Dodaj do ulubionych

do bywalców - napiwek

18.05.04, 13:55
No własnie, jak dac napiwek, zeby bylo to uprzejme i taktowne? Nie "rozbijam
sie" za czesto po restauracjach i przyznam sie, ze mam z tym problem. A
drugie pytanie dotyczy napiwkow w kawiarniach: kelnerka mila, rachunek do
zaplacenia niewielki - jaki dac napiwek? Bo te 15% z rachunku (tak sie chyba
zazwyczaj okresla wysokosc napiwku) to jakies smieszne grosze.
Obserwuj wątek
    • p-iotr Re: do bywalców - napiwek 18.05.04, 16:32
      15% to bardziej mi wyglada na napiwek w USA. W Polsce nie daje zwykle wiecej
      niz 10%.

      Jak dac? Jezeli placisz gotowka to zostawiasz napiwek na stole (w talerzyku czy
      innym koszyczku, tam gdzie ci przynosza rachunek).

      Jezeli placisz karta to przy podpisywaniu swistka wstawia sie napiwek, sumuje i
      podpisuje (tam jest takie miejsce). Ja sie czesto pytam pani kelnerki (jezeli
      jest mila) czy jesli dopisze napiwek do karty, to ona go faktycznie dostanie -
      jezeli nie (bo np. wlasciciel skapy), to patrz --> placenie gotowka.

      Wazne1: napiwek nie jest obowiazkowy. Jezeli kelner mnie olewa i robi mi Wielka
      Łaske, to nie dostaje nic. Jezeli chcesz zrobic przyjemnosc Milej Pani, to
      mozesz dac jej nawet 100% napiwku, jezeli Cie na to stac. Nie powinna sie
      obrazic.

      Wazne2: jezeli wybierasz sie do egzotycznych krajow, sprawdz jakie tam panuja
      zwyczaje. Np. w Japonii dawanie napiwkow moze byc odebrane jako obraza.

      pzdr
      • kala9 cd pytan :) 22.05.04, 22:48
        Dzieki za odpowiedz. Ale jeszcze sprecyzuje: czyli po zaplaceniu, jak dostajesz
        reszte w koszyczku/na talerzyku, zostawiasz tam napiewk? A co zrobic jak
        kelnerka wydaje Ci reszte przy stoliku (do lapki - tez sie zdarza)? I czy przy
        niewysokim rachunku (np. kawa+ciastko= 15zl) niedawanie napiwkow jest
        nieeleganckie? No bo zostawiac 1 zl?
        Z gory dziekuje za odpowiedz
        • p-iotr cd odpowiedzi 24.05.04, 13:00
          Witaj Kala!

          >Ale jeszcze sprecyzuje: czyli po zaplaceniu, jak dostajesz
          >reszte w koszyczku/na talerzyku, zostawiasz tam napiewk?

          Wlasnie tak.

          > A co zrobic jak kelnerka wydaje Ci reszte przy stoliku (do lapki - tez sie
          > zdarza)?

          Przy rachunku np.37 PLN dajesz 40 i mowisz "dziekuje bardzo", albo dajesz 50 i
          mowisz "poprosze 10 zlotych".
          Albo zostawiasz napiwek na stoliku.

          > I czy przy niewysokim rachunku (np. kawa+ciastko= 15zl) niedawanie napiwkow
          > jest nieeleganckie? No bo zostawiac 1 zl?

          Przy niewysokim rachunku zostawiam wiecej niz 10% - w tym przypadku zostawilbym
          2 zlote. Ale mozesz dac tez 1 zl. Pamietaj ze to tez pieniadz.

          pzdr
      • ada296 Re: do bywalców - napiwek 28.05.04, 00:48
        p-iotr napisał:

        > Jezeli placisz karta to przy podpisywaniu swistka wstawia sie napiwek,
        sumuje i
        >
        > podpisuje (tam jest takie miejsce). Ja sie czesto pytam pani kelnerki (jezeli
        > jest mila) czy jesli dopisze napiwek do karty, to ona go faktycznie dostanie -

        > jezeli nie (bo np. wlasciciel skapy), to patrz --> placenie gotowka.
        >

        no właśnie
        często się zdarza, że właściciel firmy niechętnie dzieli się napiwkami z
        kelnerami
    • issis Re: do bywalców - napiwek 29.05.04, 22:45
      Jako bywalec muszę odpowiedzieć. Napiwek standardowy - 10%. Ale jakoś w życiu
      jest inaczej.
      Przykładowo - rachunek 150 zł., zostawiam 10 zł. Rachunek - 6,80, zostawiam
      3,20 do równego i jest to więcej. Podsumowując - czym mniejszy rachunek - tym
      więcej zostawiam, bo przecież kelner tak samo się napracuje...
      Aha - nie zawsze jest nieobowizkowy ten napiwek. Do tej pory wiedziałąm, że za
      granicą. Ale ostatnio zdarzało się w niektórych knajpach, że pod
      pozycją "ciastko-zestaw" był po prostu NAPIWEK. We Włoszech np. jest znane
      wszystkim "coperto". Zależne od jakości restauracji.
      Aha - czym ładniejszy kelner, tym większy napiwek, hehe smile)))
      • p-iotr Re: do bywalców - napiwek 30.05.04, 13:04
        issis napisała:
        > Ale ostatnio zdarzało się w niektórych knajpach, że pod
        > pozycją "ciastko-zestaw" był po prostu NAPIWEK. We Włoszech np. jest znane
        > wszystkim "coperto". Zależne od jakości restauracji.

        W taki sposob restauracja zamyka sobie u mnie furtke do wiekszego napiwku
        (wlasnie przy malych sumach o ktorych piszesz). Nie lubie bezczelnosci w zadnej
        postaci i dlatego w takich przypadkach place co do grosza (centa) tyle ile w
        rachunku.

        > Aha - czym ładniejszy kelner, tym większy napiwek, hehe smile)))

        Nie zawsze, nie zawsze.. zwracam uwage na jakosc obslugi. Lala moze byc piekna
        ale jesli jest nabzdyczona, to obchodzi sie smakiem.

        pzdr
        • issis Re: do bywalców - napiwek 30.05.04, 21:44
          p-iotr napisał:

          > w takich przypadkach place co do grosza (centa) tyle ile w
          > rachunku.

          Ja najczęściej też. Ale bywa, że się spieszę i po prostu zostawiam okrągłą
          sumę, nie czekając na drobniaki.

          > Nie zawsze, nie zawsze..zwracam uwage na jakosc obslugi. Lala moze byc piekna
          > ale jesli jest nabzdyczona, to obchodzi sie smakiem.

          Racja, trochę żartowałam. Ostatnio w Kaliszu obsługiwał mnie super-
          przystojniak, ale jakiś taki "chmurny" i wyniosły. Wolę miłych, uśmiechniętych
          brzydali. A' propos - wolicie kelnerki czy kelnerów? Wydaje mi się, że
          mężczyźni są bardziej profesjonalni...
          • lahliq Re: do bywalców - napiwek 19.08.04, 12:13
            W tych droższych restauracjach zazwyczaj widuje się wyłącznie kelnerów. I też
            mi jakoś wyglądają profesjonalniej. Ale ja nigdy nie byłam szczególnie za
            równouprawnieniem we wszystkich dziedzinach życia. wink
      • ilecka Re: do bywalców - napiwek 12.07.04, 19:48
        COPERTO to nic innego jak nakrycie (papierowa serwetka pod talerz itd...) a
        napiwek zostawia coraz mniej osob, bo kazdy uwaza sie za biednego. natomiast
        amerykanie w 95% zostawiaja napiwek, malo tego uwazaja ze jest obowiazkowy.
        ostatnio jeden amerykanski klient zostawil mi 10 euro napiwku ... za 3 piwa

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka