Gość: Johnny Freestyler
IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl
16.05.03, 15:54
Witam wszystkich,
Bardzo uwaznie przeczytalem wszystkie watki dotyczace nas, ( czytaj :
gimnazjalistow ), egzaminu itp. itd. Jak narazie nie udzielalem sie na forum,
ale po przeczytaniu tego wszystkiego nie moge sie powstrzymac, aby samemu cos
napisac.
Z gory uprzedzam, ze to co tu napisze to jest tylko i wylacznie moim skromnym
zdaniem i mozecie oczywiscie sie z nim nie zgodzic.
Ludzie! Nie denerwujcie sie tak, bo wam zylka peknie. O ile wiecie co to jest
i czym to grozi. A jak nie wiecie to tym bardziej sie nie denerwujcie.
Przeciez to jeszcze nie koniec swiata. Zauwazcie, ze skoro tak wielu ludzi
skarzylo sie na tym forum, ze im zle poszlo, to automatycznie obnizy sie
poprzeczka do szkol. Nie jestescie jedynymi, ktorzy -lekko mowiac-
spierniczyli egzamin. Polowa Polski tam ma. Ja rozumiem, ze egzamin to bardzo
wazna rzecz, ale bez przesady. I nie zwalajcie wszystkiego na niejasne
pytania itp. To tylko i wylacznie wasza wina. Ci, co mowia, ze sie swietnie
przygotowali, uczyli sie pilnie przez caly rok, ale przez przypadek (a raczej
przez glupie pytania) zle napisali, nie wiedza chyba co mowia. Bardzo latwo
jest zwalic cala wine na innych. Skoro tak dobrze sie przygotowaliscie, to
czemu tak zle wam poszlo? Jak to mawia Pan Kazimierz Gorski: skoro jest tak
dobrze to dlaczego jest tak zle? Dobre przygotowanie sie, to takie, ktore
pozwala wam dobrze napisac test, nie? Uwazam tez, ze nie fair jest obwiniac
komisje, za niejasne pytania itp. Przeciez komisja sklada sie z LUDZI, nikt
nie jest doskonaly i nieomylny. Wy tez popelniliscie w tescie wiele bledow. I
prosze mi tu nie pieprzyc, ze jedyne bledy, ktore macie, to sa tylko w tych
niejasnych pytaniach. Ja bede mial 49 pkt. z matmy, i wcale sie nie wylozylem
na podchwytliwym zadaniu. Zle odczytalem wykres i mam zle, z tym ktory ma
najwiekszy opor. Tylko przez wlasna glupote, i bez bicia przyznaje sie do
tego. Ale nieeeeeee, ci co mieli to zle, zaraz doszukaja sie czegos
niejasnego i zaraz beda nad tym dziesiec godzin dyskutowac. Nie probujcie
szukac dziury w calym. Po prostu nie umiecie przyznac sie do porazki i tyle.
Zastanowcie sie prosze nad tym. A jezeli ciagle bedziecie obrazeni na caly
swiat i wciaz uwazali, ze wszystko zrobiliscie dobrze, tylko inni sa glupi to
ja juz nie wiem co powiedziec.
Poza tym uwazam, ze test gimnazjalny jako calosc byl bardzo w porzadku. Nie
trzeba bylo jakiejs wielkiej wiedzy aby otrzymac pozytywny wynik. Ogolnie
sprawdzal inteligencje ucznia, co moim zdaniem jest bardzo dobre. Najlepszym
przykladem moze byc to, ze w ostatnim zadaniu z matmy, gdzie trzeba bylo
obliczyc objetosc stozka, nie musielismy nawet pamietac wzoru. Byl on podany.
Mam nadzieje, ze nastepne egzaminy beda podobne, czyli sprawdzajace
umiejetnosc logicznego myslenia. Nauczyciele powinni uczyc dzieci myslenia i
rozumowania, a nie suchego wkuwania wiadomosci. I wbrew pozorom wcale nie byl
trudny. Jak juz powiedzialem wystarczylo troche pomyslec. Np w zadaniu z tym
lusterkiem i 'zajaczkiem'. To nie byla zadna optyka, tylko najzwyklejsze
twierdzenie Talesa.
Jezeli chodzi o Antygone, to jest ona na miliard procent lektura obowiazkowa.
A jesli tego nie omawialiscie, to miejcie pretejsje do swych nauczycieli a
nie do komisji.
Chcialbym jeszcze zwrocic uwage na to, ze ezgamin gimnazjalny istnieje dopero
drugi rok. I mozna oczekiwac, ze bedzie on od razu doskonaly, bez bledow.
Jestem pewny, ze z czasem bedzie on coraz lepszy, bo i osoby ukladajace go
bede bardziej doswiadczone.
A wiec nie zamartwiajcie sie zbytnio zawalonym egzaminem. Dobrych szkol jest,
miejsc do nich jest jeszcze wiecej, a juz najwiecej jest chyba ucznio, ktorzy
tez zle napisali :) GLOWA DO GORY!! BEDZIE DOBRZE!!!! I tak sie dostaniemy
gdzie bedziemy chcieli!! :)
Pozdrawiam serdecznie.
hoangbach@go2.pl
www.hoangbach.prv.pl