matylda1001
29.12.13, 01:13
I czy w ogóle należy?
Postaram się przedstawić suche fakty bo ciekawa jestem Waszych opinii, nie chce niczego sugerować.
Spotkanie rodzinne w świątecznej scenerii. Obecna rodzina bliższa i dalsza, razem kilkanaście osób. Między innymi dziewczyna, u której trzy lata temu wszyscy obecni bawili się na weselu. Bliższa rodzina wie, że rok temu dziewczyna odeszła od męża (dzieci nie mają) i nie ma mowy o scaleniu związku. Wszyscy już się do tego przyzwyczaili, nawet decyzję pochwalili, ale że rodzina nie jest plotkarska, to ci dalsi nie wiedzą o niczym. Nikt przed nimi tajemnicy nie robi, po prostu nie było okazji do osobistego spotkania. W pewnej chwili jedna z tych niezorientowanych osób zwróciła się do dziewczyny z pytaniem - "Moniko" a gdzie jest twój mąż? Dziewczyna speszyła się jakoś dziwnie i zaczęła coś bąkać, że w domu. Siedząca obok jej matka, widząc że córka brnie w coś bezsensownego i chcąc pomóc jej w odpowiedzi na być może trudne pytanie, powiedziała wprost - Monika rozstała się z mężem. Córka zareagowała nerwowo i zaczęła mówić do matki, że nie życzy sobie, żeby matka opowiadała o jej sprawach. Wszystkim zrobiło się głupio. Matce, bo chciała pomóc córce a wyszło źle, córce, bo posądziła matkę o chęć wchodzenia w szczegóły jej życia, a najbardziej chyba osobie, która w sumie niewinnym pytaniem spowodowała całe zamieszanie.
Co sądzicie o tej sytuacji? Czy osoby z dalszej rodziny (aczkolwiek dosyć bliskie w sensie emocjonalnym) powinny być poinformowane o tym, że para się rozstała?