minszelka
17.02.15, 19:05
Moja młodsza siostra przez 5 lat była w związku z chłopakiem. Przez 4 mieszkali ze sobą. Mieli wtedy po 20 lat, planowali ślub itp. Nic z tego nie wyszło, no ale zdarza się. Po roku przerwy zeszli się ze sobą, znowu razem zamieszkali a siostra wkrótce później zaszła w ciążę. Urodziło się dziecko, zaplanowali znowu ślub, ale jej narzeczony jako warunek ślubu i w ogóle dalszego życia razem postawił zrobienie badań na ojcostwo. Siostra się obraziła, ale zrobiła. I wyszło, że to nie on jest ojcem. I znowu powtarzam, takie rzeczy się zdarzają. Jak sami jednak rozumiecie w grę wchodzą gigantyczne emocje. Jak w takiej sprawie zachować się kulturalnie? Siostra jeszcze nic nie powiedziała narzeczonemu, jestem jedyną osobą (poza nią), która wie. Ojcem dziecka jest poprzedni jej partner, z którym była po rozstaniu ze swoim dawnym i teraz obecnym. Pozostają więc trzy problemy: 1. Poinformować o fakcie obecnego narzeczonego. Jak to grzecznie zrobić? Dodam, że nie ma wątpliwości, że on ją zostawi, bo wielokrotnie oświadczał, że nie wyobraża sobie wychowywać nieswojego dziecka. 2. Poinformować o fakcie byłego partnera, który związał się już z inną kobietą i planuje z nią ślub. 3. Poinformować o fakcie naszych rodziców. Jak waszym zdaniem powinno się to zrobić w sposób możliwie delikatny, ale szczery? Czy siostra, która jest zrozpaczona i przekonana, że narzeczony ją zostawi (w końcu nic formalnie ich nie łączy a on ma zasady), powinna to robić osobiście, czy lepiej, żeby ktoś inny to zrobił, np. ja? Proszę o podejście do tematu z sercem.