16.10.05, 18:13
5. Rafal Blechacz
25. Jacek Kortus
27. Rachel Naomi Kudo
29. Ka Ling Coleen Lee
31. Dong Hyek Lim
32. Dong Min Lim
44. Rieko Nezu
46. Yuma Osaki
55. Shohei Sekimoto
58. Eol-Eum Son
75. Takashi Yamamoto
78. Andrey Yaroshinsky
Obserwuj wątek
    • arana Re: Finalisci 16.10.05, 18:17
      Fiu, fiu, Jędrku, prawie Twoja lista. smile
      • jdrk Re: Finalisci 16.10.05, 18:22
        arana napisała:
        > Fiu, fiu, Jędrku, prawie Twoja lista. smile

        Tylko 7 z mojej listy wink Ja sie ciesze, ze sa bracia Lim i Yamamoto (bo Rafal,
        to oczywiste) smile Szkoda, ze nie ma Wundera i Levkovicha, no i dziwne, ze
        Yaroshinskiy sie jakims cudem zalapal wink
    • forresty Re: Finalisci 16.10.05, 18:18
      niemal 70% to Azjaci. Serce się kraje. A kilka godzin temu jakiś ekspert mówił w
      radio że Europy co prawda mało, ale jakość Europejczyków jest w tym roku bardzo
      wysoka. Yaroschinsky przeszedł chyba tylko dlatego że jest Rosjaninem - a tu jak
      wiadomo nie było chyba takiego konkursu w którym Rosjanin nie wszedłby do finału.
      Dziwne to wszystko.
      • arana Re: Finalisci 16.10.05, 18:20
        Dlaczego "serce się kraje"?
        • iwa_ja Re: Finalisci 16.10.05, 18:31
          Dlaczego nie ma Lewkowicza?????!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
          • jdrk Re: Finalisci 16.10.05, 18:48
            iwa_ja napisała:
            > Dlaczego nie ma Lewkowicza?????!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

            Jego Polonez byl nie najlepszy (wiem - niewielu zagralo pieknie Poloneza). No i
            moze za jego lekkie niedokladnosci (podobno w Sonacie sie pomylil)? A Mazurki -
            tez nie wszystkim sie podobaly. Niezbadane sa wyroki jury (Wunder tez nie
            przeszedl).
            • ondine Re: Finalisci 16.10.05, 18:52
              ta, wlasnie pokazali tego niby cudownego polaka ktory zmasakrowal w
              pierwszym etapie etiude oktawowa grajac ja secco kalasznikowato, podczas gdy
              jest to etiuda na oktawy LEGATO i wszystkie znaki na nutach wskazuja ze nie gra
              sie tego by wystrzelic jak najwiecej oktaw w jak najkrotszym czasie tylko by
              sprobowac zagrac je jak wielka fale budyniowatego legato.

              i co, ledwo cos, bam basik obok w mazurku- to co, lepszy niby niz ci inni?
              ech jakies bzdury, bardzo mi sie gra tego chlopaka nie podobala, stad go
              pamietam. ja sie juz w ogole nie znam .
              • schaetzchen Re: Finalisci 16.10.05, 19:00
                ondine napisała:

                > ta, wlasnie pokazali tego niby cudownego polaka ktory zmasakrowal w
                > pierwszym etapie etiude oktawowa grajac ja secco kalasznikowato,

                Ondi, słyszałam tego pana w II etapie na żywo, siedząc w dobrym miejscu na sali.
                Gdzieś o nim na forum pisałam. A teraz słyszę z ust Popisa, że facet pięknym
                dźwiękiem zagrał. Akurat na dźwięku to sie trochę znam. Wierzcie mi, było
                cicho-głośno. Nic ponadto. Mazurka słyszeliście sami.
                • ondine Re: Finalisci 16.10.05, 19:03
                  a starszy lim , dzis na fragmencie poloneza moje kolezanki plunely kawa z
                  trwodze, nie poznaly (polki, po AM wawa, wyksztalcone i szanowane panie
                  muzyczki) . o co tutaj chodzi?
                  i te durne komentarze w tvp kultura, siara, jakies babcie piejace peany w
                  telefon- to jak rozmowy niedokonczone na antenie radia maryja. moze tez
                  zadzwonie? lol
                  • schaetzchen Re: Finalisci 16.10.05, 19:05
                    Zadzwoń, zadzwoń, też chciałam, ale chyba nie zdzierżyłabym i rzuciła mięchem smile
                  • jdrk Re: Finalisci 16.10.05, 19:21
                    ondine napisała:
                    > a starszy lim , dzis na fragmencie poloneza moje kolezanki plunely kawa z
                    > trwodze, nie poznaly (polki, po AM wawa, wyksztalcone i szanowane panie
                    > muzyczki) . o co tutaj chodzi?

                    Mlodszy Lim tez polegl w Polonezie wink Ondine, nie wiem czy kolezanki sluchaly
                    reszty, ale wiesz kto z finalistow zagral Poloneza powiedzmy w miare dobrze? 4
                    osoby: Rafal, Kudo, Sekimoto i Yamamoto. Kortusa w Polonezie nie slyszalem, ale
                    mozliwe ze on tez (Polakom lepiej wychodzil).
                    • ondine Re: Finalisci 16.10.05, 19:28
                      a kto gral fantazje? zazwyczaj klada go wszyscy bez liku. a to jedno z
                      najgenialniejszych dziel .
                      taa w sumie dopiero nieco sie rozzloscilam jakimikolwiek wynikami tego
                      konkursu sluchajac fragmenty tego etapu- byl mi najblizszy repertuarowo,
                      taki wewnetrzny, w pelni przeanalizowany i wychuchany. no i po czyms takim
                      sluchac gwaltow-nie, nei dziwcie sie ze nei chcialam...
                      • jdrk Re: Finalisci 16.10.05, 19:37
                        ondine napisała:
                        > a kto gral fantazje? zazwyczaj klada go wszyscy bez liku. a to jedno z
                        > najgenialniejszych dziel .

                        Niewiele, tylko 3 osoby: Yusuke Kikuchi (zapisalem: nuda), Ka Ling Collen Lee
                        (mi sie nie podobal, ale Schaetz za to bardzo - ona byla na sali), Miku Omine (?).

                        > taa w sumie dopiero nieco sie rozzloscilam jakimikolwiek wynikami tego
                        > konkursu sluchajac fragmenty tego etapu- byl mi najblizszy repertuarowo,
                        > taki wewnetrzny, w pelni przeanalizowany i wychuchany. no i po czyms takim
                        > sluchac gwaltow-nie, nei dziwcie sie ze nei chcialam...

                        Rozumiemy, bo to taki "Polski" etap smile))
        • forresty Re: Finalisci 16.10.05, 18:35
          odpowiem pytaniem: czy nie dziwiłoby cię gdyby konkurs pamięci Muddy'ego
          Wattersa spacyfikowaliby miszkańcy Laponii? Bo mnie tak. Nie mam nic przeciw
          Azjatom. Martwi mnie natomiast to co się dzieje w Europie. Albo nikt tu nie
          potrafi grać, albo uczyć. Moze to zasługa pedagofów którzy wybrali Azję. Nie
          zrozum mnie źle - nie mam nic przeciw Azjatom bo niby dlaczego miałbym coś mieć
          ale ta dysproporcja mnie zastanawia i martwi. No, ale ja jestem od malarstwa nie
          od muzyki
          • ondine Re: Finalisci 16.10.05, 18:49
            co za shit. powiedzialam co wiedzialam.
            donk hyek i blechacz oczywiscie tak, ale tej reszty (no yamamoto widzialam
            etiude i byla smieszna ale nie wiem czy filozof z niego wielki bo dalej nie
            sluchalam) nie zanotowalam na dluzej w glowie nawet w pierwszym.
            ciesze sie ze polska ma w koncu wielki talent, ale jak mozna bylo tak chamsko
            wyciac konkurencje, by na tysiaka tylko ten talent dostalnagrode (bo tak
            bedzie)? jakies dziesiec nazwisk moglobyu stad wyleciec i sie zamienic z innymi.
            herezje..
            • schaetzchen Re: Finalisci 16.10.05, 18:55
              Dla mnie bardzo smutne jest to co się stało sad(( Bardzo się cieszę z "awansu"
              Rafała Blechacza, Naomi Kudo, Colleen Lee. Kilkoro finalistów nie słyszałam,
              więc się nie wypowiadam. Ale Tsuji, Lewkowicz??? (Kozlovą pomijam, była
              kontrowersyjna). Jak można było ich odrzucić??? Buractwo. Chyba dyplomy na ak.
              muz. dostałam po znajomości, bo jak widać głucha jestem.
              Co w tym gronie robią Kortus, Nezu, Jaroszyński?
              • jdrk Re: Finalisci 16.10.05, 19:06
                schaetzchen napisała:
                > Co w tym gronie robią Kortus, Nezu, Jaroszyński?

                No dobra, ta trojka (1/4 calosci) to nieporozumienie - pozostalych 9 chyba
                mozemy zaakceptowac, wiec nie jest tak zle smile
          • arana Re: Finalisci 16.10.05, 18:50
            A mnie to fascynuje, że ludzie, przedstawiciele kultury, z której ja sama
            niewiele rozumiem, potrafią zrozumieć moją. Stają mi się przez to bliżsi. Budzą
            też u mnie chęć rewanżu: mam ochotę dowiedzieć się czegoś o nich.
            Może to początek uniwersalizmu?

            Też nie jestem od muzyki. Ani malarstwa. smile

            • forresty Re: Finalisci 16.10.05, 19:50
              Rywalizacja z Azjatami spędza już sen z oczu połowie świata (druga połowa jest
              azjatycka to tylko dlatego połowie).
              Na marginesie. Co za ... czytał dziś te wyniki mówiąc "serty tu" , "Sous
              Korea". No na litość boską to jest jeden z największych pianistycznych koncertów
              świata a tu nie dość że godzina spóźnienia to jeszcze koleś który nie zna
              angielskich liczebników. Pan co był/jest konferansjerem, prezenterem czy jak to
              zwał mógłby włożyć choć minimum wysiłku w wymówienie niemego angielskiego "r" bo
              to co mówił słychać było jak deklamacja konstytucji USA przez pana Janka z
              Jackowa. Pamiętam jak do mojej mamy kiedyś przyjechała Pani z Juesej i
              opowiadała że ma ochotę na bee gees. No to matka - prosta acz od serca kobieta
              zamiast bigosu puściła jej braci Gibb.
              Ktoś wspomniał o dekoracjach Sali . Dla mnie to porażka. Ten wizerunek Chopina
              wazorowany jest co prawda na jednym z medalionów chopinowskich i jest elementem
              ikonografii Freda ale na litość boską - jakiś poziom , fason trzeba zachować. Z
              roku na rok jest gorzej. W ogóle to ten konkurs tąci mi myszką i trochę
              amatorszczyzna jak chodzi o organizację i pomyślunek. To ma być wizytówka tego
              miasta a na razie jest jego smutnym odzwierciedleniem. Szczęściem uczestnicy
              wnoszą jeszcze trochę życia.
              • lipniak Chyba zaloze fan klub Wundera 16.10.05, 20:07
                Nienawisc wiekszosci czlonkow komisji 2 etapu do Wundera wynika zdaje sie z
                tego, jaki bylby efekt, gdyby owi delikwenci zagrali na tej samej scenie z
                Wunderem.
              • lipniak Bingo, forresty 16.10.05, 20:10
                Widzialem twoj post sprzed ogloszenia wynikow.
                • forresty Re: Bingo, forresty 16.10.05, 20:32
                  Wiec odpowiedz sobie teraz sam - jak ja, co prawda jakiś tam artysta z
                  wykształcenia, traktujący muzykę jako hobby (uważam się za kompletnego laika)
                  potrafie przewidzieć co będzie. I najgorsze jest to że nie trzeba tak naprawdę
                  tak bardzo znać się na muzyce tylko popatrzeć na skład komisji, tudzież na tzw
                  "modę". Sorry ale ja w ogóle jestem takiego zdania że jeszcze 3 takie konkursy
                  jak ten i poprzedni a nikt z Europy nie będzie chciał tu przyjeżdżać. Była moda
                  na Am. Południową, była moda na Rosjan teraz na Azjatów. Tylko co ma to
                  wspólnego z założeniami tego turnieju?
                  Generalnie to pojechałem sobie dziś samochodem nad morze - po drodze wiatr nosił
                  żółte liście a niebo było juz takie zmęczone i stęsknione słońca że słuchając
                  radia było mi obojętne już kto gra ale przez szybę widziałem mazowieckie łany z
                  majątkową goniącą chłopa do zagrody. Aż... zobaczyłem na drodze chłopa któren
                  nic sobie nie robiąc położył się po prostu na środku drogi. Myślałem że
                  pikawka mi gardłem wyskoczy. Potrącili faceta - przyszło mi do głowy. Zanim się
                  zatrzymałem zatrąbiłem czy żyje. Zatrzymałem się a koleś wstaje na chwiejnych
                  nogach i zaczyna machać łapą - zatrzymuje mnie na stopa. No po prostu myślałem
                  że mu przypier..lę. Jak dojechałem do domu grał jeszcze Gorłach. Wg mnie bardzo
                  poprawnie.
                  Ja po prostu cienię każdego kto gra w tym konkursie ale jeśli to ma być konkurs
                  to nie ma zlituj się lepszy przechodzi dalej a trochę mnij lepszy odpada - tylko
                  wg mnie nie do końca tak jest. Jakby przeszła ta Pani z Tajłan co dzisiaj
                  waliła łapą w klawiaturę to już chyba dałbym sobie spokój z tym konkursem. Sorry
                  za mieso, ale właśnie jakiś patafian sprzątnał mi na kilka sekund przed końcem
                  ksiażkę z Allegro. No by się udławiał za tą złotówkę - a wiem że to na złość bo
                  go znam i to do niczego nie jest mu potrzebne.
              • brlink Re: Finalisci 20.10.05, 15:57
                pewnie jak zwykle zajeli sie organizacja krewni i przyjaciele krolika... dopoki
                nie nauczymy sie, ze najwazniejszy jest profesjonalizm, dopoty bedzie kicha.
            • dwakretki Re: Finalisci 16.10.05, 22:58
              arano, ja jestem od muzyki, ale chyba zacznę konie podkuwać, albo zostanę
              cieciem. po jakie grzyby organizuje się konkursy?
    • jdrk Xiaoxi Wu :) 16.10.05, 20:00
      Sorki, bo nie zwiazane bezposrednio z finalem, ale... Slyszeliscie co powiedzial
      Jan Popis w TVP Kultura?

      Ze postara sie sciagnac Xiaoxi Wu na koncerty do Polski! Huraaa!!! smile)))
      • lipniak Jurorzy 16.10.05, 20:15
        Czy mozna sie dowiedziec nazwiska jurorow, ktorzy nie uwzglednili Wundera, abym
        mogl nie chodzic na ich koncerty i nie kupowac ich plyt?
        • a000000 Re: Jurorzy 16.10.05, 20:29
          Mnie się wydaje, że Wunder poległ z kretesem na polonezie. To dziwne, bo mówił,
          że przez rok uczył się polskiego folkloru. No, ale może tańców salonowych nie
          uznał za polskie.
          • lipniak Re: Jurorzy 16.10.05, 20:57
            Poleglym moze byc konkurs, o ile organizatorzy nie beda staranniej dobierac
            swoich jurorow. Sa tacy z najwybitniejszych muzykow tego swiata, co odmawiaja
            udzialu w niektorych konkursach jako juror. Dlaczego?
            Wunder nie jest rzemieslnikiem, powtarzajacym to, co umie jego profesor, a
            najlepszym tego dowodem byla reakcja publicznosci, a melomanow w tej sali nie
            okreslilbym nawet w swoich myslach mianem pospolstwa.
            Mialem nadzieje na przezycie rozkoszy posluchania Chopina w wykonaniu Wundera w
            finalach. Pozostaje mi poczekac na plyty.
            • iwa_ja Re: Jurorzy 16.10.05, 20:59
              Gdzie się można dowiedzieć, kiedy grają? Bo chcę iść na Blechacza.
              • soova Re: Jurorzy 16.10.05, 21:02
                Na stronie flharmonii jest informacja, że grają od 18 do 21 października od 18
                do 20.40, ale ze zrozumiałych względów nie ma nazwisk. Natomiast na stronie Konkursu
                jest sama lista finalisów, ale "rozkładu jazdy" nie ma jeszcze.
                • schaetzchen Re: Jurorzy 16.10.05, 21:21
                  Grać będą znowu od literki K, czyli Blechacz gra w piątek, jako ostatni.
                  • schaetzchen Re: Jurorzy 16.10.05, 21:25
                    Boooożeeeee! Słyszeliście "mazurka" w "interpretacji" Jaroszyńskiego??? Naczytał
                    się chyba, że to folklor. Ale w Polsce AŻ TYLE wódki się na wsi nie pije.
                    • rumburakk1 Re: Jurorzy 16.10.05, 21:29
                      przeczytaj mój ostatni post - jaroszyński miał rację wink
                      • schaetzchen Re: Jurorzy 16.10.05, 21:31
                        A to przepraszam smile))))))))
                  • jdrk Finaly 16.10.05, 21:32
                    schaetzchen napisała:
                    > Grać będą znowu od literki K, czyli Blechacz gra w piątek, jako ostatni.

                    O to super, bo moze uda mi sie urwac z pracy smile))
                  • iwa_ja Re: Jurorzy 16.10.05, 21:47
                    schaetzchen napisała:

                    > Grać będą znowu od literki K, czyli Blechacz gra w piątek, jako ostatni.

                    Co oznacza, że ja nie bedę. W ten piatek jestem poza Warszawą, niestey,
                    buuuuuuuuu.
                    PS. Liczę na wspaniałą relację, jak zwykle tutaj.
                    PS2. Dziękuję Wam wszystkim za to.
    • jdrk Konferencja prasowa 16.10.05, 21:44
      Slyszeliscie? Ale numer!!! Jury skrytykowalo naszych ukochanych komentatorow w
      PR2!!!
      • schaetzchen Re: Konferencja prasowa 16.10.05, 21:56
        jdrk napisał:

        > Slyszeliscie? Ale numer!!! Jury skrytykowalo naszych ukochanych komentatorow w
        > PR2!!!

        Nic dziwnego - nawzajem się krytykują.

        Zaś co do Poloneza Rachel Naomi Kudo... taaaaak.... "blask i majestet" to dwa
        ostatnie słowa jakimi można to wykonanie określić. Słyszałam je na żywo.
        • jdrk Re: Konferencja prasowa 16.10.05, 22:04
          schaetzchen napisała:
          > Zaś co do Poloneza Rachel Naomi Kudo... taaaaak.... "blask i majestet" to dwa
          > ostatnie słowa jakimi można to wykonanie określić. Słyszałam je na żywo.

          No, pieknie go zagrala. I kto by pomyslal, ze to Amerykanka wink
          • schaetzchen Re: Konferencja prasowa 16.10.05, 22:07
            jdrk napisał:

            > schaetzchen napisała:
            > > Zaś co do Poloneza Rachel Naomi Kudo... taaaaak.... "blask i majestet" to
            > dwa
            > > ostatnie słowa jakimi można to wykonanie określić. Słyszałam je na żywo.
            >
            > No, pieknie go zagrala. I kto by pomyslal, ze to Amerykanka wink

            No właśnie nie pięknie!!!
            • jdrk Re: Konferencja prasowa 16.10.05, 22:17
              schaetzchen napisała:
              > No właśnie nie pięknie!!!
              Przepraszam, "blask i majestat" wink
      • forresty Re: Konferencja prasowa 16.10.05, 22:05
        > Slyszeliscie? Ale numer!!! Jury skrytykowalo naszych ukochanych komentatorow w
        > PR2!!!
        a można wiedzieć za co?
        • schaetzchen Re: Konferencja prasowa 16.10.05, 22:11
          > a można wiedzieć za co?

          W skrócie rzecz ujmując: za krytykowanie decyzji jurorów. Paleczny rzucił hasło,
          że może sami by kogoś pouczyli, to może uleczą polska pianistykę, wypowiedział
          też jakieś kąśliwe uwagi pod adresem muzykologów. Jednym słowem puściły mu nerwy
          - oburzył się, że ktoś może mieć inne zdanie niż on. Ponadto - i tu poczułam się
          urażona - wyraził przypuszczenie, iż słuchacze radiowej 2 to totalni imbecyle
          pozbawieni uszu i rozumu, którzy oczadziali wypowiedziami Trójcy biegiem poczną
          słać smsy w plebiscycie na faworytów krytyków. No tu to pan przegiął.
          • forresty Re: Konferencja prasowa 16.10.05, 22:15
            w Japonii szef (znaczy paleczny szef) zawsze ma racjęwink
            • schaetzchen Re: Konferencja prasowa 16.10.05, 22:17
              Paleczny-san!
              • kwarantanna18 Naszej radiowej dwojce zarzucam 16.10.05, 22:43
                kategoryczne sady negatywne o kandydatach, bo choc chyle czola przed
                kompetencjami, to jednak uwazam, ze tego rodzaju ksztaltowanie opinii publicznej
                przez jedyne dostepne medium jest uzurpowaniem wladzy. Nie ma (przynajmniej nie
                slyszalam) produkcji ewidentnie zlych, a w kazdej byl choc jeden element, ktory
                mozna bylo uwypuklic na plus delikwenta. Nawet jezeli byl to malenki plusik. Za
                to wlasnie cenie Popisa, ktory jest swiadom, ze podczas konkursu zjadliwa
                krytyka moze spowodowac traume, a nie o to przeciez chodzi.

                A co do decyzji jury - napisalam juz na forum ogolnopolskim, ze po raz kolejny
                Milosciwie panujacy nam wszechwiedzacy zmarnowali szanse, by przywrocic temu
                konkursowi utracony blask. W powszechnej opinii na zachodzie uwazany jest za
                najbardziej skorumpowany sposrod konkursow pianistycznych!

                • ondine Re: Naszej radiowej dwojce zarzucam 16.10.05, 23:16
                  mi stanowczo odradzano ten konkurs, chopinowski- jak najbardziej, ale nie ten,
                  nie ten. maja o nim brzydko opinie i stad brak pianistow zachodnich.. a jesli
                  polacy chca sie zaczac puszyc, powiem jedno- wiekszosc ciekawych pianistow
                  zignorowala konkurs warszawski, znajac jego fame.
                  skzoda ze nie ma innego chopinowskiego, gdzie byloby inne jury i inny klimat.
                  obserwuje od kilku lat elzbiete i mimo jakis tarc w wynikach, zasze jest razcej
                  sparwiedliwie i bez smrodow, zas jury tez nei jestem taka pelne samozachwytu.
                  acha,j est tez neico mlodsze, tzn mniej gluchesmile
                  • kawaipaluszki Re: Naszej radiowej dwojce zarzucam 17.10.05, 09:07
                    ondine napisała:

                    > mi stanowczo odradzano ten konkurs, chopinowski- jak najbardziej, ale nie
                    ten,
                    > nie ten. maja o nim brzydko opinie i stad brak pianistow zachodnich.. a jesli
                    > polacy chca sie zaczac puszyc, powiem jedno- wiekszosc ciekawych pianistow
                    > zignorowala konkurs warszawski, znajac jego fame.
                    > skzoda ze nie ma innego chopinowskiego, gdzie byloby inne jury i inny klimat.
                    > obserwuje od kilku lat elzbiete i mimo jakis tarc w wynikach, zasze jest
                    razcej
                    >
                    > sparwiedliwie i bez smrodow, zas jury tez nei jestem taka pelne
                    samozachwytu.
                    >
                    > acha,j est tez neico mlodsze, tzn mniej gluchesmile

                    Lee Kum Sing wyraził opinię, że warszawski chopinowski jest drugim pod
                    względem "drukowania" wyników konkursem na świecie. Listę otwiera Czajkowski
                    (Moskwa). Stąd brak Marthy w jury (podobno koncertuje smile
                    • a000000 Re: Naszej radiowej dwojce zarzucam 17.10.05, 11:11
                      kawaipaluszki napisała:

                      >Stąd brak Marthy w jury (podobno koncertuje smile

                      W radio mówio, że Pogorelić też odmówił. I słusznie. Nie będzie swoim nazwiskiem
                      firmował miernoty. Bez obrazy dla niektórych wspaniałych uczestników.

                      Co do licznego udziału w finale "żółtych". Ja się cieszę, zasłużenie zostali
                      uhonorowani. Oni naprawdę kochają szczerze Chopina. Słyszałam wypowiedzi
                      niektórcyh, że chcieliby móc grać, grać grać ...całe życie. A jeden chińczyk
                      żałował, że musi chodzić spać.....To już obsesja prawie. I żaden żółty nie
                      powie: nudzi mnie Fryderyk, czas na inny repertuar. Takie podejście się mści, to
                      SŁYCHAĆ!!! A poza tym, są po prostu dobrzy.

                      Jeśli chodzi o jury. Należałoby w jakiś sposób wyeliminować tych, którzy żyją z
                      przygotowywania uczniów do konkursu.
                • jdrk Re: Naszej radiowej dwojce zarzucam 16.10.05, 23:23
                  kwarantanna18 napisała:
                  > kategoryczne sady negatywne o kandydatach, bo choc chyle czola przed
                  > kompetencjami, to jednak uwazam, ze tego rodzaju ksztaltowanie opinii
                  > publicznej przez jedyne dostepne medium jest uzurpowaniem wladzy.

                  Nie mam zamiaru ich bronic, ale czy uwazasz, ze w jakimś przypadku swoje sądy
                  wypowiadali bezpodstawnie? Wg Ciebie w którym przypadku byli zbyt kategoryczni?
                  Ja bardzo chętnie posłuchalbym innych (nawet alternatywnych) opinii i ocen
                  interpretacji (dlatego chętnie czytam forum). I nie mowie tego wcale ironicznie
                  - na prawde wiele sie nauczylem sluchając komentarzy w PR2 smile

                  > Nie ma (przynajmniej nie slyszalam) produkcji ewidentnie zlych, a w kazdej byl
                  > choc jeden element, ktory
                  > mozna bylo uwypuklic na plus delikwenta. Nawet jezeli byl to malenki plusik.

                  Jeśli krytyka skierowana jest do wykonawcy (pianisty), to masz rację -
                  nie można go przecież z byle powodu od razu "dołować". Ale uważam, że to rola
                  nauczycieli - wyrazić o występie podopiecznego tzw. konstruktywną krytykę. Za
                  tym przemawia jeszcze jedno: każdy artysta jest inny i u jednego nieuzasadnione
                  chwalenie spowoduje rozleniwienie, a u drugiego mobilizacje. Tak samo z ostrą
                  krytyką - jeden się załamie, a innego zdopinguje do jeszcze większj pracy - nie
                  ma reguły. Dlatego jedynie nauczyciele wiedzą jak krytykować i motywować swoich
                  podopieczych.

                  Więc jeśli krytyka skierowana jest do słuchaczy (myślę, że tak właśnie jest), to
                  się z Tobą nie zgadzam. Co z tego, że pianista ma jeden maleńki plusik, którego
                  nawet nie dostrzegłem skoro grał ewidentnie źle (vide Yaroshinskiy wczoraj). Bo
                  sam jednak (wbrew pozorom) coś tam słyszę i gdyby mi wmawiano, że grał
                  przepięknie, tylko miał "drobne" wpadki, to przestałbym chyba w ogóle słuchać
                  Konkursu, bo stwierdziłbym, że i tak nic z tej muzyki nie zrozumię. A tak to
                  wiem dlaczego jeden kandydat mi się podoba, a inny nie - do swoich osobistych
                  odczuć mogę dodać usłyszane w PR2 konkretne, fachowe uzasadnienie smile A jak ich
                  opinie nie zgadzają się z moimi (zdażało się), to stwierdzam, że i tak mam swoje
                  zdanie, a oni swoje i nie robię z tego problemu.
                  • dwakretki Re: Naszej radiowej dwojce zarzucam 16.10.05, 23:46
                    jdrk napisał:


                    Wg Ciebie w którym przypadku byli zbyt kategoryczni?
                    > w ich wypowiedziach brakowało mi takiej drobnej frazy: "moim zdaniem", niby
                    nic, ale zmienia ton wypowiedzi. po ponad dwudziestu latach uczenia sie muzyki
                    wiem o niej trochę, ale zawsze zaznaczam, że dany osąd jest moim subiektywnym
                    odczuciem, a nie odczuciem wszystkich.

                    > Jeśli krytyka skierowana jest do ...
                    nie wiem na ile dziennikarze (bo w takiej roli widzę MD i s-kę w dwójkowych
                    relacjach) mogą sobie pozwolić na krytykę, powinni chyba ograniczyć się do
                    przedstawiania (właśnie relacjonowania) faktów, a krytykę, czy filozoficzne
                    wywody powinni zachować na inne audycje (np. podsumowanie etapu).
                    ale czasem ciekawie jest posłuchać muzyki uchem pana MD smile
                • korelli Re: Naszej radiowej dwojce zarzucam 17.10.05, 00:14
                  kwarantanna18 napisała:
                  > Naszej radiowej dwojce zarzucam
                  > kategoryczne sady negatywne o kandydatach, bo choc chyle czola przed
                  > kompetencjami....
                  Niepotrzebnie sie korzysz przed tymi malkontentami, gdyz opanowali wprawdzie do
                  perfekcji żargon muzykologiczny, ale brak im elementarnego poczucia
                  sprawiedliwosci, co jest najwazniejsze w kreowaniu sadów o innych.
                  • dwakretki Re: Naszej radiowej dwojce zarzucam 17.10.05, 00:26
                    korelli napisał:

                    > kwarantanna18 napisała:
                    > > Naszej radiowej dwojce zarzucam
                    > > kategoryczne sady negatywne o kandydatach, bo choc chyle czola przed
                    > > kompetencjami....
                    > Niepotrzebnie sie korzysz przed tymi malkontentami, gdyz opanowali wprawdzie
                    do
                    >
                    > perfekcji żargon muzykologiczny, ale brak im elementarnego poczucia
                    > sprawiedliwosci, co jest najwazniejsze w kreowaniu sadów o innych.
                    a co ma do tego sprawiedliwość? sądy subiektywne są subiektywne, a nie
                    sprawiedliwe
          • jdrk Re: Konferencja prasowa 16.10.05, 22:27
            schaetzchen napisała:
            > Ponadto - i tu poczułam się
            > urażona - wyraził przypuszczenie, iż słuchacze radiowej 2 to totalni imbecyle
            > pozbwieni uszu i rozumu, którzy oczadziali wypowiedziami Trójcy biegiem poczną
            > słać smsy w plebiscycie na faworytów krytyków. No tu to pan przegiął.

            Bo tylko Jury jest jaśnie oświecone i namaszczone przez samego Chopina. I jest
            jej decyzje są wyrocznią w sprawach interpretacji muzyki Chopina - i jakiś
            przemądrzały krytyk nie będzie mącił w głowach (w domyśle tępym) słuchaczom w
            całej Polsce!

            Też mnie tym wkurzyl dupek jeden!

            Pobłocka też sie do tej krytyki dołączyła (a miałem o niej dobrą opinię).

            • kawaipaluszki Re: Konferencja prasowa 17.10.05, 09:19
              Akurat Pobłocka powinna cieszyć się z "tępych" słuchaczy. Miałam wątpliwą
              przyjemność wysłuchania niedawno jej recitalu (w programie- Chopin). Nie
              przebrnęłaby przez eliminacje diecezjalne
              • jdrk Re: Konferencja prasowa 17.10.05, 11:48
                kawaipaluszki napisała:
                > Akurat Pobłocka powinna cieszyć się z "tępych" słuchaczy. Miałam wątpliwą
                > przyjemność wysłuchania niedawno jej recitalu (w programie- Chopin). Nie
                > przebrnęłaby przez eliminacje diecezjalne

                Jak gra Pani Pobłocka, to zupełnie inny temat. Ale nie mogę zrozumieć, że do
                finału zakwalifikowano z jednej strony pianistów takich jak Rachel Kudo, Yuma
                Osaki, Don Hyek Lim, a obok nich grających zupełnie "inaczej" (nie znam się,
                więc nie oceniam czy lepiej czy gorzej - ale słyszę, że inaczej) Yaroshinskiego
                czy Kortusa. I wygląda na to, że jury promuje dwa różne style interpretacji
                muzyki Chopina. A Ingolf Wunder reprezentował jeszcze inny styl i dlatego nie
                został dopuszczony do finalu.
                • brlink dlaczego nie bylo transmisji konkursu w tvp 2 ??? 20.10.05, 16:22
                  uwazam to za prawdziwy skandal.
                  • jdrk Re: dlaczego nie bylo transmisji konkursu w tvp 2 20.10.05, 16:30
                    My tez uwazamy to za prawdziwy skandal. Dodatkowe informacje tu:

                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10242&w=30586758&a=30615747
            • brlink dopuszczenie Rosjanina do finalu to kompromitacja 21.10.05, 22:38
              jury. z przykroscia musze to stwierdzic. Gdzie byli Jasinski, Poblocka, i inni?
              skandal. wstyd i hanba. to obniza prestiz imprezy, nie mowiac juz o wizerunku
              osob wchodzacych w sklad jury. nie sledzilam wczesniej konkursu, ale to co
              uslyszalam dzisiaj bylo po prostu porazajace. dobrze, ze chociaz Blechacz
              pokazal jak nalezy grac Chopina.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka