Dodaj do ulubionych

Dzień Matki a teściowa..

28.05.14, 11:09
Proszę o ocenę sytuacji. Małżeństwo z kilkuletnim stażem mieszka u rodziców. Są to rodzice mężczyzny, kobieta jest dla nich synową. Młodzi mają do dyspozycji piętro domu (2 pokoje, łazienka, aneks kuchenny). Nie ponoszą za to żadnych kosztów. Mieszkają tak od 6 lat. Po powrocie z pracy czeka na nich codziennie obiad na stole przygotowany przez teściową (często specjalnie dla synowej jest to inne danie, bo nie jada wielu rzeczy). Z okazji dnia dziecka teściowa i teść wręczają synowi i synowej kasę do ręki składają życzenia. Synowa mówi do teściowej "mamo". Jednak nigdy nie składa życzeń z okazji dnia matki. Mi coś tu zgrzyta, może nie mam racji, oświećcie mnie.
Obserwuj wątek
    • matylda1001 Re: Dzień Matki a teściowa.. 28.05.14, 11:28
      Moim zdaniem zgrzyta Ci prawidłowo smile ale zaraz możesz się dowiedzieć, że matkę ma się tylko jedną.
      • karola2224 Re: Dzień Matki a teściowa.. 28.05.14, 11:35
        No tak, "matka jest tylko jedna" smile ale czy w takim razie synowa nie powinna odmówić przyjęcia prezentu z okazji dnia dziecka?
        • matylda1001 Re: Dzień Matki a teściowa.. 29.05.14, 00:37
          karola2224 napisała:

          > No tak, "matka jest tylko jedna" smile ale czy w takim razie synowa nie powinna odmówić przyjęcia prezentu z okazji dnia dziecka? <

          Nie odmówi, bo pewnie jest przekonana, że to prezent dla jej męża, a dla niej tylko przy okazji.
          • karola2224 Re: Dzień Matki a teściowa.. 29.05.14, 09:49
            Nie, wie dokładnie, że dla niej, ponieważ każde z nich otrzymuje kopertę imienną ( w środku po równo dla każdego)
            • matylda1001 Re: Dzień Matki a teściowa.. 29.05.14, 16:34
              Wiesz, dzieci na Dzień Dziecka dostają prezenty nie tylko od mamy i taty. Babcie, dziadkowie, ciocie też się starają zrobić przyjemność smile Teraz do tego miłego grona dołączyła jeszcze teściowa...
              • rikol Re: Dzień Matki a teściowa.. 03.06.14, 15:11
                Nie wyobrazam sobie, żeby teściowej składać życzenia z okazji dnia matki.
                • matylda1001 Re: Dzień Matki a teściowa.. 04.06.14, 18:22
                  rikol napisała:

                  > Nie wyobrazam sobie, żeby teściowej składać życzenia z okazji dnia matki.<

                  Dlaczego?
                  • sueellen Re: Dzień Matki a teściowa.. 20.06.14, 15:40
                    Ja złożyłam teściowej, a teściowa złożyła mnie - OBIE jesteśmy matkami!
                  • max-kom Re: Dzień Matki a teściowa.. 25.06.14, 20:11
                    poznaj moja teściowa to zrozumiesz "dlaczego" smile
                • iza232 Re: Dzień Matki a teściowa.. 22.06.14, 15:30
                  rikol napisała:

                  > Nie wyobrazam sobie, żeby teściowej składać życzenia z okazji dnia matki.

                  Nie wyobrażam sobie żeby teściowej nie składać życzeń z okazji dnia matki.
        • katcza1 Re: Dzień Matki a teściowa.. 12.06.14, 09:45
          to jakie nastawienie ma synowa do tesciowej powinno byc widoczne w zyciu codziennym a nie nalezy odwolywac sie do dnia matki. Ja tez swojej tesciowej nie skladam zyczen na dzien mamy a tak naprawde ja lubiewink. Uwazam, ze mame ma sie tylko jedną. Podobne moj maz sklada tylko swojej i nie widzimy w tym nic dziwnego. Z kolei jesli chodzi o ten prezent z okazji dnia dziecka.... to dopiero bylaby spinka jakby synowa odmowila przyjecia prezentuwink))), moze poprostu przyjmuje go z grzecznosci. Pozdrawiam
      • niematentego Dokładnie! 13.06.14, 08:39

    • nm.buba011 Re: Dzień Matki a teściowa.. 28.05.14, 11:30

      - "Nie ma to, jak u Mamy"/Młynarski/.
      Może synowa ma za dobrze?
      To też niedobrze, może być.



      ***********************************************
      www.youtube.com/watch?v=wq3mfaQeVQY
      so.pwn.pl/zasady.php?id=629793
      • karola2224 Re: Dzień Matki a teściowa.. 28.05.14, 11:38
        Myślę, ze może być za dobrze. Ja bym zaproponowała na doprowadzenie relacji wzajemnych do ładu. Tzn, młodzi dają kasę na opłaty i gotują obiadki sami. Może teściowej nie byłoby tak przykro?
        • katcza1 Re: Dzień Matki a teściowa.. 12.06.14, 09:54
          to jest najlepsze rozwiazanie, bo tesciowa w tej sytuacji czuje sie wykorzystywana, wiec wszystko zaczyna ją drażnić. A tak przy okazji nie ma nic gorszego niz mieszkac z rodzicami / tesciamiwink)), (z calym szacunkiem), wtedy rodza sie problemy. Wiem co mowie, bo sama mam 28 lat i nie wyobrazam sobie mieszkac ani z moimi rodzicami ani z tesciami (a dodam, ze utrzymujemy bardzo dobre relacje). Kazdy ma inne przyzwyczajenia.
    • claratrueba Re: Dzień Matki a teściowa.. 28.05.14, 11:46
      Zgrzyta nieco.
      Ale od czego Dzień Teściowej- 5 marca? To naprawdę załatwia sprawę "nierównowagi w świętowaniu".
      Bo jeszcze kwestia czy mąż owej młodej pani składa życzenia jej matce.
      • karola2224 Re: Dzień Matki a teściowa.. 28.05.14, 11:56
        Czy mąż składa życzenia jej matce nie wiem. Ale tak myślę, może niesłusznie, że jak mieszkają u jego mamy i ona im gotuje i za nich płaci to jednak jakoś tak nie bardzo? W dzień matki ta teściowa obiad zrobiła jak zwykle, synowa zjadła podziękowała i powiedziała, że jedzie do mamy smile
        • ankac23 Re: Dzień Matki a teściowa.. 28.05.14, 12:11
          Jestem podwójną teściową ( przypieczętowaną) i raz teściową "bez ślubu". Żadne z moich trojga dzieci nie mieszka ze mną, są samodzielne, "odpępnione". Moje "przybrane" dzieci pamiętają nie tylko o Dniu Matki, ale Dniu Kobiet, urodzinach itp... Zawsze jest to mile akcentowane, czasem symbolicznie telefonem, czasem jakimś kwiatkiem, prezentem. Ale też, moje rodzone dzieci, tak samo traktują swoich teściów. Myślę sobie, że w opisywanym przypadku, to relacje miedzy młodymi małżonkami "zgrzytają". Skoro synuś akceptuje zachowanie swojej żonki w stosunku do jego rodziców ( i tu nic do rzeczy nie mają pyszne obiadki, czy kaska na Dzień Dziecka itp), to tu leży cały "sęk". Zasada jest prosta: nie musimy kochać swoich teściów, bo to zawsze będą obcy ludzie przecież, ale należy się zwykły szacunek, pamięć, sympatia... Korona by tej paniusi spadła z głowy, gdyby teściowej powiedziała zwyczajowo" wszystkiego najlepszego"...A Synuś?... żenada!!!.. I jeszcze jedno: ona też ma szansę ( przynajmniej) zostać kiedyś teściową...
          • aga-kosa Re: Dzień Matki a teściowa.. 28.05.14, 12:22
            Składam życzenia z okazji Dnia Matki również córce i synowej - bo to matki moich wnuków.
            Składam życzenia napotkanym znajomym mamom aby żyły szczęściem swoich dzieci.
            Myślę, że synowa mogła by się zdobyć na życzenia typu: - Mamo Adama, życzę Ci abyś była zdrowa i dumna ze swojego syna ( ze swoich dzieci).
            Synowa nie ma obowiązku kochać swojej teściowej. Wprawdzie obie kochają tego samego mężczyznę. " Mama Adama" powinna zaproponować synowi - bez względu na ból serdeczny - odcięcie pępowiny i darmowych usług. aga
            • nm.buba011 Re: Dzień Matki a teściowa.. 28.05.14, 12:58
              aga-kosa napisała:

              > Myślę, że synowa mogła by się zdobyć na życzenia typu: - Mamo Adama,

              - nie tu problem, synowa zwraca się do teściowej - Mamo.
              Autorka pyta o brak konsekwencji?
              Mówi - Mamo, a nie składa życzeń w Dniu Matki?
          • karola2224 Re: Dzień Matki a teściowa.. 28.05.14, 13:51
            Chyba słuszna uwaga o synusiu, też się zastanawiam, że słowa żonie nie powie, że może mamie przykro, może niech choć stanie przy nim jak on życzenia składa.
          • kornel-1 Re: Dzień Matki a teściowa.. 28.05.14, 16:45
            ankac23 napisała:

            > . I jeszcze jedno: ona też ma szansę ( przynajmniej) zostać kiedyś teściową...

            I cóż stąd? Skoro ona ma takie stanowisko, że nie składa się życzeń teściowej, to zapewne nie będzie ich wymagać od synowej...

            Kornel
      • nm.buba011 Re: Dzień Matki a teściowa.. 28.05.14, 12:17
        claratrueba napisała:

        > Zgrzyta nieco.
        > Ale od czego Dzień Teściowej- 5 marca? To naprawdę załatwia sprawę "nierównowag
        > i w świętowaniu".

        - nie. brakuje oczekiwanej konsekwencji?

        Dzień Matki a teściowa..
        karola2224 28.05.14, 11:09 Odpowiedz
        Synowa mówi do teściowej "mamo". Jednak nigdy nie składa życzeń z okazji dnia matki.



        > Bo jeszcze kwestia czy mąż owej młodej pani składa życzenia jej matce.

        - matka, czy teściowa, to nie przedmiot. Uwaga wnikliwa, ale w konwencji s-v nie może być brana pod uwagę.
    • mamcia2014 Re: Dzień Matki a teściowa.. 28.05.14, 12:48
      Ale pasożyty.... masakra !!!! ( no ale wątek nie o tym)

      Jeżeli chodzi o składanie życzeń teściowej z okazji Dnia Matki to ja nie składam. Uczestniczę w uroczystości tej okazji ( ciasto, herbatka) ale ja właśnie stoję na stanowisku: ,,Matka jest tylko jedna" i dziwnie bym się czuła traktując niejako na równi Matkę i teściową. Za to składam życzenia w Dzień Teściowej tongue_out Mąż ma dużo rodzeństwa i nikt teściowej z okazji Dnia Matki życzeń nie złożył.
      • karola2224 Re: Dzień Matki a teściowa.. 28.05.14, 13:55
        No pasożyty rozpieszczone niestety przez teściów.
        Ja swojej teściowej życzenia składam, choć matkę mam tylko jedną. Skoro mówię do niej mamo, i jest to mama mojego męża to uważam, że korona z głowy mi nie spadnie jak złożę jej życzenia. Ja wiem, że moja mama jest "mojsza"smile, wie to moja mama i teściowa też, ale jej miło.
        • matylda1001 Re: Dzień Matki a teściowa.. 29.05.14, 00:32
          karola2224 napisała:

          > Ja swojej teściowej życzenia składam, choć matkę mam tylko jedną. Skoro mówię do niej mamo, i jest to mama mojego męża to uważam, że korona z głowy mi nie spadnie jak złożę jej życzenia. Ja wiem, że moja mama jest "mojsza"smile, wie to moja mama i teściowa też, ale jej miło.<

          Taka postawa charakteryzuje ludzi dojrzałych emocjonalnie. Ludzi pewnych swojego miejsca w rodzinie. Dorosłe życie to nie piaskownica, w której dzieci kłócą się o to, czyja mama lepsza, mądrzejsza, ładniejsza.
          • rikol Re: Dzień Matki a teściowa.. 03.06.14, 15:14
            Alez nikt się nie kłoci. Po prostu teściowa to nie mama.
    • margonik Re: Dzień Matki a teściowa.. 28.05.14, 12:57
      Myślę, że to, że mieszkają tam za darmo, mają podstawiane pod nos obiadki i kasę na Dzień Dziecka, nie ma nic do rzeczy. Generalnie uważam, że młodzi powinni się usamodzielnić, a nawet jeśli nie, to dorzucać coś do budżetu, szczególnie że nie tylko z domu korzystają, ale także jedzą u teściów. Poza tym np. w weekend synowa mogłaby sama zrobić obiad - dla młodych i dla teściów. W tej chwili raczej dosyć mocno zachwiana jest równowaga i myślę, że młodzi pasożytują trochę na teściach.

      Jednak wracając do tematu (i odcinając sie od całej tej historii z domem i obiadkami), to jeśli synowa okazuje teściowej szacunek, pamięta o jej innych świętach itp., dba o wzajemne relacje na inne sposoby, to nie czepiałabym sie tego braku życzeń na Dzień Matki. Widząc starania teściowej, moglaby jej te życzenia złożyć, aby jej zrobić przyjemność, ale jeśli nie złoży, to faux pas wg mnie nie ma. W końcu to, wbrew tradycji zwracania się "per mamo", to nie jest jej mama. Poza tym jeśli syn składa życzenia, to mógłby to zrobić w ich wspólnym imieniu - najlepiej, jakby razem podeszli z bukietem do mamy, syn by wręczył i złożył, obcałowaliby się wspólnie i byłoby OK.

      Ja prawdę mówiąc też nie składam. Teściów mamy daleko, więc mój mąż do nich dzwoni i składa życzenia od nas. Ja nie składam.
      • aqua48 Re: Dzień Matki a teściowa.. 28.05.14, 13:30
        margonik napisała:

        > Myślę, że to, że mieszkają tam za darmo, mają podstawiane pod nos obiadki i kas
        > ę na Dzień Dziecka, nie ma nic do rzeczy. Generalnie uważam, że młodzi powinni
        > się usamodzielnić, W tej chwili raczej dosyć mocno zachwiana jest równowaga i myślę, że >młodzi pasożytują trochę na teściach.

        Dokładnie tak jest moim zdaniem również. Teściowie fundują rozmaite rzeczy oczekując wdzięczności i zadośćuczynienia. A to jest niewłaściwe. Nie powinno się dając prezent oczekiwać "zwrotu"...
        >
        > jeśli synowa okazuje teściowej szacunek, pamięta o jej innych święta
        > ch itp., dba o wzajemne relacje na inne sposoby, to nie czepiałabym sie tego br
        > aku życzeń na Dzień Matki.
        > W końcu to, wbrew tradycji zwracania się "per mamo", to nie jest jej mama.
        > Poza tym jeśli syn składa życzenia, to mógłby to zrobić w ich wspólnym imieniu

        Tu też się przychylam.

        > Ja prawdę mówiąc też nie składam.

        Ja składam. Moi rodzice nie żyją. Teściowie mówią do mnie córko.
      • karola2224 Re: Dzień Matki a teściowa.. 28.05.14, 14:00
        Myślę, ze teściowie są "za dobrzy", potem im przykro. Traktują ją jak córkę i pewnie chcieliby wzajemności z jej strony. Ona może nie mieć ochoty na to i jestem w stanie to zrozumieć. Jednak przy okazji korzysta z wszelkich udogodnień, które jej oferują. Dlatego mi zgrzyta. Na pewno gdyby rodzice ich "odcięli" stosunki byłyby zdrowsze.
        Jeśli chodzi o relacje na co dzień, to synowa nigdy obiadu dla teściowej nie zrobiła, nie zaproponowała kawy, czy pomocy przy sprzątaniu. Z szacunkiem też nie przesadza, byłam świadkiem jak do teścia powiedziała "głupi jesteś".
        • majaa Re: Dzień Matki a teściowa.. 28.05.14, 14:44
          No widzisz, a Ty byś chciała, żeby życzenia na Dzień Matki teściowej składała... Dziewczyna najwyraźniej z tych, co uważają, że się im należy. Teściowa pewnie na emeryturze, "nie ma żadnych obowiązków", to choćby z nudów powinna "dzieciom" te obiady gotować i pomagać, nie?wink
          • karola2224 Re: Dzień Matki a teściowa.. 28.05.14, 14:52
            Coś w tym pewnie jest smile
        • aqua48 Re: Dzień Matki a teściowa.. 28.05.14, 15:31
          karola2224 napisała:

          > Myślę, ze teściowie są "za dobrzy", potem im przykro. Traktują ją jak córkę i p
          > ewnie chcieliby wzajemności z jej strony.

          No to jest ewidentny błąd z ich strony.

          > synowa nigdy obiadu dla teściowej nie zr
          > obiła, nie zaproponowała kawy, czy pomocy przy sprzątaniu.

          Może nie umie gotować, nie lubi, albo czuje, że teściowej nie dorówna. Tak samo przy sprzątaniu. Nie wiesz czy kiedyś nie proponowała i teściowa jej nie odmówiła. Chyba, że to TY jesteś tą teściową smile
          • karola2224 Re: Dzień Matki a teściowa.. 28.05.14, 16:49
            Nie jestem tą teściową, ale wiemsmile Więcej informacji podać nie mogę.
    • kol.3 Re: Dzień Matki a teściowa.. 28.05.14, 16:15
      Mamusię ta synowa ma tylko jedną, ale mamusia jej nie przygarnęła po ślubie, tylko teściowa daje jej bezpłatny dach nad głową i żywi.
      Dla mnie jest to typowy przykład nadmiernego usługiwania dzieciom i nadmiernego zmiatania "paproszków" które się mogą pojawić na ich drodze życia, aby się broń Boże dzieci nie potknęły. Jak się ktoś ustawia w roli służącego, to niestety często bywa tak traktowany.
      • aqua48 Re: Dzień Matki a teściowa.. 28.05.14, 16:22
        kol.3 napisała:

        > Mamusię ta synowa ma tylko jedną, ale mamusia jej nie przygarnęła po ślubie, ty
        > lko teściowa daje jej bezpłatny dach nad głową i żywi.

        Jeśli nie chce to czemu daje? Żeby potem wypominać? Dorosła osoba może sama się żywić i płacić za dach nad głową.

        Jak się ktoś ustawia w roli służącego, to niestety
        > często bywa tak traktowany.

        Dokładnie - jak ktoś oczekuje szacunku to powinien zacząć od tego żeby się samemu szanować.
        • karola2224 Re: Dzień Matki a teściowa.. 28.05.14, 16:57
          Teściowa nigdy nie wypomniała jej tego, sama zaproponowała, żeby zamieszkali z nią i odkładali na mieszkanie. Po prostu czasem jej przykro. Po jakimś czasie była rozmowa na temat wyprowadzki, młodzi odrzekli, że na razie się nie wyprowadzą, bo będzie im ciężko się utrzymać. (oboje pracują, zarabiają średnią krajową).
          Zgodzę się z tym jednak, że teściowa ustawiła się w roli służącej i tak jest traktowana. Jak to zmienić? jak otworzyć jej oczy? Jest sens?
          • ankac23 Re: Dzień Matki a teściowa.. 28.05.14, 17:34
            No to niech przestanie być jej ( teściowej) przykro i zaproponuje, by teraz, dla odmiany, mamusia synowej zaopiekowała się młodymi, skoro tak ciężko jest im się utrzymać.?.. Skoro mamusie są aż dwie? Co za lipa, żeby dorośli ludzie żerowali na rodzicach, bo zarabiają "tylko średnią krajową"...Życzenia nie kosztują nawet jednej setnej krajowej i są zwyczajowo wyrazem kultury i tzw. klasy. Nooo, ale przecież teściowej tylko CZASEM jest przykro, zatem na pewno już zapomniała o całej sprawie i kombinuje właśnie pyszną kolację dla swoich kochanych dzieciaczków...
            • karola2224 Re: Dzień Matki a teściowa.. 29.05.14, 10:19
              Mamusia prawdziwa owszem młodych chętnie weźmie, ale płacą wszystkie media plus za wynajem kilka stówek. Po przekalkulowaniu zostali u teściowej smile
        • kol.3 Re: Dzień Matki a teściowa.. 28.05.14, 19:46
          Zapewne teściowa chce dać, choćby ze względu na syna.
          Człowiek na ogół jest dość "głupio" skonstruowany i gdy robi przysługi, może nie oczekuje wdzięczności, ale chciałby być przynajmniej w rewanżu nie kopany.
          • karola2224 Re: Dzień Matki a teściowa.. 29.05.14, 10:05
            Tak to chyba właśnie działa.
      • karola2224 Re: Dzień Matki a teściowa.. 28.05.14, 16:53
        No niestety, muszę się z Tobą zgodzić. Teściowa dobra kobieta. Nie szanują jej oboje, chyba właśnie przez to, że im usługuje i nigdy nogą nie tupnęła. Wątpię czy jest szansa, żeby teściowa to zrozumiała.
        • claratrueba Re: Dzień Matki a teściowa.. 28.05.14, 21:11
          Nie szanują jej
          > oboje, chyba właśnie przez to, że im usługuje i nigdy nogą nie tupnęła. Wątpię
          > czy jest szansa, żeby teściowa to zrozumiała.

          Wiesz, czasem to nie jest kwestia zrozumienia. Po prostu są tacy ludzie- dobroty chodzące, którzy jak to kiedyś mówiło "nieba by każdemu przychylili". Bardzo rzadko spotykają sie z wdzięcznością, niestety- częściej z rażącą niewdzięcznością ale nie potrafią zmienić swojego stosunku. Taka ich natura. Ale to nie upoważnia do postawy "biorę bo dają ale sam nie daję". Oczywiście, można winić wychowanie, ale z drugiej strony czy przykład robienia czegoś dla innych nie powinien działać? Czy osoba pomagająca dzieciom powinna domagać się rewanżu bo jak się nie upomni, to go nie dostanie?
          Tu kwestia życzeń na Dzień Matki nie jest, jak widać z dyskusji, jednoznaczna. Ale przecież jest wiele okazji, niekoniecznie "kalendarzowych" by wdzięczność okazać. Jest przecież za co.
        • aqua48 Re: Dzień Matki a teściowa.. 28.05.14, 21:44
          karola2224 napisała:

          > No niestety, muszę się z Tobą zgodzić. Teściowa dobra kobieta. Nie szanują jej
          > oboje, chyba właśnie przez to, że im usługuje i nigdy nogą nie tupnęła. Wątpię
          > czy jest szansa, żeby teściowa to zrozumiała.

          Pewnie nie. Ja bym też nie starała się tej teściowej "oczu otwierać". Takie wchodzenie między młodych a ich matkę i teściową może być słusznie odebrane jako jątrzenie w rodzinie. Przestrzegam przed tym.
          • karola2224 Re: Dzień Matki a teściowa.. 29.05.14, 09:53
            hmm, dzięki za spostrzeżenie. Nie chciałabym pogarszać sytuacji i wyjść na tą, która jątrzy. Szkoda mi kobity, czasem żal patrzeć. Trochę toksyczny ten układ, może im wszystkim w pewien sposób dobrze?
    • koronka2012 Re: Dzień Matki a teściowa.. 28.05.14, 20:55
      Mi zgrzyta wiele rzeczy w tym układzie, ale akurat nie kwestia składania życzeń w Dniu Matki.
      Matka to matka - mogę przypomnieć facetowi, żeby życzenia złożył, sama takiej potrzeby nigdy nie miałam i dziwią mnie takie oczekiwania.

      A DOBROWOLNE utrzymywanie ich i równie DOBROWOLNE usługiwanie jest akurat bez związku. Może akurat ta pani jest takim typem, który realizuje się krzątając się wokół innych, to jej daje satysfakcję i tym jedynie żyje - że jest potrzebna? ta pani zachowuje się tak nadmiarowo, jakby rozpaczliwie trzymała się myśli, że jest niezastąpiona.
      Tylko że wyręczanie dorosłych osób nie sprawi, że zasłuży się na ich atencję.
    • znana.jako.ggigus teściowa usługuje i oczekuje mówienia 28.05.14, 21:47
      per mamo. Takie jest moje wrażenie.
      albo teściowa się zrolowała do formatu dywanika.
      • aga-kosa Re: teściowa usługuje i oczekuje mówienia 28.05.14, 22:07
        Urodziłam się pod koniec II wojny. Mam więc spore doświadczenie. Obserwuję ludzi i zwierzęta.
        Wychowawca naszej córki był zaskoczony kiedy na zebraniu klasowym - na którym prosił abyśmy zmobilizowali młodzież przed wywiadówka - powiedziałam, że nie mam zamiaru dorosłej osoby do niczego zmuszać. Wytłumaczyłam, że lwica swoje małe uczy wszystkiego do drugiego roku życia. Gdybym teraz coś za nią robiła to nie sprawdziłam się jako matka.
        Gdy dzieci powiedzieli, że chcą założyć rodzinę kazałam popatrzyć jak to robią ptaki; ptak wije gniazdo, zaprasza ptaszkę, wyfruwa z domu.
        Mieszkamy sami. Jestem egoistką. Nie wychowywałam żadnego wnuka. Pomoc była sporadyczna - jeśli już nie było innej rady. Na wszystko dzieci zapracowały "własnołapnie" - teraz to szanują. Maja prawo do samodzielnego życia, podejmowania decyzji.
        Jestem zdania, że każda mama powinna być asertywna wobec własnych dzieci dla swojego i ich dobra aga
        • kol.3 Re: teściowa usługuje i oczekuje mówienia 28.05.14, 22:43
          Niewątpliwie jest w tym dużo racji. Jednak w Polsce sporo jest środowisk konserwatywnych, które umieszczają kobietę w roli gospodyni domowej prowadzącej dom, wychowującej swoje dzieci, potem wnuki (niektóre panie specjalnie szły na wcześniejsze emerytury, obniżając je sobie znacząco, żeby niańczyć wnuki), udzielającej dorosłym dzieciom wszechstronnej pomocy, przy jednoczesnym przeświadczeniu tychże dzieci (i często męża) że matce nic się od życia nie należy.
        • aqua48 Re: teściowa usługuje i oczekuje mówienia 28.05.14, 22:50
          aga-kosa napisała:

          > Jestem zdania, że każda mama powinna być asertywna wobec własnych dzieci dl
          > a swojego i ich dobra


          Są jednak kobiety, które żyją życiem swoich dzieci, a nie swoim własnym. Nie mają żadnych zainteresowań, ani przyjaciół, Usługiwanie dzieciom lub co gorsza nieustanne "dobre rady" nadaje sens ich życiu, a w zamian za swoje "poświecenie" oczekują stawiania ich na piedestale i honorowania nie widząc, że same siebie nie szanują, a dorosłym dzieciom ich usługi wcale nie są ani potrzebne, ani tak na prawdę wygodne.
        • karola2224 Re: teściowa usługuje i oczekuje mówienia 29.05.14, 10:04
          Podoba mi się takie podejście. W opisanej przeze mnie sytuacji młode małżeństwo jest nie odpępnione. Nie jest to dobre ani dla nich ani dla teściowej. Teściowa "stara się" może za bardzo, młodym wygodnie. Po pracy obiad postawiony pod nos, obowiązków zero, żyć nie umierać. Kasa z wypłat na uciechy. Wiedzą, że jak się wyprowadzą, to będzie trzeba sprzątać, gotować, płacić rachunki. Nie będzie tak różowo, więc siedzą u mamusi.
          Najśmieszniejsze jest to, że prywatnie ich bardzo lubię, ale nie mogę patrzeć jak traktują teściową. Wiem, sama na to zapracowała, ale chyba myślała, że skoro ona tak się stara to z ich strony też to inaczej będzie wyglądało.
          • kol.3 Re: teściowa usługuje i oczekuje mówienia 29.05.14, 13:05
            Z tego co piszesz celem wprowadzenia tego układu było odłożenie sobie przez młodych pieniędzy na własne lokum. Teściowie od początku powinni byli ustalić, że udzielają pomocy np. przez tyle i tyle lat, ustalić reżim finansowy, że np. młodzi zarabiając ca 5 tys. netto na rękę (dywaguję, ale jeśli zarabiają średnią krajową każde, jest to kwota wysoce prawdopodobna) i mając zapewniony wikt i opierunek odkładają 4 tys. miesięcznie - po 6 latach dałoby to kwotę za którą mieszkanie można kupić, tym bardziej, że właśnie mamy dołek cenowy.
            • karola2224 Re: teściowa usługuje i oczekuje mówienia 29.05.14, 14:34
              Tak miało być, ustalenia były, ale młodzi chyba zapomnieli, a teściowie.... nie chcą stawiać sprawy na ostrzu noża?
    • kornel-1 Re: Dzień Matki a teściowa.. 28.05.14, 23:38
      Moim zdaniem, pytanie źle jest postawione. Właściwe pytanie brzmi:

      "Czy teściowej powinno składać się życzenia z okazji Dnia Matki?"

      Cała ta otoczka sytuacyjna jest zbędna.

      Jeśli odpowiedź na powyższe pytanie brzmi: "To zależy od tego, co łączy synową lub zięcia z teściową", to dyskusja jest zbędna: najwyraźniej to, co łączy synową z teściową w tym wątku powoduje, że życzenia nie są składane.

      Kornel
      • ach_dama_byc_z_kanady Re: Dzień Matki a teściowa.. 29.05.14, 01:30
        jakby nie bylo, synowej brak kultury i tyle. ma u 'mamy' jak u pana Boga za piecem, i powinna zlozyc zyczenia dwa razy - w Dzien Matki w Dniu Tesciowej.
        korona jej z glowy nie spadnie, a tesciowa sie bardzo ucieszy, i poczuje doceniona
        na co w pelni zasluguje.

        KTOS powinien synowi i synowi ich niewdzieczne zachowanie uswiadomic.

        Minnie
        • kol.3 Re: Dzień Matki a teściowa.. 29.05.14, 07:07
          Syn może sobie doskonale zdawać sprawę z tego, że jego żona zachowuje się niewłaściwie, składania życzeń na niej nie wymusi.
        • kornel-1 Re: Dzień Matki a teściowa.. 29.05.14, 09:18
          ach_dama_byc_z_kanady napisała:

          > jakby nie bylo, synowej brak kultury i tyle. ma u 'mamy' jak u pana Boga za pie
          > cem, i powinna zlozyc zyczenia dwa razy - w Dzien Matki w Dniu Tesciowej.

          Bez sensu.

          Matce nie składa się życzeń z okazji Dnia Babci nawet jeśli ma wnuki.

          Generalnie - zdania są podzielone, aczkolwiek większość uważa, że teściowej nie należą się życzenia w Dniu Matki:

          dzień matki a teściowa?
          Dzien Matki a tesciowa wink
          Dzień matki, a teściowa...
          Dzień Matki - a co z teściową???

          Forumowiczki (sic!) często zauważają, że wszystko zależy od relacji w rodzinie - o czym, zresztą, napisałem.

          Dwukrotne składanie życzeń jest - IMHO - nienormalne.

          Kornel
          • ankac23 Re: Dzień Matki a teściowa.. 29.05.14, 09:30
            "Dwukrotne składanie życzeń jest - IMHO - nienormalne" ..

            A to niby dlaczego? A jeśli kogoś widzimy DWA razy w ciągu tego samego dnia i DWA razy powiemy mu "cześć" lub "dzień dobry", to jesteśmy nienormalni? A jeśli kogoś przepraszamy TRZY razy za coś, bo czujemy taką potrzebę - to jesteśmy nienormalni? A jeśli prosimy o coś CZTERY razy ( zamiast raz) - to jesteśmy nienormalni? To są przecież TYLKO miłe gesty i jakoś nieszczególnie chyba nas rażą, jeśli nawet się powtarzają...No, chyba, że za każdym razem, jak jesteśmy mili DWUKROTNIE, mają nas za idiotów...
            • kornel-1 Re: Dzień Matki a teściowa.. 29.05.14, 10:03
              ankac23 napisała:

              > "Dwukrotne składanie życzeń jest - IMHO - nienormalne" ..
              >
              > A to niby dlaczego?

              Nie mieszamy ról.
              Dzień Kobiet - pierwotnie to okazja wyrażenia poparcia dla społecznych i zawodowych praw kobiet. Później okazja do wyrażenia uznania dla kobiet, że są kobietami.
              Dzień Matki - dla uhonorowania "the person who has done more for you than anyone in the world".
              Dzień Teściowej - względnie nowa okazja dla wyrażenia "szacunku i wdzięczności synowej lub zięcia wobec teściowej za jej obecność, zainteresowanie i pomoc w wychowaniu dzieci, utrzymaniu wspólnego gospodarstwa domowego, rozwiązywaniu problemów".

              Matce składamy życzenia w Dniu Kobiet i Dniu Matki.
              Córce możemy złożyć życzenia z okazji Dnia Kobiet (o ile jest już podrosła) i Dnia Dziecka (o ile jeszcze nie wyrosła)
              Babci składamy życzenia z okazji Dnia Babci i Dnia Kobiet, ale nie z okazji Dnia Matki (ani Dnia Teściowej)
              Teściowej składamy życzenia z okazji Dnia Teściowej (jeśli to święto uznajemy) lub z okazji Dnia Matki (jeśli traktujemy teściową jak matkę).

              >A jeśli kogoś widzimy DWA razy w ciągu tego samego dnia i D

              Ten przykład i pozostałe - nieadekwatne.

              Kornel
              • aqua48 Re: Dzień Matki a teściowa.. 29.05.14, 10:17
                kornel-1 napisał:

                > ankac23 napisała:
                > > "Dwukrotne składanie życzeń jest - IMHO - nienormalne" ..
                > > A to niby dlaczego?

                > Nie mieszamy ról.

                Ja uważam, że po pierwsze - każda okazja do złożenia komuś miłych życzeń jest dobra,
                a po drugie - każdy pełni kilka ról społecznych, które się wcale najczęściej nie wykluczają zatem nie może być mowy o jakimkolwiek mieszaniu uznając jego sukcesy na rozmaitych polach.
                • kornel-1 Re: Dzień Matki a teściowa.. 29.05.14, 10:55
                  aqua48 napisała:

                  > a po drugie - każdy pełni kilka ról społecznych, które się wcale najczęściej ni
                  > e wykluczają zatem nie może być mowy o jakimkolwiek mieszaniu uznając jego sukc
                  > esy na rozmaitych polach.

                  Masz rację. Taka, na przykład, Jokasta była matką i żoną.

                  Kornel
                  • aqua48 Re: Dzień Matki a teściowa.. 29.05.14, 11:10
                    kornel-1 napisał:

                    Taka, na przykład, Jokasta była matką i żoną.

                    U niej role społeczne trochę się skompresowały akurat, więc nie jest najwłaściwszym przykładem.
                    • kornel-1 Re: Dzień Matki a teściowa.. 29.05.14, 12:47
                      aqua48 napisała:

                      > U niej role społeczne trochę się skompresowały akurat, więc nie jest najwłaściw
                      > szym przykładem.


                      Teściowej czasem kompresuje się jej rola z rolą matki...

                      I cóż stąd...?

                      Kornel
                      • aqua48 Re: Dzień Matki a teściowa.. 29.05.14, 17:20
                        kornel-1 napisał:

                        > Teściowej czasem kompresuje się jej rola z rolą matki...
                        >
                        > I cóż stąd...?

                        Cóż - niekiedy jest to bardzo miłe, a niekiedy może być..nieznośne. W tym drugim wypadku składanie życzeń teściowej z okazji dnia matki jest raczej niepotrzebne smile W pierwszym ok.
                • ankac23 Re: Dzień Matki a teściowa.. 29.05.14, 11:18
                  "..każda okazja do złożenia życzeń jest dobra"...

                  I to dokładnie miałam na myśli. Czy życzenia to reglamentacja, to kartki na cukier? Teściowej -tylko w Dniu Teściowej, matce - tylko w Dniu Matki itd? A najlepiej na tym i tak wyjdzie ( wg kornel-1) córka, bo dostanie życzenia i na Dzień Dziecka i Dzień Kobiet... Szczęściara! A co ma powiedzieć prababcia? Kiedy jej prawnuczek jeszcze w pieluszkach i musi minąć kilka latek, zanim sam złoży życzenia ( czego prababcia nie musi dożyć..) Czy jego tatuś, ( w tym nawet nie rodzony wnuczek tejże prababci), uznany będzie za nienormalnego, jeśli złoży prababci w Dniu Babci, życzenia w imieniu prawnuczka (w pieluszkach?)... No bo skoro teściowej tylko w Dniu Teściowej, babci w Dniu Babci, a mamie tylko w Dniu Matki, to trzymajmy się tej reglamentacji!!!
                  • kornel-1 Re: Dzień Matki a teściowa.. 29.05.14, 12:36
                    ankac23 napisała:

                    > "..każda okazja do złożenia życzeń jest dobra"...
                    >
                    > I to dokładnie miałam na myśli. Czy życzenia to reglamentacja, to kartki na cuk
                    > ier? Teściowej -tylko w Dniu Teściowej, matce - tylko w Dniu Matki itd?


                    Oczywiście. Na tym polega sens życzeń "z okazji". Matce i teściowej można również złożyć życzenia z okazji Dnia Kobiet. Ale w Dniu Kobiet.

                    > A najllepiej na tym i tak wyjdzie ( wg kornel-1) córka, bo dostanie życzenia i na Dzi
                    > eń Dziecka i Dzień Kobiet... Szczęściara!

                    Widzę jakieś domniemanie, że im więcej życzeń, tym więcej szczęścia.

                    > Czy jego tatuś, ( w tym nawet nie rodzony wnuczek tejże prababci), uznany będzie za nienormalnego, jeśli złoży prababci w Dniu Babci, życzenia w imieniu prawnuczka (w pieluszkach?)...

                    Życzenia od niemówiącego niemowlaka? To chore jakieś. Prababcia dostanie życzenia, gdy prawnuk podrośnie.
                    Nie sądzę, by SV dopuszczał składanie życzeń w imieniu kogoś, kto nie może w tym zakresie zająć stanowiska.

                    > No bo skoro teściowej tylko w Dniu Teściowej, babci w Dniu Babci, a mamie tylko w Dniu M
                    > atki, to trzymajmy się tej reglamentacji!!!


                    Oczywiście, możesz składać życzenia matce w Dniu Teściowej. A nawet w Dniu Dziecka.

                    Skąd tyle bezsensu na co dzień?

                    Kornel
                • kornel-1 Re: Dzień Matki a teściowa.. 29.05.14, 12:43
                  aqua48 napisała:

                  > Ja uważam, że po pierwsze - każda okazja do złożenia komuś miłych życzeń jest
                  > dobra,


                  Tia. Zbliża się Christopher Street Day (27 czerwca). Masz okazję złożyć serdeczne i miłe życzenia znajomym gejom i lesbijkom.

                  Kornel
                  • aga-kosa Re: Dzień Matki a teściowa.. 29.05.14, 13:00
                    Uwielbiam składać życzenia, patrzeć jak ludziom oczy robią się wilgotne, że ktoś pamięta. Składałam życzenia mojej Teściowej i starałam się o jakiś drobiażdżek, który połaskocze jej serce. Panie pielęgniarki w dniu swojego święta dostają ode mnie konwalie, farmaceuci bukiet z ziół i potem odszukują nazwy, nawet nie moje babcie dostają jakieś koraliki, córka i synowa są mamami i dostają od nas prezenty z okazji dnia dziecka oraz życzenia aby były dumne z wychowywania swoich pociech, gratuluję młodym sąsiadom narodzin dziecka a starszej sąsiadce miłego babciowania... Przesadzam? smile aga
                  • ankac23 Re: Dzień Matki a teściowa.. 29.05.14, 13:22
                    Tia. Zbliża się Christopher Street Day (27 czerwca). Masz okazję złożyć serdecz
                    > ne i miłe życzenia znajomym gejom i lesbijkom."...

                    Tia... To bardzo miłe z Twojej strony, że informujesz nas o tym święcie! Chętnie zapamiętam i złożę życzenia "zgodnie z adresatami". Jeszcze raz - dziękuję za przypomnienie!smile
                  • aqua48 Re: Dzień Matki a teściowa.. 29.05.14, 17:22
                    kornel-1 napisał:

                    > aqua48 napisała:
                    >
                    > > Ja uważam, że po pierwsze - każda okazja do złożenia komuś miłych życz
                    > eń jest
                    > > dobra,

                    >
                    > Tia. Zbliża się Christopher Street Day (27 czerwca). Masz okazję złożyć serdecz
                    > ne i miłe życzenia znajomym gejom i lesbijkom.

                    Dobrze, że mi powiedziałeś, na pewno skorzystam.
              • rikol Re: Dzień Matki a teściowa.. 03.06.14, 15:19
                Dokładnie, teściowa nie jest moją matką, co nie wyklucza przyjaznych stosunków. Jeśli teściowa praktycznie zmusza do składania życzeń na dzień matki, to dopiero może popsuć relacje. Oczekiwania z księżyca.
          • ach_dama_byc_z_kanady Re: Dzień Matki a teściowa.. 29.05.14, 11:00
            tesciowa to tez matka, tyle ze nie biologiczna, zwlaszcza gdy mowi sie do niej "mamo".
            a ze ty tego nie rozumiesz, to juz trudno.

            Minnie
            • aqua48 Re: Dzień Matki a teściowa.. 29.05.14, 11:16
              ach_dama_byc_z_kanady napisała:

              > tesciowa to tez matka, tyle ze nie biologiczna, zwlaszcza gdy mowi sie do niej
              > "mamo".

              A jak się mówi do teściowej po imieniu to już nie matka? I mówiąc do teściowej mamo można mieć z nią mało serdeczną relację.
              Nawet w rozumieniu związków rodzinnych teściowa to powinowata, matka to krewna.
            • kornel-1 Oho: zaczyna się :-( 29.05.14, 12:25
              ach_dama_byc_z_kanady napisała:

              > tesciowa to tez matka, tyle ze nie biologiczna, zwlaszcza gdy mowi sie do niej
              > "mamo".
              > a ze ty tego nie rozumiesz, to juz trudno.


              A ksiądz jest ojcem, tyle że nie biologicznym, bo mówi się do niego "ojcze (duchowny)...

              Kwiaty na dzień taty... ROTFL

              Kornel
              • ach_dama_byc_z_kanady Re: Oho: zaczyna się :-( 30.05.14, 00:50
                kornel-1 napisał:
                A ksiądz jest ojcem, tyle że nie biologicznym, bo mówi się do niego "ojcze (duchowny)...

                ale to jest przeciez zupelnie inna relacja.
                czy ksiadz jest spowinowacony przez sakrament malzenski z tesciowa? czy mieszka
                z synowa/ zieciem, gotuje mu, pierze, sprzata, pomaga finansowo?

                Minnie
                • kornel-1 Re: Oho: zaczyna się :-( 30.05.14, 16:39
                  ach_dama_byc_z_kanady napisała:

                  > ale to jest przeciez zupelnie inna relacja.


                  Podając przykład księdza, do którego tradycyjnie można się zwrócić per "ojcze", odniosłem się tylko do próby wiązania tradycyjnego sposobu zwracania się do teściowej per "mama" z byciem matką.

                  Kornel
                  • ach_dama_byc_z_kanady Re: Oho: zaczyna się :-( 30.05.14, 23:36
                    kornel-1 napisał:

                    Podając przykład księdza, do którego tradycyjnie można się zwrócić per "ojcze", odniosłem się tylko do próby wiązania tradycyjnego sposobu zwracania się do teściowej per "mama" z byciem matką.

                    zle sie odniosles. wazne sa tez konotacje zwiazane ze slowem, a tu jeszcze z ta konkretna historia jaka opisala autorka watku.
                    a tatusiu tez mozna sie do ksiedza zwrocic, tak jak do tesciowej mamusiu ?

                    Minnie
            • koronka2012 Re: Dzień Matki a teściowa.. 29.05.14, 12:50
              ach_dama_byc_z_kanady napisała:

              > tesciowa to tez matka, tyle ze nie biologiczna, zwlaszcza gdy mowi sie do niej
              > "mamo".

              Nie zgadzam się z tym. Matka jest tylko jedna. Teściowa NIE JEST matką synowej. Zwyczajowe mówienie "mamo" niczego tu nie zmienia. Szczególnie że w wielu przypadkach jest to po prostu tylko przymus kulturowy, a nie szczera chęć.

              Jeśli ktoś ma ochotę składać życzenia teściowej w dniu matki - to jedynie jego DOBRA WOLA, ale nie ma żadnego powodu, żeby teściowa oczekiwała życzeń od synowej w dniu matki.

              • kol.3 Re: Dzień Matki a teściowa.. 29.05.14, 13:14
                Tyle ,że synowe najczęściej chciałyby być traktowane przez teściowe jak córki, którym mama pomaga, nie uznając że teściowe to matki. Brak konsekwencji, niestety.
                • kornel-1 Re: Dzień Matki a teściowa.. 29.05.14, 13:56
                  kol.3 napisała:

                  > Tyle ,że synowe najczęściej chciałyby być traktowane przez teściowe jak córki,
                  > którym mama pomaga, nie uznając że teściowe to matki. Brak konsekwencji, niest
                  > ety.


                  Bliższe rzeczywistości:

                  Tyle że synowe najczęściej nie chciałyby być traktowane przez teściowe jak córki,
                  chociaż czasem teściowe im pomagają.

                  Kornel
      • karola2224 Re: Dzień Matki a teściowa.. 29.05.14, 10:13
        Dla mnie otoczka jest ważna. Jestem w stanie zrozumieć osobę, której matka teściowa zrobiła wiele przykrości różnego rodzaju i osoba ta nie chce składać jej życzeń. Mogę też zrozumieć osobę, która nie składa życzeń, ale jest samodzielna, mieszka u siebie i na teściowej nie pasożytuje.
        Jednak uważam, że jeśli ktoś żyje za darmo u teściowej, żywi się u niej za darmo, teściowa mu gotuje. To jednak można raz w roku wysilić się na "wszystkiego najlepszego". Synowa twierdzi sama, że teściowa jest niekonfliktowa i dobrze jej się mieszka. Synowa ma czas na realizację swoich pasji i podróży. Dlatego otoczkę uważam za ważną.
        • znana.jako.ggigus Ty uważasz otoczkę za ważną, a synowa - nie 29.05.14, 14:15
          kto ma rację?
          nikt

          PS: wydaje mi się, że skora do poświęceń teściowa i autorka wątku to ta sama osoba.
          • karola2224 Re: Ty uważasz otoczkę za ważną, a synowa - nie 29.05.14, 14:38
            Każdy ma swoją rację smile i kolejny raz piszę to nie o mnie chodzi.
            • znana.jako.ggigus kolejny raz...? jak to mówi przysłowie angielskie: 29.05.14, 14:47
              jak ci trzy osoby mówią, żeś pijany, idź do domu i wytzreźwiej.
              • karola2224 Re: kolejny raz...? jak to mówi przysłowie angiel 29.05.14, 14:49
                Czyli, jestem teściową?smile
                • znana.jako.ggigus w moich oczach tak, bo ze specyficzną 29.05.14, 14:51
                  energią i wiedzą o jednej ze stron - teściowej - piszesz.
                  Od razu miałam takie wrażenie i utrzymało się ono przez cały czas czytania tego wątku.
                  Ale to kwestia interpretacji.
                  • karola2224 Re: w moich oczach tak, bo ze specyficzną 29.05.14, 16:13
                    Być może, jestem po prostu emocjonalnie z nią związana.
    • a.nancy Re: Dzień Matki a teściowa.. 29.05.14, 10:08
      mnie zgrzyta przede wszystkim wręczanie koperty z kasą dorosłym ludziom z okazji dnia dziecka.
      • karola2224 Re: Dzień Matki a teściowa.. 29.05.14, 10:15
        Cóż, dzieci się cieszą smile Ja sama pisząc to uświadomiłam sobie, jak wiele tu zgrzyta i chyba brak życzeń z okazji dnia matki to najmniejszy problem.
        • koronka2012 Re: Dzień Matki a teściowa.. 29.05.14, 13:03
          Naprawdę czasem nie wszystko jest tak oczywiste. Naturalnie może być tak, że jest to para pasożytów, ale niekoniecznie.

          Ja miałam taką nadgorliwią teściową. Usługującą, nadskakującą, namolną - gdyby mogła, myłaby nam zęby i oddychała za nas, wszędzie było jej pełno, wszystkim musiała się zająć sama. Koszmar, na szczęście ja nie musiałam tam mieszkać, choć miała zakusy żeby codziennie do nas wpadać, posprzątać, poprasować, pomóc.... te zakusy ucięłam, wystarczy, że dusiłam się w trakcie wizyt. To był jej sposób na samorealizację, innego nie znała. Popadła w ciężką depresję, kiedy straciła okazję do usługiwania rodzinie na każdym kroku.

          Czasem takie wspólne mieszkanie jest wynikiem szantażu moralnego matki, a nie wygodnictwa dzieci. Nie wiemy jak jest w tym przypadku, może synowa to leń i obibok, ale może "pomoc" teściowej doprowadza ją do szału, może odkłada na własne mieszkanie, może teściowa wzbrania się przed dzieleniem się opłatami i obowiązkami, może się obraża, jak nie chcą jeść jej obiadów (i takie przypadki znam), może ten obrazek który obserwujesz wcale nie jest taki, jak się na pierwszy rzut oka wydaje.
          • karola2224 Re: Dzień Matki a teściowa.. 29.05.14, 14:49
            Wiem, że synowa może mieć swoje racje. Może nie chcieć składać życzeń, może nie mówić mamo, może odbierać sytuację inaczej itd. Wiem jaka jest teściowa. To co opisałam to nie moje dywagacje. Teściowa nie jest typem usługiwaczki,ma swoje życie, pracę, ma znajomych, nie wchodzi do "ich pokoju", chciała im pomóc w starcie w dorosłe życie. Sytuacja chyba wymknęła się jej spod kontroli, może nie wie jak się wycofać z tej roli? Młodzi na mieszkanie nie odkładają, bo zawsze coś im wypadnie, a to wakacje a to sprzęt audio. Nieistotne. Uświadomiłam sobie pisząc tu na forum, że wina w tej sytuacji jest obopólna. Synowa mogłaby by czasem zrobić miły gest, a teściowa powinna przestać robić za służącą.
          • karola2224 Re: Dzień Matki a teściowa.. 29.05.14, 16:20
            Po przemyśleniu słów znana.jako.ggigus oraz koronka 2012... Nie zmienię zdania, że młodzi pasożytują, ale dałyście mi do myślenia. Po pierwsze to, że piszę jak teściowa, jestem związana emocjonalnie z tą kobietą i moje osądy mogą nie być obiektywne. Choć nie raz byłam świadkiem słabego zachowania synowej, to myślę sobie, że dobroć teściowej, może delikatnie mówiąc irytować synową. Może mnie to tak nie wkurza, bo to nie moja teściowa wink Dobrze, że napisałam ten wątek, mogłam spojrzeć na problem z innej strony. Chociaż uważam, że mogłaby te życzenia złożyć wink
            • kol.3 Re: Dzień Matki a teściowa.. 29.05.14, 16:52
              Co to znaczy "dobroć może irytować" ? Nie chce obiadów teściowej? Nie ma przymusu korzystania z cudzych przysług.
              • rikol Re: Dzień Matki a teściowa.. 03.06.14, 15:23
                Nie musisz mieszkać razem, żeby cie zmuszali. Np. dzwonią "obiad na stole, gorący", wiec trzeba jechać. Jak nie pojedziesz, to się obraża. być moze ta tesciowa też taka jest.
                • kol.3 Re: Dzień Matki a teściowa.. 04.06.14, 08:07
                  Wcale nie trzeba przyjeżdżać.
                  Dorabianie legend, żeby usprawiedliwić pasożytowanie.
                  • kornel-1 Re: Dzień Matki a teściowa.. 04.06.14, 10:25
                    kol.3 napisała:

                    > Wcale nie trzeba przyjeżdżać.
                    > Dorabianie legend, żeby usprawiedliwić pasożytowanie.


                    To nie pasożytnictwo, raczej protokooperacja, ewentualnie komensalizm.

                    Kornel
    • milamala Re: Dzień Matki a teściowa.. 30.05.14, 18:01
      A swojej matce sklada zyczenia?
      Moze po prostu nie obchodzi tego swieta. Uwaza, ze stalo sie za bardzo komercyjne. Ma prawo nie obchodzic swiat.
      Jesli tesciowej zalezy moze zapytac o powody syna z zastrzezeniem coby wymowek zonie nie robil ani jej do niczego nie zmuszal.
      Jesli zas swojej matce sklada zyczenie a tesciowej nie, to oznacza tylko tyle, ze nie traktuje tesciowej jak matki. Moze to swieto dla niej zarezerwowane jest wylacznie dla tej prawdziwej intymnej relacji z biologiczna matka. A tesciowa to juz jednak az taka "prawdziwa"matka to zwykle nie jest.
      Te wszsytkie dobra z ktorych mlodzi korzystaja to jednak jakby nie bylo sa przeznaczone glownie dla syna. Gdyby byl syn to tez by to otrzymywal (uzyczenie czesci domu plus obiadki) gdyby byla tylko synowa to juz raczej by sie na to wszystko nie zalapala. Moze synowa ma swiadomosc, ze spotykaja ja owszem przyjemnosci ale tylko dzieki obecnosci meza u boku.
      • novinka1 Re: Dzień Matki a teściowa.. 03.06.14, 11:19
        Jak mniemam jesteś córką owej "teściowej" i wkurza Cię, że Ty mieszkasz osobno z mężem i dziećmi, a twój brat mieszka z żoną u swojej mamusi.
        Niestety, mamusia w pewnym momencie wykazała się brakiem asertywności, skoro pozwoliła sobie wejść na głowę - a może po prostu nie chce odciąć pępowiny łączącej ją z synkiem.

        Co do Dnia Matki. Dla mnie Dzień Matki to dzień Mojej Mamy i bez względu na to jak mówię do teściowej, uważam że jej dzień przypada w Dniu Teściowej. Nota bene, ja akurat nie obchodzę Dnia Teściowej - dla mnie to idiotyczne dodawanie na siłę świąt. Jakoś o Dniu Teścia nie słyszałam.
        Może dlatego, że to zwykle teściowe są "te złe" i dlatego raz w roku trzeba się przymilić wink
        • rikol Re: Dzień Matki a teściowa.. 03.06.14, 15:25
          A może teściom sięnudzi i chca miec kogoś w domu? Ludzie na starość czują się niepotrzebni i lubią, kiedy ktoś u nich jest.
    • famii Re: Dzień Matki a teściowa.. 04.06.14, 16:54
      karola2224 ja też mojej teściowej życzeń nie składam, mój M. też nie składa mojej mamie. Ja składam mojej macosze i babci ( jedna wychowywała mnie przez 12 lat, druga później - do obu mówię mama ). Więc dla mnie nie jest to dziwne, że synowa nie składa życzeń teściowej. Gdyby nie składała jej z okazji np. urodzin to wtedy bym się zdziwiła.
      ____________
      Zagłosuj na "Położną na medal"
    • triismegistos Re: Dzień Matki a teściowa.. 05.06.14, 15:56
      Yyy, nie wyobrażam sobie składać teściowej życzenia z okazji dnia matki. Nawet takiej teściowej, z którą jestem w jak najlepszych stosunkach.
    • shinee5 Re: Dzień Matki a teściowa.. 06.06.14, 12:33
      Można złożyć życzenia teściowej z okazji dnia matki, ale nie trzeba. To przede wszystkim święto mamy. Jeśli ktoś ma ochotę, może w ten sposób uhonorować również teściową, bliską ciocię, czy nianię. Ale z zasady święto dotyczy własnej mamy.
    • gps7 Re: Dzień Matki a teściowa.. 07.06.14, 15:02
      Dobroć teściowej wobec synowej to piękna rzecz, ale nie można za nią oczekiwać nic. Normalnie, wygląda to tak, że jeśli teściowa czuje się urażona brakiem odzewu od synowej to "daje mniej niż zwykle". Może nawet synowa czuje się ciężko z tymi wszystkimi darami, może nie umie nawiązać relacji jak ze swoją matką. Moim zdaniem każdy składa życzenia tylko swojej mamie, bo to jest podziękowanie za trud wychowania, a nie jakieś tam święto do świętowania ze wszystkimi. A to, że teściowa przekazuje pieniądze prezenty w dzień dziecka nie swojemu dziecku to jej sprawa i być może nadgorliwość. Owszem, wypada również wtedy dać coś niecoś synowej, dla lepszego samopoczucia swojego, lecz żaden obowiązek. Zapewniam, że synowej też pewnie lekko nie było nie składać życzeń teściowej, i ta powściągliwość na pewno została być może nawet odchorowana przez nią. Ja bym ją usprawiedliwiła i nie oczekiwała, oraz dla dobra relacji, żeby było "lżej" przestała aż tak dużo dawać młodym smile
      • aga-kosa Re: Dzień Matki a teściowa.. 07.06.14, 19:23
        Już od dwunastu lat nie mam teściowej. Składałam jej zawsze życzenia bo ona była MATKĄ trojga dzieci. Była MATKĄ mojego męża. Jest napisane w kalendarzu, że jest to DZIEŃ MATKI, nie mamy, mamusi, maminki.
        Często MATKĄ jest kobieta, która nie urodziła żadnego dziecka.
        Nasze dzieci w DNIU MATKI składają życzenia matkom swoich współmałżonków i myślę, że będą tak robiły dokąd będą te matki na tym świecie. smile aga
        • pina_july Re: Dzień Matki a teściowa.. 09.06.14, 12:25
          Ale czy to taka tragedia powiedzieć "wszystkiego najlepszego" czy to aż tyle kosztuje?
          Syn może złożyć życzenia "od nas" a synowa stać obok niego i się tylko uśmiechnąć a na pewno takim drobnym gestem sprawiła by przyjemność smile
          • kornel-1 Re: Dzień Matki a teściowa.. 09.06.14, 12:27
            pina_july napisała:

            > Ale czy to taka tragedia powiedzieć "wszystkiego najlepszego" czy to aż tyle ko
            > sztuje?
            > Syn może złożyć życzenia "od nas" a synowa stać obok niego i się tylko uśmiechn
            > ąć a na pewno takim drobnym gestem sprawiła by przyjemność smile


            Brzmi bajkowo.

            k.
    • yuppiki Re: Dzień Matki a teściowa.. 12.06.14, 11:28
      synowa z okazji dnia matki skalda je matce, a gdyby byl dzien tesciowej pewnie by dostala zyczenia. wszystko ok
    • bokbok Re: Dzień Matki a teściowa.. 13.06.14, 18:41
      Ja można do obcej baby mówić "mamo" to ja nie wiem. Jak ktoś lubi to proszę bardzo, ale jak było wyżej dla mnie matka jest tylko jedna i jedno święto obchodzę.
      • ach_dama_byc_z_kanady Re: Dzień Matki a teściowa.. 14.06.14, 02:52
        bokbok napisał:
        Ja można do obcej baby mówić "mamo" to ja nie wiem. Jak ktoś lubi to proszę bardzo, ale jak było wyżej dla mnie matka jest tylko jedna i jedno święto obchodzę.

        Moja tesciowa nie jest "obca baba".
        Moja tesciowa to jest przede wszystkim matka mojego meza,
        jest bardzo dobra, zyczliwa i pomocna kobieta, gdyby tylko mogla nieba by nam przychylila.
        gdy mamy rzadkie okazje sie spotkac, wita mnie z taka sama radoscia
        jak jej wlasnego syna - jak nie z wieksza.
        nie obchodzi ja ze nie jestem jej rodzona corka, traktuje mnie jakbym byla.
        nie zwraca sie do mnie bezosobowo, nawet przez zalozmy "Jolenko, Joluniu" itp
        i wprawdzie na Dzien Dziecka zyczen mi nie sklada, ale swojemu synowi tez nie,
        sklada za to wnuczce.
        o nas nigdy nie zapomina w nasze urodziny (wie ze imienin nie obchodzimy)

        nie wiem jakim musialabym byc gburem i niewdziecznica
        aby myslec o niej w kategoriach "obcej" i co gorsza- "baby",
        i nie chciec zlozyc jej zyczen rowniez w Dzien Matki.

        ktos juz chyba wspomnial, ze zlozyc zyczenia nic nie kosztuje, i AZ tyle kosztuje-
        - bardzo madra uwaga...

        Minnie
        • baba503jaga Re: Dzień Matki a teściowa.. 15.06.14, 16:34
          Po co osądzać innych? Skoro nie składa życzeń matce własnego męża, to znaczy że albo ma jakieś utajone żale do niej, albo wyraźnie chce podkreślić, że za mamę uważa tylko jedną kobietę - własną matkę. I co komu do tego?
          • woi.mi Re: Dzień Matki a teściowa.. 16.06.14, 09:23
            Też uważam, że to święto własnej Matki.
            Ale jestem z tych, którzy nie oczekują prezentów z każdej okazji i nie wyprawiają imprez na swoją cześć.
            Natomiast sytuacja w tym domu jest dziwna.
            Jako teściowa przestałabym gotować obiady na początek.
            • baba503jaga Re: Dzień Matki a teściowa.. 16.06.14, 09:40
              Ale może gotowanie obiadów sprawia teściowej przyjemność? Moze stanowi sens jej istnienia? Jak przestanie gotować, poczuje że nie ma po co żyć?
              Nawet jeżeli sytuacja w domu jest dziwna, to ich dom. I nikt nie powinien wskazywać im, jak mają żyć.
              • genny1 Re: Dzień Matki a teściowa.. 16.06.14, 10:08
                Chyba ulegasz stereotypom. Czy dla Ciebie teściowa to taka pani w przydeptanych kapciach i papilotach, której celem i sensem istnienia jest gotowanie obiadów? To, że może jej ta czynność sprawiać przyjemność, nie oznacza, że dla niej żyje.
                • baba503jaga Re: Dzień Matki a teściowa.. 16.06.14, 11:04
                  Nie, uleganie stereotypom nie ma tu nic do rzeczy. Gdyby nie chciała gotować obiadów, mogłaby ich po prostu - nie gotować! Ktoś stoi za nią z batem i zmusza?
                  Tym bardziej jeżeli taka współczesna niezależna i ma wysoki cel w zyciu, niech po prostu - nie gotuje! Proste?
    • dar61 dzień teściowej a matka 16.06.14, 10:49
      Nieco na boku:
      Szkoda, że zapomina się o tradycyjnych nazwach dla rodziców...
      A mogło być pięknie:
      Ćcia miałaby swój dzień, świekra swój.
      Świekrę czciłaby snecha [sneszka], a ćcię - zięć.
      Synowa jako nazwa straciłaby swą ... zakodowaną podległość synowi wink

      Nie wydaje mi się nietypowe, by do mamy męża/ żony mawiać mama [męża/ żony - w domyśle].
      Nie jest dziwne, że się mąż/ żona dołączają do życzeń dla świekry lub ćci, choć inicjatywa powinna być po stronie rzeczywistych ich dzieci.

      Temat jest na tyle pojemny, że zanika istota sprawy - albo wspólnota ogniska domowego, albo rozdział pokoleń, nawet we wspólnym domu pomieszkujących.
      Jeśli teściow[i]e nie widzą, jak demolują życie małżeńskie swej snesze, podsuwając obiadki synowi już pożenionemu, to niech się dowiedzą nawet z tego forum.

      ***
      Dzień Teścia?
      Pod warunkiem np. zaistnienia Dnia Paszenoga. Albo - Dnia Kmotra.
      • famii Re: dzień teściowej a matka 23.06.14, 20:56
        dar61 pierwszy raz słyszę takie nazwy, może za młoda jestem ( chyba, że to od regionu PL zależy ). Ale dzięki za info - poszerzyłam słownik, chociaż wątpię, żeby moi teściowe wiedzieli o co mi chodzi smile
        _________________________
        Zagłosuj na "Położną na medal"!
        • dar61 Wnęk ze świeścią o szurzym i ćciach 24.06.14, 00:51
          {Famii}:
          dar61, pierwszy raz słyszę takie nazwy, może za młoda jestem (chyba że to od regionu PL zależy). Ale dzięki za info - poszerzyłam słownik, chociaż wątpię, żeby moi teściowe wiedzieli o co mi chodzi ...

          smile
          Jakbym siebie widział kiedyś, w tej chwili zadziwienia, że mój wujek to właściwie nie wujek, a właściwie stryj...
          Dzięki za dzięki, ale ja sam się nadal dokształcam w tej siatce nazw.
          Najdziwniejsze, że w treść swego wpisu - byłbym przysiągł - wplotłem odsyłacz do stronki, jaką się podparłem, ale wcięło go... Oby nie były w tym wcinaniu zamieszane pewne Dwie Ważne tu Osoby ...
          Powtarzam odnośnik już nie jako metatekst - oby sie przydał, jakby co:
          grzegorj.w.interia.pl/popraw/zmnort05.html
          Mnie się przydała opowieść śp. mej Babci, jaka bez kłopotu, w pół godziny, opowiedziała i podyktowała mi [starych zdjęć za dużo nie miała, za daleko ją miotnęło w Sybir], kto jest kim w mej rodzinie po kądzieli - 3, 4 pokolenia wstecz. A na deser - w rodzinie po mieczu. Nie spamiętałem. Ale wziąłem płachtę papieru pakowego i jeszcze tam u Babci ją zapełniłem drzewkami i zapisami. Całą jedną stronę - i pół na odwrocie.

          Czego i miejscowym rezydent[k]om, tudzież {Famii}, życzę.
          Babcie mają lepszą pamięć.

          ***
          [deserek]
          Kiedyś <ona> teścia [ćcia**] nie była zwana teściową. Zmienił to jakiś ćć** [teść] z przerostem maczistowskiego patrialchalizmu pra/prenomenklaturowego [?]...

          **/ droga do odkrywania prajęzyka dziecięcego, dublującego sylaby [dziadzia/ mama/ ciacia ...]?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka