienkiewicza 2. Tam dowiedziałem się,
ze to gościu z tej knajpy, koło ratusza „imbis”, dał kasę na remont rynku i
przez 10 lat ma go w dzierżawę. I to prawdopodobnie, on sobie zażyczył, żeby
na rynku nie było zwykłych ławek. SKANDAL. Choć, musze przyznać, ze rozumiem
gościa, chce zarobić. Natomiast zupełnie nie rozumiem kierownika referatu
planowania przestrzennego, p. tomasza trzcionkowskiego. Przecież ten projekt
musiał przejść przez jego „ręce”. Czy on nie mógł pomyśleć, ze brak ławek na
rynku w tarnowskich górach to jakiś ABSURD. Jak dobro jednego człowieka może
być ważniejsze od dobra 60 tysięcy mieszkańców naszego miasta. Ludzie zróbmy
coś.