Dodaj do ulubionych

teoria fałszu

13.05.06, 11:59
Od dziecka zastanawialem się jak to sie dzieje ze w przebiegu linii melodycznej gdy jakas nuta nie jest z tej samej polki odczytujemy ja jako cos irytującego czyli jako fałsz . No i mysle sobie ze np na innych planetach muzyka ktora dajmy na to trydylylanom wydaje sie harmonijna moze u nas byc odbierana jako pelna "fałszywych" nut , a moze jest tak ze dzieci tego wszechswiata wyłapuja jezyk harmonijnego kosmosu i kazda muzyka rzadzi sie wszedzie tymi samymi prawidlami jak matematyka. muzyka tworzy obraz i dajmy na to jedna sklasyfikowana gama gdy dodamy do niej inna nute stwarza tak jak w kiepskiej literaturze sztucznie nalozony wątek , tak jakby np wplesc do harlequina motyw chochoła z wesela. Poki co nie wiem na czym to polega ale juz nad tym pracuje tylko musze lepiej poznac prawidła muzyki ,chyba juz dzis zasiade do "encyklopedii muzyki"
Obserwuj wątek
    • dwakretki Re: teoria fałszu 13.05.06, 12:23
      zasiądź
    • quasthoff Re: teoria fałszu 13.05.06, 13:45
      To proste jak drut. System równomiernie temperowany, percepcyjność systemu
      harmonicznego opartego na współzależności tonacji (vide - koło
      kwintowe),pewien ustalony porządek dźwieków gamowłaściwych, daje nam poczucie
      stabilnego układu. Każde naruszenie tego porzadku jest odbierane naszym zmysłem
      słuchu jako zgrzyt, naruszajacy estetykę odbioru. Z małym zastrzeżeniem:
      dotyczy to systemu dur - moll, niekoniecznie w jego najprostszej postaci.
      Muzyka współczesna rządzi się innymi prawami, tam dysonanse, dżwięki obce są
      jak najbardziej na miejscu. Nie powodują dysharmonii i są naturalnie wplecione
      w układy powiązań harmonicznych.
      • littlun1 Re: teoria fałszu 13.05.06, 14:06
        no dobrze w obrębie teorii muzyki to wygląda prosto cos co jest poza schematem powoduje dysonans ale mi chodzi o to dlaczego mozg odbiera to jako zgrzyt chodzi mi o proces ktory zachodzi w psychice a nie w samej muzyce smile
      • eeela Re: teoria fałszu 14.05.06, 11:59
        > To proste jak drut. System równomiernie temperowany, percepcyjność systemu
        > harmonicznego opartego na współzależności tonacji (vide - koło
        > kwintowe),pewien ustalony porządek dźwieków gamowłaściwych, daje nam poczucie
        > stabilnego układu.

        Ja sie nie znam na tym za bardzo. Duzo czasu minelo od chwili, gdy o tym
        czytalam. Ale czy nie jest raczej tak, ze to wlasnie system rownomiernie
        temperowany jest zaburzeniem matematycznej harmonii proporcji w muzyce? Ze
        poltony sa nierowne, tzn. jeden z nich jest zwiekszony o komat (czy jak mu tam)?
        I czy wspolczesnie wykonywany choral zachowuje wciaz te rowne poltony?
        • dobiasz Re: teoria fałszu 15.05.06, 10:28
          eeela napisała:

          > Ale czy nie jest raczej tak, ze to wlasnie system rownomiernie
          > temperowany jest zaburzeniem matematycznej harmonii proporcji w muzyce?

          Właśnie tak jest. W systemie równomiernie temperowanym czyste są tylko oktawy wink

          > I czy wspolczesnie wykonywany choral zachowuje wciaz te rowne poltony?

          To zależy, kto śpiewa. Dla człowieka wychowanego dzisiaj, w otoczeniu systemu
          temperowanego trudno jest, by śpiewał w stroju naturalnym (czym skorupka za
          młodu nasiąknie...). Ale się da, wystarczy posłuchać Ensemble Organum Peresa by
          się o tym przekonać.
    • littlun1 Mam odpowiedz 13.05.06, 14:14
      chyba sam sobie odpowiem naprowadziles mnie na ciekawy trop nasza psychika jest w czesci przejawem struktury muzycznej - jak tam kiedys napisalem wszystko lączy sie ze sabą - a ktos powiedzial ze wszystkie dziedziny sztuki i nauki maja jedno i to samo zrodlo tylko poprzez ograniczonosc naszego umyslu wyodrebniamy je jako oddzielne no wiec jesli nasz umysl to muzyka wiec przy sluchaniu dzwiekow muzyka z zewnatrz łączy sie z muzyka naszego umyslu, jesli zachodzi dysonans to dlatego odbieramy go jako drazniący bo niszczy harmonie muzyki idealnej i ostatecznej ktora jest naszym umyslem .
      • abacaba Re: Mam odpowiedz 13.05.06, 14:20
        Ale kto zaprogramował naszą psychikę. Nie musimy przenosić się na inna planetę.
        Muzyka hinduska dla hindusów jest naturalna, a dla nas? Inna psychika? Inne
        geny? Bardzo ciekawy temat.
        • x-man66 Re: Mam odpowiedz 13.05.06, 14:27
          A muzyka z krajów arabskich ?
          Jak długo można jej słuchać ?
          • quasthoff Muzyczne barwy 13.05.06, 14:51
            No właśnie. Nasza kultura europejska wykształciła pewien schemat percepcji
            muzyki, zdolnosci wykonawczych, przepoczwarzania się, znajdowania sie w
            rożnorakich stylach, należących jednakże do pewnego zamkniętego kręgu. Muzyka
            wschodu, jakkolwiek fascynujaca w odbiorze jest dla muzyka europejskiego
            niedostępna wykonawczo w swej nieskażonej naturalnej jak oddech postaci.
            Wszelkie niuanse, melizmaty, mikrointerwały, które są dla ichnich muzyków
            zupełnie zrozumiałe, dla muzyka europejskiego bedą tylko tworzywem, wzorcem do
            naśladowania, stylizacji. To porównanie jest bardzo na miejscu, wziąwszy pod
            uwagę na przykład twórczość naszych artystów ludowych nie podbudowaną żadnym
            muzycznym wykształceniem, i na przeciwległym biegunie konfrontacja z muzycznym
            dokonaniami zespołów czerpiących pomysły oparte na folklorze. Temat niezwykle
            interesujący.
            • bwv1004 Re: Muzyczne barwy 13.05.06, 17:22
              Kiedyś gdzieś czytałem, że "europejska" teoria dyso-konsonansowości znajduje
              odbicie w tym, że zwierzęta łatwiej jest uczyć, że konsonans jest powiązany z
              czyms przyjemnym a dysonans z nieprzyjemnym, niż odwrotnie. Co by świadczyło
              za genetycznymi lub wręcz akustycznymi podstawami konsonansu/dysonansu. Zresztą
              teorie konsonansowości często odwoływały się do interakcji między harmonicznymi
              itp. Ale dokładnie tego (o tych zwierzętach) nie pamiętam, nie mam źródeł, i
              tym bardziej nie jestem w stanie ocenić, czy to byo poprawnie przeprowadzone.
              Może jak będę miał czas, to poszperam, wydaje mi się, że takie doświadczenia są
              dość oczywioste i niebyt trudne do przeprowadzenia, więc pewnie niejednokrotnie
              je robiono.
          • bwv1004 Re: Mam odpowiedz 13.05.06, 17:23
            x-man66 napisał:

            > A muzyka z krajów arabskich ?
            > Jak długo można jej słuchać ?

            Mam sąsiada, który słucha, i to głośno. Na szczęście nie bezposredniego, ale
            często słyszę czekając na windę. Wsiadam do niej z dużą ulgą wink
            • apfelbaum Re: Mam odpowiedz 14.05.06, 08:40
              Jechałem daaawno temu na stopa z Brukseli do Paryża z Algierczykiem. Przez cały
              czas leciała muzyka berberyjska, na najwyższych obrotach. Czułem się, jak gość
              z reklamy Kit-kat (jeśli kto ogląda tv smile))
            • dobiasz Re: Mam odpowiedz 14.05.06, 10:23
              > A muzyka z krajów arabskich ?
              > Jak długo można jej słuchać ?

              W kebabowni koło mnie leci 24/7. Przez czas potrzebny do zjedzenia kebaba jestem
              w stanie to zdzierżyć. Niestety, lokalni ziomale czują potrzebę upodabniania się
              do gangsta z bronxu, tylko zamiast boomboxów używają komórek. Zawodzenie muezina
              szalonego dobywające się z komórki kiedyś popchnie mnie do masowej zbrodni na
              tle... estetycznym.
              • eeela Re: Mam odpowiedz 14.05.06, 12:02
                A ja bardzo lubie muezinowe zawodzenie. Bardzo podoba mi sie wschodnia emisja
                glosu, taka na zacisnietym gardle. Podoba mi sie niezwykla umiejetnosc
                odrozniania i wykonywania dzwiekow mniejszych od cwierctonow. Podobaja mi sie
                melodie i nastroj smile
                Nie mowie o arabskim "dicho", tylko o muezinowych zaspiewach i muzyce
                tradycyjnej. Kiedys na festiwalu muzyki dawnej w Jaroslawiu bylo takich trzech.
                Koncert trwal chyba ze cztery godziny. Nie zdolal mnie znuzyc smile
                • dobiasz Re: Mam odpowiedz 15.05.06, 10:24
                  eeela napisała:

                  > Nie mowie o arabskim "dicho", tylko o muezinowych zaspiewach i muzyce
                  > tradycyjnej.

                  Ziomale słuchają właśnie takiego dicho. Swoją drogą to ciekawe, tyle się mówi (i
                  z takim przekonaniem) o globalizacji itp. a tu w centrum Europy sobie mieszkają
                  ludzie, których muzyka pop jest zupełnie odmienna i obca od tego, co prezentuje
                  MTV (mimo, że pewne jej wpływy asymiluje), jak z innej planety...
                  • eeela Re: Mam odpowiedz 15.05.06, 18:08
                    Swoją drogą to ciekawe, tyle się mówi (
                    > i
                    > z takim przekonaniem) o globalizacji itp. a tu w centrum Europy sobie mieszkają
                    > ludzie, których muzyka pop jest zupełnie odmienna i obca od tego, co prezentuje
                    > MTV (mimo, że pewne jej wpływy asymiluje), jak z innej planety...


                    Och, globalizacja to mit. Nie wierze w mozliwosc usuniecia roznic kulturowych.
                    Dopoki z Warszawy do Nowego Jorku jest 10 godzin lotu kosztujacego 2000 pln
                    zamiast 10 minut kosztujacych 2 pln, dopoty roznice kulturowe trzymac sie beda
                    mocno. Jak Chinczyki. A nawet jesli osiagniemy tak zaawansowany stopien sposobow
                    przemieszczania sie, podejrzewam ze tendencje unifikacyjne nigdy nie wygraja z
                    odsrodkowymi - taka jest natura czlowieka. Potrzebuje pasujacego mu waskiego
                    kontekstu kulturowego. Tym samym go przechowuje, powiela, jest nim inspirowany i
                    takie tam.
                    • dobiasz Re: Mam odpowiedz 15.05.06, 18:48
                      eeela napisała:

                      > Dopoki z Warszawy do Nowego Jorku jest 10 godzin lotu kosztujacego 2000 pln
                      > zamiast 10 minut kosztujacych 2 pln, dopoty roznice kulturowe trzymac sie beda
                      > mocno.

                      Z Hermannplatz do filharmonii autobus M41 jedzie 20 minut.
                      • eeela Re: Mam odpowiedz 15.05.06, 19:00
                        Skad ja mam wiedziec, jak jest przy Hermannplatz?

                        Poza tym doczytaj sobie moj post do konca, a twoj kotrargument okaze sie zbedny,
                        a wrecz okaze sie nie byc kotrargumentem. Bo nie ma przeciwko czemu sie kierowac.
                        • dobiasz Re: Mam odpowiedz 15.05.06, 19:23
                          > Skad ja mam wiedziec, jak jest przy Hermannplatz?

                          Hermannplatz to mniej więcej centrum tureckiego getta w Berlinie.

                          > Poza tym doczytaj sobie moj post do konca, a twoj kotrargument okaze sie zbedny
                          > ,
                          > a wrecz okaze sie nie byc kotrargumentem. Bo nie ma przeciwko czemu sie kierowa
                          > c.

                          To nie ja, ale Ty w pierwszym zdaniu poprzedniego posta połączyłaś globalizację
                          z fizycznym przemieszczaniem się ludzi. Nie bardzo rozumiem, czego to miało
                          dowodzić. Może wyjaśnij zamiast się unosić?
                          • eeela Re: Mam odpowiedz 15.05.06, 19:28
                            Nie bardzo rozumiem, czego to miało
                            > dowodzić. Może wyjaśnij zamiast się unosić?

                            Oj, Dobosz, nie znasz mnie jeszcze. Jak komus z lekka dokuczam, to nie znaczy
                            bynajmniej, ze sie unosze. Lubie nadawac dyskusjom nieco ostrzejszy ton,
                            prawienie sobie slodkosci mnie nuzy wink
                            Wyjasnienie mozesz obserwowac w otaczajacej cie rzeczywistosci. Szybkosc
                            przeplywu informacji i szybkosc przemieszczania sie zdolaly doprowadzic do
                            pewnego rodzaju ujednolicen. Tyle ze sa one moim zdaniem przeceniane. Coz bowiem
                            z tego, ze w USA i we Francji mlodziez oglada to samo w mtv, skoro...
                            (a zreszta)
                            masz:
                            ju.blox.pl/2006/05/Roznice-kulturowe.html
                            wink
                            • zamek [ot] Eeela 15.05.06, 19:44
                              Prosimy nie przekręcać Dobiasza wink
                              • eeela Re: [ot] Eeela 15.05.06, 19:47
                                Oj, przepraszam stokrotnie. Oddaje sie radosnej konsumpcji chilijskiego
                                chardonnay rocznik dwa tysiace czwarty i dyskutantka ze mnie cokolwiek dzis
                                nieuwazna wink
                                • quasthoff Chilout 15.05.06, 19:57
                                  Dostałem kiedyś chilijskie w prezencie ale było nieco za cierpkie. Może nie
                                  wszystkie chilijskie są takie? Ja tam wolę trunki o smaku delikatniejszym.
                                  • eeela Re: Chilout 15.05.06, 20:07
                                    Sposrod wszelkich win spoza naszego macierzystego kontynentu najlepsze sa moim
                                    skromnym (jakzeby innym) zdaniem chilijskie wlasnie. Niektore z nich sa nawet
                                    porownywalne do francuskich, tych z AC, nie de pays, rzecz jasna (chilijskie
                                    chilijskiemu rzecz jasna nierowne, nalezy pamietac, zalezy od szczepu). Poza tym
                                    sa bardziej przystepne cenowo, zwlaszcza w moim obecnym miejscu zamieszkania
                                    (UK). Wina kontynentalne maja tu ceny bardzo nieprzyjemne dla studenckiej kieszeni.
                                    • dobiasz Re: Chilout 15.05.06, 20:14
                                      eeela napisała:

                                      > Sposrod wszelkich win spoza naszego macierzystego kontynentu najlepsze sa moim
                                      > skromnym (jakzeby innym) zdaniem chilijskie wlasnie. Niektore z nich sa nawet
                                      > porownywalne do francuskich, tych z AC, nie de pays, rzecz jasna (chilijskie
                                      > chilijskiemu rzecz jasna nierowne, nalezy pamietac, zalezy od szczepu).

                                      Czile fajne jest, ale Urugwaj to je ono smile

                                      > Poza ty
                                      > m
                                      > sa bardziej przystepne cenowo, zwlaszcza w moim obecnym miejscu zamieszkania
                                      > (UK). Wina kontynentalne maja tu ceny bardzo nieprzyjemne dla studenckiej kiesz
                                      > eni.

                                      W Polsce wszystkie wina są stosunkowo drogie. Już zwykłe stołowe są ok 2x
                                      droższe, niż w DE, a im wyżej w górę tym przebicie większe (jak na każdym
                                      towarze luksusowym, na który nie ma jeszcze rynku). Jak sobie pomyślę, że w PL
                                      trzeba dać prawie 3€ za Sophię... Rozbój w biały dzień...
                                      • eeela Re: Chilout 15.05.06, 20:18
                                        > W Polsce wszystkie wina są stosunkowo drogie. Już zwykłe stołowe są ok 2x
                                        > droższe, niż w DE, a im wyżej w górę tym przebicie większe (jak na każdym
                                        > towarze luksusowym, na który nie ma jeszcze rynku). Jak sobie pomyślę, że w PL
                                        > trzeba dać prawie 3€ za Sophię... Rozbój w biały dzień...

                                        Juz mi coraz trudniej przeliczac na pln. Pamietam dobrze, ze na dobre wina,
                                        ktore zwyklam kupowac, stac mnie bylo bardzo rzadko. Tu stac mnie rzadko. Ale
                                        biorac pod uwage caloksztalt mojej sytuacji finansowej tu i w Polsce, to
                                        "rzadko", mimo iz bezwglednie jest postepem, okazuje sie byc dokuczliwe wink
                                  • dobiasz Re: Chilout 15.05.06, 20:08
                                    quasthoff napisał:

                                    > Dostałem kiedyś chilijskie w prezencie ale było nieco za cierpkie. Może nie
                                    > wszystkie chilijskie są takie? Ja tam wolę trunki o smaku delikatniejszym.

                                    Chilijskie cierpkie? Oj, to musiała być jakaś wpadka. Chile z reguły jest
                                    właśnie miękkie, takie lekko masełkowe, owoce, wanilia, tytoń... to jest do tego
                                    stopnia powtarzalne, że Chile potrafią się znudzić w całości, jako kraj, ta
                                    miękkość i jedwabistość potrafi się przejeść i wtedy trzeba na jakiś czas
                                    przerzucić się na coś bardziej zdecydowanego.

                                    Eeela: na zdrowie smile

                                    Wracając do tematu - moja konstatacja była taka, że wbrew temu co się może
                                    wydawać różnice kulturowe bywają też na poziomie MTV. Z jednej strony jedziesz
                                    na pustynię i witają Cię bannery Coca-Coli, Twoi nowo poznaniu znajomi z NY
                                    oglądają te same seriale co Ty (np. South Park wink, a z drugiej 20 min. drogi od
                                    cyrku Karajana masz ludzi do których nie dociera nawet MTV i którzy przy
                                    czyszczeniu butów nucą sobie melodie w pentatonice albo innej skali
                                    arabsko-perskiej i słuchają melizmatycznych wokaliz z telefonów komórkowych.

                                    Fizyczne odległości i prędkość/łatwość przemieszczania się mają się do tego jak
                                    piernik do wiatraka.
                                    • eeela Re: Chilout 15.05.06, 20:15
                                      > Fizyczne odległości i prędkość/łatwość przemieszczania się mają się do tego jak
                                      > piernik do wiatraka.

                                      Wiesz, moze jestem zbyt silnie zasugerowana partycypowaniem we
                                      wczesnoemigranckiej fali. A moze wlasnie dzieki temu moge pewne rzeczy blizej
                                      zaobserwowac. To mianowicie, ze ludzie przyjezdzajac tutaj, z jednej strony
                                      staraja sie jak najszybciej i jak najpilniej zbudowac swoja wlasna kulturowa
                                      enklawe; z drugiej, ze wbrew wszelkim tym staraniom nabywaja nowych zwyczajow w
                                      tempie zastraszajacym. Mam piekna i rzadka mozliwosc obserwowania schematow, nad
                                      ktorymi tyle biedza sie socjologowie i antropologowie, na zywo. I moge
                                      zaobserwowac obydwie te prawidlowosci: tworzenie konserwatywnej enklawy i szybka
                                      adaptacje. Bynajmniej nie wystepuja one zupelnie oddzielnie.
                                      Stad moja refleksja o wplywie zmniejszenia fizycznych odleglosci.
                                      • dobiasz Re: Chilout 15.05.06, 20:23
                                        eeela napisała:

                                        > Wiesz, moze jestem zbyt silnie zasugerowana partycypowaniem we
                                        > wczesnoemigranckiej fali. A moze wlasnie dzieki temu moge pewne rzeczy blizej
                                        > zaobserwowac.

                                        Ja też, moja droga. Ja też ;-P
                                        • eeela Re: Chilout 15.05.06, 20:37
                                          Domyslilam sie po tym Hermannplatzu wink
                • schaetzchen Re: Mam odpowiedz 15.05.06, 20:07
                  Eeela, byłam na tym koncercie! Powalili mnie bisem, który trwał... pół godziny smile
                  • eeela Re: Mam odpowiedz 15.05.06, 20:09
                    Jak nie dluzej wink))
                    Ale ja bym mogla wysiedziec i nastepne dwie godziny. Przykleilam sie do lawki,
                    ale co tam. Zawodzenie bylo wspaniale big_grin
                    • schaetzchen Re: Mam odpowiedz 15.05.06, 20:17
                      A wiesz, że jedna z ich "melodyjek" do dziś mi chodzi po głowie?
                      • eeela Re: Mam odpowiedz 15.05.06, 20:42
                        Mialam przyjemnosc spiewac i tancowac z nimi na ktoryms z pokoncertowych wieczorow.
                        Dostarczylam im wowczas wiele rozrywki, poniewaz poslusznie powtarzalam melodie
                        i teksty traktujace o rzeczach wysoce nieprzyzwoitych, bedac tego zupelnie
                        nieswiadoma wink))
                        • schaetzchen Re: Mam odpowiedz 15.05.06, 20:46
                          hehe, ja tę jedną melodyjkę pamiętam, bo jak stwierdziliśmy było "o jeżu" -
                          jakieś takie jeżopodobne słowo tam występowało.

                          A potańcówki po koncertach super. I kulebiaczki smile
                  • schaetzchen Re: Mam odpowiedz 15.05.06, 20:13
                    Cholera, znowu moją odpowiedź wywaliło nie tam gdzie trzeba. Czy ktoś mnie
                    oświeci co źle robię? smile To było do postu Eli o koncercie na festiwalu w
                    Jarosławiu smile

                    PS ja też dziś po chilijskim smile może dlatego?
                    • zamek Re: Mam odpowiedz 15.05.06, 20:27
                      Nie mam pojęcia. A czy ten post jest na tym wątku, czy na innym?
                      Jeżeli coś się krzyżuje między wątkami, to chyba trzeba do tebego albo do
                      jabbura pisać smile
                      • eeela Re: Mam odpowiedz 15.05.06, 20:40
                        Rany, wchodzicie na wyzyny abstrakcji dla mnie w stanie obecnym juz niedostepne.
                        Czy moj post jest na tym watku, czy na innym? Gdzie jest moj post? Czym jest moj
                        post? Do jakiego rodzaju bytow go zakwalifikowac?
                        ;-DDD
                        • schaetzchen Re: Mam odpowiedz 15.05.06, 20:45
                          A to po prostu forum się nam zglobalizowało i wątki sobie skaczą gdzie chcą,
                          (e)migrują, szybciutko smile)))

                          • eeela Re: Mam odpowiedz 16.05.06, 14:59
                            Zglobalizowane forum jest o wiele bardziej interesujace. Ilez mozna gadac o
                            uzyciu kwarty zwiekszonej w Cosi fan tutte wink Uzycie kwarty zwiekszonej w Cosi
                            fan tutte moze byc fascynujacym tematem (o ile w ogole wystepuje...), ale o ilez
                            ciekawiej jest, kiedy od takiego tematu dojdzie sie do roztrzasania cech
                            charakterystycznych ludowego tanca Metysow w poludniowym Meksyku big_grin
                            (Nie zartuje, bywa tak na niektorych forach czasami ;-D )
                • jastej Re: Mam odpowiedz 15.05.06, 21:39
                  Jakże miło spotkać kogoś tutaj, kto bywa na festiwalu "Pieśń naszych korzeni" w
                  Jarosławiu. Eeela - jeździsz tam jeszcze? Napisz coś więcej o swoich wrażeniach
                  s tamtego "zaczarowanego" festiwalu. Ja jeżdżę tam co roku, od samego początku.
                  jastej
                  • eeela Re: Mam odpowiedz 15.05.06, 22:13
                    Nie jezdze juz od dwoch lat czy jakos tak. Nie skladalo sie uncertain I w tym roku tez
                    pewnie sie nie zlozy. Ale na kilku bylam, bom wielbicielka muzyki dawnej, i
                    nawet jesli tam rzadko spotkac mozna jej prawdziwie historyczne wykonanie,
                    zawsze jakos cieszy i klimat swoj ma. Pewnie sie jeszcze wybiore, moze w
                    przyszle wakacje smile
                    • maro76 Re: Mam odpowiedz 15.05.06, 22:42
                      ale fajny wątek, jakbym zaczął od środka to bym pomyslał ze fora
                      pomyliłemsmile))

                      też kiedyś podstępnie sprowadzę jakaś dyskusję na bliski memu sercu
                      temat futbolowywink)
                      • eeela Re: Mam odpowiedz 16.05.06, 14:53
                        Nie wiem, jak chcesz to osiagnac. Jakos latwiejsze mi sie wydaje skrecic z
                        muzyki klasycznej na globalizacje, emigracje oraz wina, niz na pilke nozna ;-PPP
                        • maro76 Re: Mam odpowiedz 16.05.06, 15:45
                          eeela napisała:

                          > Nie wiem, jak chcesz to osiagnac. Jakos latwiejsze mi sie wydaje skrecic z
                          > muzyki klasycznej na globalizacje, emigracje oraz wina, niz na pilke nozna ;-
                          PP
                          > P
                          >

                          coś wymyślesmile)
                          np. czyjego autorstwa jest muzyka grana jako hymn ligi mistrzów?smile)
                          albo jak ktoś poda temat trzech tenorów to sie odwolam do ich zainteresowan
                          pilkarskich co spowoduje lawine postów na ten tematsmile))))
                          • dobiasz Re: Mam odpowiedz 16.05.06, 16:13
                            maro76 napisał:

                            > np. czyjego autorstwa jest muzyka grana jako hymn ligi mistrzów?smile)

                            To jest zrzynka z "Zadok the Priest" Haendla.

                            Gwiazda czy Pasy? wink
                            • maro76 Re: Mam odpowiedz 16.05.06, 16:16
                              dobiasz napisał:

                              > maro76 napisał:
                              >
                              > > np. czyjego autorstwa jest muzyka grana jako hymn ligi mistrzów?smile)
                              >
                              > To jest zrzynka z "Zadok the Priest" Haendla.
                              >

                              szanowny pan wygrałsmile
                              ja wiedziałem tylko ze to Handla tak używają w służbie futbolu

                              > Gwiazda czy Pasy? wink

                              tylko biało-czerwona z orłemsmile)))
                              • dobiasz Re: Mam odpowiedz 16.05.06, 18:15
                                > tylko biało-czerwona z orłemsmile)))

                                tramwaj-aka-kilo.blog.pl/archiwum/index.php?nid=10636627
                                Autentyczne smile
                            • zamek Re: Mam odpowiedz 16.05.06, 23:06
                              dobiasz napisał:
                              >
                              > Gwiazda czy Pasy? wink
                              Tylko Widzew!
                              • dobiasz Re: Mam odpowiedz 17.05.06, 00:17
                                > Tylko Widzew!

                                Ja wiem skąd jesteś i do Ciebie bym pytanie inaczej sformułował wink

                                Widzew to fajny był za czasów Franca Smudy. Z Majakiem, Michalczukiem, młodym
                                Szymkiem, Szczęsnym wbiegającym w 90 minucie na pole karne przeciwnika, z
                                Siadaczką co potrafił przyładować z wolnego jak Roberto Carlos wink Mecze z
                                Atleticem, Borussią, lob Citki, Legia przegrywająca mistrzostwo w 5 minut...
                                człowiek był piękny i młody... Liga Mistrzów jakoś tak bliżej się wydawała...

                                Się rozmarzyłem...
                                • zamek Re: Mam odpowiedz 17.05.06, 00:28
                                  Weź nie mów, bo się ino łza w oku kręci... Byli czasy... A jeszcze wcześniej,
                                  jak żeśmy Liverpool tłukli, cała Jewropa oczy przecierała smile I ja, pacholęciem
                                  będąc, jeno piszczałem z uciechy przed czarnobiałym telewizorem produkcji
                                  unitrowej smile
                                  Ale może wrócą teraz do ekstraklasy, tylko na jak długo?
                                  • dobiasz Re: Mam odpowiedz 17.05.06, 09:04
                                    zamek napisał:

                                    > A jeszcze wcześniej,
                                    > jak żeśmy Liverpool tłukli, cała Jewropa oczy przecierała smile

                                    Tak stary to ja nie jestem, żeby to pamiętać. Pierwsze moje w miarę świadome
                                    wspomnienia futbolowe (tzn. wiedziałem kto gra z kim, o co gra, gdzie i kto
                                    chcę, żeby wygrał wink to ME w 1988 roku.
                                    • eeela Re: Mam odpowiedz 17.05.06, 10:01
                                      > Tak stary to ja nie jestem, żeby to pamiętać. Pierwsze moje w miarę świadome
                                      > wspomnienia futbolowe (tzn. wiedziałem kto gra z kim, o co gra, gdzie i kto
                                      > chcę, żeby wygrał wink to ME w 1988 roku.

                                      Dobiaszu, slyszalam kiedys te frazy niemal slowo w slowo od pewnego dobrego
                                      znajomego. Czy to nie ty? wink
                                      • dobiasz Re: Mam odpowiedz 17.05.06, 11:01
                                        eeela napisała:

                                        > Dobiaszu, slyszalam kiedys te frazy niemal slowo w slowo od pewnego dobrego
                                        > znajomego. Czy to nie ty? wink

                                        Jeśli ten Twój znajomy miał ksywę Dobiasz, albo podobnie na nazwisko, to byłem
                                        ja ;-P
                                        • eeela Re: Mam odpowiedz 17.05.06, 12:19
                                          Nie. W takim razie to nie ty. W takim razie znam kogos, z kim z pewnoscia
                                          okazalibyscie sie dobrymi kumplami wink))
                                          • dobiasz Fußball 17.05.06, 12:44
                                            eeela napisała:

                                            > Nie. W takim razie to nie ty. W takim razie znam kogos, z kim z pewnoscia
                                            > okazalibyscie sie dobrymi kumplami wink))

                                            A przynajmniej moglibyśmy przy piwie kilka meczów i goli powspominać wink Pewnie
                                            jesteśmy po prostu w tym samym wieku (jeżeli wiek w Twojej wizytówce jest
                                            prawdziwy, a Twój kolega jest od Ciebie trochę starszy, to bardzo
                                            prawdopodobne), stąd zbieżność pierwszego zapamiętanego wielkiego wydarzenia
                                            futbolowego.

                                            P.S. Czy są jakieś szerzej znane związki pomiędzy muzyką nas interesującą a
                                            futbolem, poza wymienionym już Haendlem? Powstało choć jedno dzieło inspirowane
                                            piłką (mam kilka płyt z muzyką kompozytorów latynoamerykańskich - bo ich
                                            podejrzewałbym o taką inspirację najprędzej - ale nic na ten temat nie ma)? A
                                            może jacyś wykonawcy/kompozytorzy są znanymi kibicami? Ja wiem tylko, że
                                            Preisner chodzi na Cracovię, ale on mało poważny jest wink

                                            P.S. 2 A może by tak osobny wątek na ten temat? Wydaje mi się, że w obliczu
                                            nadchodzącego Mundialu i tak nie unikniemy tej tematyki wink
                                            • eeela Re: Fußball 17.05.06, 12:54
                                              Pewnie
                                              > jesteśmy po prostu w tym samym wieku (jeżeli wiek w Twojej wizytówce jest
                                              > prawdziwy, a Twój kolega jest od Ciebie trochę starszy, to bardzo
                                              > prawdopodobne)

                                              A nie, nie jest starszy. Jest tylko geniuszem big_grinDD

                                              > P.S. Czy są jakieś szerzej znane związki pomiędzy muzyką nas interesującą a
                                              > futbolem, poza wymienionym już Haendlem?

                                              O nie, na pewno nie myslalam o Haendlu. Raczej sugerowalam sie znajomoscia
                                              Peresa. No i na punkcie futbolu ma swira ciezkiego.

                                              > P.S. 2 A może by tak osobny wątek na ten temat? Wydaje mi się, że w obliczu
                                              > nadchodzącego Mundialu i tak nie unikniemy tej tematyki wink

                                              Na pewno nie ja go zaloze. Jako baba specjalnie w pilce noznej nie widzaca dla
                                              siebie atrakcji, i tak jestem z siebie dumna, ze pojmuje roznice miedzy Real
                                              Madrid a FC Barcelona i rozumiem, ze zaden z tych klubow nie jest reprezentacja
                                              narodowa Hiszpanii big_grinDD
                                            • maro76 Re: Fußball 17.05.06, 13:00
                                              dobiasz napisał:


                                              >
                                              > P.S. Czy są jakieś szerzej znane związki pomiędzy muzyką nas interesującą a
                                              > futbolem, poza wymienionym już Haendlem? Powstało choć jedno dzieło
                                              inspirowane
                                              > piłką (mam kilka płyt z muzyką kompozytorów latynoamerykańskich - bo ich
                                              > podejrzewałbym o taką inspirację najprędzej - ale nic na ten temat nie ma)? A
                                              > może jacyś wykonawcy/kompozytorzy są znanymi kibicami? Ja wiem tylko, że
                                              > Preisner chodzi na Cracovię, ale on mało poważny jest wink
                                              >

                                              ja słyszałem ze Placido Domingo jest kibicem Realu, a Carreras Barcelony
                                              co do kompozytorów to Zamek jak wiadomo fanem Widzewa jestsmile)))
                                              przypomniałem sobie taką historyjke która Gustaw Holoubek opowiadał
                                              w Radiu Klasyka
                                              dotyczyło to Lutosławskiego i jakiejś drugiej osoby której nie pamiętam
                                              Lutosławski pewnego wieczora sie spytał tego drugiego: - Słuchaj, co sie dzieje,
                                              dlaczego ulice są puste, w ogóle ludzi nie ma?
                                              a tamten ,mowi ze Polska reprezentacja gra dziś mecz w eliminacjach do
                                              mistrzostw świata
                                              a Lutosławski: - słuchaj a o co chodzi w tej piłce nożnej?
                                              a tamten mu zaczał w żolnierskim skrócie tłumaczyc: no wiesz, jedenastu na
                                              jedenastu, biegają po trawie, chodzi o o to zeby pilka trafic do bramki
                                              przeciwnika
                                              Lutosławski: Hmmm, wiesz, o bardzo interesujące...

                                              świetna anegdota, Holoubek bosko opowiadał,a ja byłem zszokowany ze mezczyzna
                                              moze nie znac chocby ogolnie zasad gry w pilkesmile))))





                                              > P.S. 2 A może by tak osobny wątek na ten temat? Wydaje mi się, że w obliczu
                                              > nadchodzącego Mundialu i tak nie unikniemy tej tematyki wink

                                              taaaaaaak!smile))
                                              zeby tylko kibole nie ściągnęli w nadmiarzewink)
                                              • maro76 Re: Fußball 17.05.06, 17:58
                                                > > P.S. 2 A może by tak osobny wątek na ten temat? Wydaje mi się, że w oblic
                                                > zu
                                                > > nadchodzącego Mundialu i tak nie unikniemy tej tematyki wink

                                                chyba że w tym popiszemy skoro już taki dygresyjny się zrobił?smile
                              • dobiasz Re: Mam odpowiedz 17.05.06, 00:23
                                A jutro? Katalończycy, czy Kanonierzy? Savall czy Gardiner? wink
                                • zamek Re: Mam odpowiedz 17.05.06, 00:30
                                  Serce za Gardinerem, choć rozum za Savallem, a przecie to Barca sercem, a
                                  Arsenal rozumem gra wink
                                  • kanarek2 Re: Mam odpowiedz 17.05.06, 01:24
                                    Zgaduję, że panie Schaetz, Przemkowa i Ondine założą jutro wątek
                                    pt. "Roztropowicz" poświęcony racjonalnemu odżywianiu włosów i paznokci.
                                    • schaetzchen Re: Mam odpowiedz 17.05.06, 06:12
                                      kanarek2 napisała:

                                      > Zgaduję, że panie Schaetz, Przemkowa i Ondine założą jutro wątek
                                      > pt. "Roztropowicz" poświęcony racjonalnemu odżywianiu włosów i paznokci.


                                      A fe, Kanarku! Toż to stereotypy są! smile))))
                                    • zamek Ta jejku! 17.05.06, 09:11
                                      Na każdym forum jest taki obyczaj, że musi być chociaż jeden wątek, który w
                                      najzupełniej naturalny sposób staje się off-topicowy wink
                                    • dobiasz Re: Mam odpowiedz 17.05.06, 09:41
                                      kanarek2 napisała:

                                      > Zgaduję, że panie Schaetz, Przemkowa i Ondine założą jutro wątek
                                      > pt. "Roztropowicz" poświęcony racjonalnemu odżywianiu włosów i paznokci.

                                      Futbolowy sezon się dopiero zaczyna wink
                                  • dobiasz Re: Mam odpowiedz 17.05.06, 09:07
                                    zamek napisał:

                                    > Serce za Gardinerem, choć rozum za Savallem, a przecie to Barca sercem, a
                                    > Arsenal rozumem gra wink

                                    Ja i sercem i rozumiem za Gardinerem smile
                                  • maro76 Re: Mam odpowiedz 17.05.06, 12:44
                                    ja dziś za Savallemsmile)))
                                    zaiste pięknie gra, choć i Gardiner niezły

                                    moje pierwsze wspomnienia futbolowe to Heysel 85 niestety...
                                    a turniej to Mundial w Meksyku, rok później, to była magia!
    • littlun1 Re: teoria fałszu 14.05.06, 08:50
      Dodałbym jeszcze ze harmonia swita przejawia sie we wszystkich istotach nie tylko czlowieku. Nie sluszalem jeszcze praka ktory by fałszował
      • apfelbaum Re: teoria fałszu 14.05.06, 11:09
        Czy prak = ptak?
      • littlun1 Re: teoria fałszu 14.05.06, 11:18
        oj kurcze tak chodzilo mi o ptaka , przezywam koszmar mam zapalenie pluc i siedzac w takim stanie na forum popelniam ciagle literowki albo np napisalem do schaetzchen "moj drogi"
        • schaetzchen Re: teoria fałszu 15.05.06, 20:15
          Mój drogi, bardzo było mi miło smile

          PS płytę wysłałam dziś rano.
          • littlun1 do apfelbauma i schaetzchen 16.05.06, 06:34
            Serdeczne dzieki za te plyty jestem bardzo wdzieczny ,po tylu latach poszukiwan w koncu Sikorski zagosci u mnie smile
    • littlun1 Re: o globalizacji i muzyce 16.05.06, 06:50
      Na pewno wiecie co to jest noosfera .To taki biologiczny wytwor opisujący ujednolicanie ( co jest naturalnym i wystepujacym faktycznie procesem)sie ludzkosci na poziomie mentalnym .Chodzi o to ze , jak to juz jest widoczne jedna ideologia ta ktora jest poparta najwieksza silą militarną bedzie powoli znosic inny sposob bycia i myslenia . Poki co jest to w powijakach ( np wplyw kultury masowej usa ,unia europejska, czy wprowadzenie elementow kapitalistycznych w chinach) Ale juz za n lat cały swiat bedzie zywił sie HAMburgerami.A zeby zahaczyc o muzyke na poziomie popkulturalnym sluchamy juz tylko Mandaryny ktora jest strikte amerykanska .Miejmy nadzieje ze klasyka zachowa na zawsze swoja odrebnosc amen.
      • eeela Re: o globalizacji i muzyce 16.05.06, 15:02
        Na poziomie popkulturowym sluchamy tez ludowo zawodzacych Brathankow albo
        marokanskiego Habibi. To muzyka klasyczna jest o siedem nieb bardziej
        zunifikowana i zglobalizowana (elity i snobi na calym swiecie sluchaja tego
        samego), nie popkultura.
      • x-man66 Re: o globalizacji i muzyce 16.05.06, 15:19
        Nie rozumiem dlaczego za n lat świat będzie się zywił HAMburgerami ?

        • quasthoff Ham - burger 16.05.06, 15:37
          Ja z hamburgerami skończyłem już x lat temu i nie zamierzam do tego wracać. Mam
          takie skojarzenie: siedzę blisko końca końca taśmy z podobnymi jak ja,
          hamburgery przesuwają się powoli w moją stronę a następnie... domyślcie się.
          • maro76 Re: Ham - burger 16.05.06, 15:43
            oj, a ja ostatnio jadłem jak byłem na turnieju tenisowymsmile

            normalnie wziąłbym hotdoga ale nie było akurat to wziąłem
            hamburgerawink

            jak człowiek głodny to i hamburgera zje ze smakiemsmile
    • littlun1 HAMburgery 16.05.06, 15:58
      alez to bardzo proste Hamburger to symbol czegos nie mowilem tego doslownie a jak ktos chce znalezc potwierdzenie to polecam teksty dobiasza w watku mass media.
      • x-man66 hamburger - symbol 17.05.06, 11:37
        Czasem wytłumaczenie prostej rzeczy może sprawić problem.
        Może trzeba to powiedzieć dosłownie bez ozdobników, wtedy nie ma miejsca na
        interpretacje co kto chciał przez to powiedzieć jeśli zostało dosłownie powiedziane.
        Daltego zapytam czy hamburger jest symbolem a)naszych czasów b)kultury masowej
        c)szybkiego jedzenia d)kultury szybkiej konsumpcji a może innym symbolem ?
        No i dlaczego hamburger a nie np.pizza ?
    • littlun1 wyrazcie opinie !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! ! 17.05.06, 14:39
      Co sadzicie o Mili?? mam taki notatnik i wpisuje ile razy przewrocil się
      a- bez pomocy przeciwnika
      b- z pomocą
      c- swiadomie by sfingowac faul
      d- przewrocenie sado maso zwane tez transcendentnym ktore mogło zagrozic jego zyciu lub przykuc do lozka ( patrz ostatni "gol")
      • dobiasz Re: wyrazcie opinie !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 17.05.06, 15:18
        Jest taki moment, w którym Staś Drzewiecki musi stać się Stanisławem
        Drzewieckim. Mila ten moment przegapił i obawiam się, że niestety Janas także sad
      • maro76 Re: wyrazcie opinie !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 17.05.06, 18:03
        littlun1 napisał:

        > Co sadzicie o Mili?? mam taki notatnik i wpisuje ile razy przewrocil się

        fajnie,
        to może zacytuj co tam wychodzi z liczb?smile

        faktycznie jest jakiś ociężały, długo holuje pilke i czesto zapoznaje z murawą
        a nie tak dawno gdy jeszcze w Groclinie kopał był naprawde wielką nadzieją
        polskiej piłki, Kosecki mówił wtedy ze to jedyny polski piłkarz który by sobie
        poradził w lidze hiszpańskiej... minęło troche czasu i mamy zawodnika grzejącego
        ławe w Austrii.. niby jeszcze młody i różnie się może kariera potoczyć ale
        na razie wygląda na wzorcowy przykład zmarnowanego talentu


        > a- bez pomocy przeciwnika
        > b- z pomocą
        > c- swiadomie by sfingowac faul
        > d- przewrocenie sado maso zwane tez transcendentnym ktore mogło zagrozic jego
        z
        > yciu lub przykuc do lozka ( patrz ostatni "gol")
        • schaetzchen Re: wyrazcie opinie !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 17.05.06, 19:35
          Fajny wątek się zrobił smile Mówię to bez cienia ironii!!! Taka domowa,
          przyjacielska atmosfera w nim panuje smile
        • littlun1 Statystyka przewrocen Mili 17.05.06, 20:59
          a- 17
          b-30
          c-8(kiepski aktor?)
          d-2
          dodaje jeszcze przewrotki kolekcjonerskie (za ktore otrzymał kartki)- tu musicie mi pomoc ja znam tylko 1
          zaznaczam ze nie widzialem wszystkich występow Mili wiec granica blędu wynosi + - 100
    • maro76 Re: teoria fałszu 02.06.06, 00:35
      odgrzewam ten wątek bo czas odpowiednismile
      u nas wybrano utwor Milowicza jako hymn mundialowy
      a w Anglii jest zmutowane "Land of Hope and Glory" i pod tą miłą każdemu
      Angolowi muzyke grają w piłkę owieczkismile
    • littlun1 Milowicz 02.06.06, 08:19
      hahahahaha poziom "muzyczny" na poziomie naszych kopaczy .A jelen sie wypowiedzial tak- "byli od nas śipciejsi"tongue_out
    • littlun1 a co do fałszu 02.06.06, 08:22
      tytul wątku bardzo pasuje do milowicza i naszej reprezentacji - i tu sie doszukuje podswiadomego przejscia na ta tematyke

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka