Witam
Jestem wsciekła

na siostre meza. Wczoraj chlop zadzwnil do niej, zeby zapytac o paszport czy nie lezy w domu, w ktorym ona mieszka (to ich rodzinny dom), a ta mowi mu, ze lezy gdzies w pudelku bo jej corka (1,5 roku) sie nim bawila! Paszport zginal, mysle, ze go dziecko zniszczylo. Ale niestety nie pamieta gdzie jest. Spoko przepknal to chlop. A ta dama mowi, ze bedzie u niego (tak tak nie u nas) nastepnego dnia. Coz pojechalismy do sklepu zrobic wieksze zakupy bo ma byc z mama i dzieckim. Wieczorem mowie do chlopa, zeby zadzwonil do niej i powiedzial zeby wziela nasze klucze od domu bo jej dalismy, ale przed poprzednim wyjazdem zapomnialo jej sie oddac. A w trakcie rozmowy mowi, ze bedzie kilka dni pozniej. Coz wedlina i kilka produktow do kosza pojdzie. Malo tego, jesli chce przyjechac to pisze smsa, ze bedzie za pol godziny. Ja jej kiedys odpisalam, ze nas nie ma to odpowiedziala ze ma klucz do domu brata. Owszem dom jest mojego chlopa, ale ja robilam remont- mam faktury na spora sume i pewna czesc domu chlop zapisal na mnie. Ale ten fakt jest pomijany bo siostra uwaza, ze jest u siebie w domu.
Do tego mamy jeden pokoj i tak spimy w piatke albo we czworke. I jeszcze rozwodzi sie nad moim wygladem, to mam za grube czy za chude.
Podobna sytuacja z tesciowa, robilam kotlety z jajek, a ona, ze nie lubi i jesc nie bedzie. Ciagle gotuje jak jest u nas i bardzo duzo idzie jedzenia, ciagle cos wymysla, ze trzeba dokupic. A teraz mamy ciezka sytuacje finansowa i nie stac nas na rozwalanie kasiory. Ostatnio poprosilam ja o zalatwienie mi jednej sprawy to czekam 2 tygodnie, a jej corce zalatwilam juz ze 100.
Teraz siostrunia sobie wymyslila dentyste u nas, u siebie ma ale musi byc u nas. Kobieta jest uciazliwa, nawet babka jej powiedziala, zeby nie przyjezdzala bo jest uciazliwa.
Ludzie co zrobic, zeby kobieta dala nam spokoj?
PS wiem ze chaos, ale nerwy mnie jeszcze trzymaja