zmija_w_niebieskim
08.08.14, 22:57
Parę dni temu jechałam autobusem, a na siedzeniu obok, tzn po przeciwnej stronie przejscia siedział ojciec z dziewczynką może dwuletnią. Oczywiscie szybko zaczęła się nudzić, marudzić, domagać się różnych rzeczy i w końcu, jak łatwo przewidzieć, zaczął się głośny ryk. Dzielił mnie od niej niecały metr, więc kiedy obróciła się tak, ze emitowała dźwięki prosto w moje ucho, nie wytrzymałam i zasłoniłam sobie ucho ręką. Starałam się to zrobić dyskretnie, ale i tak się dziwnie czułam, jabkym popełniała nietakt. Czy słusznie? Zwykle w podróży mam przy sobie mp3 i kiedy muszę siedzieć w pobliżu dzieci, zakładam słuchawki profilaktycznie, ZANIM zaczną wrzeszczeć, no ale wtedy akurat nie miałam.
Podobnie, jesli ktos w pobliżu cuchnie, a ja mam akurat na sobie szalik - czy to taka straszna rzecz podnieść sobie ten szalik nieco wyżej i wtulić w niego nos? Wśród moich znajomych zdania sa podzielone...