parasol-ka 04.05.07, 15:53 Czy wypada eksponowac swoj herb rodzinny? Jesli tak, to w ktorym miejscu w domu mozna go powiesic? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
uu1 Re: herb szlachecki 04.05.07, 19:33 parasol-ka napisała: > Czy wypada eksponowac swoj herb rodzinny? > Jesli tak, to w ktorym miejscu w domu mozna go powiesic? Na zewnątrz drzwi wejściowym + własne zdjęcie i stosowny podpis. Na przykład - mgr ekonomii, podporucznuk rezerwy. Odpowiedz Link
lajkonix Re: herb szlachecki 04.05.07, 20:09 uu1 napisała: > parasol-ka napisała: > > > Czy wypada eksponowac swoj herb rodzinny? > > Jesli tak, to w ktorym miejscu w domu mozna go powiesic? > Na zewnątrz drzwi wejściowym + własne zdjęcie i stosowny podpis. Na przykład - > mgr ekonomii, podporucznuk rezerwy. > Taaa... i nazwę herbu nie zapomnić wyłożyć, np. herbu "Kozie kiszki", coby ci nikt nie suponował herbu "Ślepokot". Wiesz, jaka wiedza u gminu.... Lajkonix panta rei - wszystko w płynie Odpowiedz Link
dominikjandomin Re: herb szlachecki 05.05.07, 16:06 uu1 napisała: > parasol-ka napisała: > > > Czy wypada eksponowac swoj herb rodzinny? > > Jesli tak, to w ktorym miejscu w domu mozna go powiesic? > Na zewnątrz drzwi wejściowym + własne zdjęcie i stosowny podpis. Na przykład - > mgr ekonomii, podporucznuk rezerwy. Do tego listę wszystkich nagród od dyplomu ukończenia przedszkola zaczynając Jak szaleć, to na całego! Zyskujemy tyle, ze może ktoś nas nie weźmie za bufona, tylko za osobe o gustach "artystycznych". Odpowiedz Link
a_weasley Re: herb szlachecki 09.05.07, 22:06 uu1 napisała: > parasol-ka napisała: > > > Czy wypada eksponowac swoj herb rodzinny? > > Jesli tak, to w ktorym miejscu w domu mozna go powiesic? > Na zewnątrz drzwi wejściowym + własne zdjęcie i stosowny podpis. Na przykład - > mgr ekonomii, podporucznuk rezerwy. zastępca kierownika działu sprzedaży artykułów złącznych w firmie Trwoga & Żołądek Sp.kom., wiceprzewodniczący Komitetu Rodzicielskiego w 123 Liceum Ogólnokształcącym dla Człekokształtnych, a ostatni żeby zamknął drzwi. Odpowiedz Link
anu_anu Re: herb szlachecki 04.05.07, 23:15 To nic złego pochodzić z dobrej rodziny i herb można powiesić, miejsce dowolne. Pytanie jednakże - po co to robić? Odpowiedz Link
uu1 Re: herb szlachecki 05.05.07, 10:19 anu_anu napisała: > To nic złego pochodzić z dobrej rodziny i herb można powiesić, miejsce dowolne. > Pytanie jednakże - po co to robić? Wzbudziłaś moją ogromną ciekawość. Podaj, proszę, definicję "dobrej rodziny". Odpowiedz Link
dominikjandomin Re: herb szlachecki 05.05.07, 16:04 anu_anu napisała: > Taka, której herb chcemy sobie powiesić. I niekoniecznie swój? Odpowiedz Link
dominikjandomin Re: herb szlachecki 05.05.07, 16:30 anu_anu napisała: > Tylko swój. > Ale nadal nie wiem - po co? Ja też nie. Choć gdyby udało mi się spełnić moje marzenie i odtworzyć polski dwór z początków XIX wieku (jako zywe muzeum), to i herb by się pojawił Odpowiedz Link
uu1 Re: herb szlachecki 05.05.07, 16:28 Rozumiem. Jeżeli rodzina ma herb to jest dobrą rodziną. Takie proste a ja na to nie wpadłem. Dzięki. Odpowiedz Link
anu_anu Re: herb szlachecki 05.05.07, 17:05 Niezupełnie, są dwa warunki: 1. Ma herb 2. Nie wstydzi się go powiesić. Odpowiedz Link
camel_3d Re: herb szlachecki 07.05.07, 17:12 trzy: > 1. Ma herb > 2. Nie wstydzi się go powiesić. ma odpowiednie warunki. Odpowiedz Link
dominikjandomin Re: herb szlachecki 05.05.07, 16:08 parasol-ka napisała: > Czy wypada eksponowac swoj herb rodzinny? Jak masz porządny rodowy dwór, to nad wejściem. Zbytnia ekspozycja obecnie moze być źle widziana, ale: warto pamiętać o drobiazgach typu sztućce. No i zrobić wszystko w stylu. Nowoczesne wnętrza niezbyt pasują do herbów. Ale tradycyjnie urządzony salon aż prosi się o herb z kolekcją szabli, na tle kobierca tureckiego. Odpowiedz Link
uu1 Re: herb szlachecki 05.05.07, 16:29 I rogi. Koniecznie rogi na ścianie. Nie muszą być zwierzęce. --------- Odpowiedz Link
parasol-ka Re: herb szlachecki 06.05.07, 15:23 Herb nalezy oczywiscie do mojej rodziny. Sadzac z waszych wypowiedzi powieszenie go w salonie byloby zbyt pretensjonalne, powiesze go wiec w bibliotece. Mam tez zrobione drzewo genealogiczne mojej rodziny w komputerze, chcialabym je wydrukowac i oprawic w ramki. Powiesze je tuz przy herbie w bibliotece. Mieszkamy za granica i chcialabym, zeby moje dzieci pamietaly o swoim polskim rodowodzie. Odpowiedz Link
lajkonix po kądzieli - dyjabli wzięli 06.05.07, 16:58 parasol-ka napisała: > Herb nalezy oczywiscie do mojej rodziny. > Sadzac z waszych wypowiedzi powieszenie go w salonie byloby zbyt > pretensjonalne, powiesze go wiec w bibliotece. > Mam tez zrobione drzewo genealogiczne mojej rodziny w komputerze, chcialabym je > > wydrukowac i oprawic w ramki. Powiesze je tuz przy herbie w bibliotece. > Mieszkamy za granica i chcialabym, zeby moje dzieci pamietaly o swoim polskim > rodowodzie. Taaa..., no tośmy se pogadały, nie? Pamiętaj tylko siostra, o dwóch sprawach (1) i (2) ad (1) na Białorusi jest zakaz eksponowania atrybutów wskazujacych na polskie pochodzenie, a do tego jeszcze szlacheckie...! Zawsze możesz taki za parę złoty na Allegro puścić. ad (2) Herb musi być po meżu (czyt. po mieczu). Jeśli herb należy do twojej rodziny (czyt. po kądzieli), to se go schowaj za szafę, bo przez ekspertów będzie to odbierane tak, jakby mąż z gminu pochodził (czyt. gołodoopiec). No chyba, że w bibliotece mają bywać jakieś ćwoki (czyt. gmin), co się na herbarzu nie znają. Pozostaję w niskich ukłonach (czyt. w przysiadzie), Lajkonix panta rei - wszystko w płynie Odpowiedz Link
parasol-ka Re: po kądzieli - dyjabli wzięli 06.05.07, 17:15 lajkonix napisał: > ad (2) Herb musi być po meżu (czyt. po mieczu). Jeśli herb należy do twojej > rodziny (czyt. po kądzieli), to se go schowaj za szafę, bo przez ekspertów > będzie to odbierane tak, jakby mąż z gminu pochodził (czyt. gołodoopiec). Maz rowniez posiada herb. Chyba powiesze oba herby. Obawiam sie, ze gdy powiesze tylko herb meza, bedzie to przez ekspertow odbierane tak, jakbym ja pochodzila z gminu - golodoopa? Odpowiedz Link
minerwamcg Re: po kądzieli - dyjabli wzięli 08.05.07, 16:43 Nie. Jeżeli powiesisz tylko herb męża, będzie okay. Kobieta zamężna albowiem posługuje się herbem męża, niezależnie od tego czy i jaki ma własny. Odpowiedz Link
camel_3d Re: herb szlachecki 07.05.07, 16:50 parasol-ka napisała: > Herb nalezy oczywiscie do mojej rodziny. > Sadzac z waszych wypowiedzi powieszenie go w salonie byloby zbyt > pretensjonalne, powiesze go wiec w bibliotece. > Mam tez zrobione drzewo genealogiczne mojej rodziny w komputerze, chcialabym je > > wydrukowac i oprawic w ramki. Powiesze je tuz przy herbie w bibliotece. > Mieszkamy za granica i chcialabym, zeby moje dzieci pamietaly o swoim polskim > rodowodzie. co do drzewa, fajnie by wygladalo wydrukowane na materiale (na plotnie). Choc to jest ciut drozsze. Odpowiedz Link
e._ Re: herb szlachecki 06.05.07, 19:44 Zastanawiam się, skąd w niektórych tyle zawiści i kompleksów? Czy to coś złego, posiadać herb? Wstydliwego? Krępującego? Czy niektórych może irytuje to, że ich rodziny nie posiadają herbów i nie są w stanie odtworzyć drzewa genealogicznego dalej, niż dwa-trzy pokolenia wstecz? Hreby i drzewo genealogiczne to część rodzinnej spuścizny, to rodzinne pamiątki które, oczywiście, mają pełne prawo znaleźć swoje miejsce. Ludzie wieszają w domach rozmaite rzeczy "ku ozdobie"; miło, gdy są to rodzinne pamiątki. Herb - nie wiem, na czym i jakich rozmiarów - na pewno nie powinien być elementem dominującym w pomieszczeniu, bo nie o sanktuarium rodzinne ani nie o muzeum tu chodzi. Biblioteka to doskonałe miejsce. Na herby Was obojga. Na obczyźnie, niewiele powiedzą one Waszym gościom (jeśli przyjmujecie ich w bibliotece), a spełnią swoje zadanie wobec Waszych dzieci. Odpowiedz Link
guido_contini Re: herb szlachecki 07.05.07, 14:57 Swojego pochodzenia nie nalezy sie wstydzic, natomiast przy prezentacji siebie samego nalezy zawsze utrzymac skromnosc, bo zaden herb nie zastapi naszej osobistej kultury i klasy. Obnoszenie sie czyms, co jest nieistotne dla innych wystawia Tobie tylko niekorzystna etykiete. Na pewno jest to Twoim klejnotem rodzinnym i jezel sprawia to Tobie wielka przyjemnosc patrzenie sie na Wasze herby, powies je w dyskretnym miejscu, gdzie tylko wtajemniczeni maja dostep. Odpowiedz Link
camel_3d w domu? herb?? 07.05.07, 16:14 tzn zakladam, ze masz powazna rezydencje lub przynajmniej palacyk z tradycjami.. lb co najmniej 200 m2 w starej zabytkowej kamienicy. Inaczej to bedzie VILLAGE)) Odpowiedz Link
dominikjandomin Re: w domu? herb?? 07.05.07, 16:29 camel_3d napisał: > tzn zakladam, ze masz powazna rezydencje lub przynajmniej palacyk z tradycjami. > . > lb co najmniej 200 m2 w starej zabytkowej kamienicy. Inaczej to bedzie > VILLAGE)) Czemuż to? Nasze dworki potrafiły miec tylko sień i dwie izby po bokach. Odpowiedz Link
minerwamcg Inaczej. 08.05.07, 16:51 Herb skrajnie nie pasuje do mieszkania urządzonego w stylu biel-stal-szkło. W nowoczesnym wnętrzu będzie jak zgrzyt noża po szkle - parweniuszostwo, snobizm, słoma z butów. Natomiast w mieszkaniu nawet nie ogromnym, ale urządzonym stylowo a ze smakiem, będzie się prezentował dobrze. Jak już pisałam: najlepiej nad kominkiem w bawialni. Do tego oczywiście trzeba mieć odpowiednio obszerną bawialnię z kominkiem, a jeszcze antyki, dobre obrazy, dywan nie z hipermarketu, ściany nie w bieli, tylko raczej o dyskretnym wzorze tapety, dębowy parkiet broń Boże nie lakierowany, na ścianach starą broń... w takim otoczeniu herb nie razi. Odpowiedz Link
parasol-ka Re: herb szlachecki 07.05.07, 16:36 camel_3d napisał: > co najmniej 200 m2 Tak, mam co najmniej tyle. Ile dokladnie nie powiem, nie chce ci psuc humoru. )) Odpowiedz Link
bene_gesserit Re: herb szlachecki 07.05.07, 16:45 Mi bys popsula humor, jesli opowiedzialabys o sztabie pokojowek do sprzatania takiego metrazu )) Odpowiedz Link
camel_3d Re: herb szlachecki 07.05.07, 16:45 no to nad kominkiem przynajmniej ja bym tak zrobil. zakladam, ze mieszkanie tez stylowo urzadzone? czemu mi masz zepsuc humor? ja niestety posiadam tylko 74 m w blokach i na pewno bym nie powiesil naszego herbu. chyba by to strasznie snobistycznie wygladalo. Odpowiedz Link
lilivampire Re: herb szlachecki 08.05.07, 14:36 Mnie wystarczy sama świadomość, że herb posiadam Ale skoro to dla dzieci to nawet fajny pomysł. Odpowiedz Link
uu1 Re: herb szlachecki 08.05.07, 16:40 parasol-ka napisała: > Czy wypada eksponowac swoj herb rodzinny? > Jesli tak, to w ktorym miejscu w domu mozna go powiesic? Otwartą pozostaje sprawa samochodu. Na przednich czy na tylnych drzwiach? Odpowiedz Link
minerwamcg Re: herb szlachecki 08.05.07, 16:42 Na środkowych Przecież takie panisko nie będzie się tłuc byle volkswagenem, musi mieć odpowiednio długą limuzynę Odpowiedz Link
parasol-ka Re: herb szlachecki 08.05.07, 17:33 minerwamcg napisała: > Na środkowych Prawdziwa limuzyna nie ma srodkowych drzwi. Chyba ze jest to np. przerobiony Hummer. Odpowiedz Link
lajkonix Re: herb szlachecki 08.05.07, 20:48 parasol-ka napisała: > minerwamcg napisała: > > Na środkowych > > Prawdziwa limuzyna nie ma srodkowych drzwi. Chyba ze jest to np. przerobiony > Hummer. Taniej wychodzi wyhaftowanie lokajowi na naszywanej kieszonce marynarki. Dodatkowo, marynatrkę można użyć ponownie po wylaniu lokaja na zbity pysk. Lajkonix panta rei - wszystko w płynie Odpowiedz Link
a_weasley Re: herb szlachecki 09.05.07, 22:13 parasol-ka napisała: > minerwamcg napisała: > > Na środkowych > > Prawdziwa limuzyna nie ma srodkowych drzwi. Chyba ze jest to np. przerobiony > Hummer. W dzisiejszych realiach eksponowanie herbu na samochodzie jest równie eleganckie jak hiperwydłużony lincoln, a te miewają środkowe drzwi. Samochód, który po wyposażeniu w herb nie będzie brany za taksówkę z prowincji, musi być w wieku emerytalnym (w rozumieniu przepisów o ubezpieczeniach społecznych, a nie kodeksu drogowego). "Grosser Mercedes", i owszem, jakoś by z tym wyglądał (nawet jeśli przedtem nie nosił rejestracji "SS-1"). Odpowiedz Link
parasol-ka guido_contini 09.05.07, 03:50 guido_contini napisał: > Swojego pochodzenia nie nalezy sie wstydzic, natomiast przy prezentacji siebie > samego nalezy zawsze utrzymac skromnosc, bo zaden herb nie zastapi naszej > osobistej kultury i klasy. Zgadzam sie w 100 %. Zastanawia mnie natomiast nastepujaca rzecz: w krajach Europy Zachodniej bardzo popularne jest "tytulowanie". W Polsce mieszka np. Konstanty Radziwill - prezez Naczelnej Izby Lekarskiej - ksiaze czy stylistka Barbara Czartorystka - ksiezniczka. Jednak nie uzywaja oni swoich tytulow. Dlaczego? Skromnosc? Wstyd? A moze obawa przed zawiscia? Odpowiedz Link
uu1 Re: guido_contini 09.05.07, 09:52 Tytuły arystokratyczne w Polsce - jeśli nie rusko-litewskie kniaziostwa - w ogromnej większości1 pochodzą z nadań zaborców. Są także tytuły nadawane przez Państwo Papieskie, czasem za zasługi dla wiary, częściej ze względów politycznych, wcale nierzadko - kupowane. Pod koniec XIX wieku i na dworze wiedeńskim rozkwitł handel tytułami: istniał nieformalny, ale dobrze znany cennik: ile wagonów świń za radcostwo dworu, a ile za hrabiowski patent. Sejm II Rzeczypospolitej zniósł wszystkie tytuły arystokratyczne. ------------- Odpowiedz Link
a_weasley Re: guido_contini 09.05.07, 22:21 uu1 napisała: > Tytuły arystokratyczne w Polsce - jeśli nie rusko-litewskie kniaziostwa - w > ogromnej większości1 pochodzą z nadań zaborców. Są także tytuły nadawane przez > Państwo Papieskie, Dla porządku odnotuję jeszcze tytuły francuskie nadane przez Napoleona. Odpowiedz Link
guido_contini Re: guido_contini 09.05.07, 12:20 parasol-ka napisała: > Zastanawia mnie natomiast nastepujaca rzecz: w krajach Europy Zachodniej bardzo popularne jest "tytulowanie". < I tu posiadasz parasol-ka bledna informacje, a mianowicie Europe Zachodnia opanowala rownosc spoleczno-socialna i najczesciej uzywa sie formy osobowej, nawet w tak konserwatywnych w tej materii Niemczech czy Francji, gdzie zanika forma Herr, Frau, Madame czy Messire. Nie oznacza to jednak, ze mowiac do kogos per Ty, pozbawiamy kogos szacunku. Zreszta skoro mieszkasz w Stanach czy w Kanadzie, masz na codzien do czynienia wlasnie z powszechnym uzywaniem takich form. Wlasnie, Kostatnty Radziwill czy ksiezniczka Czartoryska sa wpelni swiadomi swoich tytulow i maja je wylacznie dla siebie, a nie uzywajac ich przez skromnosc i dojrzalosc spoleczna, pokazuja tylko swoja klase. Droga parasol-ka, nie tytuly i herby zdobia czlowieka, a jego wnetrze i merytoryczna wiedza o Swiecie i zyciu. Dowodow w historii jest przerazajaco duzo, ze ludzie wywodzacy sie z najslynniejszych rodow byli nikczemnikami, prostakami itd itd. Niestety, istnieje przykre zjawisko sociologiczne wystepujace wszedzie na Swiecie, ze jednostki slabe spolecznie zawsze szukaja slabszych od siebie i majac von przed nazwiskiem czy herb w salonie, wcale nie sa lepszymi ludzmi. Rozpetala sie tutaj bardzo dziwna dyskusja, z ktorej, chyba nie potrafisz wyciagnac wlasciwych wnioskow. Przekazalas nieswiadomie Twoj problem w niezreczny sposob, a to tracilo snobizmem, co nastepnie bylo woda na mlyn dla kilku osob tutaj, zeby swoim zdolnosciom nadac negatywna energie i wyprowadzic Ciebie z bledow droga wysmiewania sie z Ciebie. Stalas sie jak gdyby ofiara mobbingu. Niestety, czytajac polskie fora, taka forma agresywnych uwag jest bardzo powszechna, a szkoda, bo wedlug teorii, agresja rodzi agresje, a mozna by energie bijacej z piora zabierajacych tutaj glos, ukierunkowac pozytywnie. Dlaczego tak sie dzieje, nie wiem. Moze przyczyn nalezy szukac w sytemie poprzednim i obecnym, gdzie dominowal i dominuje brak zaufania do drugiego czlowieka. Masz u siebie dostep do programow w TV typ dr. Phil czy Jerry Springer. Obejrzyj i wyciagnij wnioski. Odpowiedz Link
a_weasley Niemcy i tytułomania 09.05.07, 22:19 guido_contini napisał: > parasol-ka napisała: > > Zastanawia mnie natomiast nastepujaca rzecz: w krajach Europy Zachodniej > bardzo popularne jest "tytulowanie". < > I tu posiadasz parasol-ka bledna informacje, a mianowicie Europe Zachodnia > opanowala rownosc spoleczno-socialna i najczesciej uzywa sie formy osobowej, > nawet w tak konserwatywnych w tej materii Niemczech czy Francji, gdzie zanika > forma Herr, Frau, Madame czy Messire. Messire? Nie znam, po jakiemu to? Z Francuzami mało miałem do czynienia, jakkolwiek Stomma, mieszkający tam na stałe, twierdzi, że "de" przed nazwiskiem robi wrażenie piorunujące. Co do Niemców, nie wiem, skąd te informacje. W korespondencji, w wykazach itp. "Herr" i "Frau" pojawia się tam, gdzie my byśmy dali po prostu imię (słusznie skądinąd, bo wiadomo, czy R. Weber jest mężczyzną czy kobietą), a tytuł doktorski zawsze się zaznacza - "doktor Weber, pan Wagner, pani Wechsler". Tak samo doktorują i dyrektorują w bezpośrednim obejściu. Odpowiedz Link