06.09.19, 13:05
Jak w XXI wieku ubrać się do opery? Jadę z daleka, chce zabrać jak najmniej bagażu, poradźcie. Wyjazd na 2 dni pociągiem, dwa wyjścia.
Obserwuj wątek
    • aqua48 Re: do opery 06.09.19, 13:29
      Ostatnio (też na wyjeździe, tyle że dłuższym) miałam na sobie w operze czarną skórzaną spódnicę ołówkową i czarną mieniącą się lekko bluzkę ze srebrną nitką. Do tego zamszowe baleriny. Było ok.
      Zazwyczaj jadę z bagażem podręcznym i biorę kilka rzeczy które można zestawiać na wiele sposobów, spódnica i baleriny przydały się też na inne okazje. W operze ludzie byli ubrani różnie - od wieczorowych kreacji do podkoszulków.
    • katja.katja Re: do opery 06.09.19, 13:35
      Klasycznie. Spódnica i marynarka, do tego eleganckie obuwie.
      Albo elegancka sukienka.
      W ostateczności jak nie lubisz sukienek - czarne materiałowe spodnie i biała bluzka.
    • mmoni Re: do opery 06.09.19, 19:03
      O ile to nie premiera, to nie musisz się bardzo stroić. Co ciekawe, niedawno byłam w teatrze o profilu musicalowym i wydaje mi się, że tam babki były bardziej odstawione, niż w operze.
      • katja.katja Re: do opery 06.09.19, 21:15
        Lepsze odstawienie niż dżinsy i sportowa koszulka.
        • engine8 Re: do opery 06.09.19, 21:40
          A i tak ubranych widzialem w operze
        • bene_gesserit Re: do opery 06.09.19, 22:58
          Niedoubranie jest równie żenujące co nadubranie.
          • minniemouse Re: do opery 07.09.19, 01:25
            Po prostu elegancko
            Kobiety w kwestii ubioru mają nieco łatwiej, powinny ubrać się po prostu elegancko. Dobrym wyborem będzie ciemna, sukienka, mała torebka i trochę biżuterii. Panie powinny unikać wielkich toreb i ubłoconych kozaków, które raczej nie nadają elegancji.

            Jak sie ubrac do opery

            - przy okazji dobre rady i dla panow smile

            Minnie
            • bene_gesserit Re: do opery 07.09.19, 10:21
              Twierdzenie, że elegancki strój wyklucza ubłocone obuwie, nadaje się do wyhaftowania na makatce, wraz ze stosowną ilustracją.
            • katja.katja Re: do opery 07.09.19, 18:57
              A to by się przydało moja Droga. Do dziś pamiętam jak niektórzy (głównie Panowie) młodzi byli ubrani w Operze Wrocławskiej, jak na piwo z kumplami.
              • engine8 Re: do opery 07.09.19, 22:22
                No nie wazne jak ale w co i jakiej marki to bylo....
                Zobacz teraz jak sie ubieraja "gwiazdy" ktore sa przykladami mody - obcisle i za krotkie spodnie, obcisla marynarka ze sienie dopina i jakie buty do tego ? Trampki oczywiscie .... Ale marka jaka smile
            • nocnymarek2 Re: do opery 11.09.19, 05:37
              minniemouse napisała:

              > Jak sie ubrac do opery
              >
              > - przy okazji dobre rady i dla panow smile

              "pod szyją obowiązkowo powinien znaleźć się krawat lub
              mucha. Osobiście jestem zwolennikiem tej drugiej opcji."

              Wydaje mi się, że zwolennik opcji muszej chciałby, żeby
              panowie podchodzili nie tylko pod jego gust estetyczny,
              ale i orientacyjny. Akapit o panach trzy razy dłuższy niż
              o paniach.
            • kawainka1980 Re: do opery 17.09.19, 08:43
              Dziekuję smile
    • milamala Re: do opery 07.09.19, 01:39
      Ostatnio bylam w jednej z moich bardziej wyjsciowych bluz, dzinsach i kozaczkach na obcasach. Nie roznilam sie specjalnie od innych gosci.
      • engine8 Re: do opery 07.09.19, 03:12
        No bo na wsiach tak chodza.. Jedynie jeansy i kozaki musza byc dobrej marki i brdzo drogie i to trzeba widziec na odleglosc... smile
        • bene_gesserit Re: do opery 07.09.19, 10:22
          O tak, te wsiowe ludzie, elegancji nie znajo, miastowe za to takie bardziej światowe, wiedzo jak sie ubrać i na internetach szyku zadajo.
          • engine8 Re: do opery 07.09.19, 17:57
            No a moze to nieprawda?
            • bene_gesserit Re: do opery 07.09.19, 20:01
              Poważnie uważasz, że sam fakt zamieszkiwania w mieście czyni cię obytym?
              Bo jeśli mieszkasz w mieście to twoje komentarze o wsiowych ludziach są mocno wieśniackie, bez obrazy. Zdziwko czyli.
              • engine8 Re: do opery 07.09.19, 22:06
                "Poważnie uważasz, że sam fakt zamieszkiwania w mieście czyni cię obytym? "
                Nie. Przeciez ja mowilem cos dokladnie odwrotnego..
        • milamala Re: do opery 07.09.19, 22:20
          engine8 napisał(a):

          > No bo na wsiach tak chodza..

          Mieszkam prawie na wsi to by sie wiec prawie zgadzalo.
      • mim_maior Re: do opery 07.09.19, 10:44
        Jeśli w Holandii, to nic dziwnego - pójście w piżamie do sklepu po bułki nie jest tam specjalnie dziwne.
        • bene_gesserit Re: do opery 07.09.19, 11:17
          W Polsce to wiadomo - do sklepu po bułki obowiązkowa garsonka, szpilki i włosy sztywne od lakieru. Takie różnice międzykulturowe.
          • mim_maior Re: do opery 07.09.19, 13:47
            Czyżby nie było nic pomiędzy?
          • katja.katja Re: do opery 07.09.19, 18:58
            Nie moja Droga. W Polsce do wyjścia do sklepu po prostu ubiera się inaczej niż w piżamę i podomki.
            Równie dobrze może być to garsonka, jeśli robi je osoba pracująca, która ma taki dress code i robi zakupy przed lub po pracy jak i zwykłe dżinsy oraz koszulka.
            • mim_maior Re: do opery 07.09.19, 20:01
              Kluczowe jest to, że u nas wychodząc z domu, po prostu człowiek się ubiera. W ogóle ubiera. Tzn. nie ma zwyczaju wychodzić w bieliźnie - ani dziennej, ani nocnej. Są jednak okolice, gdzie abnegacja jest powszechna - panie i panowie uważają, że jako jednostki są tak wyjątkowi, że już nie muszą nic więcej. Nawet ubrać się wychodząc z domu.
              • bene_gesserit Re: do opery 07.09.19, 20:02
                ...mogą też mieć różne nieciekawe choroby wieku starczego albo wieloletnią depresję, czyli być chorzy.
                Ale twoje domniemania świadczą o tobie.
                • katja.katja Re: do opery 07.09.19, 20:11
                  Mam wieloletnią depresję. Nigdy nie wyszłam do sklepu w piżamie.
                  • bene_gesserit Re: do opery 07.09.19, 20:22
                    Wszystko przed tobą.
                    • katja.katja Re: do opery 07.09.19, 20:26
                      Jestem w takim wieku, że raczej za mną.
                      • bene_gesserit Re: do opery 07.09.19, 20:35
                        Choćby jutro. O ile oczywiście dożyjesz.

                        Gdybyś wiedziała cokolwiek o depresji, to być może skumałabyś, że depresja może mieć i różne pochodzenie i bardzo różną postać. Od stanu, który jest wywołany przemijającymi czynnikami zewnętrznymi i który da się ustabilizować farmakologią przez 'myśli S', totalną niemoc po depresję psychotyczną. Pełny przekrój nieszcześć, nawet jeśli istotnie cierpisz na wieloletnią depresję to nie oznacza, że miałaś wszystkie możliwe objawy.
                        • katja.katja Re: do opery 07.09.19, 20:41
                          Trafiłaś jak kulą w płot. Moja matka po wielu latach tej choroby popełniła samobójstwo. Na tę chorobę choruję ja i ostatnio niestety inny członek rodziny.
                          Nie przepraszaj...
                          • bene_gesserit Re: do opery 07.09.19, 20:44
                            Nie przepraszam, bo cię nie obraziłam. Nadal: jeśli według ciebie fakt, ze ty nie wyszłaś do sklepu w piżamie cokolwiek zmienia w tej dyskusji, to się zwyczajnie mylisz.
                            • katja.katja Re: do opery 07.09.19, 21:35
                              Osoba chora na depresję jednak gdy ma wyjść po codzienne produkty się ubierze.
                              • bene_gesserit Re: do opery 07.09.19, 22:31
                                No właśnie. Nie masz większego pojęcia o tej chorobie.

                                Skoro problem dotyczy ciebie i twojej rodziny, proponuję - życzliwie - żebyś poczytała więcej. Świadomość jakoś tam może pomóc.
                                • katja.katja Re: do opery 07.09.19, 22:48
                                  Mam bardzo dużą wiedzę o tej chorobie.
                                  • bene_gesserit Re: do opery 08.09.19, 11:29
                                    ....deklaratywną. Istotnie.
                            • katja.katja Re: do opery 08.09.19, 11:21
                              I jak żyję tyle lat nigdy nie widziałam nikogo w piżamie w sklepie, chorego lub zdrowego.
                              Jeśli Ty tak chodziłaś to byłaś raczej wyjątkiem w regule, chyba, że było to na emigracji.
                              Znajoma, która wyemigrowała na Wyspy zamieszkała na tanim osiedlu, złożonym głównie z "zasiłkowiczów", tam był częsty widok w sklepach.
                              Idąc Twoi tropem zasiłkowicze to głównie chorzy na depresję.
                              • bene_gesserit Re: do opery 08.09.19, 11:30
                                Jak już napisałam, współczesne stroje i współczesne piżamy często wyglądają tak samo, więc?
                                Idąc moim tropem nie powinniśmy pochopnie - a zwłaszcza pogardliwie - oceniać działań tych, których nie znamy. Takie domysły świadczą jedynie o domyślającym się.
                                • katja.katja Re: do opery 08.09.19, 11:49
                                  Pokaż przykład takiego ubrania, może być np. z jakiejś strony typu Zalando.
                                  • bene_gesserit Re: do opery 08.09.19, 14:02
                                    www.zanninimode.de/elegant-pyjamas-fr?product_id=305
                  • engine8 Re: do opery 07.09.19, 22:11
                    Wstydzisz sie? Ciekawe dlaczego? Bo brzydka, tania, nieswiezo pachnie czy jeszcze cos tam?
              • engine8 Re: do opery 07.09.19, 22:09
                Skoro ja spie w T-shircie ktory jest normalnym takim i jedynie pelni role pizamy wiec jakie to ma znaczenie czy ja wychdzie w "pizamie" cxyli koszulce nocnej czy w koszulce z krotkim rekawem a wiec dziennej?
              • snajper55 Re: do opery 09.09.19, 16:18
                mim_maior napisała:

                > Kluczowe jest to, że u nas wychodząc z domu, po prostu człowiek się ubiera. W o
                > góle ubiera. Tzn. nie ma zwyczaju wychodzić w bieliźnie - ani dziennej, ani noc
                > nej.

                Piżama to nie bielizna.

                S.
                • bene_gesserit Re: do opery 09.09.19, 18:19
                  No nie wiem.
                • aqua48 Re: do opery 10.09.19, 08:12
                  snajper55 napisał:

                  > Piżama to nie bielizna.

                  Oczywiście, że bielizna. Nocna.
            • bene_gesserit Re: do opery 07.09.19, 20:03
              Podejrzewam, że ci, którzy wychodzą do sklepu w stroju cokolwiek domowym typu podomka albo piżama, nie stroją się w nie specjalnie do wyjścia, tylko wychodzą tak, jak stoją.
              I: wiele strojów dziennych wygląda współcześnie jak piżamy i na odwrót: niektóre elementy piżam można nosić swobodnie jako (niekiedy bardzo eleganckie) części stroju dziennego. Pozostaje pytanie kto jest sędzią piżam, tzn kto ocenia, co jest piżamą, a co nie.

              I: o ile w miarę schludna, i zakrywająca wszystko co trzeba, piżama w sklepie mi kompletnie nie przeszkadza.
              • mim_maior Re: do opery 07.09.19, 20:13
                Ha, w pewnym mieście (Benelux) mieszkałam w kilku miejscach i zawsze jakiś chłop czy baba prosto z pościeli w lokalnym spożywczaku czochrali się po niedbałej fryzurze, przyglądając się pieczywu. Nie przeszkadzało mi to, choć teraz zaczynam się martwić, że to może byli ludzie z problemami psychicznymi (starzy nie byli). Musowo mają tam jakąś epidemię.
                Choć optymistycznie obstawiam zwykłe lenistwo i abnegację. I ich społeczną akceptację.
                • bene_gesserit Re: do opery 07.09.19, 20:21
                  mim_maior napisała:

                  > Ha, w pewnym mieście (Benelux) mieszkałam w kilku miejscach i zawsze jakiś chło
                  > p czy baba prosto z pościeli w lokalnym spożywczaku czochrali się po niedbałej
                  > fryzurze, przyglądając się pieczywu.

                  Może to kwestia tego, że wybierałaś akurat takie, ekhem, dzielnice?

                  Nie przeszkadzało mi to, choć teraz zaczyn
                  > am się martwić, że to może byli ludzie z problemami psychicznymi (starzy nie by
                  > li). Musowo mają tam jakąś epidemię.

                  Z tego, co wiem, w krajach Beneluxu bardzo dba się o integrację osób z tego typu dolegliwościami. Nawet ciężko chorzy mogą mieszkać niemal samodzielnie i pracują. Ale fakt, bardziej elegancko byłoby ich zamknąć w gettach w postaci szpitali psychiatrycznych, jak w Polsce.

                  > Choć optymistycznie obstawiam zwykłe lenistwo i abnegację. I ich społeczną akce
                  > ptację.

                  Myślę, że idealnie nadawałbyś się na członkinię Policji Mody. Ty i twoi koledzy z odpowiednich służb wink
                  • katja.katja Re: do opery 11.09.19, 08:41
                    Naprawdę uważasz, że większość osób, które widziała forumka to były osoby w depresji, a nie zdrowe mające w dudzie nasze (polskie) normy, że do sklepu nie wychodzimy w bieliźnie, zwłaszcza, że w tym kraju tolerancja na dziwaczne ubiory jest większa?
                    Na czym opierasz swoje domysły?
                    • bene_gesserit Re: do opery 11.09.19, 20:10
                      Naprawdę uważam, że nie powinno się snuć pochopnych domysłów nt całkiem obcych ludzi.
                      Życzliwość jest postawą s-v, i to akurat ma sens.
                      • katja.katja Re: do opery 11.09.19, 20:53
                        Natury nie oszukasz.
                        W naszym pradawnym mózgu jest wrodzony silny lęk przed odmiennością fizyczną.
                        Jeżeli widzimy kogoś odmiennie ubranego w stosunku do czasu i miejsca w którym się znajduje nasz mózg uruchamia "alert", że coś tu może być nie tak.
                        I z reguły jest.
                • engine8 Re: do opery 07.09.19, 22:13
                  To znaczy sie wybieralas jakies kiepskie miejsca do mieszkania?
              • katja.katja Re: do opery 07.09.19, 20:13
                Pokaż przykład stroju dziennego, ale "nie domowego" który wygląda jak pidżama.
                Czy przeszkadza to nie wiem bo ani razu nie widziałam osoby na tyle powalonej by poszła po zakupy w piżamie.
                • engine8 Re: do opery 07.09.19, 22:16
                  O jeden rozmiar za duza koszulka z krotkim rekawem i krotkie gacie z bawelny z wzorkiem no jak z Hawaii.. I to z napisami np Levis...
                  Ludzi w tym chodza na codzien a ja w tym spie...
                  Mozemy sie spotkac w tym samy sklepie, tak samo ubrani i ja bede w pizamie a ten drugi w stroju wyjsciwym
                • nocnymarek2 Re: do opery 11.09.19, 05:51
                  katja.katja napisała:

                  > Pokaż przykład stroju dziennego, ale "nie domowego" który
                  > wygląda jak pidżama.

                  www.fakt.pl/kobieta/plotki/przyszla-na-gale-w-pizamie-ale-markowej/klf961q#slajd-1
                  > Czy przeszkadza to nie wiem bo ani razu nie widziałam osoby
                  > na tyle powalonej by poszła po zakupy w piżamie.

                  Na zakupy, to może nie, ale na galę z wychodkiem... znaczy się,
                  ścianką...
                  • katja.katja Re: do opery 11.09.19, 08:38
                    Zdaniem naszej forumowiczki celebrytka jest pogrążona w depresji, stąd ta piżama.
              • mmoni Re: do opery 07.09.19, 21:33
                Koleżanka mieszkała na początku tego stulecia w pewnej krakowskiej dzielnicy, gdzie z racji dużej ilości nowych bloków i bliskości do centrum wiele klubów wynajmowało mieszkania dla piłkarzy, w tym również dla Radosława Majdana. Wspomina ona, ze pewnego poranka Dorota Rabczewska (która jeszcze wtedy nie była słynną Dodą, a tylko dziewczyną Majdana) wywołała sensację w miejscowym sklepie mięsnym, schodząc po zakupy w szlafroczku i wałkach na głowie.
                • katja.katja Re: do opery 11.09.19, 10:13
                  I co w tym śmiesznego? Pewnie miała depresję!
              • engine8 Re: do opery 07.09.19, 22:12
                Dokladnie - bo skad to wiadomo co jest pizama a co nia nie jest?
                • mim_maior Re: do opery 09.09.19, 09:34
                  Starsi panowie często nie umieją tego odróżnić. I raczej już się nie nauczą.
                  • nocnymarek2 Re: do opery 11.09.19, 05:45
                    mim_maior napisała:

                    > Starsi panowie często nie umieją tego odróżnić. I raczej już się nie nauczą.

                    Twój takt - jak zwykle - międzygalaktyczny.
                    • mim_maior Re: do opery 11.09.19, 09:22
                      Trzeba się zdecydować: albo merytoryka, albo oszczędzanie prawdy słabszym. Ja wolę ludzi traktować poważnie, ale jak trzeba, to do tych wrażliwych forumowiczów będę od dziś przemawiać lukrowym głosikiem.
                      • bene_gesserit Re: do opery 11.09.19, 20:13
                        Przemawiaj, śmiało. Będzie jak ożywczy zefir.
                      • nocnymarek2 Re: do opery 11.09.19, 23:22
                        mim_maior napisała:

                        > Trzeba się zdecydować: albo merytoryka, albo oszczędzanie
                        > prawdy słabszym.

                        Merytoryka nadętego bufona. A jesteś silniejsza tylko
                        w niewyparzonej gębie, bo intelektualnie ograniczona
                        jesteś do układania widelców.
        • engine8 Re: do opery 07.09.19, 17:59
          I co jest najbardziej dziwne? Bulki, sklep czy pizama?
          • mim_maior Re: do opery 07.09.19, 20:05
            Może dawno nie byłeś w Europie, ale u nas, w Starym Świecie, są okolice, gdzie ludzie uważają, że wychodząc z domu należy się ubrać i uczesać, a są i takie, gdzie jest im wszystko jedno. Ot, takie lokalne różnice. W zależności od tego, gdzie pojedziesz, to na ulicy masz przewagę miłych lub przykrych wrażeń estetycznych. Są nawet zakątki, gdzie krowy bywają ładniejsze od swoich właścicielek. Ale nie ma w tym nic dziwnego.
            • bene_gesserit Re: do opery 07.09.19, 20:24
              mim_maior napisała:

              > Może dawno nie byłeś w Europie, ale u nas, w Starym Świecie, są okolice, gdzie
              > ludzie uważają, że wychodząc z domu należy się ubrać i uczesać, a są i takie, g
              > dzie jest im wszystko jedno. Ot, takie lokalne różnice.

              Co prawda, to prawda.
            • engine8 Re: do opery 07.09.19, 22:17
              No nie, ciagle takie zacofanie? A mowi sie ze europa postepowa i na taki eniewzne rzczy ciagle sie jeszcze zwracaa uwage??
              • mim_maior Re: do opery 09.09.19, 09:36
                Umyć się i ubrać przed wyjściem to raczej postęp w stosunku do opcji: wyjdę z jaskini tak, jakem się w niej w nocy przewrócił i zachrapał.
            • snajper55 Re: do opery 09.09.19, 16:21
              mim_maior napisała:

              > Może dawno nie byłeś w Europie, ale u nas, w Starym Świecie, są okolice, gdzie
              > ludzie uważają, że wychodząc z domu należy się ubrać i uczesać

              Jeśli ktoś chodzi po domu nago lub w samych majtkach - to tak, wielu uważa, że powinien się ubrać. Jednak jeśli człowiek chodzi po domu ubrany, to przed wyjściem z domu ubierać się nie musi.

              S.
        • milamala Re: do opery 07.09.19, 22:23
          mim_maior napisała:

          > Jeśli w Holandii, to nic dziwnego - pójście w piżamie do sklepu po bułki nie je
          > st tam specjalnie dziwne.

          Nigdy tego nie zaobserwowalam, ale ogolnie faktycznie chyba mniej przywiazuja uwage do stroju. Choc warstwy wyzsze owszem nosza sie stosownie do warstwy.
    • annthonka Re: do opery 07.09.19, 17:28
      Jak już ktoś napisał - ciemna sukienka, nieduża torebka, w miarę eleganckie buty i będzie ok.
      • engine8 Re: do opery 07.09.19, 18:00
        A o wlosach nie napisali? Aha i o prysznicu przed oraz perfumach... i dezodorantach ktore mozna waniaja.
        • annthonka Re: do opery 07.09.19, 18:53
          Sarkazm zupełnie niepotrzebny.

          Dziewczyna chce wyglądać stosownie do okazji, być może nieczęsto chodzi do opery, a dodatkowym ograniczeniem jest dla niej niewielki bagaż. Bardzo dobrze, że pyta.
          • engine8 Re: do opery 07.09.19, 22:19
            A pyta bo nie wie? Nigdy w operze nie byla? I liczy na to ze tu sie dowie? LOL
            • mmoni Re: do opery 08.09.19, 12:43
              Może nigdy nie była, nie licząc szkolnej wycieczki na "Straszny dwór". Nie ma obowiązku bywać w operze, zwłaszcza jeżeli nie mieszka się w mieście takową posiadającą, a wyjazd do niej, poza niemałym kosztem biletów, wiąże się z koniecznością zorganizowania dojazdu, powrotu (późną nocą, trudnego dla niezmotoryzowanych) i czasem jeszcze załatwienia opieki nad dziećmi. Może na hasło "ubiór do opery" przychodzi jej do głowy jedynie Margaret Dumont w "Nocy w operze" i obawia się, że bez futra, tiary i długich rękawiczek wezmą ją tam za bileterkę.

              Naśmiewanie się z nowicjuszy w jakiejkolwiek dziedzinie - opera, język obcy, siłownia - świadczy źle tylko o tym, kto się naśmiewa. Każdy kiedyś zaczynał robić coś nowego i obawiał się, ze wypadnie głupio, a komentarze mądrali, którzy od niemowlęctwa mają wykupioną lożę w MET tylko to podsycają.
            • kawainka1980 Re: do opery 17.09.19, 08:45
              Pytam bo byłam na operze jako nastolatka. 20 lat temu.
        • snajper55 Re: do opery 09.09.19, 16:15
          engine8 napisał(a):

          > A o wlosach nie napisali? Aha i o prysznicu przed oraz perfumach... i dezodora
          > ntach ktore mozna waniaja.

          Prysznicu oraz perfumach? Chyba prysznicu albo perfumach?

          S.
      • kawainka1980 Re: do opery 17.09.19, 08:46
        smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka