Dodaj do ulubionych

Pozdrawiam

04.03.20, 20:45
Od paru miesięcy, może od pół roku, słyszę to słowo codziennie.
Kiedyś było używane jedynie na zakończenie listu lub emaila, teraz w zasadzie jako obowiązkowe zakończenie rozmowy telefonicznej. 'Pozdrawiam, do widzenia'.

Wiem, że język się zmienia, ale mnie to denerwuje jakoś. I skąd się to wzięło (mam swoją teorię, chętnie posłucham waszych).

Pozdrawiam,


--
śpiewali kiepsko, ale bronili swego prawa do fałszowania
Obserwuj wątek
      • kocynder Re: Pozdrawiam 04.03.20, 22:59
        Ok. Nie "Miłego dnia". Czym proponujesz zastąpić? Np kurier. przynosi paczkę. "Do widzenia"? Ok, ale ani nie mam zamiaru go oglądać, ani mi zależy, żeby to on właśnie następnym razem w moje progi z paczką zawitał. To "miłego dnia", choć kalka z angielskiego, jest bardziej... Hmmm... Życzliwe a równocześnie "uczciwsze" niż nasze "do widzenia". Bo na "widzeniu" mi nie zależy, ale ponieważ kurier był sprawny, dostarczył przesyłkę szybko i bez uszkodzeń, to co mi szkodzi, życzyć mu miłego dnia? wink

        --
        Kocynder - w gwarze śląskiej słowo określa sytuację ciężką do ogarnięcia, którą ciężko unieść - a wszyscy myślą, ze to coś od "kotka"... 3smile
        • annthonka Re: Pozdrawiam 05.03.20, 12:53
          "Dziękuję, do widzenia" w zupełności wystarczy. "Do widzenia" jest przecież interpretowane jako pożegnanie, ale nie chęć zobaczenia tej osoby ponownie. Tak samo jak "dzień dobry" jest powitaniem, a niekoniecznie życzeniem rozmówcy dobrego dnia.

          "Miłego dnia" w moim odczuciu też zaczyna przyjmować formę obojętnego pożegnania, bo już na zakończenie rozmowy klepią to panie kasjerki, pracownicy infolinii, kurierzy itp. Jak dla mnie w warunkach polskich nadal sztuczne.
        • mmoni Re: Pozdrawiam 10.03.20, 21:01
          Za dużo o tym myślisz. W południowych NIemczech czy Austrii wszyscy mówią na powitanie "Gruss Gott" i nie oznacza to deklaracji wiary. To po prostu dźwięki, które w danej kulturze wypada wyemitować z paszczy w określonej sytuacji międzyludzkiej.

          Przypomniały mi się listy wymieniane pomiędzy Puszkinem a Dantesem i tym jego kochankiem/opiekunem. Wyzywa ich od najgorszych, a na końcu pisze "mam zaszczyt pozostać uniżonym sługą" czy coś w tym rodzaju.

          --
          Nika
      • heniek.8 Re: Pozdrawiam 06.03.20, 06:32
        basia_styk napisała:

        > Mnie to też okropnie denerwuje.

        czy "zdenerwowanie" to na pewno stan w który cię to wprowadza?
        jak to się manifestuje w praktyce?

        wracasz do domu z pracy, mąż widzi że coś się dzieje i pyta "czy coś się stało?"
        - nie, nic!
        - na pewno? wyglądasz na poirytowaną
        - na pewno nic!
        - Basiu, mam wrażenie że znowu oddalamy się od siebie, chciałbym żebyś pamiętała że możesz mi powiedzieć o wszystkim
        - no dobrze, powiem! chodzi o to że w pracy dostałam maila i w stopce było napisane "pozdrawiam"
      • minniemouse Re: Pozdrawiam 05.03.20, 04:41
        - ale polskie "do widzenia" nie znaczy chyba dosłownie/dokładnie to samo co "do ponownego zobaczenia" tylko "żegnaj",
        i ma znaczenie wyłącznie metaforyczne. jest to po prostu zwrot stosowany na zakończenie spotkania jako formula grzecznościowa na, ze tak powiem, grzeczne 'odprawienie' gościa bądź interesanta itp.
        osobiście z forma 'pozdrawiam' na początku email lub listu nie spotkałam się (jeszcze).
        wszakże występowanie takiego zjawiska "witam", "pozdrawiam", imo, świadczy o niedosycie społeczeństwa w zakresie słownictwa w tej dziedzinie - chyba jakby jest pragnienie by to poszerzyć?
        - może warto sięgnąć do dawnych, kwiecistych form pozdrowień i wyrażania szacunku? takie "Z Najwyższym szacunkiem", "Witam Wielmożną Pannę", "Kłaniam Sie, itd itp - czyż nie piękne były smile

        Minnie

        --
        Savoir Vivre czyli jak się zachować
        • horpyna4 Re: Pozdrawiam 05.03.20, 09:13
          He, he... przypomniałaś mi coś, o czym słyszałam dawno temu od mojej mamy, osoby przedwojennej. Chodzi o zwyczajowe teksty wygłaszane do klientów przez sprzedawców starej daty.

          Mama (warszawianka) podczas pobytu (przedwojennego, albo tuż po wojnie) w Krakowie nie mogła zrozumieć tego, co ekspedienci mówią klientowi na pożegnanie. Było to wygłaszane w zawrotnym tempie, jednym tchem, jako utarta formułka. Ale była ciekawa tego regionalnego zwyczaju, więc zaczęła się uważnie wsłuchiwać, aż wreszcie udało się jej "rozszyfrować" tekst: "całuję rączki, padam do nóżek".
        • basia_styk Re: Pozdrawiam 05.03.20, 09:41
          minniemouse napisała:

          > osobiście z forma 'pozdrawiam' na początku email lub listu nie spotkałam się
          > (jeszcze).

          Nie mówimy o słowie pisanym, tylko o mówionym: rozmowa telefoniczna, ktoś kończy mówiąc "Do zobaczenia i pozdrawiam". Bez sensu...

          W mailach na końcu zawsze używam "Pozdrawiam" pisząc do kogoś równego mi statusem. Jeśli to szef, to stosuję staroświeckie "Z poważaniem" smile Natomiast przestałam stosować formę "Łączę pozdrowienia", brzmi to trochę jak nowomowa i do tego urzędnicza.
          • 10iwonka10 Re: Pozdrawiam 06.03.20, 08:02
            Mnie sie wydaje ze w języku polskim jest takie troche pomieszanie tradycyjnych polskich form i zapożyczony ch z języka angielskiego. Różnica jest troche w tym ze w naszej kulturze/jezyku my jesteśmy dosc dosłowni w tym co. mówimy natomiast język angielski jest bardzo kwiecisty.Milego dnia moze ci ;powiedzieć każdy np. kasjerka w supermarkecie natomiast ja bym mogla tego użyć ale do kogoś kogo dobrze znam. Np idę ulica spotykam dobra znajoma chwile porozmawiamy i wtedy 'Miłego dnia' na pożegnanie jest ok. Mnie zawsze śmieszy ( jeszcze tego nie zapożyczyliśmy?) gdy ktoś odchodzi z pracy ,kupuje sie pożegnalna kartkę ,każdy sie podpisuje i ludzie pisza 'keep in touch' ludzie z których sie ledwo znalo.Zswrot który nic nie znaczy bo pewno juz tej osoby na czy n ie zobaczymy.
            • lumeria Re: Pozdrawiam 06.03.20, 20:56
              >my jesteśmy dosc dosłowni w tym co. mówimy

              Tak Ci się wydaje. Np. próbowałaś kiedyś przetłumaczyć zwrot "uprzejmie proszę o"? Albo "do zobaczenia'? Do zobaczenia czego?

              Polacy maja swoje skróty myślowe w języku - anglojęzyczni swoje. Nasze wydaja sie oczywiste i znajome, ichnie wycudowane.
              • znana.jako.ggigus Re: Pozdrawiam 09.03.20, 22:25
                do zobaczenia/oslyszenia/wiszenia to normalen pozegnanie i oznacza do ponownego spotkania/zobaczenia/uslyszenia.


                --
                ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
              • annthonka Re: Pozdrawiam 10.03.20, 10:09
                lumeria napisała:

                > o"? Albo "do zobaczenia'? Do zobaczenia czego?

                Do zobaczenia nie czego tylko kogo, a konkretnie osoby, z którą się właśnie żegnasz. Odpowiednikiem angielskim jest "see you".
              • 10iwonka10 Re: Pozdrawiam 11.03.20, 09:33
                Nie do konca. Do zobaczenia to do zobaczenia .....do zobaczenia następnym razem. Angielskie zwroty tłumaczone bardziej'doslownie' sa nieszczere. ' Keep in touch'- to badzmy w kontakcie choc tak naprawdę nie mamy ochoty tej osoby juz więcej widzieć .
                • heniek.8 Re: Pozdrawiam 11.03.20, 09:50
                  10iwonka10 napisała:

                  > ' Keep in to
                  > uch'- to badzmy w kontakcie choc tak naprawdę nie mamy ochoty tej osoby juz wię
                  > cej widzieć .

                  w j. polskim odpowiednikiem jest "musimy się kiedyś spotkać, zdzwonimy się"
    • heniek.8 Re: Pozdrawiam 06.03.20, 06:34
      ja piszę pozdr albo - kiedy mam więcej czasu - to nawet pozdro

      nie denerwuję się tym, zresztą nawet gdyby w podpisie było "wal się" to też bym się nie denerwował smile
    • kieszonkowa Re: Pozdrawiam 06.03.20, 12:31
      Irytacja zwrotami "pozdrawiam" czy "miłego dnia" w ogóle mnie nie dziwi. Z jakiej racji ktoś ma się czuć przeze bene-g. pozdrowiony?? I te życzenia miłego dnia...! Ogromna część społeczeństwa nie życzy i nie ma zamiaru życzyć nikomu miłego dnia - i te naleciałości językowe proszę kochanego państwa należałoby z języka rodzimego natychmiastowo i bezwzględnie usunąć.

      Nie może być tak, że Polak Polaka normalnie pozdrawia ot tak sobie, nie znająć go i nie będąc w stu procentach pewnych czy nieznajomy ów na te pozdrowienia sobie zasłuzył - swoim pochodzeniem, majątkiem i stanem posiadania, statusem własnym na drabinie społecznej. Polacy tradycyjnie witają i żegnają się pomrukami, jadowitym spojrzeniem, wyniosłym parsknięciem lub zdegustowaniem wyrażonym w wydęciu ust. I teraz wyobrazmy sobie, że ulegając językowym kalkom bene_g. przez przypadek pozdrawia kogoś, kogo normalnie omija wzrokiem z najwyższą starannością. Lub co gorsza - kogoś, kto nie jest równie jak bene_g. nienagannie wychowany, tolerancyjny, życzliwie usposobiony światu. Czy komuś takiemu bene_g. naprawdę miałaby życzyć udanego dnia?? Zdenerwowanie założycielki wątku w tym przypadku uważam za absolutnie zrozumiałe.

      Wprowadzanie
      • bene_gesserit Re: Pozdrawiam 07.03.20, 11:38
        Nie rozumiesz, ironia jak kulą w płot, zupełnie obok tematu.
        Zwrot 'pozdrawiam' pod koniec listu/meila to zwrot historycznie pisany. Nagle - niemal z miesiąca na miesiąc - stał się zwrotem mówionym pod koniec rozmowy telefonicznej. Imo idiotyczny - kawkę z koleżanką też zakończysz czymś w rodzaju 'no to papap, pozdrawiam'? Język ewoluuje i to jest normalne, ale czasem ewoluuje w kierunku co najmniej głupim. W tym przypadku to jest nadmiarowe, automatycznie przeniesione z meili (bo kto dziś pisze listy) 'pozdrawiam, do usłyszenia'. Kiedy wystarczy samo 'do widzenia'.

        --
        a moja mama zawsze mi powtarzala: 'maksiu, badz grzecznym kotkiem, bo odrodzisz sie czlowiekiem'
        • aiczka Re: Pozdrawiam 10.03.20, 10:18
          To nie jest pierwszy taki przypadek - tradycyjnie rozmowę telefoniczną z bliskimi kończyło się zwrotami typu "no to całuję, pa!" albo "to pa, ściskam!". Może dlatego, że rozmowa telefoniczna to jednak komunikacja na odległość, zastępująca listy lub kartki z życzeniami. Najwyraźniej ludzie mają potrzebę jakiegoś cieplejszego pożegnania także z mniej bliskimi osobami.
          • bene_gesserit Re: Pozdrawiam 11.03.20, 20:25
            A mi się wydaje, że w dorosłość weszło nowe pokolenie, mocno niepewne tego, co właściwe i, w dużej mierze, jednak ignoranckie. Nie chcę brzmieć jak swoje prababki, ale jednak jest ono mniej przywiązane do form, głównie dlatego, że ich nie zna. Stąd te pomysły typu 'pozdrawiam'.

            --
            dont hejt de pleja, hejt de gejm
            • mmoni Re: Pozdrawiam 11.03.20, 21:22
              Kiedy dostałam kolejnego maila od tej samej studentki zaczynającego się od "Szanowna Pani Nowak", to jednak nie strzymałam i wkleiłam jej linka do artykułu z Poradni Językowej PWN wyjaśniającego, czemu jest to forma niestosowna (już pal sześć tytuły i stopnie).

              --
              Nika
            • heniek.8 Re: Pozdrawiam 11.03.20, 22:30
              bene_gesserit napisała:

              > w dorosłość weszło nowe pokolenie, mocno niepewne tego, co
              > właściwe i, w dużej mierze, jednak ignoranckie. Nie chcę brzmieć jak swoje prab
              > abki, ale jednak jest ono mniej przywiązane do form, głównie dlatego, że ich ni
              > e zna. Stąd te pomysły typu 'pozdrawiam'.

              a to jest ciekawe, skąd wiesz co jest właściwe a co nie, czy dopuszczasz że to się może zmieniać w czasie itp.

              weszło nowe pokolenie, za chwilę wirus wybije stare no i powiedzmy że zostaniesz na świecie sama plus 99 tych młodych co to się pozdrawiają telefonicznie

              i jak ich wtedy przekonasz do swoich norm - "słuchajcie, nie pozdrawiajcie się na zakończenie rozmowy bo nie znacie norm, stąd macie takie pomysły ignoranckie. jeżeli chcecie się poprawnie komunikować to zapytajcie mnie jak to robić dobrze bo jesteście niepewni tego co właściwe - za to ja jestem pewna"
                • heniek.8 Re: Pozdrawiam 12.03.20, 05:52
                  bene_gesserit napisała:

                  > Heniek. Specjalista od wpierania dziecka w brzuch. Wpieraj w swój, proponuję.

                  wypowiedź była zbudowana na twoich cytatach,
                  prawdę mówiąc liczyłem na refleksję o względności i subiektywności tych norm i oczekiwań,

                  a dostałem to co zwykle - focha smile
    • lumeria Re: Pozdrawiam 06.03.20, 20:51
      Wow, ludzie z Toba przez telefon rozmawiają??? I to nie telemarketerzy? Wow....

      Kiedy wszyscy do reszty przejdą na sms'y to "pozdrawiam" nie będzie juz potrzebne. Ciesz sie, ze jest smile
      • bene_gesserit Re: Pozdrawiam 07.03.20, 11:41
        Mam wrażenie, ze jak Heniek i parę innych dyskutantów nie przeczytałaś do końca postu otwierającego. Nie irytuje mnie sam zwrot - w komunikacji pisanej jak najbardziej na miejscu - tylko jego użycie w komunikacji mówionej. To jest nowość, parę miesięcy jeszcze tego nie było. A teraz każdy, jakby na wszelki wypadek, uważa że ma obowiązek go użyć, no bo wszyscy teraz tak robią, nie chcę wyjść na chama.

        --
        a moja mama zawsze mi powtarzala: 'maksiu, badz grzecznym kotkiem, bo odrodzisz sie czlowiekiem'
        • basia_styk Re: Pozdrawiam 07.03.20, 18:08
          bene_gesserit napisała:
          > A teraz każdy, jakby na wszelki wypadek,
          > uważa że ma obowiązek go użyć, no bo wszyscy teraz tak robią, nie chcę wyjś
          > ć na chama
          .

          Jednak nie każdy, ja tego nie robię wink Jakoś specjalnie nie wychodzę na chama...
        • heniek.8 Re: Pozdrawiam 07.03.20, 18:15
          bene_gesserit napisała:

          > A teraz każdy, jakby na wszelki wypadek,
          > uważa że ma obowiązek go użyć

          nie każdy, stosując kwantyfikator ogólny popełniasz błąd logiczny i na starcie dowodzisz że nie da się merytorycznie z tobą gadać

          co do "pozdrawiam", to posłuchasz tego jeszcze ze 20 razy i przestaniesz się denerwować, no chyba że jesteś w wieku "matron" no to nie wróżę
        • lumeria Re: Pozdrawiam 07.03.20, 18:38
          To kwestia przyzwyczajenia.

          Jakis czas w anglojezycznej korespondencji pojawilo sie "Best" jako zakończenie maila. Pierw mnie to mocno irytowalo, a teraz sama uzywam.

          Ciekawa jestem kiedy usłyszę "Best" jako pożegnanie słowne....

        • aqua48 Re: Pozdrawiam 07.03.20, 18:59
          bene_gesserit napisała:

          > teraz każdy, jakby na wszelki wypadek,
          > uważa że ma obowiązek go użyć[i], no bo wszyscy teraz tak robią,

          No jednak nie każdy. Ja się jeszcze nie spotkałam z ludźmi którzy tak robią. Owszem, znajomi mówią na koniec rozmowy pozdrów/pozdrowienia dla męża smile
          • bene_gesserit Re: Pozdrawiam 08.03.20, 00:48
            A to jest, podejrzewam, kwestia pokoleniowa. Takie telefoniczne pozdrowienia konkretnej osoby przesyła również moja mama, ale to coś innego. 'Pozdrawiam' na końcu rozmowy telefonicznej pada z ust tych, którzy mają mniej niż trzydziestkę. Pokolenie, które dostaje listy tylko w formie elektronicznej.

            --
            dont hejt de pleja, hejt de gejm
            • aqua48 Re: Pozdrawiam 08.03.20, 09:11
              bene_gesserit napisała:

              > A to jest, podejrzewam, kwestia pokoleniowa. 'Pozdrawiam' na k
              > ońcu rozmowy telefonicznej pada z ust tych, którzy mają mniej niż trzydziestkę
              > . Pokolenie, które dostaje listy tylko w formie elektronicznej.

              Rozmawiam i z ludźmi którzy mają mniej niż trzydziestkę, i jakoś nie zarejestrowałam takiego obyczaju. A listy dostają od dłuższego czasu wyłącznie w formie elektronicznej. Sądzę, że to raczej jakiś miejscowy zwyczaj.
        • engine8 Re: Pozdrawiam 08.03.20, 04:21
          Widze ze Was to wszytko irutuje.... Mowienie smacznego przed posilkiem . Usmiechanie sie do klientow, pozdrawianie nieznajomych, pozdrawianie przy koncu rozmowy...

          Przypomnialo mi sie znow jak to bylo z zakonczeniem rozmwy kiedys tam..
          W latach poznych 70-tych w Polsce studiowalo duzo studentow zagrancznych m in z bylego DDR i rowniez czarnych z Afryki - pewnie po nich teraz pelno czarnych 40 - 50 latkow smile
          No wiec aby studiowac musieli jedynie przejsc 3 miesiczny kurs jezykow w Lodzi i jak sobie mozna wyobrazic - kiepsko sobie radzili..
          Niemcy byli cwani bo przyszli do akademika z niemieckim piwem i zeszytem zeby im spisac wszytkie polskie brzydkie slowa. No i zanim sie skonczylo piwo to zeszyt 16 kartkowy byl zapisany,,,
          Przyszedl tez mily czarny Mohamed z chyba Burundii... Ojciec kacyk/komunista jakis wiec syna wyslal do Polski na studia - platne oczywiscie.. Mohamed mial kupe kasy i za nic nie chcial sie uczyc naszych nauk politycznych bo mowil ze to herezje jakies... alle jak dsotal pale to przyjechal konsul i mu porawili na 3... A Mohamed byl mily i bogaty wiec chetnie go zapraszano na imprezy..
          Kiedys Mohamed mowi ze musi isc do Dziekanatu i wie ze ma powiedziec Dzien Dobry, powiedziec co che i podziekowac ale nie wiedzial jak sie pozegnac? Co powiedziec na odchodne.. I kolega mu powiedzial ze najlepiej to grzecznie np "To ja juz bede spierdalal"
          Na drugi dzien cala grupa stoi przed dziekanatem ...Mohamed poszedl i za jakis chwile wyskakuje kierowniczka dziekanatu z wrzaskiem "Mohamed - pokaz mi tego co ci kazal to powiedziec" Oczywiscie Mohamed nie pokazal.... Ale ubaw byl przez lata... I po dlugim czasie kiedy kierowniczka ta wyemigrowala w nasze strony spotkalismy sie i pierwsze co zapytala to czy pamietamy ta sytuacje i wiemy kto to mu tak powiedzial....
          Tak ze to co sie mowi na pozegnanie moze pozostac w pamieci bardzo dlugo smile
          • heniek.8 Re: Pozdrawiam 08.03.20, 10:11
            Ja tu widzę postęp, Polacy nauczyli się rozmawiać o swoich emocjach
            Kiedyś to by było "jesteś zły bo mowisz pozdrawiam " A dzisiaj jest więcej samoswiadomości "to że mówisz pozdrawiam sprawia że ja się denerwuję"
            • shmu Re: Pozdrawiam 11.05.20, 20:25
              Nie wniose nic do tej dyskusji, ale chcialam Was poinformowac, ze oplulam telefon. Jak zwykle przy Heniu... A tu jeszcze historia o Mohamedzie....
    • kora3 Re: Pozdrawiam 14.04.20, 19:30
      smile a w innym wątku tyle bylo o wrażliwości i ze jeżyk żyje, zmienia sie wraz ze zwyczajami ludzi. smile Co.ż zlego i denerwującego w tym, że ktoś nas pozdrowi na koniec rozmowy - ani to niemiłe, ani zbyt familiarne - w końcu tak wypada kończyć większosc służbowych mauli, coi sama zauważasz - na pewni nie wszystkie - uprzedzęsmile
      A bo Ciebie denerwuje - n cóż począć coż smile Niektórych denerwują wspomniane tu żeńskie końcowki smile Ostatnui rozmawiałam z panią, która mówiła mniej wiecej tak "Dzień dobry pani redaktorko, czy ja bym się mogła z panią redaktorka spotkać jakoś. Kiedy by pani redaktorka miała czas? " - pani coś na koniec powiedziała, nie pamiętam co, a le pewnie do widzenia, albo do zobaczenia, abo pozdrawiamsmile Nie pamiętam ..."pani redaktorki" też bym nie zapamiętała, gdyby nie padała w każdym zdaniu. Ale ta redaktorka niezbyt mi brzmiała w sumie, jednak - no i co? ani to obrazliwe, ani niemiłe, ot brzmi infantylnie, ale widocznie pani uwaza, że tak trzeba, albo ma taką ideologie, albo tę wrażliwość smile

      --
      Korcia
      "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
      • bene_gesserit Re: Pozdrawiam 12.05.20, 22:31
        Spotkałam dziś jeżyka. Stał na środku chodnika jak zaczarowany, kiedy podeszłam do niego zagadując przyjaźnie, nastroszył igły i nasunął je na oczy. Odeszłam szybko, bo nie chciałam go wpędzać w jeszcze większy stres - obejrzałam się, odchodził z wahaniem, jakby nie wierzył, że nie zrobiłam mu krzywdy.
        Uwielbiam jeże.





        --
        Żona pierze, gotuje, sprząta, robi zakupy i opiekuje się dziećmi, mąż wbija gwoździe, pilnuje domostwa przed niedźwiedziami i zombie oraz zdobywa żywność na polowaniu.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka