Mam taki oto dylemat. Od października rozpoczynam studia zaoczne w innym mieście. Zjazdy będą mieć miejsce średnio co 2 tyg. a zajęcia będę się odbywać w sob. i niedzielę, więc będę musiała jeździć w pt, a wracać w niedzielę, więc czekają mnie na każdym zjeździe 2 noclegi. Babcia mojego chłopaka zaproponowała, bym zatrzymywała się u niej (mieszka w miasteczku pod miastem, gdzie będę studiować). I tu mam pytanie. Nie za bardzo wiem, jak powinnam się zachować. Wiem, że babcia nie przyjmie kasy za moje pobyty, ale wydaje mi się, że powinnam to zaproponować. Zakładając jednak, że nie weźmie pieniędzy, radzicie, abym miała już w zanadrzu przygotowany jakiś prezent (z wyborem prezentu nie będzie problemu).? Czy głupio wyjdzie i wstrzymać się z prezentem do kolejnego zjazdu? Może to i problem z ..... wzięty, ale ciekawa jestem Waszych opinii.