Dodaj do ulubionych

remez2 - john wayne uzurpator

11.05.10, 01:38
wycinki twojej dzialnosci z watku "ustępowanie miejsca w autobusie":

"Fajne masz zasady. Korzystaj z siedzących miejsc i poćwicz język
polski."

"Masz się czym pochwalić. Brawo"

"Porażająca logika."

"Nie mozna "sapać na kogoś" ani "śmierdzieć na kogoś". Polszczyzna -
obczyzna."

"Wiatr powoduje, że śmierdzisz/sapiesz n a kogoś? Fantastyczne."

"Czyli jakieś zalety masz."

"On j u ż wie, że nie ma racji ale j e s z c z e nie potrafi się do
tego przyznać. Trzeba poczekać."

ok, ja tez chetnie i z usmiechem ustepuje miejsca, ale nie czyni
mnie to najswpanialszym i jedynym prawym czlowiekiem na swiecie.
wiem ponadto, ze sarkazm, zadufanie w sobie i podkreslanie swojej
wyzszosci na kazdym kroku ma niewiele wspolnego z kultura osobista.
jesli myslisz, kolego, ze po laskawym ruszeniu dupy z siedzenia
mozesz wejsc na forum i szydzic z kazdego, kto nie podziela twego
zdania, to obawiam sie, ze czas zmienic forum, bo o savoir vivre nie
masz zielonego pojecia.

Obserwuj wątek
    • baba67 Re: remez2 - john wayne uzurpator 11.05.10, 08:04
      Facet nie ma klasy, posuwa sie nawet do wysmiewania sygnaturek co jest
      najlepszym dowodem braku wychowania. Konsekwentnie ignoruje i Tobie tez radze.
      • remez2 Re: remez2 - john wayne uzurpator 12.05.10, 11:19
        baba67 napisała:

        > Facet nie ma klasy, posuwa sie nawet do wysmiewania sygnaturek co jest
        > najlepszym dowodem braku wychowania.
        Masz rację. To obrzydliwe, niewybaczalne i .. zapadające w pamięć. Zwłaszcza jeżeli sygnaturka została wypracowana ciężką pracą własnego umysłu a brzmi - < Nie sztuka grać na nastrojonych skrzypcach, sztuka grać na rozstrojonych. Paganini (zdaje się)>
        > Konsekwentnie ignoruje i Tobie tez radze.
        Jesteś niekonsekwentna.
    • remez2 I kto to mówi. 12.05.10, 11:09
      Po pierwsze - ponieważ nigdy z Tobą nie rozmawiałem, musisz należeć do podgrupy
      wielonikowców. A skoro zadałeś sobie trud aby przywołać wątek z ubiegłego roku,
      musiałem ostatnio mocno nadepnąć Ci na odcisk.
      Po drugie - elementarna przyzwoitość wymaga aby cytować rozmowę a nie same
      odpowiedzi jednej osoby.
      Po trzecie - przejrzałem tamten wątek i niewiele bym dzisiaj zmienił.
      Po czwarte:
      > ok, ja tez chetnie i z usmiechem ustepuje miejsca,
      I to Ci się chwali.
      > ale nie czyni
      > mnie to najswpanialszym i jedynym prawym czlowiekiem na swiecie.
      Z całą pewnością. Ja natomiast mam wątpliwości czy próbujesz grać we właściwej
      lidze.
      > wiem ponadto, ze sarkazm, zadufanie w sobie i podkreslanie swojej
      > wyzszosci na kazdym kroku ma niewiele wspolnego z kultura osobista.
      Masz rację, chociaż co do sarkazmu ...
      > jesli myslisz, kolego, ze po laskawym ruszeniu dupy z siedzenia
      > mozesz wejsc na forum i szydzic z kazdego, kto nie podziela twego
      > zdania,
      Po prostu śliczne ale demaskujące.
      > to obawiam sie, ze czas zmienic forum, bo o savoir vivre nie
      > masz zielonego pojecia.
      Co do pierwszej części powyższego zdania - pozwól, że sam będę o tym decydował.
      A jeżeli chodzi o drugą - sądziłem, że od takich jak Ty znawców przedmiotu,
      czegoś się nauczę.
      PS - dedykuję Ci taki dwuwiersz:
      my chuliganów przemożem
      w mordę ich, i nożem.

      -----------------------------
      • wszedlem Re: I kto to mówi. 14.05.10, 20:36
        nie, nie zadalem sobie trudu i dobrze o tym wiesz, po prostu ktos
        sie dopisal i wdepnalem. poza tym odstawiasz mi tu jakies rozbiorki
        postow, chyba mialo byc tak "analitycznie"... nie?

        nie sluchasz i ja tego nie zmienie, wiec szkoda mi czasu. czesc.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka