woyytek1988
31.12.05, 00:09
No coz, glupie to jest,ale nie wiem jak to załatwic wiec licze,ze jako wiekszosc z was jest odemnie starsza pomozecie mi.
Mam 17 lat, mieszkam tylko z mamą. Mam wspaniała dziewczyne i we 2 spedzamy sylwestra. Brat tez chce wyjsc, a mama nie pojedzie gdzie miała jechac, ze wzgledu na warunki na drogach. I tu pozostaje odwieczny problem. Przeciez nie zostawimy jej samej w sylwestra...Nikt ze znajomych jak narazie nie zaprosil jej,ja za swojego sylwestra juz zaplacilem, wiec nie ma mowy zebym nie poszedł. W razie czego, brat powiedzial ze zostanie, ale za rok moze byc podobnie. Wstyd mi tak kombinowac i na siłe ja gdzies wkrecac, jak to zrobiłem rok temu. Wiem ze to dziwne, ale prosze o zrozumienie...Smieszy mnie to,czemu nie jest zapraszana (o czym sie dowiedziałem) - ludzie sie boja ze skoro jest samotna, a reszta bedzie w parach to wyniknie jakas niezdrowa wystacja... Dla mnie to załosne, ale teraz nie to jest wazne... Prosze o jakies rozsadne odpowiedzi.
Dziekuje z góry.