Dodaj do ulubionych

odgięty paluszek przy piciu

30.09.14, 18:42
Mam znajomą, która tak pije. Czasem ma to wręcz kuriozalne efekty, jak np. teraz na Oktoberfeście. Ten litrowy kufelek trzyma się pełną ręką, a znajoma cuduje.
Ona zawsze tak pije. Jest wykształcona, mieszka w dużym mieście ponad 20 lat.
I tak cały czas się zastanawiam - powiedzieć jej? I jak to zrobić?
Poradźcie, dobrzy ludzie.
Obserwuj wątek
    • aqua48 Re: odgięty paluszek przy piciu 30.09.14, 19:05
      Absolutnie nie mów. Podziwiaj.
      • znana.jako.ggigus no nie wiem 30.09.14, 20:12
        czytałam Kamyczka jako młode dziewczę i on(a) to wyśmiewał(a) .
    • robeenek Re: odgięty paluszek przy piciu 30.09.14, 19:59
      Ale po co zwracać uwagę? W tym odgiętym paluszku jest coś uroczego, naprawdę. smile
      • znana.jako.ggigus może i urocze, ale pretensjonalne 30.09.14, 20:16
        Jak mówienie sobie smacznego. Wg mnie. Nie chcę rozpętywać kolejnej dyskuji, ale do dziś pamiętam, jak moja dobra kumpela U. huknŁąa na pierwszy roku studiów w barze mlecznym Miś we Wrocławiu, otóś hunkęła ona przy stole smacznego. W tamtycz czasach - wczesne lata 90 - przy stole diedzieli studenci, stołujący się ludzie, pracujący w mieście i menele. Dziś z tamtych czasąw nie ma ani śladu. Ale pamiętam, jak ci przypadkowo zebrani, sprawnie jedzący ludzie spojrzeli na to smacznego. Chociaż ja teraz jem w stołówce obiad i też rzucam smaczengo, bo jestem zakłamana żmija.
        To są takie gesty z innej epoki. No sama nie wiem.
        • znana.jako.ggigus ps sorek za literówki, za szybko wysłane 30.09.14, 20:17

        • salsadura Re: może i urocze, ale pretensjonalne 30.09.14, 23:48
          Rozumiem, że smacznego po niemiecku łatwiej przychodzi niż po polsku wink?

          Mnie niezmiennie zachwyca guten appetit rzucany przez obsługę w knajpach w De.. Wyjaśnisz fenomen smile?
          • znana.jako.ggigus no nie w tym problem 01.10.14, 08:29
            w Pl moja kumpela byla jedyna osoba, ktora tak mowila.
            Nie we wszytkich knajpach to mowia, a fenomen jak przy stole.
    • angazetka Re: odgięty paluszek przy piciu 30.09.14, 21:53
      Nie mów. Nie uwierzy i tak. Możesz tylko liczyć na to, że obserwowanie innych kiedyś w końcu zadziała.
    • salsadura Re: odgięty paluszek przy piciu 30.09.14, 23:40
      Jeśli daje radę utrzymać litrowy, ciężki kufel z odgiętym paluszkiem, to zapytaj, jak się to robi, a nie kręć nosem wink.
      • allegra1002 Re: odgięty paluszek przy piciu 01.10.14, 07:13
        Powiedz jej że do odgiętego paluszka pasuje jak ulał łyżeczka w naczyniu z którego się pije wink .No i smakowite, głośne siobranie napoju. W ponad litrowym Maßkrug z piwem łyżeczka do herbaty utonie, może niech wsadzi chochelkę do zupy, efekt będzie większy. wink Też zawsze podziwiam ludzi którzy piją kawę czy herbatę i ta łyżeczka w kubku czy szklance tkwi.Wyprawiają akrobacje by sobie oka nie wybić, ale łyżeczki nie wyjmują.
      • znana.jako.ggigus normalnie 01.10.14, 08:28
        trzymasz reke i uginasz paluszek. sprobuj sama, ale nie utrzymasz do dluzej i w tym problem. Nie mozna nim wywijac z takim paluszkiem i sie postukac.
        • aqua48 Re: normalnie 01.10.14, 10:24
          znana.jako.ggigus napisała:

          > trzymasz reke i uginasz paluszek. sprobuj sama, ale nie utrzymasz do dluzej i w
          > tym problem. Nie mozna nim wywijac z takim paluszkiem i sie postukac.

          Stukanie, to dopiero!
          • znana.jako.ggigus stuka sie przy wznoszeniu toastu 01.10.14, 13:43

            a to sie robi na Oktoberfesie czesto.
            • aqua48 Re: stuka sie przy wznoszeniu toastu 01.10.14, 14:12
              znana.jako.ggigus napisała:

              > a to sie robi na Oktoberfesie czesto.
              • znana.jako.ggigus stukanie kuflem jeswt tam czyms normalnym 01.10.14, 14:36
                aquo, zauwaz, ze co dla Ciebie to barbarzynswto, dla innych to norma.
                SV to empatia dla innych obyczajowsmile
                • aqua48 Re: stukanie kuflem jeswt tam czyms normalnym 01.10.14, 15:13
                  znana.jako.ggigus napisała:

                  > aquo, zauwaz, ze co dla Ciebie to barbarzynswto, dla innych to norma.
                  > SV to empatia dla innych obyczajowsmile

                  Ggiguś, nie napisałam, że barbarzyństwo, tylko, że przy tego rodzaju zwyczajach ten odgięty paluszek, to pikuś smile
                  • znana.jako.ggigus no ale co strasznego w stukaniu sie kuflem jest? 01.10.14, 15:29
                    z obcymi ludzmi, tak sie wsz. tykaja. Przyjedz, przekonasz siesmile
                    • aqua48 Re: no ale co strasznego w stukaniu sie kuflem je 01.10.14, 15:57
                      znana.jako.ggigus napisała:

                      > z obcymi ludzmi, tak sie wsz. tykaja. Przyjedz, przekonasz siesmile

                      Strasznego nic, to tylko niezgodne z s-v. I dla mnie osobiście trochę śmieszne. A piwo lubię do jakiegoś dobrego jedzenia - wczoraj w domu popijałam nim paprykę faszerowaną smile
                      • azm2 Re: no ale co strasznego w stukaniu sie kuflem je 01.10.14, 16:20
                        aqua48 napisała:
                        "Strasznego nic, to tylko niezgodne z s-v."

                        Stukanie się kuflami czy kieliszkami to chyba po prostu bezsłowny toast: Na zdrowie!; Oby nam się dobrze działo! itp.
                        Dlaczego uważasz, że takie zachowanie jest niezgodne z s-v? Czy to aż tak rażące złamanie dobrych obyczajów? wink
                        • aqua48 Re: no ale co strasznego w stukaniu sie kuflem je 01.10.14, 16:26
                          azm2 napisał:

                          > Stukanie się kuflami czy kieliszkami to chyba po prostu bezsłowny toast: Na zdr
                          > owie!; Oby nam się dobrze działo! itp.
                          > Dlaczego uważasz, że takie zachowanie jest niezgodne z s-v? Czy to aż tak rażąc
                          > e złamanie dobrych obyczajów? wink

                          Rażące. Choć popularne smile
                          • znana.jako.ggigus no wlasnie - dlaczego 02.10.14, 09:12

                            razace`?
                          • azm2 Re: no ale co strasznego w stukaniu sie kuflem je 02.10.14, 12:11
                            Bez przesady, że "rażące".
                            Już chyba starożytni Rzymianie stukali się kielichami.
                            Nie zdążyłaś się przyzwyczaić?
                            wink
                    • dar61 stukanie się kuflem z wychlapywaniem? 02.10.14, 14:37
                      Warto przypomnieć, że zwyczaj stukania się naczyniami z napitkiem ma swe korzenie.
                      Jeśli tego tu jeszcze nie wpominałem - a wydaje mi się, że i owszem:
                      Stuknięcie to mało, to ma być walnięcie się naczyniami takie, by napitki się wychlapnęły i zmieszały. Dopiero wtedy osoba począstowana takim napitkiem przez gospodarza była pewna, że napój nie jest zatruty.
                      Brak chęci stuknięcia się przez gospodarza był już informacją dla gościa, by nie pić tego napoju, bo jest jakieś domniemane zagrożenie w takim płynie.

                      Czy gość ma obowiązek poddać się terrorowi wymagań i żądań walnięcia się kuflami, kielichami i pucharami? Oczywiście, że nie - daje tym swym gospodarzom do zrozumienia, że im ufa.
                      To, że były od dawien dawna znane odtrutki, a naiwny gość umierał w mękach, to wie np. ten, kto zna powód szaleństwa i obsesji, jakiej za młodu nabył car Iwan Groźny, gdy mu żonę otruto, bo wypiła kielich z zawartością nie przeznaczoną dla niej.

                      A czy pić truciznę z paluszkiem czy nie, to już, żtp., mniejsza ...

                      ***
                      Na zdrowie!
                      [?]
    • azm2 Re: odgięty paluszek przy piciu 01.10.14, 10:18
      znana.jako.ggigus napisała:
      "I tak cały czas się zastanawiam - powiedzieć jej? I jak to zrobić?
      Poradźcie, dobrzy ludzie."

      Proszę bardzo, poradzam wink :
      Najpierw zapytaj sama siebie: właściwie dlaczego mnie to przeszkadza? Czy mi szkodzi, śmierdzi (jak np. bąk puszczony przy stole) itp.? Jeżeli nie, to dlaczego interweniować?

      Zauważyłem, że niektóre osoby (zresztą kojarzę, że tylko kobiety) do pokazywania czegoś w sklepie (- Poproszę piętnaście deko tej wędlinki, nie, nie tej, tylko tamtej, bardziej na prawo) używają piątego palca: upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/e/e9/Little_finger.jpg/150px-Little_finger.jpg . Pamiętam, że dawno temu czytałem w jakimś poradniku s-v, że wskazywanie palcem wskazującym (patrz pl.wikipedia.org/wiki/Palec_r%C4%99ki) jest nieeleganckie.

      Może twoja znajoma też lubi wskazywać piątym palcem i używa go tak często, że aż zesztywniał i nie zgina się? wink

      W każdym razie zachowaj ostrożność. Jeżeli twoja znajoma jest drażliwa, to może obrazić się za zwracanie uwagi na taki - w jej mniemaniu elegancki - gest.
      • znana.jako.ggigus ten paluszek ma pewne znaczenie 01.10.14, 13:42
        i to nie jest moj najwazniejszy prpblem zyciowy, przyznaje.
        Ale to oznaka pewnej, specyficznej elegancji.
        • dar61 czy przypadkiem ... 02.10.14, 14:41
          Czy przypadkiem ów paluszek nie służył do przytrzymywania łyżeczki, by w czasie picia napoju ona nam nie wrażała się w gałkę oczną?
          • felinecaline Re: czy przypadkiem ... 02.10.14, 23:39
            W czasach, kiedy kawe (najczesciej mokke) pijalo sie w malenkich filizaneczkach o filigranowym uszku ow odgiety piaty palec mial sluzyc za ...przeciwwage. Potrzeby nie bylo w epoce zalewajki w szklance, stad pochodzenie tego "dziwactwa" poszlo w niepamiec.
            • czarna.aza i ja tak właśnie mam.. 08.11.14, 18:49
              felinecaline napisała:

              > W czasach, kiedy kawe (najczesciej mokke) pijalo sie w malenkich filizaneczkac
              > h o filigranowym uszku ow odgiety piaty palec mial sluzyc za ...przeciwwage. Po
              > trzeby nie bylo w epoce zalewajki w szklance, stad pochodzenie tego "dziwactwa
              > " poszlo w niepamiec.

              Właśnie - przeciwwaga.
              Bardzo często odsuwam piąty palec, nie prostuję specjalnie, tylko odchylam, odruchowo.. i to w wielu sytuacjach.. czytając posty zerknęłam na dłoń na myszce : kciuk z boku, kolejne dwa palce na klawiszach, czwarty palec z drugiego boku myszy, piąty - odchylony..
              Teraz patrzę, jak moje dłonie poruszają się po klawiaturze - u obydwu - piąte palce odchylone, odgięte, czy jak tam zwał..
              I co teraz? To musi o czymś świadczyć, prócz mojej własnej wygody?
              Każdy ma inaczej, ma jakieś swoje charakterystyczne gesty, lub ułożenie ciała..

              Może lepiej nie doszukiwać się lub też nie oceniać kogoś pochopnie..?

              Odnośnie wątku startowego - gdyby tak zapytać znajomą, lekkim tonem, wprost - dlaczego tak trzyma naczynie?
              Może po prostu odpowie..?
    • ven-ge Re: odgięty paluszek przy piciu 01.10.14, 13:35
      A wiesz, że ja też zauważyłam, że tak piję-właśnie z odgiętym paluszkiem. I nie jest to jakieś świadome działanie. Wręcz przeciwnie- tak mi jest najwygodniej trzymać palec i żeby tego nie robić, to muszę o tym pamiętać, bo odginam go bezwiednie. Wiem, że to głupio wygląda, ale tak mam i już.
      • czarna.aza Re: odgięty paluszek przy piciu 08.11.14, 18:52
        ven-ge napisał(a):

        > A wiesz, że ja też zauważyłam, że tak piję-właśnie z odgiętym paluszkiem. I nie
        > jest to jakieś świadome działanie. Wręcz przeciwnie- tak mi jest najwygodniej
        > trzymać palec i żeby tego nie robić, to muszę o tym pamiętać, bo odginam go bez
        > wiednie. Wiem, że to głupio wygląda, ale tak mam i już.

        Witaj w klubie smile
        Ja mam tak samo. Opowiedziałam o sobie w poście nieco wyżej.
        • eve-lynn Re: odgięty paluszek przy piciu 10.11.14, 12:35
          To samo - i jakoś mnie to nie stresuje...
          • eve-lynn Re: odgięty paluszek przy piciu 10.11.14, 12:36
            i tak samo nie stresuje mnie fakt, że mój francuski szef podczas lunchu w firmowej kantynie w samym centrum Oslo rzuca "bon apetit" tongue_out
          • czarna.aza Re: odgięty paluszek przy piciu 10.11.14, 20:33
            Mnie też nie smile
            To nie jest szkodliwe społecznie big_grin
    • akle2 Re: odgięty paluszek przy piciu 02.10.14, 14:14
      A po co? Ja też tak mam i nawet nie zdaję sobie z tego sprawy. Na szczęście nikomu to nie przeszkadza.
      • minniemouse Re: odgięty paluszek przy piciu 02.10.14, 22:14
        akle2 napisała:
        Ja też tak mam i nawet nie zdaję sobie z tego sprawy. Na szczęście nikomu to nie przeszkadza.

        Nie wiadomo czy "nikomu to nie przeszkadza" - moze przeszkadza wielu osobom,
        ale nikt ci tego z grzecznosci nie mowi smile

        Minnie
        • robeenek Re: odgięty paluszek przy piciu 03.10.14, 14:56
          minniemouse napisała:
          > Nie wiadomo czy "nikomu to nie przeszkadza" - moze przeszkadza wielu osobom,
          > ale nikt ci tego z grzecznosci nie mowi smile

          Minnie, mam nadzieję że żartujesz? Jak odgięty paluszek może komuś przeszkadzać? Może dziwić, bawić, ale przeszkadzać? W czym? W odczuciach estetycznych? Przecież to nie jest dłubanie w nosie albo siorbanie.
          • czarna.aza Re: odgięty paluszek przy piciu 08.11.14, 18:57
            robeenek napisała:

            > minniemouse napisała:
            > > Nie wiadomo czy "nikomu to nie przeszkadza" - moze przeszkadza wielu o
            > sobom,
            > > ale nikt ci tego z grzecznosci nie mowi smile
            >

            > Minnie, mam nadzieję że żartujesz? Jak odgięty paluszek może komuś przeszkadzać
            > ? Może dziwić, bawić, ale przeszkadzać? W czym? W odczuciach estetycznych? Prze
            > cież to nie jest dłubanie w nosie albo siorbanie.

            Nieźle.. jak się okazuje, przeszkadzać może wszystko, nawet takie drobiazgi..
            Ehhhh.....
            Miałam taką współpracownicę..
            Wszystko jej przeszkadzało w innych.. kolor włosów, makijaż lub jego brak, kolor i rodzaj odzieży, długość paznokci (kolor lakieru również), itp...
            I o tym wszystkim mówiła. Z dezaprobatą.
            A trzeba było ją zobaczyć.. hehe.. no, ale ona do siebie uwag nie miała, a powinna suspicious
            • aqua48 Re: odgięty paluszek przy piciu 08.11.14, 22:48
              czarna.aza napisała:

              > Nieźle.. jak się okazuje, przeszkadzać może wszystko, nawet takie drobiazgi..

              Po to są odpowiednie normy - zachowania, stroju, jedzenia, zwracania się do siebie. Żeby takie drobiazgi jak piszesz nie przeszkadzały.
              Rezygnacja z nich, nie stosowanie się, uznanie ich za zbędny "wymysł" powoduje chaos w przestrzeni społecznej. Wszystko staje się relatywne, zachwianiu ulega waga rozmaitych gaf, ludzie nie okazują sobie nawzajem szacunku..
              • madzioreck Re: odgięty paluszek przy piciu 09.11.14, 02:44
                I ten szacunek okazuje się poprzez pilnowanie paluszka...? Jak babcię kocham, niektóre święte reguły s-v wskazują, że człowiek i życzliwość są chyba najmniej ważne...
                • aqua48 Re: odgięty paluszek przy piciu 09.11.14, 10:43
                  madzioreck napisała:

                  > I ten szacunek okazuje się poprzez pilnowanie paluszka...? Jak babcię kocham, n
                  > iektóre święte reguły s-v wskazują, że człowiek i życzliwość są chyba najmniej
                  > ważne...

                  Szacunek okazuje się przez pilnowanie SWOJEGO zachowania, nie wyróżnianie się brakiem manier, cudacznym zachowaniem, hałaśliwością, abnegackim podejściem do reguł, niestosownym do okazji strojem i wreszcie zwracaniem na siebie nadmiernej uwagi..
                  • robeenek Re: odgięty paluszek przy piciu 09.11.14, 15:54
                    aqua48 napisała:

                    > madzioreck napisała:
                    > > I ten szacunek okazuje się poprzez pilnowanie paluszka...? Jak babcię koc
                    > ham, n
                    > > iektóre święte reguły s-v wskazują, że człowiek i życzliwość są chyba naj
                    > mniej
                    > > ważne...
                    >
                    > Szacunek okazuje się przez pilnowanie SWOJEGO zachowania, nie wyróżnianie się b
                    > rakiem manier, cudacznym zachowaniem, hałaśliwością, abnegackim podejściem do r
                    > eguł, niestosownym do okazji strojem i wreszcie zwracaniem na siebie nadmiernej
                    > uwagi..


                    Pytam z ciekawości, do którego z podanych przez Ciebie przykładów braku okazywania szacunku należy czyjś zwyczaj odchylania paluszka?
                    • aqua48 Re: odgięty paluszek przy piciu 09.11.14, 16:11
                      robeenek napisała:

                      > Pytam z ciekawości, do którego z podanych przez Ciebie przykładów braku okazywa
                      > nia szacunku należy czyjś zwyczaj odchylania paluszka?

                      To była szersza odpowiedź na zdziwienie, że "takie drobiazgi" mogą przeszkadzać. No mogą, i dlaczego jest istotne żeby nad nimi panować - właśnie po to, by nie przeszkadzały innym, z szacunku dla nich.
                      • robeenek Re: odgięty paluszek przy piciu 09.11.14, 16:35
                        aqua48 napisała:
                        > To była szersza odpowiedź na zdziwienie, że "takie drobiazgi" mogą przeszkadzać
                        > . No mogą, i dlaczego jest istotne żeby nad nimi panować - właśnie po to, by ni
                        > e przeszkadzały innym, z szacunku dla nich.


                        Od towarzystwa osób które czyjś odgięty paluszek uważają za brak szacunku dla nich chroń mnie Panie... big_grin Wyjaśniam, ja nie odginam paluszka i raczej nie spotykam się z takim nawykiem u znajomych.
                        • aqua48 Re: odgięty paluszek przy piciu 09.11.14, 16:50
                          robeenek napisała:

                          > Od towarzystwa osób które czyjś odgięty paluszek uważają za brak szacunku dla n
                          > ich chroń mnie Panie... big_grin Wyjaśniam, ja nie odginam paluszka i raczej nie spot
                          > ykam się z takim nawykiem u znajomych.

                          Na szczęście towarzystwo każdy wybiera sobie takie jak mu odpowiada. smile Za brak szacunku uważam niezwracanie uwagi na innych i stawianie ponad ich komfort swoich "przyzwyczajeń" czy nawyków kompletnie niezgodnych z s-v. A odginanie paluszka, cóż, dla jednego to akceptowalny drobiazg, dla drugiego nie. Nie można kwalifikować ludzi w zależności od tego czy drobiazgiem będzie dla nich trzymanie na stole łokci przy jedzeniu, niewyjmowanie łyżeczki z napoju w trakcie picia, lub głośne ostukiwanie jej po wyjęciu o brzeg filiżanki, czy inne podobne w zasadzie "nieszkodzące nikomu" zwyczaje.
                          • madzioreck Re: odgięty paluszek przy piciu 11.11.14, 02:05
                            odginanie palus
                            > zka, cóż, dla jednego to akceptowalny drobiazg, dla drugiego nie. Nie można kwa
                            > lifikować ludzi w zależności od tego czy drobiazgiem będzie dla nich trzymanie
                            > na stole łokci przy jedzeniu, niewyjmowanie łyżeczki z napoju w trakcie picia,
                            > lub głośne ostukiwanie jej po wyjęciu o brzeg filiżanki, czy inne podobne w zas
                            > adzie "nieszkodzące nikomu" zwyczaje.

                            Oczywiście, że nie można. Można za to skreślać człowieka za odginanie paluszka i ostukiwanie łyżeczki. Ciekawe, kiedy zaczniemy wymagać od ludzi panowania nad odruchem mrugania, wszak i to może komuś przeszkadzać, takie mruganie irytujące.
                            Ja się pytam, gdzie w tym całym s-v jest człowiek i życzliwość, bo ja widzę tylko gigantyczny kij z tyłu i snobistyczne ocenianie ludzi po odgiętym paluszku jako symbolu... braku szacunku. Jakiż ten kij musi być długi, żeby dojść do takich wniosków...
                            • aqua48 Re: odgięty paluszek przy piciu 11.11.14, 11:26
                              madzioreck napisała:

                              > Ja się pytam, gdzie w tym całym s-v jest człowiek i życzliwość, bo ja widzę tyl
                              > ko gigantyczny kij z tyłu i snobistyczne ocenianie ludzi

                              W "tym całym s-v" jest życzliwość i sympatia dla ludzi nie stosujących się do zasad i nie ma to nic wspólnego z udawaniem że ludzie ci zasady znają, stosują i są z tego punktu widzenia ok, bo nie są. Mogą mieć inne zalety, ale tej nie posiadają. Często tu była mowa natomiast, że w domu, w gronie czysto rodzinnym, w pewnych sytuacjach (agresja, napaść, słabszy w potrzebie) zasad się nie stosuje, zawiesza je na jakiś czas, np. zawija rękawy i daje w mordę, albo spuszcza ze schodów, porusza bardzo intymne tematy o których normalnie się nie rozmawia, ale wtedy trudno takie zachowanie oceniać jako zgodne z s-v. na Tu na forum oceniamy zachowanie (nie ludzi) właśnie ze względu na zasady.
                              Chciałabym zwrócić uwagę na bardzo symptomatyczny znak (czasu?) że to właśnie osoby promujące zasady s-v traktuje się pogardliwie i z wyższością - czy jako snobów, czy jako sztywniaków. Takie - och współczuję ci, że nie pijesz herbaty ze słoika, nie śmieszy cię bekanie przy stole, a w zamian za to oczekujesz szacunku od innych. Luz, brak kontroli nad swoimi odruchami, łamanie reguł nie jest jednak oznaką dobrego wychowania. Jest oznaką prostactwa i stawiania SIEBIE i swojej wygody na pierwszym miejscu..
                              • triismegistos Re: odgięty paluszek przy piciu 12.12.14, 08:38
                                Jan Brzechwa - KWOKA
                                Proszę pana, pewna kwoka
                                Traktowała świat z wysoka
                                I mówiła z przekonaniem:
                                "Grunt to dobre wychowanie!"
                                Zaprosiła raz więc gości,
                                By nauczyć ich grzeczności.
                                Pierwszy osioł wszedł, lecz przy tym
                                W progu garnek stłukł kopytem.
                                Kwoka wielki krzyk podniosła:
                                "Widział kto takiego osła?!"
                                Przyszła krowa. Tuż za progiem
                                Zbiła szybę lewym rogiem.
                                Kwoka gniewna i surowa
                                Zawołała: "A to krowa!"
                                Przyszła świnia prosto z błota.
                                Kwoka złości się i miota:
                                "Co też pani tu wyczynia?
                                Tak nabłocić! A to świnia!"
                                Przyszedł baran. Chciał na grzędzie
                                Siąść cichutko w drugim rzędzie,
                                Grzęda pękła. Kwoka wściekła
                                Coś o łbie baranim rzekła
                                I dodała: "Próżne słowa,
                                Takich nikt już nie wychowa,
                                Trudno... Wszyscy się wynoście!"
                                No i poszli sobie goście.
                                Czy ta kwoka, proszę pana,
                                Była dobrze wychowana?
                        • czarna.aza oooo taaaak..... 10.11.14, 20:45
                          robeenek napisała:

                          > aqua48 napisała:
                          > > To była szersza odpowiedź na zdziwienie, że "takie drobiazgi" mogą prz
                          > eszkadzać
                          > > . No mogą, i dlaczego jest istotne żeby nad nimi panować - właśnie po to,
                          > by ni
                          > > e przeszkadzały innym, z szacunku dla nich.
                          >

                          >
                          > Od towarzystwa osób które czyjś odgięty paluszek uważają za brak szacunku dla n
                          > ich chroń mnie Panie... big_grin
                          Wyjaśniam, ja nie odginam paluszka i raczej nie spot
                          > ykam się z takim nawykiem u znajomych.

                          I mnie również..
                      • znana.jako.ggigus odginanie paluszka to dla niektórych szczyt elegan 09.11.14, 16:37
                        cji. Nikt nie wpadnie do głowy, że to może innych drażnić. Zresztą idąc tym tropem ad absurdum, każde zachowanie może drażnić innych ludzi, także całłkiem neutralne gesty.
                        • czarna.aza Re: odginanie paluszka to dla niektórych szczyt e 10.11.14, 20:51
                          znana.jako.ggigus napisała:

                          > cji. Nikt nie wpadnie do głowy, że to może innych drażnić. Zresztą idąc tym tro
                          > pem ad absurdum, każde zachowanie może drażnić innych ludzi, także całłkiem neu
                          > tralne gesty.

                          subtelne, mało zauważalne i naturalne? Jak komuś takie coś przeszkadza, to niech nie patrzy.. to nie siorbanie, bekanie ani głośny świdrujący śmiech. Wystarczy zając się sobą, odwrócić wzrok i po problemie.
                          Zresztą - ale problem, naprawdę..
                          Chyba niektórzy nie mają co robić, że wynajdują sobie takie problemy.. irytacja z powodu czegoś takiego..

                          Tak, każde zachowanie może drażnić innych, również poprawne.
                          Ja usłyszałam, od owej podanej przeze mnie wcześniej osoby, że ona "nienawidzi grzecznych ludzi". Cóż.. chyba już nic nie dodam w tym temacie, bo nie trzeba..
                      • czarna.aza aqua48.... odgięty paluszek przy piciu 10.11.14, 20:44
                        aqua48 napisała:

                        > robeenek napisała:
                        >
                        > > Pytam z ciekawości, do którego z podanych przez Ciebie przykładów braku o
                        > kazywa
                        > > nia szacunku należy czyjś zwyczaj odchylania paluszka?
                        >
                        > To była szersza odpowiedź na zdziwienie, że "takie drobiazgi" mogą przeszkadzać
                        > . No mogą, i dlaczego jest istotne żeby nad nimi panować - właśnie po to, by ni
                        > e przeszkadzały innym, z szacunku dla nich.

                        Gratuluję czytania mojego tekstu ze zrozumieniem..
                  • memphis90 Re: odgięty paluszek przy piciu 10.12.14, 21:50
                    A bezrękiemu też uwagę zwrócisz, że łokciem filiżankę trzyma? Prosty mały palec to wada/odmienność anatomiczna. Zwracanie na to uwagi to jak wytykanie komuś, że mu podczas oddychania nozdrza się poruszają.
                • czarna.aza Re: odgięty paluszek przy piciu 10.11.14, 20:40
                  madzioreck napisała:

                  > I ten szacunek okazuje się poprzez pilnowanie paluszka...? Jak babcię kocham, n
                  > iektóre święte reguły s-v wskazują, że człowiek i życzliwość są chyba najmniej
                  > ważne...

                  Nic dodać, nic ująć.. Jak ktoś podejdzie odrąbać mi te moje skandaliczne palce, to chyba się nie zdziwię..
              • czarna.aza Re: odgięty paluszek przy piciu 10.11.14, 20:38
                aqua48 napisała:

                > czarna.aza napisała:
                >
                > > Nieźle.. jak się okazuje, przeszkadzać może wszystko, nawet takie drobiaz
                > gi..
                >
                > Po to są odpowiednie normy - zachowania, stroju, jedzenia, zwracania się do sie
                > bie. Żeby takie drobiazgi jak piszesz nie przeszkadzały.
                > Rezygnacja z nich, nie stosowanie się, uznanie ich za zbędny "wymysł" powoduje
                > chaos w przestrzeni społecznej
                . Wszystko staje się relatywne, zachwianiu ulega
                > waga rozmaitych gaf, ludzie nie okazują sobie nawzajem szacunku..

                Wycięłaś kawałek mojej wypowiedzi, przeczytaj proszę to, co napisałam pod tym tekstem, czyli przykłady.
                I zobacz, co sama napisałaś powyżej..

                ..bo stanęłaś po stronie właśnie tych, którym przeszkadza wszystko..
                współczuję
                • aqua48 Re: odgięty paluszek przy piciu 10.11.14, 22:50
                  czarna.aza napisała:

                  >stanęłaś po stronie właśnie tych, którym przeszkadza wszystko..

                  Nie, stoję po stronie tych, którzy starają się NIE PRZESZKADZAĆ innym, zachowując się w tym celu zgodnie z zasadami s-v.
                  Jeśli takie zachowanie przeszkadza (w myśl osoby, która "nienawidzi grzecznych ludzi"), to po prostu.. dziękuje za takie towarzystwo smile
    • mendigo Re: odgięty paluszek przy piciu 10.11.14, 20:52
      Nie mów. Może robi tak, bo myśli, że tak jest lepiej. A może robi tak nieświadomie, z przyzwyczajenia albo dlatego, że coś ma ze stawami. Tak czy siak poczuje się źle, a ty wyjdziesz na czepialską francę.
    • memphis90 Re: odgięty paluszek przy piciu 10.12.14, 21:35
      Ja nie mam w małych palcach ścięgien krótkich zginaczy i jak zginam pozostałe palce (tak, jak do trzymania kubka), to małe pozostają proste. Taka anomalia anatomiczna. W 4 palcu u obu rąk nie mam natomiast prostownika (nie jestem w stanie wyprostować samego 4 palca, ciągną go 3 i 5 palec), ale to już raczej w niczym nie przeszkadza. Często podczas trzymania napojów mały palec mam odgięty, bo musiałabym użyć zupełnie innego mięśnia. Świadomie to zrobię, nieświadomie- nie. Może koleżanka ma podobnie. Nie wynika to z "pańciowania", taka uroda.
    • moyyra Re: odgięty paluszek przy piciu 10.12.14, 23:53
      Jestem dzieckiem komuny.
      Bawiło się wtedy nożami.
      Podczas jednej z zabaw wbijałam w ziemię nóż
      i dłoń niefortunnie ześlizgnęła się po nim.
      ...przecięte ścięgna małego palca...
      do dziś mi "elegancko" odstaje.

      Nie ma na to rady i siły.

      I co wy na to ?

    • moyyra Re: odgięty paluszek przy piciu 11.12.14, 23:12

      Jestem dzieckiem komuny.
      Bawiło się wtedy nożami.
      Podczas jednej z zabaw wbijałam w ziemię nóż
      i dłoń niefortunnie ześlizgnęła się po nim.
      ...przecięte ścięgna małego palca...
      do dziś mi "elegancko" odstaje.

      Nie ma na to rady i siły.

      I co wy na to
      • ten_azorek Re: odgięty paluszek przy piciu 14.12.14, 12:56
        Śmiertelnie bałabym się osoby, która uważa odgięty paluszek za brak szacunku wobec siebie...Bo kto wie co może być dla niej przejawem takiego braku?
        Może to nie jest eleganckie, może wygląda zabawnie...Ale może komuś tak wygodnie? z Wielu powodów, najczęściej anatomicznych. Przeciwwaga jest dobrym wytłumczeniem, odginamy piąty palec dla precyzji pozostałych. Przesuwając palcem po ekranie tableta, na myszce, nawlekając igłę...

        Nie czepiajmy się drobiazgów, zycie jest takie krótkie, kto wie co usłyszymy na następnym USG itp? Cieszmy się, że tego piwa/kawy/herbaty możemy się napić razem.
        Pzdr

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka