21.09.10, 21:34
Mam taki oto dylemat. Od października rozpoczynam studia zaoczne w innym mieście. Zjazdy będą mieć miejsce średnio co 2 tyg. a zajęcia będę się odbywać w sob. i niedzielę, więc będę musiała jeździć w pt, a wracać w niedzielę, więc czekają mnie na każdym zjeździe 2 noclegi. Babcia mojego chłopaka zaproponowała, bym zatrzymywała się u niej (mieszka w miasteczku pod miastem, gdzie będę studiować). I tu mam pytanie. Nie za bardzo wiem, jak powinnam się zachować. Wiem, że babcia nie przyjmie kasy za moje pobyty, ale wydaje mi się, że powinnam to zaproponować. Zakładając jednak, że nie weźmie pieniędzy, radzicie, abym miała już w zanadrzu przygotowany jakiś prezent (z wyborem prezentu nie będzie problemu).? Czy głupio wyjdzie i wstrzymać się z prezentem do kolejnego zjazdu? Może to i problem z ..... wzięty, ale ciekawa jestem Waszych opinii. smile
Obserwuj wątek
    • agulha Re: Pytanie 21.09.10, 22:17
      Ja bym się nie sadziła z prezentami (w końcu babcia zapewne z życzliwości chce Ci oszczędzić kosztów, a przyzwoity prezent może być porównywalny z ceną noclegu, a nadto niepotrzebny i trudny w wyborze). Może po prostu pojaw się z siatką zakupów ("kupiłam po drodze..."), a jak już lepiej miasto i babcię poznasz, może będzie Ci w stanie powiedzieć, czego jej potrzeba. Sklepy teraz bywają czynne do późna, a przyniesienie 2 litrów mleka, 2 kg ziemniaków itp. może będzie dla Ciebie łatwe, a dla babci cenne, bo to rzeczy tanie a ciężkie.
    • bene_gesserit Re: Pytanie 21.09.10, 22:57
      Chlopaka sie spytaj. Czy i jesli w ogole, co.
      Ale gdybym byla na twoim miescu, zawiozla bym babci ciasteczka i jakas kawe albo herbate (chlopak ci powie, co woli) - ciasteczka wlasnorecznie robione, rzecz jasna. Bedzie malo zobowiazujaco i sympatycznie. Babcia (powaznego) chlopaka to troche juz rodzina, tym bardziej nie ma co robic krepujacej sytuacji z bog wie jakimi prezentami, bo poczuje sie zobowiazana. Plus pamietanie o swietach typu urodziny, imieniny, dzien babci i swieta - tez jakies drobiazgi ew. kwiatki.
    • tehuana Re: Pytanie 23.09.10, 01:45
      przenocowanie kogos to niewielki koszt -ale zawsze trzeba przygotowc posciel i udostepnic mozliwosc umycia sie, wiec sa jakies koszty; starsza pani moze liczy na troche towarzystwa i uwagi, rozmowy;
      z jednej strony dobrze jest sie pokazac na pierwszym spotkaniu i przygotowac jakis prezent; z drugiej strony mozesz stworzyc wrazenie, ze co 2 tygodnie bedziesz cos przywozic ;
      • horpyna4 Re: Pytanie 30.09.10, 10:25
        Na pewno warto za każdym razem przywozić/kupować coś do jedzenia. Wtedy nie ma się poczucia, że się daną osobę wykorzystuje, wystarczy darmowy nocleg.

        Nawet jakaś herbata czy kawa jest lepsza, niż nic. A najlepiej dowiedzieć się, co babcia lubi i czasem potraktować ją jakimś smakołykiem.
      • burza4 Re: Pytanie 30.09.10, 14:46
        tehuana napisała:

        > z drugiej strony mozesz stworzyc wrazenie, ze co 2 tygodnie bedzie
        > sz cos przywozic ;

        Coś - to znaczy zakupy powinna robić za każdym razem, nawet jak babcia będzie się wzbraniać. Przy dzisiejszych emeryturach to mimo wszystko jakieś koszty są.
        • bene_gesserit Re: Pytanie 30.09.10, 16:36
          Nie zgadzam sie zupelnie.
          Uszczesliwianie na sile jest wyjatkowo nietaktowne.
          Moze starszej pani zalezy na towarzystwie, moze chce poznac ewentualna matke jej ewentualnych wnukow, moze chce miec blizszy kontakt z kims mlodym? A wciskanie na sile pol kilograma karkowki i pęta kielbasy byloby dla niej upokarzajace - bo jest honorowa, nie nawykla do pomocy materialnej i w sumie dobrze sobie finansowo radzi?

          Jestem za tym, zeby wybadac sprawe, porozmawiac i z chlopakiem, i z babcia - ewentualnie tez z tesciowa lub tesciem in spe (tym, ktore jest babci dzieckiem) i zorientowac sie. Inne dzialanie, zwlaszcza wobec ewentualnego czlonka przyszlej rodziny, moze przyniesc wiecej szkody niz pozytku, bo mogloby zranic uczucia starszej pani.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka