trainings
26.02.05, 07:52
Nie podoba mi się linia obrony - łamanie relacji na poziomie "nauczyciel-
uczeń". Samo przez się jest to naganne - jeśli po swojej stronie i podrugiej
stronie jest ktoś hkogo boleć może. A jeszcze bardziej naganne jest to, że
była inna, głębsza relacja - cóż, że wcześniej.
Kiedyś jadąc do pracy czytałem sobie w "Przekroju", który właśnie tego dnia
się ukazał wywiad. Wieczorem tego samego dnia na tę okoliczność przepytywał
W.E. T.Lis. Nie ma jak polityka medialna. To też mi się nie pdooba.