ewa_2009
24.03.17, 21:18
Syn ma przed maturą korepetycje z jednego z kluczowych przedmiotów. Nauczyciel polecony przez znajomych (uczył ich dziecko, byli bardzo zadowoleni i ze współpracy i z wyników). Jest to osoba, która obecnie nie pracuje zawodowo.
Niestety u nas są ciągłe problemy organizacyjne. Oto kilka przykładów: nauczyciel miał przychodzi na 17, po 2 tygodniach spóźniania się zaproponował 18 (bo jedzie z innych korepetycji). Zgodziliśmy się, pomimo iż komplikowało to nam pewne sprawy. Dalej spóźnia się, teraz zdąża z trudem na 18.30. 2 tygodnie temu odwołał lekcję (w dniu, w którym miała się odbyć), poprosiłam o przełożenie jej na inny dzień (syn miał sprawdzian), okazało się o niemożliwe. Dzisiaj miała być lekcja, wczoraj dostałam smsa, że może w niedzielę, a jeśli nie to do środy nie będzie go we Wrocławiu.
Nauczyciel uczy dobrze, ale czasu jest coraz mniej, a lekcje odbywają się średnio 2 z 3. Rozwala mnie też poczucie, że nie można niczego zaplanować, bo nie wiadomo, czy lekcja się odbędzie. Chcę z nim porozmawiać, ale za bardzo nie wiem jak to zrobić, żeby być i grzeczną i stanowczą (wiem, mam problem). Pomóżcie proszę.