Gość: dr_X
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
04.09.06, 21:26
Do założenia tego wątku skłonił mnie fakt, iż przed chwilą ledwo co uszedłem z życiem próbując spożyć pasztet zakupiony w ww. sklepie. Po otworzeniu puszki, moje podejrzenia wzbudziły od razu, zarówno: wygląd, zapach, jak i konsystencja (o smaku wolę nawet nie myśleć). Patrzę na dno puszki; a tam data przydatności do spożycia: 29.04.2006!!!
Sięgając na półkę po produkt, mam prawo oczekiwać że bedzie nadawał się do spożycia, bez konieczności weryfikajci tego za każdym razem! Nie czepiałbym się, gdyby data upłynęła np. kilka dni temu. Personel mógł jeszcze nie zdążyć tego sprawdzić i zareagować. Ale 4 niesiące to już przegięcie!!! Nie wierzę że przez tyle czasu nikt nie zauważył ze data ważności upłynęła. Zastanawiam się tylko czy przyczyną jest chciwość kierownictwa sklepu, czy też zaniedbanie obowiązków przez szeregowy personel. Ta druga ewentualność wcale by mnie nie dziwiła; zwłaszcza dwie panie przodują tam w olewaniu swoich zajęć. Za każdym razem kiedy robię tam zakupy, zastanawiam się kiedy nadejdzie dzień, w którym od jednej z nich usłyszę żebym spier*** (jak na razie ww. panie starają się przekazywać klientom tę ważną informację przy użyciu kodu niewerbalnego). Jednym słowem - omijajcie ten sklep z daleka! Do tej pory kupowałem tam jedynie ze względu na jego lokalizację i godziny otwarcia, ale dzisiejsza akcja z nieszczęsnym pasztetem przekonała mnie do zaprzestania ryzykowania życia, lub w najlepszym przypadku biegunki!