Dodaj do ulubionych

... odbieranie telefonu komurkowego

04.01.08, 21:52
w taki oto sposób:

Buba - drrr, ... drrr, ... drrr,

? - hey

B - cześć Maaa...riola(???)

Córka Marioli - hiiiiiiii, hiiiiiiii, to nie mama, mama musiała mnie
zostawić komurkę bo w
mojej................................................................
.........................
wiesz................................................................
.....................................................................
..................... a ja
to...................................................................
............

B - no tak

CM - a
wiesz................................................................
.....................................................................
.....................................................................
.....................................................................
.........

B - miło było, cześć, pozdrów mamę.

CM - cze,
ale..................................................................
.....................................................................
....................

to było dawno, dziś kto niema komurki.
Co o tym sądzić?



Obserwuj wątek
    • a.nancy Re: ... odbieranie telefonu komurkowego 04.01.08, 22:43
      > Co o tym sądzić?

      ze corka Marioli lubi Bube.
    • dominikjandomin Re: ... odbieranie telefonu komurkowego 05.01.08, 00:19
      nm.buba011 napisał:


      >> Co o tym sądzić?

      Ale o czym? O tych kropkach, których dużo wstawiłeś w tekscie?
      Kiedyś się tak wykropkowywało brzydkie wyrazy, czyżby o to Ci
      chodziło?
      • anaiss Re: ... odbieranie telefonu komurkowego 06.01.08, 16:18
        te kropki to chyba zakłócenia na linii
        • nm.buba011 Re: ... odbieranie telefonu komurkowego 06.01.08, 17:45
          > te kropki to chyba zakłócenia na linii

          - obrazują długość rozmowy, było to dawno, więc nie pamiętam.
          Rozmowa prywatna(!), a efekt byłby zagmatwany. Nie o to chodziło.
    • baba67 Re: ... odbieranie telefonu komurkowego 05.01.08, 16:16
      O ile wykropkowane miejsca nie znacza wiazanki lacinskiej to chyba nie jest zle
      jesli dziewczyna postarala sie wyjasnic sprawe zmieniajac kilka slow a nie tylko
      rzycila'Mamy nie ma"(???)
    • nm.buba011 Re: ... odbieranie telefonu komurkowego 06.01.08, 13:46
      to nie miała być w moim zamierzeniu zagadka.
      W nawiązaniu do wątku, mówiącym o kwestii oddzwaniania,
      ta scenka przedstawia, zachowanie urągające zasadom sv.

      O ile tak wyszło, ciekawe, kto chwyci sens?
      _____________________________________________

      Uwaga Nancy, co do samej sympatii, - trafiona.

      Dla Baby i Dominika przesyłam link z "naukowym
      podejściem" do określeń kropkowanych.

      pl.youtube.com/watch?v=7DyeVRtnHps
      • baba67 Re: ... odbieranie telefonu komurkowego 06.01.08, 14:56
        A wiec jednak jest to zagadka.
        Coz ja tu widze niezgodnego ?
        Jesli mam komorke to jej z wyjatkiem sytuacji wyjatkowych nie uzyczam.
        Jesli juz uzyczam to z wyraznym zaznaczeniem, ze osoba moze z niej dzwonic a
        nie odbierac telefonow do mnie(tym sie sprawa rozni od domowego)-odbierajac
        polaczenie na cudza komorke naraza sie wszak dzwoniacego na kompletnie
        niepotrzebne koszty.No chyba, ze wlasciciel jest wlasnie w kuchni cos smazy,
        slucha radia, sygnalu nie slyszy a odebrac NATYCHMIAST moze (inna sprawa jesli
        wlasciciel kapie sie , lub jest w trakcie innej czynnosci uniemozliwiajacej
        natychmiastowy odbior)
        Wynika z tego, ze brakiem wyczucia wykazala wlascicielka telefonu, ze nie
        uczulila swej kozuchy na te kwestie. Nastolatki nie maja kompletnie wyobrazni
        finansowej, zadaniem rodicow jest wychowywac.
        Jesliby cor byla osoba dorosla(co z dialogu nie wynika to oczywiscie zgrzeszyla
        i odbierajac i przedluzajac rozmowe ktora do niczego nie prowadzi.EWybrnac mogla
        pytajac co przeazac ew/i informujac kiedy mama bedzie uchwytna.
        • nm.buba011 Re: ... odbieranie telefonu komurkowego 06.01.08, 17:50
          > Jesli mam komorke to ...

          - tak. O to chodziło. To jest telefon osobisty(wyłącznie).
          • dolmadakia Re: ... odbieranie telefonu komurkowego 07.01.08, 18:36
            nm.buba011 napisał:

            > > Jesli mam komorke to ...
            >
            > - tak. O to chodziło. To jest telefon osobisty(wyłącznie).


            I wyłącznie przez "Ó" smile
            • nm.buba011 Re: ... odbieranie telefonu komórkowego 07.01.08, 19:00
              > I wyłącznie przez "Ó" smile

              - rzeczywiście, że lepiej. Dzięki. smile
          • a_weasley Re: ... odbieranie telefonu komurkowego 08.01.08, 19:48
            nm.buba011 napisał:

            > > Jesli mam komorke to ...

            > - tak. O to chodziło. To jest telefon
            > osobisty(wyłącznie).

            A to akurat jest sprawa między Mariolą a jej córką (wyłącznie).
            • nm.buba011 Re: ... odbieranie telefonu komurkowego 08.01.08, 20:00
              > A to akurat jest sprawa między Mariolą a jej córką (wyłącznie).

              - do chwili, kiedy nie odbiera się rozmów,
              od osób trzecich, kierowanych do właściwego abonamenta.
              Wprowadzanie w błąd jest wykroczeniem w sv.

              Słyszałem opinię,
              że numerem m-telefonu powinien być ... pesel, choć wady,
              takiego rozwiązania, też są widoczne.
              • baba67 Re: ... odbieranie telefonu komurkowego 08.01.08, 20:26
                Zgadza sie,Naraza dzwoniacego na strate czasu i kasy.Matka powinna uczulic na to
                corke.
                • a_weasley Re: ... odbieranie telefonu komurkowego 08.01.08, 22:44
                  baba67 napisała:

                  > Zgadza sie,Naraza dzwoniacego na strate czasu
                  > i kasy.Matka powinna uczulic na to corke.

                  Przepraszam bardzo, ale to już jest koprofagia. Dowiedzenie się, że nie Mariola,
                  kosztuje mniej więcej równowartość połowy impulsu za rozmowę miejscową na
                  telefon stacjonarny. Zwracam przy tym uwagę, że połączenie z pocztą głosową też
                  nie jest za darmo.
                  Jak matka będzie chciała, to pozwoli lub zgoła zleci córce odbieranie w razie
                  potrzeby jej komórki, a jak nie, to nie. Tak samo jak może odebrać mąż/żona, gdy
                  właściciel komórki zostawił takową w domu albo śpi.
                  • baba67 Re: ... odbieranie telefonu komurkowego 09.01.08, 12:17
                    Nie zawsze odbieranie cudzej komorki nie ma sensu, to fakt.
                    na przyklad wlasciciel zostawil w domu-zona podaje informacje, zeby bez sensu
                    nie dzwonil tylko poczekal az malzonek wroc ew lapal go w pracy.
                    Po co informowac ze spi?
                    Po co informowac ze mamy nie ma bo nie ma bez zadnych konkretnych informacji?
                    Przeciez tu nie chodzi o sume tylko poszanowanie cudzego czasu i pieniedzy.
              • a_weasley Re: ... odbieranie telefonu komurkowego 08.01.08, 22:46
                nm.buba011 napisał:

                > Wprowadzanie w błąd jest wykroczeniem w sv.

                A kto tu kogoś wprowadził w błąd? OIR, od początku wiedziałeś, że nie Mariola.
                Czepiasz się porządnych ludzi.
                • nm.buba011 Re: ... odbieranie telefonu komórkowego 08.01.08, 23:22
                  > Czepiasz się

                  - przedstawiam punkt widzenia zainteresowanym,
                  pod dyskusję.

                  > porządnych ludzi.

                  - ludzie, jak najbardziej są porządni(opis mój,
                  nie zawiera pretencji), lecz niedoskonali.


                • nm.buba011 Re: ... odbieranie telefonu komurkowego 09.01.08, 12:50
                  > A kto tu kogoś wprowadził w błąd? OIR, od początku wiedziałeś, że
                  > nie Mariola.

                  - domyśliłem się, po odebraniu telefonu, przez inną osobę.
                  Po usłyszeniu z m-telefonu:
                  ... tak,
                  ... słucham, czy prosisz do słuchawki, jego właściciela?

                  Na tym polega osobistość komórki.
    • camel_3d komUrkowego?? 09.01.08, 09:51
      o kurde...smile))
      • nm.buba011 Re: komórkowego?? 09.01.08, 12:57
        > o kurde...smile))

        - przedwczoraj, zauważyła Dolmadakia.
        Dzięki. Przepraszam.
    • kora3 Re: ... odbieranie telefonu komurkowego 09.01.08, 10:20
      nm.buba011 napisał:

      >.
      > Co o tym sądzić?
      >
      że z panienki niepohamowana gaduła smile
    • bubster Re: ... odbieranie telefonu komurkowego 18.01.08, 00:39
      przesadzasz/czepiasz się albo jedno i drugie
      z panienki byla gaduła,
      a i powód zostawienia komórki nieznany

      straszna rzecz się stała że to nie byla Mariola?
      • nm.buba011 Re: ... odbieranie telefonu komórkowego 18.01.08, 22:18
        > a i powód zostawienia komórki nieznany

        - znany i wyrazisty. Jeżeli nie mamy do czynienia z
        ubezwłasnowolnieniem, taka obcja nie powinna mieć miejsca.
        • bubster Re: ... odbieranie telefonu komórkowego 19.01.08, 00:49
          przesadzasz
          mocno przesadzasz
          nie chciałabym życ w swiecie Twoich zasad bo tam sztywno i ciasno smile
          to taki żart wynikły z siedzenia w nocy w pracy (od rana) ale koniec
          dygresji
          niejest to nic złego, że ktoś pod nasza nieobecność załatwia nasze
          sprawy
          • baba67 Re: ... odbieranie telefonu komórkowego 19.01.08, 13:46
            To jeszcze zalezy jak mianowicie je zalatwia smile
            • bubster Re: ... odbieranie telefonu komórkowego 21.01.08, 10:21
              ale czy można mieć aż takie pretensje za gadulstwo? smile

              chociaż wiem, jak takie gadające i gadające osoby są uciążliwe...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka