10.07.16, 20:57
Przyszlo mi takowy zorganizowac w takim malpim gaju (czy jak to sie nazywa). Na sam koniec jedno z dzieci jezdzac na motorze zagapilo sie i rabnelo sie w glowe nabijajc sobie porzadnego guza. Byla mi przykro, bo wiadomo, ze czlowiek czuje sie odpowiedzialny, ale jakos nie mialam wielkiego poczucia winy. Bylam w miejscu przeznaczonym dla malych dzieci, kontrolowanym, zalozylam, ze jest calkowicie bezpieczne. Kontrolowalismy oczywiscie rozpierzchniete towarzystwo na ile moglismy objac w dwojke 6 sztuk. Dzien pozniej skontaktowalam sie z matka pytajac jak sie dziecko czuje, bardziej chodzilo mi o ew. informacje czy nie ma np. zawrotow glowy, wymiotow (swiadczacych o powazniejszym problemie zdrowotnym) na co uslyszalam, ze guz jest ogrooooomny i takiego ogroooomnego to ich dziecko jeszcze nie mialo. A tak w ogole to sa na nas zli za niedopilnowanie dziecka, bo przeciez moglam sie domyslec, ze motorek dla 5 latka jest niebezpieczny. Moja corka nawet 4 lat nie miala jak zaczela na tym motorku jezdzic, nigdzie nie bylo jakiego ograniczenia wiekowego, nie wiedzialam, ze w sali zabaw, jakas zabawka z zasady jest niebezpieczna.
Nie wiedzialam jak zareagowac, przeprosilam, powiedzialam, ze jest mi przykro, ale nie czuje sie winna, dolozylismy wszelkich staran zeby dzieciaki byly bezpieczne. Ogarnialismy z mezem wszystkie sztuki, ale nie dalo sie siedziec przy jednym dziecku non stop.
Czy matka ma sluszne do mnie pretensje?
Czy ja slusznie nie do konca czuje sie winna?
Czy rzeczywiscie moglam zrobic cos co pozwoliloby uniknac tego wypadku?
Bo na moj gust zeby uniknac takiego wypadku mysialabym dzieciaki w zasadzie caly czas przy stole trzymac. Ale i przy stole wypadki sie zdarzaja, mozna sie nieszczesliwie zadlawic.
Obserwuj wątek
    • liliawodna222 Re: kinderbal 10.07.16, 21:18
      Nie przejmuj się. Zachowałaś się ok, przeprosiłaś, przejęłaś się, zadzwoniłaś.

      Czy to bliscy znajomi? Bardzo mi się nie podoba zachowanie tej kobiety i - jak znam siebie - po takim tekście ucięłabym kontakty.
      • milamala Re: kinderbal 10.07.16, 21:30
        To kiedys byla dobra znajoma. Potem w te znajomosc wtracila sie nasza wspolna (moja juz byla) znajoma i znajomosc z ta kobieta sie ochlodzila bez konkretnego powodu. Na nasze nieszczescie nasze dzieci sie bardzo lubia i zaproszenie jej dziecka na kinderbal niestety bylo oczywista oczywistoscia. Oczywiscie teraz ta znajomosc schlodzi sie zapewne bezpowrotnie.
        • liliawodna222 Re: kinderbal 10.07.16, 21:49
          Żadna strata. A dziecko pozna jeszcze dziesiątki innych dzieci.
          • milamala Re: kinderbal 10.07.16, 21:53
            Zdecydowanie zadna strata. I fakt jest faktem, w tym wieku dzieci codziennie maja innego "najlepszego"przyjaciela. Takie ich prawo rozwojowe.
    • techio Re: kinderbal 29.04.17, 00:50
      Hej, co myślicie o zorganizowaniu urodzinek na ściance wspinaczkowej? Jest to ostatnio dość popularne. Wiem, że w Krakowie można zorganizować taką imprezę na ściankach wspinaczkowych Forteca, mają dwie lokalizacje - na Ludowej i Racławickiej. Moim zdaniem to dość fajny pomysł, przecież dzieciaki lubią być aktywne smile
      • matylda1001 Re: kinderbal 29.04.17, 00:58
        A Ty spamerze jesteś właścicielem tej ścianki czy tylko naganiaczem klientów?
      • minniemouse Re: kinderbal 29.04.17, 00:59
        Super sprawa, tylko:

        1. kto za to zaplaci i ile?
        2. czy jest to odpowiednie do wieku dzieci?
        3. czy bedzie wystarczajca ilosc opiekunow pilnujacych dzieci?
        4. czy logistyka bedzie odpowiednio wczesniej uzgodniona - kto, gdzie, czym jak dzieci zawiezie i odbierze z domu do lokalu i vice versa?
        5. co z jedzeniem? z tortem?
        itd itp

        Poza tym to naprawde super pomysl, bo rzeczywscie lepiej zeby dzieci mialy aktywny, zorganizowany czas, fajnie razem spedzony.

        Minnie
    • anaiss Re: kinderbal 29.04.17, 11:06
      Ja myślałam, że na kinderbale to goście przychodzą ze swoimi opiekunami i każdy trochę jednak pilnuje swojego dziecka.
    • kaz_nodzieja Re: kinderbal 02.05.17, 10:56
      Zapewne to słynna holenderska asertywność i życzliwość wobec innych o której wspominałaś.
      • milamala Re: kinderbal 13.06.17, 11:22
        kaz_nodzieja napisała:

        > Zapewne to słynna holenderska asertywność i życzliwość wobec innych o której ws
        > pominałaś.

        Holenderskosci w tej sprawie bylo malo. Rodzice tego dziecka to Polacy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka