29.05.12, 01:04
Uczestniczyłam ostatnio w spotkaniu towarzyskim, gdzie brali udział mój chłopak, jego rodzice, babcia i ciocia. Byliśmy w trakcie spożywania posiłku, gdy zadzwonił dzwonek do drzwi, za chwilę do pokoju wszedł wujek mojego chłopaka (brat jego mamy). Nikt nie wstał, by się z nim przywitać, ponieważ widzieli się z nim wcześniej, do południa. Moje pytanie, jak powinnam się zachować? Odwróciłam się tylko (siedziałam akurat tyłem do drzwi), uśmiechnęłam się i powiedziałam dzień dobry, jednak wydaje mi się, że powinnam wstać i podejść, podać rękę (?). Ja mam 25 lat, a wujek jest po 50-tce. Na moje dzień dobry odpowiedział Cześć, ... i użył mojego imienia. Poznaliśmy się jakiś rok, dwa lata temu i od razu zaczął mówić mi na ty.
Obserwuj wątek
    • minniemouse Re: witanie 29.05.12, 02:34
      Kto komu pierwszy podaje rękę:
      ~ przeciwnie do zasady pierwszeństwa i pozdrawiania - osoby starsze, o wyższym statusie społecznym i kobiety pierwsze wyciągają rękę.


      ~ nie powtarzamy powitania kilkakrotnie w ciągu jednego dnia, jeśli spotykamy tę samą osobę - wystarczy wtedy uśmiech lub skinienie głowy
      www.obcasy.pl/index.php?art=1&dzial=165&dzial2=170

      love-letter napisała:
      Na moje dzień dobry odpowiedział Cześć, .
      > .. i użył mojego imienia. Poznaliśmy się jakiś rok, dwa lata temu i od razu zac
      > zął mówić mi na ty.


      wyglada na to ze wujek jest taki raczej "mlodziezowy", i na luzie, nie trzyma sie sztywno konwenansow i schematow,
      w/g s-v co prawda niezbyt wypadalo mu z miejsca cie tykac, i to jak rozumiem
      bez zadnej propozycji z twojej strony,
      no ale... sadze, ze z jego strony byl to gest potraktowania cie jak "rownej sobie",
      a nie lekcewazenie.
      tak przynajmniej to odczuwam z tego co opisjesz o jego zachowaniu.
      radze ci nie robic z tego wiekszych problemow.

      Moje pytanie, jak powinnam się zachować?

      masz 25 lat, jestes dorosla kobieta
      z przyslugujacymi jej w pelni prawami. a wiec masz pelne prawo wyciagnac reke pierwsza.

      Teoretycznie wiec moglas grzecznie przeprosic biesiadnikow, szybciutko wstac i szybciutko podac wujkowi reke,
      z tekstu rozumiem bowiem ze TY wujka wczesniej nie widzialas, tylko sama rodzina.
      no chyba ze nie.

      ale pytanie jest, czy w trakcie obiadu zgodne jest z s-v przeszkadzanie reszty biesiadnikom, wstawanie od stolu, robienie im zamieszania w postaci przerwy na przywitanie z pompa jednego spoznionego wujka?

      sadze ze tu potrzebny byl pewien balans, i w takiej sytuacji wypada takze aby to wujek ulatwil ci sytuacje i podszedl do ciebie .
      no ale on lubi luz :]
      tak ze sadze ze nic takiego sie nie stalo.


      Minnie
      • nm.buba011 Re: witanie 29.05.12, 08:06
        minniemouse napisała:

        > Kto komu pierwszy podaje rękę:
        > ~ przeciwnie do zasady pierwszeństwa i pozdrawiania - osoby starsze, o wyższym
        > statusie społecznym i kobiety pierwsze wyciągają rękę.


        - nie chwytasz niuansów, pozdrawia wchodzący, a to co piszesz dotyczy terenu niczyjego.
        smile

        > z tekstu rozumiem bowiem ze TY wujka wczesniej nie widzialas, tylko sama rodzin
        > a.
        > no chyba ze nie.

        - wynika, że sytuację zrozumiałaś, a zalecasz herezje. Wchodzący (tu wujek) powinien pozdrowić zastanych, a nie odwrotnie.


        > love-letter napisała:
        > Na moje dzień dobry odpowiedział Cześć, .
        > > .. i użył mojego imienia. Poznaliśmy się jakiś rok, dwa lata temu i od ra
        > zu zac
        > > zął mówić mi na ty.


        > wyglada na to ze wujek jest taki raczej "mlodziezowy", i na luzie, nie trzyma s
        > ie sztywno konwenansow i schematow,
        > w/g s-v co prawda niezbyt wypadalo mu z miejsca cie tykac, i to jak rozumiem
        > bez zadnej propozycji z twojej strony,
        > no ale... sadze, ze z jego strony byl to gest potraktowania cie jak "rownej sob
        > ie",
        > a nie lekcewazenie.

        - traktując autorkę, jak to zauważasz jak "rownej sobie", to ów wujek powinien zaproponować obustronne mówienie sobie po imieniu i czekać na przyjęcie lub nie, owej propozycji. Tylko wyjątkowy ignorant jednostronnie tyka... innych.

        Podszkol się w podstawach s-v, Zacna Moderatorko. smile

        > tak przynajmniej to odczuwam z tego co opisjesz o jego zachowaniu.
        > radze ci nie robic z tego wiekszych problemow.

        - tak i utwierdzać ignorantów, że są szarmanckimi dżentelmenami.

        > Moje pytanie, jak powinnam się zachować?
        >
        > masz 25 lat, jestes dorosla kobieta
        > z przyslugujacymi jej w pelni prawami. a wiec masz pelne prawo wyciagnac reke p
        > ierwsza.
        >
        > Teoretycznie wiec moglas grzecznie przeprosic biesiadnikow, szybciutko wstac i
        > szybciutko podac wujkowi reke,

        >
        > ale pytanie jest, czy w trakcie obiadu zgodne jest z s-v przeszkadzanie reszty
        > biesiadnikom, wstawanie od stolu, robienie im zamieszania w postaci przerwy n
        > a przywitanie z pompa jednego spoznionego wujka?
        >
        > sadze ze tu potrzebny byl pewien balans, i w takiej sytuacji wypada takze aby
        > to wujek ulatwil ci sytuacje i podszedl do ciebie .
        > no ale on lubi luz :]
        > tak ze sadze ze nic takiego sie nie stalo.
        >
        >
        > Minnie

        - do podawania dłoni jest przeznaczony teren poza strefą siedzącą, osoby chcące się witać przez podanie dłoni powinny się tam po prostu znaleźć. To transparentny sygnał.
        Podejście wujka byłoby następnym, kolejnym posunięciem ignoranta, a nie... balansem.
        • minniemouse Re: witanie 01.06.12, 05:21
          nm.buba011 napisał:
          > tak przynajmniej to odczuwam z tego co opisjesz o jego zachowaniu.
          > radze ci nie robic z tego wiekszych problemow.

          - tak i utwierdzać ignorantów, że są szarmanckimi dżentelmenami.



          To skoro tak bystrze (brawo!!)
          zauwazyles wielce niestosowne zachowanie wujka, co proponujesz autorce,
          jak powinna sie zachowac aby naprawic te niezdrowa sytuacje?
          Jaka jest twoja rada w tej dziedzinie?



          Minnie
          • minniemouse Re: witanie 04.06.12, 05:08
            A coz to tak zamilkles Bubo?????

            zadalam ci pytanie, a ty nabrales wody w usta. a dopiero co miales tyyyyyyylee do powiedzenia..... dziwne...
            nie zaslaniaj sie tylko ze to nie temat watku, nie moj watek - nie bylby to pierwszy raz gdybys odpowiadal off-topic i nie autorowi.


            Minnie
          • nm.buba011 Re: witanie 04.06.12, 22:45
            minniemouse napisała:

            > nm.buba011 napisał:
            > > tak przynajmniej to odczuwam z tego co opisjesz o jego zachowaniu.
            > > radze ci nie robic z tego wiekszych problemow.
            >
            > - tak i utwierdzać ignorantów, że są szarmanckimi dżentelmenami.

            >
            >
            > To skoro tak bystrze (brawo!!)
            > zauwazyles wielce niestosowne zachowanie wujka, co proponujesz autorce,
            > jak powinna sie zachowac aby naprawic te niezdrowa sytuacje?
            > Jaka jest twoja rada w tej dziedzinie?
            >
            >
            >
            > Minnie

            - autorka wątku nie prosiła o taką radę. Oczywiście, jeżeli zachowanie wujka jej nie odpowiada (czego nie jestem pewien), to powinna wujkowi powiedzieć.
            Ja ustosunkowałem się jedynie do Twojej interpretacji, zalecającej akceptację niechcianego zachowania i pobłażliwość.
            • minniemouse Re: witanie 10.06.12, 01:10
              nm.buba011 napisał:
              - autorka wątku nie prosiła o taką radę. Oczywiście, jeżeli zachowanie wujka jej nie odpowiada (czego nie jestem pewien), to powinna wujkowi powiedzieć.
              Ja ustosunkowałem się jedynie do Twojej interpretacji, zalecającej akceptację niechcianego zachowania i pobłażliwość.


              No naturalnie ze nie prosila, nie prosila tez o taki komentarz,
              mimo to nie przeszkadzalo ci to jednak skomentowac wujka tykania
              przy okazji moich wypowiedzi.

              Teraz JA cie prosze o rade jak autorka powinna zachowac w takim przypadku o jakim mowimy,
              i mam nadzieje ze bedac dzentelmenem za jakiego usilnie probujesz uchodzisz -
              wreszcie odpowiesz na to pytanie.

              Minnie
    • kol.3 Re: witanie 29.05.12, 06:20
      Osoba wchodząca w trakcie posiłku (spoźniona?) wita się mówiąc ogólne dzień dobry i zajmuje miejsce przy stole bez robienia zamieszania.
    • claratrueba Re: witanie 29.05.12, 09:10
      Zachowałaś się w pełni poprawnie. Osoby siedzące przy stole nie wstają by podać rękę spóźnialskiemu bo.1. tego wymaga szacunek dla "obiadodawcy", 2. dodatkowo jest krepujące dla spóźnialskiego- przeszkadza punktualnym w posiłku. Takie nieformalne przywitanie było z pewnością zaakcentowaniem przez wujka, że traktuje Cie jako osobę "prawie w rodzinie". Bardzo mile wspominam takie serdeczne, luźne przywitanie przez rodzinę mojego późniejszego męża. Szczególnie, że to ludzie przywiązani do zasad więc takie podkreślenie, że jestem "swoja" było cenne. Dobrze się poczułam w tej rodzinie i tak zostało już 22 lata.
    • bo1 Re: witanie 29.05.12, 14:33
      love-letter napisała:

      > jednak wydaje mi się, że powinnam wstać i podejść, podać rękę (?). J
      > a mam 25 lat, a wujek jest po 50-tce.

      Nie, nie powinnaś. Po pierwsze z powodów wyjaśnionych już powyżej, po drugie dlatego, że kobieta, która nie jest gospodynią spotkania, wita się z mężczyzną i wyciąga do niego rękę na siedząco. Wyjątek może zrobić dla niezwykle czcigodnego pana.
      • minniemouse Re: witanie 01.06.12, 05:16
        bo1 napisała:
        Nie, nie powinnaś. Po pierwsze z powodów wyjaśnionych już powyżej, po drugie dlatego, że kobieta, która nie jest gospodynią spotkania, wita się z mężczyzną i wyciąga do niego rękę na siedząco. Wyjątek może zrobić dla niezwykle czcigodnego pana.

        W sumie po prremysleniu, przyznaje ci racje.

        Minnie
    • 3marian92 Re: witanie 07.07.12, 16:51
      Witam.

      Mam pewnie problem. Jako, iż jestem osobą nieśmiałą i trochę przewrażliwioną na punkcie "taktowności", mam pytanie dotyczące relacji z moją rodziną. Nie chcę się tutaj zagłębiać w sprawy prywatne, ale część mojej rodziny znam od niedawna. To znaczy, znali mnie jak byłem małym dzieckiem, potem była dłuuuga przerwa, a teraz znowu mamy kontakt i staramy się odbudować relacje.

      Często widuje się z moim wujkiem (brat ojca). Jest bardzo w porządku wobec mnie, mimo
      różnicy wieku mamy wspólne tematy i wydawać by się mogło, że wszystko jest w porządku. Jednakże, po prostu nie wiem, jak się do niego zwracać. Gdy się widzimy pierwszy podaje mi rękę i na moje "Dzień dobry" odpowiada "Cześć", gdy mijamy się na drodze, to "machnie" mi ręką, na co oczywiście "odpowiadam". Jak wspominałem, jest bardzo w porządku i w rozmowie mówi mi normalnie na "ty", jednak ja muszę się nieźle nakombinować, żeby uniknąć powiedzenia/zapytania o coś mówiąc ty/wujku/nie-daj-boże-pan. Jest starszy ode mnie o 20 lat i do tej pory nie zaproponował mi przejścia na ty. Nie wiem, może uważa to za naturalne, że będę się czuć swobodnie i od razu powiem na "ty", jednak czułbym się strasznie
      niezręcznie wypalając od tak przykładowo mówiąc" "Ładna dziś pogoda, o której kończysz pracę?", już chyba bardziej pasuje coś w stylu "[...] o której kończy wujek pracę?", czyż nie?

      Dodam, że już totalnie nie wiem, jak zachować się przy jego żonę. Raz, że mnie onieśmiela (he he), to dwa, że sama forma mówienia "ciociu", "wujku" jakoś mi nie leży. Nie wiem, dlaczego. Może z tego powodu, iż nigdy w życiu nie zwracałem się do nikogo w taki sposób. Z kolei, z dziadkami mam normalne stosunki, od zawsze na "ty" i nie widzę w tym nic dziwnego.

      I co byście mi poradzili? Nie będę przecież sam wychodzić z propozycją, aby mówić sobie po imieniu, nie wypada, jestem za młody, choć już - rzecz jasna - pełnoletni.
      • minniemouse Re: witanie 08.07.12, 01:04

        I co byście mi poradzili? Nie będę przecież sam wychodzić z propozycją, aby mówić sobie po imieniu, nie wypada, jestem za młody, choć już - rzecz jasna - pełnoletni.

        Moze po prostu swtorz sytuacje i zywczajnie zapytaj "jakbyscie panstwo sobie zyczyli abym sie do was zwracal?"

        Jesli "wujku, ciociu" - zareczam ci ze sie przyzwyczaisz.
        W kazdym razie, sytuacja stanie sie dla ciebie jasna.


        Minnie
        • nm.buba011 Re: witanie 08.07.12, 08:44
          minniemouse napisała:

          > Moze po prostu swtorz sytuacje i zywczajnie zapytaj "jakbyscie panstwo sobie
          > zyczyli abym sie do was zwracal?"
          >
          > Jesli "wujku, ciociu" - zareczam ci ze sie przyzwyczaisz.
          > W kazdym razie, sytuacja stanie sie dla ciebie jasna.
          >
          >
          > Minnie

          - Twoja propozycja jest pozbawiona sensu. Powszechnie wiadome jest, że do brata swojego ojca należy się zwracać... stryjku. Stryj (dopuszczalnie, zamiennie wujek), to on ma atrybucję zaproponować inaczej, przykładowo po imieniu.

          Jakby ów stryjek zachowywał się - w porządku, jak to napisał autor wątku, to paradoksalnie nie byłoby całej wątpliwości i opisu tej kwestii.
          Stryjkowi należy się szacunek, który także przysługuje synowcowi.
          S-v "lubi" relacje symetryczne. Na - "Dzień dobry", nie odpowiadamy - Cześć".
          Odpisując, także należy używać podobnych zwrotów, aby nie powstał ów komunikacyjny... zgrzyt. Na "Szanowny Panie", nie odpisujemy... niżej. Niektórym, właśnie, takie "drobnostki" nie komplikują relacji, a innym owszem.
          • minniemouse Re: witanie 09.07.12, 23:50
            nm.buba011 napisał:

            - Twoja propozycja jest pozbawiona sensu. Powszechnie wiadome jest, że do brata swojego ojca należy się zwracać... stryjku. Stryj (dopuszczalnie, zamiennie wujek), to on ma atrybucję zaproponować inaczej, przykładowo po imieniu.

            hahahahahahahahahahahahahahaha

            Moze jednak niech sie chlopak lepiej spyta smile
            Nie wszyscy sa tacy napuszeni goracymi gazami jak ty.

            Minnie
            • nm.buba011 Re: witanie 10.07.12, 11:09
              minniemouse napisała:

              > hahahahahahahahahahahahahahaha


              - wspaniały uśmiech, Zacna Moderatorko smile


              > Moze jednak niech sie chlopak lepiej spyta smile


              - o rzeczy oczywiste... nie pytamy, zgodnie z s-v.
              Do stryja (wuja) mówimy, Stryjku lub Wujku, a takie pytanie sugerowałoby propozycje zmiany.
              Ta nie może wyjść od synowca.

              > Nie wszyscy sa tacy napuszeni goracymi gazami jak ty.
              >
              > Minnie


              - to Twoja sugestia, znowu powtórzona, Zacna Moderatorko.
              Myślę, że skoro to Twój ulubiony light-motive, to może masz dolegliwości żołądkowe.

              Może zainteresuj nimi kogoś na forum gastrycznym lub... pokrewnym.

              Życzę Ci dużo zdrowia.
              • minniemouse Re: witanie 11.07.12, 00:03
                nm.buba011 napisał:

                - o rzeczy oczywiste... nie pytamy, zgodnie z s-v.
                Do stryja (wuja) mówimy, Stryjku lub Wujku, a takie pytanie sugerowałoby propozycje zmiany.
                Ta nie może wyjść od synowca.


                hahahahahahahahahaha czyli po prostu jednak tak jak od razu napisalam,
                a klotnia czy 'wujku' czy 'stryjku' (duza litera tu zupelnie niepotrzebna) to awantura o 'strzyzone- golone'
                no ale to twoja specjalnosc, tak zawracac.... glowe bez konca o glupoty.
                : )

                Minnie
                • nm.buba011 Re: witanie 11.07.12, 10:30
                  minniemouse napisała:

                  > hahahahahahahahahaha czyli po prostu jednak tak jak od razu napisalam,
                  > a klotnia czy 'wujku' czy 'stryjku' (duza litera tu zupelnie niepotrzebna) to
                  > awantura o 'strzyzone- golone'

                  - rozróżniam zwrot - Mamo, Tato, Stryjku, do konkretnej osoby, a pisanie o - mamusiach, tatusiach stryjkach. Podobnie robię pisząc do Ciebie, Minnie, nie zwracając najmniejszej uwagi na to, jaką literą i jakimi przymiotnikami napiszesz i "ukwiecisz" mój... nick.

                  Sama podpisujesz się dużą literą, a swoich "oponentów" to już traktujesz... różnie.

                  > no ale to twoja specjalnosc, tak zawracac.... glowe bez konca o glupoty.
                  > : )
                  >
                  > Minnie


                  - to co Ty, Zacna Moderatorko raczysz nazywać... głupotami, to dla mnie są bardzo istotne szczegóły, a te właśnie robią, ową... różnicę.

                  Po szczegółach właśnie, odróżniamy ludzi ułożonych od... ignorantów. Tu należy pamiętać, że tych ostatnich jest znacznie i to znacznie więcej, niż tych wymienionych na początku.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka